Aneta Letachowicz Psychoterapeutka

Aneta Letachowicz Psychoterapeutka Psychoterapia Gestalt. Terapia przez ciało. Refleksje i życie :)

O tym pięknym i bezlitośnie niedoskonałym (bo życiowym)procesie jakim jest psychoterapia, polecam uwadze :)
25/03/2026

O tym pięknym i bezlitośnie niedoskonałym (bo życiowym)procesie jakim jest psychoterapia, polecam uwadze :)

"Współczesna pogoń za samorozwojem i mitycznym stanem przepracowania napędzana jest głębokim poczuciem niewystarczalności. Bycia niejakimś, niejakąś, innym, inną niż reszta. A w świecie, w którym ignoruje się uwarunkowania ekonomiczne, polityczne czy społeczne, jednostka staje się w pełni odpowiedzialna – i za swoje sukcesy, i za wszelkie porażki. Jesteśmy więc samotnymi i wyizolowanymi społecznie wolnymi elektronami, które system ograbił z poczucia łączności z drugim człowiekiem.
Dlatego trafiamy do gabinetów terapeutycznych z nadzieją, że można żyć pełniej, nie czuć dojmującej pustki i bezsensu. Tyle że, idąc do psychoterapeuty, nigdy nie będziemy mieć pewności, że tym razem będzie inaczej. Że tym razem nie będziemy kręcić się w kółko z tym samym problemem. Że dzięki jednemu protokołowi uporamy się z przeszłością raz na zawsze. Złudzenie, że psychoterapię da się wyczerpująco ująć w ramach jednego, dogmatycznego podejścia, ignorując dorobek pozostałych nurtów czy niemierzalny czynnik ludzki, który odgrywa nieocenioną rolę w pracy z pacjentem, jest, no właśnie, złudzeniem. Proces terapeutyczny nadal będzie nieść za sobą ryzyko porażki, braku zmiany, czasem nawet chwilowego pogorszenia. Nikt nie da pacjentowi czy pacjentce gwarancji sukcesu. I dobrze, bo byłoby to skrajnie nieetyczne. Podejmując się pracy nad sobą, będzie trzeba zmierzyć się z tym, że ta praca nie od razu przyniesie ulgę. Że czasem jakiś niekontrolowalny element jak ton głosu czy spojrzenie terapeuty rozłoży nas na łopatki i będzie tym czymś, co przechyli szalę i doprowadzi do zmiany. I że będzie to nie do odtworzenia, nie do zmierzenia, i że dla nas samych będzie to kompletnie niezrozumiałe. A jednak coś to w nas ruszy. I że czasem, w sytuacjach niełatwych do diagnostycznego zaszufladkowania, najrzetelniej przebadany protokół niewiele zdziała, zostawiając nas z poczuciem frustracji i bezsilności.
Decydując się na to, żeby rozpocząć proces psychoterapii i zajrzeć we własną historię, obdarzyć ją troską i uwagą, warto pojednać się z tym, że ta historia nie zawsze odwdzięczy się natychmiastowymi sukcesami i rozwiązaniami. Czasem po dwóch krokach naprzód będzie trzeba o jeden się cofnąć. A to nam się zazwyczaj nie podoba. Tak samo jak fakt, że terapeuta nie zna odpowiedzi na najbardziej nurtujące nas pytania, przyjmuje niekiedy postawę niewiedzenia, zamiast szukać jednoznacznych wyjaśnień złożonych problemów, i nieustannie weryfikuje, czy postawione przez niego robocze hipotezy są wciąż aktualne.
Ale pomimo tych wszystkich trudów, rozczarowań i ambiwalencji wejście w proces terapeutyczny z czasem może pomóc nadać naszym doświadczeniom znaczenie i opowiedzieć je sobie inaczej niż dotychczas. Sprawić, że łatwiej będzie poukładać się zarówno z wszystkim tym, co nam się przydarzyło, jak i tym, czego nam w przeszłości zabrakło. I z cierpliwością, której nie było nam dane wcześniej zaznać, znosić własne frustracje i mieścić w sobie sprzeczne emocje. Praca nad sobą nie niesie gwarancji lżejszego życia. Jest natomiast jedyną znaną mi drogą do lepszego zrozumienia, z czego się składamy, jak nasza przeszłość przenika wszystko to, czego doświadczamy dzisiaj, co z tego jest nasze, a co należy do tych, którzy kiedyś decydowali za nas. I dokąd chcemy dalej zmierzać, tak aby mieć poczucie wpływu na to, jak wygląda nasze dorosłe już życie. Paradoksalnie w toku pogłębionej pracy nad sobą przestajemy się tak bardzo nami samymi interesować. Zaciekawiamy się natomiast tym, co dookoła nas, co ponadjednostkowe i sensotwórcze. I w tym zwrocie dostrzegam moment niezwykłej ulgi."

