04/11/2025
Nie lubię, kiedy przy okazji MOVEMBER w medialnej narracji nadużywa się słów "rak", "nowotwór", bo mam wrażenie, że z pierwszego planu znika społeczny i edukacyjny cel tej akcji, czyli uświadomienie funkcji i wartości, jaką mają dla mężczyzn (i pośrednio - kobiet) - zdrowe jądra i prostata.
Owszem, chodzi o profilaktykę nowotworową, ale może warto częściej podkreślać DLACZEGO mamy badać jądra i prostatę (a przy okazji nie zapominać o prąciu i piersiach)?
Z czym wiąże się brak tych narządów albo ich uszkodzenie w skutek powikłań wynikających z metody leczenia? Jak będzie wyglądać ich życie PO wyleczeniu raka jądra, czy raka prostaty?
Dlatego dzisiaj ten post - krótkie przypomnienie, że te narządy pojawiają się w naszym życiu płodowym i powinniśmy o nie dbać przez całe życie.
Bo prostata to nie tylko "brak problemów z siusianiem", ale też wytrysk i erekcja. Bo jądra, to nie tylko "najlepiej, żeby były duże", ale przede wszystkim Twoja szansa na posiadanie biologicznego potomstwa, czy prawidłowa gospodarka hormonalna, która może Cię napędzać albo po prostu rozwalać Twoje codzienne funkcjonowanie.
No i jeszcze p@nis. Nawiasem mówiąc - przydałoby się mówić o jego funkcji i zdrowiu znacznie więcej - chociażby po to, żeby niektórych mężczyzn wyprowadzić z krainy fantazji i bajek (w tym p*rno - bajek).
A jakie jest Wasze zdanie? Myślicie, że więcej szans na dotarcie np. do mężczyzn mają hasła w stylu: "Twoje plemniki mają marzenia. Daj im szansę", czy bezpośrednie zachęcanie do badań i pokazywanie twardych statystyk z ich negatywnym trendem?
Odpowiedź: "krótki, żołnierski komunikat od mojej żony" nie liczy się, bo wiem, że to zawsze działa 😁