Ośrodek Analizy Bioenergetycznej - Psychoterapia i praca przez ciało

Ośrodek Analizy Bioenergetycznej - Psychoterapia i praca przez ciało Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Ośrodek Analizy Bioenergetycznej - Psychoterapia i praca przez ciało, Usługi związane ze zdrowiem psychicznym, Ulica Racławicka 105, Warsaw.

Lekkość, swoboda, spontaniczność, zabawa, ciekawośćJak często te stany kojarzą nam się z terapią?Dla części takie zestaw...
10/05/2026

Lekkość, swoboda, spontaniczność, zabawa, ciekawość

Jak często te stany kojarzą nam się z terapią?
Dla części takie zestawienie może wydawać się dziwne.
Niezrozumiałe.
Możemy myśleć, że przecież w terapii nie o to chodzi - mamy otworzyć się i doświadczać bólu, nauczyć bycia dorosłym, wziąć odpowiedzialność za swoje życie, sięgać i przyjmować straty.Terapia ma nas zakotwiczyć w rzeczywistości i pomóc pożegnać różne iluzje, które umiejętnie zatrzymują nasz proces rozwoju.
Czy tylko?
Zapominamy, że po bólu może pojawić się miejsce na nowe w tym na przyjemność. Zdolność do jej odczuwania może być naszym cennym zasobem w radzeniu sobie z wyzwaniami codzienności.
Nauka bycia dla siebie dobrym może nam pomóc zatroszczyć się o głebokie potrzeby, często zakotwiczone w ciele, a nie wyobrażeniach jacy mamy być.
Terapia ma pomóc odzyskać naszą zdolność do odczuwania przyjemności.
Kreatywność ludzi dorosłych wyrasta z tych samych korzeni i tych samych motywacji, co twórcze zabawy dziecięce. Wynika z pragnienia przyjemności i potrzeby autoekspresji. Zgodne z prawdą postrzeganie swojej wewnętrznej rzeczywistości, świadomość kim się jest i co się czuje pomaga odróżnić zabawę, która dostarcza przyjemności od tej, która jest ucieczką od prawdziwego życia, czyli kolejną iluzją.
Jeśli ktoś znajduje przyjemność w codziennym życiu, nie ma powodu od niego uciekać.
Dla dziecka wszystko jest nowe, od rana coś odkrywa i może być w zadziwieniu. Jeśli żyjesz chwilą obecną możesz doświadczać życia w pełni.
Posłuchajmy naszych ciał - o co proszą, czego pragną, za jakimi doświadczeniami tęsknią.
Pozwólmy sobie czasami na naukę od dzieci!

03/05/2026

Zapraszamy do grup cyklicznych i na warsztaty weekendowe w Ośrodku Analizy Bioenergetycznej.
Grupy lowenowskie (w Analizie Bioenergetycznej) stwarzają możliwość poznawania i eksplorowania własnej ekspresji, pogłębiania czucia oraz rozwijania umiejętności rozumienia i akceptowania emocji płynących z ciała.
W grupie możemy rozpoznawać jak mam ja i jak mają inni. Uczymy się rozpoznawania i zmiany własnych wzorców reagowania i odczuwania. Często uświadomione wzorce na poziomie cielesnym bywają zaskakujące „to ja tak mam?”. Praca poprzez ekspresję, ruch, działanie, słowa w różnych relacjach w grupie umożliwia nie tylko eksplorowanie i poznanie, ale również realne zmiany w funkcjonowaniu.
Większość grup, które proponujemy nie wyklucza psychoterapii indywidualnej, a stanowi dobre jej uzupełnienie. Treści pojawiające się w trakcie cyklu mogą stać się „materiałem” w terapii indywidualnej.
Rozumienie człowieka w nurcie Analizy Bioenergetycznej jest bliskie myśli psychoanalitycznej i psychodynamicznej.

"Moje ciało"Gdybym miał/a się zatrzymać przy tych słowach co się pojawia? Jakie myśli, uczucia, odczucia w ciele?Czy to ...
26/04/2026

"Moje ciało"
Gdybym miał/a się zatrzymać przy tych słowach co się pojawia? Jakie myśli, uczucia, odczucia w ciele?
Czy to ja? Czy mogę powiedzieć "jestem" i odczuć to tu i teraz?
Czy ciało to dla mnie podmiot czy przedmiot?