K**a Wojtkiewicz, Sobą zajęci, Wyd. Agora
fot Krisjanis Mezulis

Zapraszam już 8-9 sierpnia na warsztaty "Pracy ze snami". Będzie badanie nieuświadomionego, ucieleśnianie, Gestalt, Jung...
09/06/2025

Zapraszam już 8-9 sierpnia na warsztaty "Pracy ze snami". Będzie badanie nieuświadomionego, ucieleśnianie, Gestalt, Jung i metody wglądowe :) Zapraszam do zapisów!

27/05/2025
Kochane mamy w dzisiejszym Dniu przesyłam Wam słowa mojej koleżanki, która pięknie ujęła myśli i emocje z tym Dniem zwią...
26/05/2025

Kochane mamy w dzisiejszym Dniu przesyłam Wam słowa mojej koleżanki, która pięknie ujęła myśli i emocje z tym Dniem związane

🧡🤎❤️ Wysyłam dziś dużo ciepła:
- dla wszystkich mam, które wkładają wiele trudu i miłości w wychowanie swoich dzieci

- dla wszystkich mam, które straciły swoje dzieci

- dla wszystkich mam, które mają trudne relacje ze swoimi dziećmi

- dla mam pogubionych, zmęczonych, w niepokoju...

- dla mam, które czują się opuszczone

- dla wszystkich dzieci, które mają trudną relację z mamą i dla których dzisiejszy dzień jest wyjątkowo trudny

- dla dzieci, które opłakują stratę mamy

- dla dzieci opuszczonych, skrzywdzonych, które nie zaznały miłości macierzyńskiej (o której tak wiele dowiedzą się dziś w mediach)

- dla wszystkich osób, które pragną być mamami, a nie mogą

- dla wszystkich, którzy nie są mamami, a wciąż słyszą: "Kiedy dziecko?"

- dla wszystkich osób, które na różne sposoby matkują innym istotom i karmią świat swoją dobrocią i czułością

- dla wszystkich, którzy potrzebują dziś przytulenia ❤️.

Zapraszam po garść informacji na temat metody psychoterapeutycznej, w której się aktualnie szkolę - czym jest Analiza Bi...
15/05/2025

Zapraszam po garść informacji na temat metody psychoterapeutycznej, w której się aktualnie szkolę - czym jest Analiza Bioenergetyczna, inaczej - metoda pracy z ciałem Lowena

Bywa, że słowo „bioenergetyczna” w nazwie powoduje, że Analiza Bioenergetyczna jest mylona z bioenergoterapią. Dlatego dla jasności chciałabym napisać kilka zdań o tym, czym jest Analiza Bioenergetyczna. Na początek, kilka zdań wyjaśnienia, skąd się wywodzi.

ANALIZA BIOENERGETYCZNA, w skrócie BIOENERGETYKA, to somatyczna terapia psychodynamiczna integrująca ciało, umysł, emocje i relacje.

Wyłoniła się z psychoanalizy. Już Freud wskazywał na konieczność włączenia fizycznej perspektywy do pracy psychoterapeutycznej, jednak to jego następcy – Wilhelm Reich i Alexander Lowen - uzupełnili teorię psychoanalityczną o treści fizyczne i behawioralne, wypracowując metodę obejmującą całą osobę, jej ciało i umysł.

WILHALM REICH skupił się na badaniu związku pomiędzy organizacją psychiczną a organizacją somatyczną człowieka. Postulując ideę jedności psychosomatycznej, stworzył pojęcie „pancerza charakteru”, czyli psychosomatycznych mechanizmów wykształconych w dzieciństwie przejawiających się w postawie, we wzorcach reakcji, a także w zahamowaniach ruchliwości, oddychania i ekspresji. Te wzorce chronicznego napięcia mięśniowego, postrzegał jako somatyczne korelaty mechanizmów psychicznych, spełniających funkcję powstrzymywania impulsów i emocji w ogóle.
Celem pracy Reicha było bezpośrednie działanie na strukturę zbroi mięśniowej w celu rozluźnienia napięć oraz stworzenia bardziej adaptacyjnych mechanizmów regulacyjnych.

ALEXANDER LOWEN, jego pacjent, uczeń i kontynuator, potwierdził funkcjonalną tożsamość ciała i umysłu oraz wynikającą z niej podwójną regulację w hamowaniu ekspresji emocjonalnej, zarówno na poziomie psychicznym, jak i somatycznym. Jego olbrzymim wkładem było stworzenie własnych koncepcji teoretycznych, takich jak ugruntowanie, struktura charakteru i jej typologia, oraz wypracowanie zestawu ćwiczeń – interwencji pozwalających na pracę z psychosomatycznymi obronami klienta oraz integrację skonfliktowanych aspektów ciała i psychiki.

I to Alexandra Lowena uważa się za twórcę bioenergetyki, nazywanej dlatego również metodą Lowena.

Majówka 2025🌳💚
04/05/2025

Majówka 2025🌳💚

Słowo (nie tylko) na niedzielę.

A gdyby tak...
ASAP - A Spokojnie(j), A Powolutku...

Agnieszka


29/04/2025
Zostając sam na sam ze sobą…………………………………………………………………………………………………………Po wczorajszej superwizji zostały ze mną takie słowa:...
27/04/2025

Zostając sam na sam ze sobą
…………………………………………………………………………………………………………

Po wczorajszej superwizji zostały ze mną takie słowa: z czym zostaję, gdy jestem sama ze sobą? Ciekawe, zwłaszcza, że padły tuż przed
wyjazdem, by spędzić osobny czas.

A więc za mną aktualizacja siebie, poza rolami, poza zajęciami, poza wypełnianiem czasu innymi osobami, gdzie produkuję emocje „w reakcji na…”.
Co ze mną, jak mi jest? Z czym chodzę, „kto jest w środku?” jak śpiewała Kasia Nosowska.

A tu różnie. Niepewności, niepokoje, zachwyty i chwile samotroski. Nie są to najłatwiejsze spotkania. Ale owocne. Zawsze. Bardzo własne. I kiedy - ostatecznie przyjęte w całości - napełniające.

Polecam Wam takie spotkania ze sobą - z osobą, z którą jesteście i będziecie nieustannie, do końca życia. Znajdźcie dla niej czas i miejsce. ⏳🍀🤲

A na zdjęciach momenty zachwytu Poznań🐐🐐

Zaproszenie do zwrócenia się do swojego wnętrza, zwłaszcza gdy jest trudno to odruchowo zrobić 🍀
26/04/2025

Zaproszenie do zwrócenia się do swojego wnętrza, zwłaszcza gdy jest trudno to odruchowo zrobić 🍀

BYĆ W KONTAKCIE Z CIAŁEM

"Wracam do domu po dniu załatwiania spraw na mieście i natychmiast szukam pilota do telewizora. Zanim nacisnę guzik, przypominam sobie, że mam zaprzestać tego nawykowego odwracania uwagi i zwracam się ku swojemu wnętrzu.

W pierwszym momencie uświadamiam sobie istnienie pędzących myśli. Są jak rojące się muchy. Pozwalam by ta nieprzyjemna jakość
przeniknęła moją świadomość. Gwar myśli się wzmaga, a moja świadomość przechodzi do napięcia w ciele, szczególnie tego, które czuję w klatce piersiowej.

Po chwili zaczyna do mnie docierać odczucie niewygody i bólu - zdaje się zmieniać miejsce. Zauważam, że moje myśli zwalniają, a ja oddycham głębiej, łatwiej. Widzę ulotne obrazy wydarzeń tego dnia.

Mija trochę czasu, doświadczam bólu narastajacego w tyle głowy. Jestem niespokojny - czuję drżenie w nogach i rękach. Myślę o tym, by wstać i czymś się zająć. Jednak siedzę. Wkrótce zauważam, że głowa chce się skłonić do przodu. Rozwija się to w rytmiczny, delikatny, kołyszący ruch.

Zauważam ciepło w dłoniach, a gdy pojawia się w nich mrowienie, zdaję sobie sprawę z tego, jak zimne były do tej pory. Odczuwam lekkie ciepło w brzuchu, na które zwracam uwagę, gdy wzmaga się i rozszerza.

Dzwoni telefon - działa mi to na nerwy, irytuję się. W moich ramionach pojawia sie napięcie, ale mija, gdy słyszę ptaki śpiewające za
oknem.

Następną rzeczą, docierającą do mojej świadomości jest obraz pewnego starego przyjaciela. Na to wspomnienie doświadczam ciepłych uczuć. W mojej klatce piersiowej pojawia się wrażenie przestronności. Jest pełne i krągłe. W tej przestrzeni doświadczam "odczutego obrazu" przyjaciela. Dodaję słowo "zadowolenie", czując spokojny, miękki, pulsujący przepływ w rękach i nogach. Jestem zadowolony."

Peter A.Levine, Obudźcie tygrysa. Leczenie traumy.

Serdecznie zapraszam do nawiązywania kontaktu z ciałem na sesjach TRE®️, gdzie uczymy się kierowania uwagi na ciało i podążania za subtelnymi wrażeniami.

🌀 CYKL SESJI TRE - MAJ - WROCŁAW

Dorota Zając TRE, Lowen

Adres

Wita Stwosza 5A
Warsaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Aneta Letachowicz Psychoterapeutka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij