Centrum JUVARE

Centrum JUVARE – i to dosłownie. Od lat organizujemy wyjazdy, które wciągają tak, że po powrocie chce się o nich opowiadać każdemu.

Nawet obóz terapeutyczny może być przygodą, którą pamięta się długo po tym, jak ostatnie ślady błota znikną z butów.

🌱Wiosna to moment, w którym trochę łatwiej zauważyć zmianę. Czasem dużą, a czasem bardzo małą, ale ważną. A Wielkanoc ty...
03/04/2026

🌱Wiosna to moment, w którym trochę łatwiej zauważyć zmianę. Czasem dużą, a czasem bardzo małą, ale ważną. A Wielkanoc tylko to wzmacnia - przynosi nowy początek i trochę więcej przestrzeni na to, żeby coś poukładać od nowa.

Życzymy Wam właśnie takich zmian. Spokojnych kroków do przodu, więcej zrozumienia dla siebie i dla innych. I trochę lżejszych codzienności. Bo wiemy, że za wieloma historiami stoją wysiłek, decyzje i często rzeczy, których nie widać na pierwszy rzut oka. Dlatego tym bardziej - niech ten czas będzie naprawdę dobry.

A gdzieś obok tego wszystkiego niech pojawi się też myśl o lecie. O odpoczynku, który jest czymś więcej niż tylko przerwą - czasem na złapanie oddechu, odbudowanie sił i bycie razem trochę inaczej niż na co dzień.

🌼🐣 Wesołych Świąt Wielkanocnych! 🐰🌿

Naprawione! Strona i skrzynki mailowe znów działają! Piszcie do nas, czekamy!
01/04/2026

Naprawione! Strona i skrzynki mailowe znów działają! Piszcie do nas, czekamy!

Mamy dziś małe kłopoty techniczne. Nasza strona internetowa i poczta mailowa są chwilowo niedostępne, więc jeśli próbuje...
31/03/2026

Mamy dziś małe kłopoty techniczne. Nasza strona internetowa i poczta mailowa są chwilowo niedostępne, więc jeśli próbujecie się z nami skontaktować możecie mieć wrażenie, że „zniknęliśmy”. Spokojnie, jesteśmy 🙂

Działamy normalnie i jesteśmy dostępni:
📞 pod telefonem: 666 196 220
📩 pod tymczasowym adresem mailowym: centrum.juvare.travel@gmail.com

Dziękujemy za wyrozumiałość i chwilę cierpliwości - wrócimy do Was najszybciej, jak się da.

☀Wakacje to nie jest czas na siedzenie w miejscu. W wakacje dużo się u nas dzieje. Rowery. Jezioro. Las. Zajęcia w grupa...
13/03/2026

☀Wakacje to nie jest czas na siedzenie w miejscu. W wakacje dużo się u nas dzieje. Rowery. Jezioro. Las. Zajęcia w grupach. Wieczorne gry. Ogniska. Wycieczki. Czasem trochę zmęczenia, często dużo śmiechu. U nas wakacje są intensywne. Bo takie właśnie powinny być.

Ale w tej intensywności jest coś jeszcze. Jest zrozumienie. Dla dzieci, które nie zawsze odnajdują się na zwykłych obozach. Dla tych, które potrzebują trochę więcej uwagi, przewidywalności i dorosłych, którzy potrafią zobaczyć więcej niż tylko „trudne zachowanie”.

Bo prawda jest taka, że w grupie dzieci nie zawsze jest łatwo. Zdarzają się konflikty. Ktoś się zdenerwuje. Ktoś powie coś mniej eleganckiego. Czasem emocje wyprzedzą rozsądek. Czasem ktoś potrzebuje chwili, żeby się pozbierać. I to jest w porządku.
Naszą rolą nie jest udawanie, że wszystko zawsze przebiega idealnie. Naszą rolą jest pomóc dzieciom przez to przejść: nazwać emocje, zatrzymać sytuację zanim się rozpędzi, pokazać inne rozwiązania, czasem po prostu być obok.

