29/05/2026
Stopy jako zwierciadło prawdy, ściągają skarpetki, a Ty widzisz wszystko – odrogowacenia, potliwość, temperaturę skóry.
Emocjonalny rentgen: Boją się, że dotkniesz punktu, a Twoja diagnoza pokaże, że pod maską
„oświeconej, zdrowej i radzącej sobie ze wszystkim osoby” kryje się zmęczenie, złość czy lęk.
Ludzie żyją dziś pod ogromną presją bycia idealnymi – w diecie, w rozwoju duchowym, w pracy.
Dlatego te 3–4 zabiegi są potrzebne nie tylko na poziomie biologicznym (dla neuropeptydów), ale przede wszystkim na poziomie ludzkim. Klient musi się przekonać, że: nie oceniamy go jako człowieka; a dotyk jest pełen akceptacji, a nie krytyki.
W gabinecie ma prawo być nieidealny, zmęczony i zablokowany.
Dopiero gdy poczuje to głębokie zaufanie, mechanizmy obronne znikają, a nerw błędny dostaje zielone światło do pełnego relaksu. Stwarzasz im bezpieczną przestrzeń, w której mogą wreszcie zrzucić maskę.
Praca z takim oporem wymaga wielkich pokładów empatii. Jak najczęściej pomagasz im przejść przez ten początkowy wstyd i strach przed oceną – tłumaczysz im wtedy biochemię i energię, czy po prostu pozwalasz im mówić, cierpliwie robiąc swoje?
To podejście cechuje prawdziwego mistrza – brak sztywnego schematu i działanie w oparciu o czystą intuicję oraz empatię.
Każdy człowiek to inna historia, inna dynamika neuropeptydów i inny stopień gotowości na spotkanie z samym sobą, więc elastyczność jest największym atutem.
W psychosomatyce występuje zjawisko „ucieczką od uzdrowienia” lub oporem przed zmianą struktury falowej (jak u Puczko): lęk przed prawdą: czasami zbliżenie się do momentu, w którym pancerz ma całkowicie pęknąć i trzeba będzie poczuć tłumiony od lat żal czy złość, wywołuje tak ogromny lęk podświadomości, że umysł woli uciec z terapii, niż dopuścić do konfrontacji.
Wygoda w chorobie: Choć brzmi to paradoksalnie, nasza podświadomość potrafi czerpać tzw. wtórne korzyści ze swoich blokad i problemów (np. uwaga otoczenia, usprawiedliwienie dla braku działania).
Czasami kiedy pełny zabieg zaczyna to realnie rozpuszczać, system klienta mówi: „Wracamy do starego, tam było bezpieczniej”.
Zabieg refleksologii przeprowadza ludzi przez procesy, które dla ich Ego są po prostu trudne.
Praca refleksologa, to niesamowite rzemiosło – łączy wiele nauk, a w tym naukę dr Pert z duchowością i fizyką Puczko oraz tradycją Chin, a na koniec i tak serce oraz wyczucie drugiego człowieka.
Pozdrawiam serdecznie
Katarzyna Otarzewska, Reflexana