Na co dzień nie zawsze udaje się nam być w połączeniu - być w tu i teraz. Szwankują nasze wewnętrzne granice. Nie dopuszczamy do świadomości niewygodnych uczuć czy myśli, niektóre z nich przejmują nad nami kontrolę. Nie bez powodu mówimy o ucieleśnieniu emocji: ciężko jest dotykać uczuć w odcięciu od ciała.
Ból emocjonalny odczuwany gdy jesteśmy ranieni przez ważnych dla nas ludzi, a taże ból fizyczny, taki jak ten wywołany traumą, odczuwane są w ciele.
Ból emocjonalny może się przejawiać fizycznie - np. poprzez bolesność w klatce piersiowej. Gdy uczucie bólu fizycznego czy emocjonalnego staje się przytłaczające możemy się od niego odłączyć. Odłączanie się może być pomocnym zasobem w trudnych sytuacjach. Jednak z czasem możemy się nauczyć odłączania gdy spodziewamy się zranienia, a nie tylko wtedy gdy sytuacje się wydarzają. Odłączanie się może stać się nową normą.
Gdy nie mamy połączenia z ciałem, możemy postrzegać je jako problem, ignorować, lekceważyć, naprawiać, czy zmuszać do wysiłku ponad nasze możliwości.
Ponowne połączenie z ciałem może nas przerażać, wzbudzać niepokój, nie jest czymś co zawsze daje się szybko osiągnąć. Jest to długotrwały i dobrze gdyby był cierpliwy, proces.

Nasza pamięć proceduralna jest zapisana w nawykowych postawach, gestach, napięciach mięsni. Proces sampoznania zyskuje nowy wymiar, gdy zaczynamy rozumieć nie tylko werbalną opowieść kim jesteśmy ale też wiedzę proceduralną zapisaną w ciele.
Ciało wyraźnie informuje nas o wewnętrznym zintegrowaniu lub zdezorganizowaniu. Czy moje ciało opowiada tę samą opowieść co moje słowa?
Zapraszamy na sesje indywidualne i do pracy grupowej aby lepiej poznawać siebie poprzez nasze ciała.

CIAŁO jest przeszłością człowieka. Historia naszego życia miała wpływ na nasze cielesne JA. Zapis ten utrwalił się w nap...
19/04/2026

CIAŁO jest przeszłością człowieka.

Historia naszego życia miała wpływ na nasze cielesne JA. Zapis ten utrwalił się w napięciach, w sposobie, w jaki oddychamy, poruszamy się, stoimy. Automatyczne reakcje w postaci na przykład zaciśniętej szczęki, wstrzymania oddechu, spięcia brzucha są czasem ledwo zauważalne, bo na tyle utrwalone, usztywnione, że nawet przestały być reakcją, stają się strukturą. To „słowa” dawnych wydarzeń, relacji, funkcjonowania, przetrwania. Ciało nauczyło się, jak radzić sobie z emocjami, które nie mogły zostać wyrażone.

Wydaje się, że przeszłość minęła, a jednak stale wpływa na to, jak przeżywamy teraźniejszość, a dotykanie tego, co było bolesne w przeszłości służy temu, żeby jutro mniej bolało. Odkrywanie i doświadczanie w relacji terapeutycznej własnych „słów” ciała pozwala najpierw lepiej zrozumieć siebie, a z czasem zmieniać to, co w teraźniejszości nie służy w relacji z innymi i z samym sobą. Szukanie własnego słownika i rozumienia wymaga cierpliwości, odwagi i czasu.

Trudno jest mówić o przyszłości bez przeszłości, a przeszłością człowieka jest jego ciało.

Zdjęcie: Unsplash

14/04/2026

Zapraszamy do Ośrodka Analizy Bioenergetycznej 👈 Tworzymy przestrzeń, w której możesz poznawać siebie.

TroskaCo to właściwie dla mnie znaczy?Czy umiem troszczyć się o siebie?Czy miałem kogoś kto troszczył się o mnie?Jeśli n...
12/04/2026

Troska

Co to właściwie dla mnie znaczy?
Czy umiem troszczyć się o siebie?

Czy miałem kogoś kto troszczył się o mnie?
Jeśli nie, na pewno jest mi teraz trudniej, częściej zostawiam siebie i swoje życiowe potrzeby.
Na działanie dla siebie nie mam już siły, wydaje mi się zbyt wymagające, kosztowne, podważam jego sens.