Bo wakacje to nie tylko przygoda i aktywność. To też miejsce, w którym można trochę potrenować bycie razem z innymi. I przekonać się, że nawet kiedy coś pójdzie nie tak świat się od tego nie kończy.

Dlatego nasze wyjazdy mają swoją specyfikę:
🌿 mniejsze grupy
🌿 codzienny program zajęć z elementami pracy nad emocjami i relacjami
🌿 dużo ruchu i aktywności w naturze
🌿 kadra, która rozumie dzieci z trudniejszymi doświadczeniami

Nie robimy wakacji „pod linijkę”. Robimy wakacje, w których dzieci mogą przeżyć coś dobrego. Wszystkie informacje są tutaj: 👉 https://www.juvare.pl/wakacje-2026/

A jeśli zastanawiacie się, czy to dobry wyjazd dla Waszego dziecka po prostu napiszcie lub zadzwońcie. Często jedna rozmowa wyjaśnia więcej niż cały opis na stronie. 🙂

Pani Poseł, dziękujemy za to spotkanie i za bycie naprawdę blisko.Blisko dzieci, ich historii i emocji bo tylko taka obe...
27/01/2026

Pani Poseł, dziękujemy za to spotkanie i za bycie naprawdę blisko.
Blisko dzieci, ich historii i emocji bo tylko taka obecność pozwala zrozumieć, z czym one się mierzą na co dzień.

Dla naszych dzieciaków to nie była „wizyta”. To było doświadczenie bycia wysłuchanym. Poczuli się ważni. Zauważeni. Usłyszani.
Zobaczyli, że są dorośli, dla których ich pytania i przeżycia naprawdę mają znaczenie - nie w teorii, nie w procedurach, ale tu i teraz.

Dziękujemy za uważność, za otwartość i za rozmowę bez skrótów myślowych. Takie spotkania zostają z dziećmi na długo - budują poczucie sprawczości i wiarę, że ich głos może coś zmienić. I za to właśnie dziękujemy 🌱

❄️ FERIE 2026 w Kniei – ruszamy!❄️Dzieci potrzebują ruchu, emocji i poczucia, że coś im się udaje. Dlatego tej zimy zapr...
13/11/2025

❄️ FERIE 2026 w Kniei – ruszamy!❄️Dzieci potrzebują ruchu, emocji i poczucia, że coś im się udaje. Dlatego tej zimy zapraszamy na ferie w zupełnie nowej formule – bardziej aktywnej, bardziej kreatywnej i dużo bardziej wciągającej.

⛄ Zamiast tradycyjnych zajęć – system wyzwań i konkursów, w których każde dziecko może zabłysnąć: w 🏀 sporcie, 📸 fotografii, 🎨 plastyce, 🍕 kulinariach, a nawet w… dobrych manierach. Punkty zdobywa się nie tylko za wyniki, ale też za 🤝 współpracę, 💬 życzliwość, ⏳ cierpliwość i ❤️ pomoc innym.

🔥 Co czeka dzieciaki w zimą Kniei?
• Fotografia w mini-studio z drukiem własnych pamiątek
• Wrotki i rolki na naszej hali sportowej
• Zajęcia plastyczne i kulinarne
• Turnieje sportowe, ogniska, wieczorne integracje
• Przy zimie – sanki, lodowisko i gorące kakao
• Przy wiośnie – rowery i leśne wyprawy

A do tego – Knieja po dużej metamorfozie! Nowe podłogi i łazienki, akustyczne drzwi z zamkami elektronicznymi, telewizja hotelowa oraz monitoring z ponad 30 kamerami. Jest wygodniej, bezpieczniej i po prostu przyjemniej. Warto zobaczyć, jak bardzo zmieniła się Knieja od zeszłej zimy. 🏡

