10/11/2025
📸 Hejt zaczyna się od zdjęcia - O tym, jak publikowane przez dorosłych zdjęcia dzieci stają się bronią w rękach rówieśników — i nie tylko...
„To tylko zdjęcie z nocnika.”
„Taka słodka pupa z sesji noworodkowej.”
„Przecież to było dawno, on tego nie pamięta.”
„To tylko dla znajomych.”
Ale Internet nie zapomina. A dzieci — dorastają. I płacą za cudze decyzje.
🧠 Co widzi dorosły, a co czuje dziecko?
Dorosły widzi wspomnienie. Dziecko widzi kompromitację.
Dorosły widzi zabawną scenę. Dziecko widzi powód do wstydu.
Dorosły widzi lajki. Dziecko widzi komentarze, które bolą.
🧒 Hejt rówieśniczy nie zaczyna się w szkole
Zaczyna się od zdjęcia, które ktoś znajdzie. Od filmiku, który wypłynie. Od „żartu”, który krąży po klasie. Zdjęcie z nocnika staje się memem. Nagie zdjęcie z sesji noworodkowej trafia do grupy klasowej. Filmik z dziecięcym płaczem staje się viralem. To nie są wyjątki. To codzienność dzieci, które nie miały wpływu na to, co trafiło do sieci.
🚨 Konsekwencje? Czasem dramatyczne
Hejt rówieśniczy: wyśmiewanie, przezywanie, izolacja. Wstyd i wycofanie: dziecko przestaje ufać dorosłym. Autoagresja: w wieku dojrzewania wstyd może przerodzić się w samookaleczenia. Zaburzenia obrazu ciała: szczególnie u dziewcząt, które widzą swoje nagie zdjęcia z dzieciństwa w obiegu To nie są przewidywania. To realne historie dzieci, które dziś próbują odzyskać godność.
⚖️ A co mówi prawo?
Wizerunek dziecka to dobro osobiste chronione przez Kodeks cywilny. Rodzice mogą wyrażać zgodę na jego publikację, ale ta zgoda nie jest bezterminowa ani bezkarna. Po osiągnięciu pełnoletności dziecko może: zażądać usunięcia zdjęć ze wszystkich platform, wystąpić z roszczeniem o naruszenie dóbr osobistych, domagać się zadośćuczynienia finansowego za szkody emocjonalne lub społeczne. Rodzic może ponieść odpowiedzialność cywilną i finansową, jeśli zdjęcia naruszyły godność dziecka lub stały się źródłem hejtu.. Prawo nie chroni wspomnień. Chroni godność.
🛑 Ciemna strona Internetu — przemysł, który nie wybiera
Według raportów http://xn--dyurnet-xwb.pl/ i NASK:
Ponad połowa zdjęć dzieci wrzucanych do sieci trafia na strony o charakterze pornograficznym.
Zdjęcia z pozoru niewinne — dziecko w kąpieli, na plaży, na nocniku — są przerabiane przez sztuczną inteligencję na treści o charakterze seksualnym.
Zdjęcia dzieci są wykorzystywane do treningu modeli AI, które generują treści pedofilskie.
To nie są zdjęcia robione przez przestępców.
To zdjęcia wrzucone przez rodziców — z miłości, z dumy, z potrzeby pokazania światu, jakie mają cudowne dzieci. Ale świat nie jest tylko pełen lajków. Jest też pełen ludzi, którzy wykorzystają każde zdjęcie — każde ujęcie, każdą pozę — by stworzyć treści, które niszczą godność dziecka.
🧭 Co możemy zrobić?
Zanim wrzucisz zdjęcie — zapytaj: czy moje dziecko chciałoby, by to zobaczyli jego koledzy?
Zamiast publikować — zachowaj zdjęcie w albumie, nie w chmurze
Nie udostępniaj zdjęć nagości, nawet „słodkiej”
Nie publikuj zdjęć z nocnika, kąpieli, toalety, płaczu, histerii
Szanuj granice dziecka — nawet jeśli jeszcze nie umie ich nazwać
Edukuj innych dorosłych — bo jedno zdjęcie może trafić tam, gdzie nigdy nie powinno
🧡 Dziecko nie prosi o lajki.
Prosi o bezpieczeństwo. O godność. O to, by jego ciało nie było treścią. O to, by jego emocje nie były rozrywką. O to, by jego zdjęcie nie stało się materiałem dla przemysłu, który nie zna granic.
🤝 Od Fundacji Pozytywni
W Fundacji Pozytywni wierzymy, że ochrona godności dziecka zaczyna się od decyzji dorosłych.
Dlatego w ramach Akademii Rodzica Anna Blokus-Szkodzińska mówi dziś: Zatrzymaj się. Nie publikuj. Chroń. Bo jedno zdjęcie może stać się początkiem hejtu, którego nie da się cofnąć —
a czasem także początkiem sprawy sądowej. A w najgorszym scenariuszu — częścią przemysłu, który żeruje na bezbronności dzieci.
Zachęcamy, by ten wpis trafił do jak największej liczby rodziców — bo czasem jedno przeczytane zdanie potrafi zatrzymać emocjonalną krzywdę, zanim zdąży się wydarzyć.