13/02/2026
Dzisiaj Dzień Kochania Siebie. I tak sobie myślę, czym to Kochanie siebie jest. Za każdym razem, kiedy widzę takie hasło, mam wrażenie, że sprowadzamy coś bardzo ważnego do estetyki w postaci kubka z napisem "self love" albo do deklracji-hasztagu, który ma nas na chwilę podnieść na duchu.
A miłość to ani nastrój, ani deklaracja, ani tym bardziej emocja. Nie ma takiej wyizolowanej emocji jak miłość - na to, co nią nazywamy, składa się szereg POSTAW i ZACHOWAŃ, jak np. szacunek, bycie w prawdzie, dbanie o siebie, słuchanie się, czyli finalnie codziennych DECYZJI wobec siebie.
To jest to jak siebie traktujemy w małych sprawach i tych całkiem wielkich. Miłość to np:
- powiedzenie „nie”, kiedy chcieliśmy powiedzieć „nie”
- brak przeprosin za cos, za co nie trzeba przepraszać
- nie umniejszenie swojego suckesu, żeby nie wyjść na "za dużo"
- nie udawanie, ze jest ok, jeśli nie jest
ale też miłość do siebie to:
- dbanie o relacje - bo dbając o relacje, mówiąc tym, którzy są dla nas ważni, ze są ważni, to nie tylko dbanie o relacje, ale przede wszystkim o siebie i jakość swojego życia
- przeproszenie kogoś za swoje niemile zachowanie, uznanie go
- ale tez np. przyjecie przeprosin.
Miłość do siebie to tez swiadomosc własnych ograniczeń 🙂
I uczenie się, ze miłość nie jest tożsama z ciągłym samodoskonaleniem. Mam wrażenie, ze dzisiaj miłość ma polegać głównie na "stawaniu się lepsza wersja siebie". I jak juz influenserskim świecie przestały się pokazywać posty o konkurowaniu z innymi osobami, to teraz można konkurować ze sobą z wczoraj. Temu, wg mnie, jest daleko do miłości. Wątpię, czy presja na wynik, na ciśnięcie siebie z naprzemiennym obwinianiem i niezadowoleniem, jest postawą łagodności i dbałości. Wcale w miłości o to nie chodzi, żeby być bardziej produktywnym, bardziej świadomym, bardziej efektywnym, znać się na wszytskim. Miłość to postawa tego, ze potrafię być po swojej stronie również wtedy, kiedy jest niedobrze, kiedy jest zmęczenie lub wyczerpanie. I to ni mniej ni więcej tylko to, ze nie buduję własnej wartości na ciągłym poprawianiu siebie i nie uzależniam prawa do siebie: do regeneracji i przyjemności od listy zrealizowanych zadań.
Więc jeśli miłość do siebie jest czymś w istocie - to odpowiedzią na pytanie: Jak ja ze sobą rozmawiam?