Dlaczego tak trudno jest postarać się dla siebie?
Wybrać - dobre jedzenie, ruch, odpoczynek, próbowanie nowych rzeczy.
Zamiast decyduje się na to co znane, wygodne lub odcinające np. zarwaną noc przy serialach z fast foodem.
Pseudotroska może być też ubrana w obwinianie się, oskarżenia -znowu nie zrobiłem tego co powinienem.

Troska nie zawsze służy pogłębianiu stanu komfortu, często związana jest z wychodzeniem z niego.

Ćwiczenie/ doświadczenie
Jak byłoby powiedzieć sobie patrząc w lustro, lub na zdjęcie:

(Imię) zatroszczę się o Ciebie. Sprawdźmy czego byś najbardziej potrzebował/potrzebowala?

Jakie uczucia wywołuje ten komunikat? Czy pojawia się potrzeba?

Możesz zacząć od uziemienia, rozwibrowania ciała, puszczenia głowy i wsłuchania się w siebie. Jakiego zatroszczenia dzisiaj potrzebuje?

Zacznijmy od jednej, małej rzeczy - pierwszego kroku.

ODRADZANIE SIĘ nie jest zwykle przełomem, jednorazowym aktem. Choć tak właśnie jest to utrwalane w przekazach literackic...
02/04/2026

ODRADZANIE SIĘ nie jest zwykle przełomem, jednorazowym aktem. Choć tak właśnie jest to utrwalane w przekazach literackich czy religijnych. W psychoterapii jest drogą, procesem powolnego integrowania tego, co zostało wyparte, zranione, niechciane. Ten proces oznacza więc dotykanie strat (coś już nie będzie możliwe) i fragmentów Ja, które kiedyś nie mogły zaistnieć

Właściwie odradzanie się oznacza doświadczanie ponownie „kryzysu”, z tym, że teraz w relacji psychoterapeutycznej. I ten fakt robi dużą różnicę. W bezpiecznym środowisku terapeutycznym możliwa jest reorganizacja mechanizmów obronnych, automatyzmów reakcji ciała, doświadczanie „wariantów” siebie w relacji.

Nieocenionym źródłem energii do odradzania i integracji jest nasze CIAŁO. Umożliwia nam ciągły powrót do własnych korzeni, zasobów i bezpieczeństwa. Tutaj możemy nieustannie szukać siły do ponownego i ponownego odradzania się.
Ten proces wymaga odwagi, bo oznacza zobaczenie siebie w całości, także w swojej kruchości, zazdrości, wrogości. To proces, który wymaga czasu, relacji i doświadczeń.

Może ten czas stanie się dla Ciebie impulsem do rozpoczęcia swojego procesu odradzania się.

Trud początku wspaniale ujął Wiesław Myśliwski
„(...) bo najciężej jest ruszyć. Nie dojść, ale ruszyć. Dać ten pierwszy krok. Bo ten pierwszy krok nie jest krokiem nóg, lecz serca.”

„Widnokrąg”, Wiesław Myśliwski

Nasz Zespół czeka na Ciebie

Czy jest możliwa głęboka zmiana bez znajomości siebie wynikającej z życzliwej ciekawości?Jednym z głównych celów terapii...
22/03/2026

Czy jest możliwa głęboka zmiana bez znajomości siebie wynikającej z życzliwej ciekawości?

Jednym z głównych celów terapii jest proces poznawania „ja”, który może pomóc w zmianie, zmniejszeniu cierpienia, rozwinięciu potencjału i zapewnieniu wystarczająco satysfakcjonującego życia.
Niektórzy twierdzą, że samopoznanie nie wystarczy. „Wszystko już wiem, rozumiem, a i tak nic się nie zmienia.” Czy o taki rodzaj poznania rzeczywiście chodzi?

Poznawanie bez osądzania, z akceptacją, z ciekawością kim jestem, a nie jaki powinienem być, czy jaki byłbym w wersji idealnej. Tak jak potrafimy przyglądać się dzieciom i zwierzętom, wspierać je w tym w czym jest trudno, pokazywać świat, rozwijać umiejętności, zachwycać się, a nie tworzyć im scenariusze i plany.
Zarzucamy opiekunom, że nie otrzymaliśmy różnych rzeczy, że to przez nich jest trudno. To często jest prawdą, boli, nie pozwala wyjść poza dziecięcą bezradność, prawdą też jest, że w dorosłości zaczyna się też nasza własna odpowiedzialność. Kiedy jest czas opłakać to czego nie było, dotknąć troskliwie ran, poczuć przerażenie czy bezradność, przejść żałobę i spróbować żyć najlepiej jak potrafię z tym co otrzymałem. Zaczynając od tego miejsca, w którym jestem.