📅 Terminy: 24 stycznia – 21 lutego 2026
📍 Miejsce: Kompleks Rekreacyjny Knieja, Rajgród

👉 Pełna oferta i szczegóły: www.juvare.pl/ferie-2026

🍂 Zbliżamy się do końca. W czwartek wyjeżdża ostatni turnus. Jeszcze kilka dni, jeszcze kilka wspólnych posiłków, kilka ...
25/08/2025

🍂 Zbliżamy się do końca. W czwartek wyjeżdża ostatni turnus. Jeszcze kilka dni, jeszcze kilka wspólnych posiłków, kilka zajęć, rozmów, sprzeczek, śmiechów i wieczornego szykowania się do ciszy nocnej. Jeszcze ostatnia wycieczka, ostatnia kontrola kuratorium, ostatnie pakowanie rzeczy w szafkach i pytania „czy to moje skarpetki?”.

W powietrzu czuć jesień. Jest chłodno, pochmurno, deszczowo. Coraz częściej sięgamy po ciepłą herbatę zamiast lodów, a cieplejsze dresy zastępują stroje kąpielowe. Jezioro zamieniamy na planszówki, a plażę – na wieczorne rozmowy pod dachem.

Czujemy koniec wakacji. W powietrzu – coraz chłodniejszym i bardziej wilgotnym. W liściach, które zaczynają spadać z drzew. W deszczu, który od kilku dni nie daje za wygraną. I w tym specyficznym zmęczeniu, które pojawia się pod koniec sierpnia.

Bo tak, wakacjami też można się zmęczyć. Zwłaszcza jeśli spędziło się z nami miesiąc albo dłużej. Zwłaszcza jeśli codziennie trzeba było być w grupie. Dostosować się. Rozmawiać. Czekać na swoją kolej. Uczyć się siebie i innych. Zwłaszcza jeśli ma się za sobą rok pełen wyzwań, a lato było pierwszą od dawna szansą, żeby naprawdę pobyć dzieckiem.

Niektóre dzieci już wyraźnie potrzebują ciszy, własnego łóżka, swojej poduszki i nikogo, kto pyta, czy zrobiłeś porządek w szafce. To zmęczenie widać w oczach, w ruchach, w potrzebie schowania się pod kocem. I my to rozumiemy. 🌧 Pada. Jest zimno. Wieje. To był długi, intensywny, piękny czas. Jeszcze nie kończymy. Ale już powoli pakujemy w głowach to, co było dobre – żeby starczyło do kolejnych wakacji. 💛

„Dlaczego każecie im sprzątać?” Serio? To jedno z częstszych pytań, jakie słyszymy – czasem od dzieci, czasem od dorosły...
24/08/2025

„Dlaczego każecie im sprzątać?” Serio? To jedno z częstszych pytań, jakie słyszymy – czasem od dzieci, czasem od dorosłych.

A odpowiedź jest prosta: bo tu mieszkamy. To nie hotel. To nie sanatorium. To dom na te kilkanaście dni i tak, jak w każdym domu, ktoś musi wynieść śmieci, pozbierać skarpetki spod łóżka i zetrzeć plamę z pasty do zębów z umywalki.

🧹 Sprzątamy pokoje bo w bałaganie trudno odpoczywać, a jeszcze trudniej żyć z innymi. 🧽 Sprzątamy wspólne przestrzenie – świetlicę, korytarze, plażę – bo wszyscy z nich korzystamy, wszyscy je brudzimy, więc wszyscy za nie odpowiadamy. 🪣 Uczymy się tego razem. Czasem z oporem. Czasem z niechęcią. Ale uczymy się.

Bo to nie tylko o czystość chodzi. To lekcja odpowiedzialności. Troski. Współpracy. To moment, kiedy dziecko dowiaduje się, że papier po batoniku nie wyparuje, a „to nie moje” nie zwalnia z zaangażowania.

Oczywiście są wśród nas tacy, którzy robią to po raz pierwszy. Którzy nigdy nie ścielili łóżka, nie myli umywalki, nie zamiatali podłogi. Nie dlatego, że nie chcieli – tylko dlatego, że nikt ich tego nie nauczył.

Więc uczymy. Z humorem, z cierpliwością, czasem z muzyką na głośniku i systemem punktowym. Bo uważamy, że to też jest wychowanie. I terapia. I bycie razem. A poza tym… nikt nie chce wejść pod prysznic po kimś, kto uznał, że to już nie jego sprawa. 💛

Jakie są "nasze" dzieciaki? Takie, na które inni często patrzą z niechęcią. Bo przeklinają. Bo uciekają. Bo rzucają prze...
23/08/2025

Jakie są "nasze" dzieciaki? Takie, na które inni często patrzą z niechęcią. Bo przeklinają. Bo uciekają. Bo rzucają przedmiotami. Bo nie słuchają, nie czekają, nie przepraszają. Bo „ciągle coś”.

Czasem wystarczy chwila, żeby pojawiły się dziwne spojrzenia, szepty, komentarze w stylu „kto ich w ogóle zabrał na kolonie?”.
Ale my patrzymy inaczej. Bo wiemy, co dźwigają.

Wiemy, że niektóre dzieci śpią w butach, bo kiedyś musiały być gotowe do ucieczki. Wiemy, że są takie, które wolą w ogóle nie jeść, niż zaufać dorosłemu. Wiemy, że ktoś przeklina, bo nie zna innych słów na złość i że ktoś inny rzuca szyszkami, bo nikt mu wcześniej nie pokazał, jak rozmawiać.

Widzimy, że ten bagaż – prawdziwy, niewidoczny – czasem waży więcej niż plecak na plecach. I że dzieci, które go niosą, potrzebują przede wszystkim spokoju, akceptacji i uważności. Nie oceny. Nie komentarza w stylu „z takimi to tylko kłopot”.

Więc jeśli pytasz, jakie są "nasze" dzieciaki – to odpowiemy: są wymagające. Ale są też odważne. I warte wysiłku. Nie potrzebujemy współczucia. Nie potrzebujemy kiwania głową z dezaprobatą. Potrzebujemy przestrzeni, w której możemy być obok. Pomagać. Stawiać granice. I wierzyć, nawet wtedy, kiedy wszyscy inni już przestali.💛

„Dlaczego oni wyjechali?” Czasem słyszymy to pytanie – od innych dzieci, od rodziców, czasem nawet od kadry. I rozumiemy...
23/08/2025

„Dlaczego oni wyjechali?” Czasem słyszymy to pytanie – od innych dzieci, od rodziców, czasem nawet od kadry. I rozumiemy, że warto na nie odpowiedzieć wprost.

📦 Tak, zdarza się, że ktoś wyjeżdża wcześniej. Czasem dlatego, że od początku było wiadomo, że zostaje tylko kilka dni bo tak pozwalał rodzinny grafik, bo dziecko miało już inne plany, bo taki był pomysł na łagodne wprowadzenie w kolonijną przygodę.

Czasem dlatego, że był to pierwszy taki wyjazd i tęsknota, lęk czy trudność w odnalezieniu się okazały się większe niż gotowość do zostania. I to też jest w porządku – pięć dni to też sukces.

Ale są też sytuacje trudniejsze. Takie, w których podejmujemy decyzję o wcześniejszym zakończeniu pobytu – po rozmowach, próbach, działaniach wychowawczych i terapeutycznych, które nie przynoszą żadnej zmiany.

🛑 Bo nie chodzi o to, że ktoś ma trudności. Trudności rozumiemy. Trudności to nasza codzienność. Ale kiedy zamiast wypoczywać, ktoś nieustannie prowokuje konflikty, przeszkadza innym, ignoruje zasady, jest agresywny, wulgarny, przemocowy – musimy postawić granicę.

Nie ze złości. Nie z braku cierpliwości. Ale z odpowiedzialności za pozostałe dzieci, które mają pełne prawo wypoczywać w spokojnych, bezpiecznych warunkach. Z odpowiedzialności za wychowawców, którzy nie mogą przez 10 dni skupiać się wyłącznie na jednym dziecku. Z odpowiedzialności za grupę, która obserwuje, testuje, reaguje i potrzebuje jasnych komunikatów o tym, co wolno, a czego nie.

Czasem ta decyzja jest trudna. Ale zawsze jest przemyślana. I nigdy nie oznacza, że kogoś przekreślamy. Oznacza tylko, że ten pobyt nie jest miejscem na rozwiązywanie wszystkich problemów. I że nie każdemu jesteśmy w stanie pomóc – tutaj, teraz, w tej formule.

💛 A reszta dzieci? Zasługuje na ciszę po ciszy nocnej. Na spokojne śniadanie. Na rozmowę bez przekleństw. Na zabawę, w której nikt nie musi być „ofiarą” czy „kozłem ofiarnym”. I właśnie o to – codziennie – dbamy.

O żesz kurr… – no właśnie. Słyszeliśmy to dziś jakieś sto razy. Albo i więcej. Z ust dzieci, które mają 8, 10, 13 lat. D...
19/08/2025

O żesz kurr… – no właśnie. Słyszeliśmy to dziś jakieś sto razy. Albo i więcej. Z ust dzieci, które mają 8, 10, 13 lat. Dziewczynek i chłopców. Czasem w emocjach, czasem dla zabawy, czasem bezrefleksyjnie – jak przecinek.
💬 Dlaczego nasze dzieciaki przeklinają? Bo słowa bywają silniejsze niż one same. Bo przekleństwa są często jedynym znanym sposobem wyrażania złości, frustracji, bezsilności, bólu albo – paradoksalnie – przynależności. Bo w ich świecie przeklinają dorośli. Bo w niektórych domach nie istnieje coś takiego jak „brzydkie słowo”. Bo czasem to, co dla nas szokujące, dla nich jest po prostu neutralnym komunikatem.
🔍 Czy dzieci muszą przeklinać? Nie. Ale czasem nie potrafią inaczej. Nie mają jeszcze narzędzi, słów, doświadczenia, które pozwalałyby im rozładować napięcie w sposób akceptowalny społecznie. A czasem po prostu chcą być "fajne", "twarde", "niewrażliwe". I w ich głowach przekleństwo ma to wszystko załatwić jednym zdaniem.
👥 Co my z tym robimy? Nie krzyczymy. Nie straszymy. Nie wbijamy w poczucie winy. Pytamy. Rozmawiamy. Szukamy, co jest pod spodem. Tłumaczymy, że słowa mają moc i że można tę moc wykorzystać inaczej. Nie zawsze działa od razu. Ale działa. Bo dzieci, którym się tłumaczy, zaczynają rozumieć. A dzieci, które rozumieją – przestają potrzebować przekleństw jako tarczy albo broni.
Chcemy, żeby każde dziecko, które tu przyjeżdża, mogło zobaczyć, że bycie usłyszanym nie wymaga wulgaryzmów. Że można być silnym i uważnym jednocześnie. I że nawet jeśli czasem komuś się wyrwie... to świat się nie kończy. Ale rozmowa – właśnie się zaczyna. 💛

🌧 Dziś pada. I nie tylko z nieba. Od rana siąpi, kropi, mży. Moknie trawa, moknie pomost, mokną kalosze. I choć deszcz t...
10/07/2025

🌧 Dziś pada. I nie tylko z nieba. Od rana siąpi, kropi, mży. Moknie trawa, moknie pomost, mokną kalosze. I choć deszcz trochę pokrzyżował nasze plany, to nie zatrzymał najważniejszego: bycia razem. Każde dziecko, które tu przyjechało, przywiozło ze sobą jakiś bagaż. Czasem lekki, czasem niezauważalny na pierwszy rzut oka. A czasem ciężki jak przemoczony plecak. Jesteśmy tego świadomi. I pomagamy – jak umiemy.

💛Są tu dzieci, które właśnie dziś mierzą się z pierwszym dniem tęsknoty. Z tym, że pada i nie wiadomo, co robić. Z tym, że nie ma mamy, nie ma psa, nie ma swojej poduszki.

💛Są dzieci, które po raz pierwszy w życiu spędzają czas w tak dużej grupie rówieśników. Nie do końca wiedzą, jak zacząć rozmowę. Albo zaczynają w sposób, który… nie ułatwia sympatii.

💛Są z nami dzieci z ADHD, które żyją z głową pełną myśli, z nogami, które nie potrafią usiedzieć w miejscu, z emocjami, które wybuchają szybciej, niż zdążą się nazwać. Mają mnóstwo energii, ale trudno im usiedzieć, poczekać na swoją kolej, nie przerywać. Czasem się nie udaje, ale próbują. I my próbujemy z nimi.

💛Inne uczą się dopiero, czym w ogóle jest bezpieczna relacja, bo zaburzenia więzi to coś, czego nie widać na pierwszy rzut oka, ale czuć je w każdym spojrzeniu pełnym nieufności. Te dzieciaki nie potrafią zaufać, przywiązują się za szybko albo odrzucają, zanim ktoś zdąży się zbliżyć. Bywa, że trudno im odnaleźć się w relacji, ale jesteśmy obok, cierpliwie, bez nacisku.

💛Są dzieci z FASD, dla których zwykłe polecenie może być zagadką, a nowy plan dnia wyzwaniem większym niż nam się wydaje. Łatwo się rozpraszają, zapominają, gubią w czasie, reagują zbyt mocno albo zbyt słabo i nie dlatego, że „nie słuchają”, tylko dlatego, że ich mózg działa inaczej. One też chcą, próbują, potrzebują czasu. Dajemy im ten czas.

💛Są dzieci z trudnymi emocjami, z wybuchami smutku, z potrzebą kontroli albo wręcz przeciwnie – z nieustającym lękiem przed wszystkim. Są dzieci, które walczą ze złością, która nagle przejmuje kontrolę. Dzieci, które często słyszą, że „są niegrzeczne”, choć same nie wiedzą dlaczego.

Dla nas to nie są „trudne dzieci”. To są dzieci, które mają trudno. I naszą rolą jest być blisko. Pomagać. Prowadzić. Być cierpliwym wtedy, kiedy cierpliwość się kończy. Tłumaczyć. Odprowadzić. Przytulić albo dać przestrzeń. Czasem się udaje od razu. Czasem po kilku dniach. A czasem dopiero wtedy, gdy turnus już się kończy. Nie zawsze jest łatwo. Ale nie musi być łatwo, żeby miało sens.

🌧 Deszcz nie przeszkadza nam robić tego, co najważniejsze: być z dziećmi w tym, z czym przyjechały. Nie naprawiać. Nie oceniać. Tylko dawać przestrzeń, w której można choć na chwilę odpocząć od bycia „tym trudnym dzieckiem”. I nawet jeśli dzisiaj pada to my wiemy, że po deszczu też może się wydarzyć coś pięknego.
Bo ten wyjazd to nie tylko kolonie. To kawałek drogi. I my idziemy nią razem. I może właśnie o to chodzi. 💛

Adres

Powstańców Śląskich 2e
Warsaw
01-381

Godziny Otwarcia

Wtorek 10:00 - 20:00
Środa 10:00 - 20:00
Czwartek 10:00 - 20:00

Telefon

+48666196220

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Centrum JUVARE umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Centrum JUVARE:

Udostępnij