24/11/2021
"Jakimi metodami pan pracuje?"
To pytanie pada czasem przy pierwszym kontakcie.
Jest to pytanie DOBRE, a zarazem NIEBEZPIECZNE.
Dlaczego DOBRE?
Jeśli pytasz otwarcie, dla uzyskania wiedzy czy wywołania twórczej rozmowy to super! Pytaj jak najwięcej! W takiej sytuacji, jeżeli rozwiązania, które proponuje trener nie pasują do tego, czego potrzebuje twój pies, albo nie pasują do twojego stylu życia i bycia, albo masz po prostu jakieś obawy – porozmawiaj o tym otwarcie. Jeśli pracujesz z odpowiednią osobą, na pewno coś konkretnego zaproponuje i znajdziecie razem dobre rozwiązania.
Dlaczego NIEBEZPIECZNE?
Jeśli wybierasz szkołę WYŁĄCZNIE ze względu na to, że pracuje taką, a nie inną metodą, możesz mieć kłopot. Co dzieje się, jeśli pies nie odpowie dobrze na dany typ szkolenia, a trener sam nie daje alternatywy?
Jeśli trafisz na odpowiednią osobę – powinna przekierować Cię do kogoś, kto w danym obszarze porusza się lepiej. Jeśli natomiast trafisz źle - stracisz przynajmniej jedną z trzech rzeczy: pieniądze, czas lub cierpliwość.
Możesz wtedy poznać uczucie jak to jest iść do wyjściowej bramki słysząc za plecami: „ten pies jest agresywny, z takimi nie pracujemy” ...lub dowiesz się jak to jest pracować tygodniami z miernymi efektami, ale za to w miłej atmosferze przy pysznych ciasteczkach (i nie chodzi tu o to, że mam coś przeciwko ciasteczkom, czy miłej atmosferze 🤗)
---------------
Wobec tego:
-„Jakimi metodami Pan pracuje?”
-„Dobieram metody i narzędzia do psa, którego mam przed sobą…nigdy odwrotnie!”
Moim zadaniem jako trenera jest mieć możliwie jak najdłuższą półkę w swoim „trenerskim warsztacie” i wiedzieć, kiedy użyć danego podejścia, metody czy narzędzia.
..i już 😁