Bardzo często utykamy rozwojowo w momencie pogodzenia się z tym, że nie wrócimy do przeszłości i nie naprawimy jej.
Akceptacja straty, przeżycie żałoby wiąże się z otwarciem się na nowe, dostępne, ciekawością drugiego, nie tylko zaproszeniem innych do odgrywania scenariuszy, które już znamy; idealnej relacji, która jest nieosiągalna czy też poczucia, że wszystko jest rozczarowujące, dla mnie nic nie ma.

Często role do których zapraszam innych są już we mnie – nieodstępnego, surowego czy pobłażliwego opiekuna, bądź, żeby sobie poradzić z uczuciami odrzucenia kogoś kto jest samowystarczalny i nikogo nie potrzebuje.

Gdybym spojrzał na siebie z miłością? Co bym zobaczył? Jeśli nie jest możliwa miłość to chociaż z ciekawością i próbą akceptacji?
Jakich słów, jakich komunikatów zabrakło, a które mogę zacząć próbować sobie dawać samemu?

Nie jest to łatwe. Nie jest to jednorazowe. To ciągły proces.

Czy umiem być nieoceniającym narratorem - nie tylko widzieć idealne życie, które według mnie zapewniłbym sobie ja „idealny”, i to jaki rozczarowujący jestem, że nie jestem w stanie sobie tego życia stworzyć.

Miłość nie jest o kontroli. Również do siebie samego.

Jaka jest moja przestrzeń sprawczości? Pomiędzy jest „do dupy” a będzie „idealnie”.... Co może być moje?

Dobra terapia jest procesem, który pomaga przejść przez te zagadnienia, zobaczyć siebie i innych bez gotowych scenariuszy.

Książka na te czasy. Jest próbą przyjrzenia się, co sprawia, że boimy się przeżywać życie w pełni. Refleksją nad tym, ja...
11/03/2026

Książka na te czasy.

Jest próbą przyjrzenia się, co sprawia, że boimy się przeżywać życie w pełni. Refleksją nad tym, jak współczesna kultura, rozwój cywilizacyjny promujący kontrolę, wydajność i racjonalność zamyka nam dostęp do tego, co "pomiędzy", co niejednoznaczne, uczuciowe, żywe, cielesne.

Sposobem na nieprzeżywanie odrzucenia, wstydu, braku bezpieczeństwa, a także leku przed upokorzeniem i karą jest kontrolowanie ciała.

Ceną za to dostosowanie jest pozbawienie się możliwości przeżywania intensywności życia również w tych pożądanych barwach przyjemności, radości, ekscytacji, spontaniczności i autentyczności.

Z przyjemnością informujemy, że 11 marca ma premierę najnowsze wydanie książki Aleksanda Lowena "Lęk przed życiem" Wydawnictwo Czarna Owca, którego patronem jest nasz Ośrodek Analizy Bioenergetycznej - Psychoterapia i praca przez ciało

Lowen wydał tę książkę 46 lat temu, jednakże nadal, a może tym bardziej, wydaje się aktualna. Niech stanie się pomocna w rozumieniu, jak kontakt z ciałem może przywracać do poczucia autentycznego osadzenia w życiu.

Recepty na czas chaosu. Czy macie własne? Podzielcie się w komentarzach.Na początek kilka od nas:1) Bezpieczeństwo - jak...
07/03/2026

Recepty na czas chaosu. Czy macie własne? Podzielcie się w komentarzach.
Na początek kilka od nas:

1) Bezpieczeństwo - jak szukać go w sobie?
Zacznijmy od uziemienia.
Uziemienie to nawiązanie energetycznego i fizycznego połaczenia z ziemią lup podłożem, tak by energia została skierowana w dół. W następstwie traumy, niepokoju wywołanego obawami przed rozczarowaniem ważnych dla nas osób lub innych trudnych wydarzeń tracimy "grunt pod nogami", energia napływa do górnej części ciała. Możemy zachłysnąć się powietrzem, spiąć ciało, unieść ramiona. Nie potrafimy w pełni doświadczyć stałości, "tu i teraz" oraz stabilnego poczucia "ja", które wyrasta z poczucia uziemienia. Chcąc się uziemić, musimy puścić kolana, rozluźnić mięśnie jednak bez zapadania się. Poczuć, że stoję na włanych nogach ale też mam podparcie podłoża. To praktyka na dłużej.

2) Bezpieczeństwo w innych - odbudowa relacji i więzi z grupą.
Proces, który można zapoczątkować w grupach ćwiczeniowych i terapeutycznych.
Co eksplorować?
Wyciąganie rąk do kontaktu, sięganie po kogoś, przyciąganie kogoś, stawianie granic, pokazywanie się z różnymi emocjami i komunikatami "jestem", "ja też potrzebuję", "daczego", "to było dla mnie trudne", "pomóż mi".
Obserowanie emocji, które się pojawiają przy mojej ekspresji, przy ekspresji innych.

3) Opowiadanie o sobie - dzielenie się werbalne tym co przeżywam, co dla mnie ważne, wymiany.

4) Sztuka - pełni funkcję zarówno terapeutyczną, jak i aktywistyczną, działając jako środek do porządkowania emocji, wyraz sprzeciwu wobec niesprawiedliwości oraz narzędzie budowania wspólnoty. Bywa źródłem wytchnienia lub inspiracją do działania.

Na koniec sięgniemy po poezję:

***(trzeba nam dużo prostych słów...)
Halina Poświatowska

trzeba nam dużo prostych słów
jak
chleb
miłość
dobroć
aby ślepi w ciemności
nie zgubili
właściwej drogi

trzeba nam dużo ciszy ciszy
i w powietrzu i w myśli
abyśmy usłyszeli głos
cichy nieśmiały głos
gołębi
mrówek
ludzi
serc

i ich bolesny krzyk
pośród krzywd
pośród tego wszystkiego
co nie jest
ani miłością
ani dobrocią
ani chlebem

LĘK PRZED ŻYCIEM jako sformułowanie wydaje się paradoksem. Każdy człowiek zaczyna życie pragnąc życia na poziomie biolog...
01/03/2026

LĘK PRZED ŻYCIEM jako sformułowanie wydaje się paradoksem.

Każdy człowiek zaczyna życie pragnąc życia na poziomie biologicznym i psychicznym. Instynktownie dążymy do zaspokojenia potrzeb, czujemy się przyjmowani przez świat (opiekunów) poprzez ich zaspokojenie, a także potwierdzanie naszego istnienia poprzez reagowanie na nas. Życie przejawia się wówczas w ciele poprzez ekspresję - płacz, krzyk, śmiech, gaworzenie, sięganie rączkami, wierzganie nogami, bulgotanie w brzuchu i wiele innych. Istnienie i bycie nie wymaga niczego więcej.

W czasie rozwoju spontaniczność, „zwierzęcość” i naturalność życia zostaje zakłócana przez pełne konfliktów normy kulturowe, władzę, deficyty relacyjne. Ciało staje się wówczas źródłem sygnałów, które utrudniają dostosowanie się do wymogów. Trzeba je nieświadomie blokować raz za razem. Niewyrażany gniew zaciska szczękę i gardło, powstrzymany płacz utrzymuje skurcz przepony i usztywnia klatkę piersiową. Na stałe.

„Koniecznym może być zatrzymanie szalonego pędu życia, zaczerpnięcie oddechu i odczuwanie. Podczas tego procesu możemy odczuwać ból, ale jeśli będziemy mieli odwagę go zaakceptować, to dostaniemy również prawdziwą przyjemność. Jeśli potrafimy stawić czoła wewnętrznej pustce, odnajdziemy spełnienie. Jeśli doświadczymy własnej rozpaczy, odkryjemy też radość. W tym terapeutycznym odkrywaniu siebie możemy potrzebować pomocy” pisze w 1980 roku Aleksander Lowen w książce „Lęk prze życiem”. Aktualne tym bardziej są te słowa obecnie. Jakże trudno być w pełni sobą i przyjmować to, co życie przynosi bez nadmiernej kontroli.

Odzyskując żywe ciało, odzyskujemy zdolność do odważnego, zaangażowanego życia.

Zdjęcie: Myles Tan

Adres

Ulica Racławicka 105
Warsaw
02-634

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ośrodek Analizy Bioenergetycznej - Psychoterapia i praca przez ciało umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij