Beata Grotowska - psychoterapia

Beata Grotowska - psychoterapia Aktualna wiedza psychologiczna oparta na badaniach naukowych. Psychoterapia dzieci, dorosłych i rod Psychoterapeutka dzieci, młodzieży i dorosłych.

Jestem psychologiem, psychoterapeutką integracyjną ze szczególnym uwzględnieniem systemowej terapii rodzin oraz terapii dzieci i młodzieży w trakcie szkolenia rekomendowanego przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne prowadzącego do uzyskanie Certyfikatu Psychoterapeuty PTP spełniającego kryteria European Association of Psychotherapy, członkiem Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego. Szkoliłam się m.in. w zakresie:
diagnozowania i prowadzenia psychoterapii dzieci i młodzieży z zespołem Aspergera, ADHD, zaburzeniami lękowymi, depresją, PTSD, niską samooceną, problemami z zachowaniem, zaburzeniami zachowania (u nastolatków), zaburzeniami odżywiania, tikami, OCD oraz wspierania rodziców w procesie terapii dzieci, pokonywania oporu nastolatka, pracy z dzieckiem krzywdzonym, zaburzeń integracji sensorycznej u dzieci, monitorowania rozwoju dziecka narzędziem M-CHAT-R/F, Psychoterapii Opartej na Analizie Funkcjonalnej. Główna moja działalność związana jest z Fundacją SAVANT gdzie prowadzę grupy terapeutyczne, psychoterapię dzieci i młodzieży i dorosłych, treningi umiejętności społecznych, udzielam konsultacji dla rodziców i nauczycieli, prowadzę szkolenia dla szkół, warsztaty dla rodziców i kadry pedagogicznej. Od wielu lat wyjeżdżam także z dziećmi na obozy terapeutyczne.

04/01/2026

🎲 Planszówki w ferie – zapisy wkrótce! ❄️

Ferie zimowe to idealny czas na spotkania, śmiech i wspólną zabawę 🎉
Jak co roku zapraszamy dzieci i młodzież na nasze zimowe spotkania z grami planszowymi!

✨ Co nas czeka?
♟️ różnorodne gry planszowe
🤝 okazja do integracji i budowania relacji
😊 dobra atmosfera i bezpieczna przestrzeń do bycia sobą

📢 Zapisy ruszają już wkrótce!
Śledźcie nasze informacje, aby nie przegapić startu zapisów 👀

📍 Organizator: Fundacja Savant

Do zobaczenia przy planszy! 🧩🎲

Czego naprawdę potrzebują dzieci? O obecności, która daje poczucie, że jestem ważnyCzy dzieci naprawdę uszczęśliwiają dr...
02/01/2026

Czego naprawdę potrzebują dzieci? O obecności, która daje poczucie, że jestem ważny

Czy dzieci naprawdę uszczęśliwiają drogie zabawki, nowoczesne gadżety, najmodniejsze ubrania i egzotyczne wyjazdy? W świecie, w którym łatwo mierzyć miłość ilością prezentów, coraz częściej umyka to, co dla dziecka jest najważniejsze i najbardziej fundamentalne: bliskość, uwaga i obecność rodzica.

Coraz częściej można odnieść wrażenie, że w pogoni za „dobrym dzieciństwem” dorosłym zdarza się zaspokajać raczej własne, niezrealizowane potrzeby z przeszłości, rekompensować braki swojego dzieciństwa, niż rzeczywiście odpowiadać na to, czego potrzebuje dziecko tu i teraz. Bo przecież „ja tego nie miałem/am, więc moje dziecko będzie miało wszystko”. Tylko że „wszystko” nie zawsze znaczy to, czego dziecko najbardziej potrzebuje.

Dzieci nie potrzebują więcej rzeczy. Potrzebują więcej nas
Prezent może być piękny, wartościowy, rozwijający. Problem zaczyna się wtedy, gdy staje się substytutem relacji. Nowa gra, zestaw klocków czy drogi wyjazd nie mają mocy budowania bliskości same z siebie. To dopiero relacja nadaje im znaczenie.

Bo co z tego, że Piotruś dostał na urodziny tyle prezentów, że ledwo mieściły się na dywanie, skoro potem nikt nie znalazł chwili, aby usiąść z nim, pobawić się, porysować, pośmiać się, być razem. Co z tego, że Ania ma „wszystko”: piękne wakacje, wymarzone prezenty i najlepsze markowe ubrania – jeśli jednocześnie słyszy, że rodzice znów wyjeżdżają i znów jej nie będzie komu przytulić na dobranoc?

Dziecko nie zapamięta, jaki model telefonu miało w wieku 10 lat. Ale zapamięta, czy ktoś chciał słuchać jego historii. Czy ktoś naprawdę był obok, gdy było mu trudno. Czy czuło się ważne.

Najcenniejsze, co możemy dać – to obecność
Obecność to nie tylko bycie fizycznie pod jednym dachem. To uważność na dziecko: na jego emocje, przeżycia, pytania, lęki i radości. To autentyczne zainteresowanie tym, co dla niego istotne. To słuchanie – nie tylko słów, ale i milczenia.

Kiedy słuchamy dziecka, pozwalamy mu poczuć: „jestem ważny”, „ktoś widzi to, co przeżywam”, „mam znaczenie”. To bezpośrednio wpływa na to, jak dziecko będzie w przyszłości postrzegać siebie i innych. Czy uzna, że jego emocje mają sens, czy będzie uważało, że trzeba je chować. Czy nauczy się mówić o trudnościach, czy będzie udawać, że ich nie ma.

To właśnie poprzez codzienną obecność przekazujemy dzieciom wartości – nie poprzez wykłady, ale przez doświadczenie: „w moim świecie ludzie są ważniejsi niż rzeczy”.

Ciepło to nie tylko ubranie
Czasem dzieci mają wszystko.
A najbardziej brakuje im kogoś obok.

Ciepło to nie tylko miękki koc, nowa bluza czy modne buty.
Ciepło to głos, który mówi: „jestem”.
To ręka, która przytula.
To czas, który naprawdę jest wspólny, a nie „przy okazji”.

Rzeczy mogą być ważne. Mogą cieszyć, rozwijać, dawać radość.
Ale nigdy nie staną się ważniejsze od ludzi.

https://www.grotowska.org.pl/autyzm-to-nie-jedna-droga-o-roznych-biologicznych-sciezkach-prowadzacych-do-podobnych-objaw...
28/12/2025

https://www.grotowska.org.pl/autyzm-to-nie-jedna-droga-o-roznych-biologicznych-sciezkach-prowadzacych-do-podobnych-objawow/

Autyzm to nie jedna droga. O różnych biologicznych ścieżkach prowadzących do podobnych objawów

Przez lata przyzwyczailiśmy się do myślenia o autyzmie jako o jednym „spektrum” — szerokim kontinuum, na którym jedni są „bardziej”, a inni „mniej” autystyczni. To podejście było użyteczne klinicznie i społecznie: pozwalało objąć jedną nazwą bardzo różne osoby i ich potrzeby. Coraz więcej badań pokazuje jednak, że to uproszczenie może być zbyt daleko idące.

Dziś coraz wyraźniej widać, że pod wspólną etykietą autyzmu kryją się różne trajektorie rozwojowe, o odmiennych podstawach biologicznych, genetycznych i czasowych. Innymi słowy: podobne zachowania mogą mieć zupełnie inne „źródła”.
Dlaczego liczba diagnoz tak bardzo wzrosła?
W ostatnich dekadach obserwujemy gwałtowny wzrost rozpoznań ze spektrum autyzmu. W USA dotyczy to już około jednego na 36 ośmiolatków. Część tego wzrostu można wyjaśnić lepszą świadomością, zmianami kryteriów diagnostycznych i większą dostępnością specjalistów. Ale to nie cała historia.

Coraz częściej pojawia się pytanie, czy nasze narzędzia diagnostyczne nie stały się zbyt pojemne — czy nie wrzucamy do jednej kategorii osób, które mają powierzchownie podobne trudności, ale różnią się niemal wszystkim innym: rozwojem, funkcjonowaniem mózgu, a nawet mechanizmami genetycznymi.

Cztery profile zamiast jednego spektrum
Przełomem w myśleniu o tej różnorodności było duże badanie opublikowane w Nature Genetics przez zespół Aviyi Litmana. Naukowcy przeanalizowali dane ponad pięciu tysięcy dzieci ze spektrum, biorąc pod uwagę nie pojedyncze objawy, lecz całościowe profile funkcjonowania — społeczne, poznawcze, emocjonalne i behawioralne.

Zamiast pytać „jak bardzo autystyczne jest dziecko?”, zapytali: jakie wzorce cech naturalnie ze sobą współwystępują? Dzięki temu wyodrębnili cztery powtarzalne profile:

Profil społeczno-behawioralny – dzieci z dużymi trudnościami w relacjach społecznych, wysokim poziomem lęku i impulsywności, ale bez istotnych opóźnień językowych czy intelektualnych.
Profil mieszany z opóźnieniem rozwojowym – obejmujący wyraźne trudności językowe, poznawcze i motoryczne, przy mniejszym nasileniu problemów impulsywnych.
Profil szeroko nasilony – najbardziej złożony, z wysokim nasileniem trudności we wszystkich obszarach i licznymi współwystępującymi zaburzeniami.
Profil umiarkowanych trudności – najłagodniejszy, ale nadal wyraźnie odmienny od rozwoju neurotypowego.
To już samo w sobie pokazuje, że „spektrum” nie jest jedną osią od lekkiego do ciężkiego autyzmu, lecz zbiorem jakościowo różnych konfiguracji cech.

Różne profile — różne geny
Najważniejsze odkrycie przyszło jednak później. Każdy z tych profili okazał się powiązany z innym mechanizmem genetycznym.

Dzieci z profilem szeroko nasilonym miały największe obciążenie tzw. mutacjami de novo — rzadkimi, nowymi zmianami w DNA, które nie są dziedziczone po rodzicach i często silnie zaburzają rozwój mózgu. Profil mieszany częściej wiązał się z rzadkimi wariantami dziedzicznymi, które same w sobie nie muszą być problematyczne, ale w określonych kombinacjach zwiększają ryzyko trudności.

Z kolei dzieci z profilem społeczno-behawioralnym miały najwyższe poligeniczne ryzyko dla ADHD i depresji — czyli efekt działania tysięcy drobnych wariantów genetycznych, z których każdy ma minimalny wpływ, ale razem znacząco zwiększają podatność na trudności emocjonalne i regulacyjne.

To kluczowy wniosek: podobne zachowania mogą wynikać z zupełnie różnych „programów biologicznych”.

Nie tylko „jak”, ale też „kiedy”
Kolejne badanie, opublikowane w Nature przez zespół Varuna Warriera, poszło o krok dalej. Naukowcy zapytali nie tylko o to, jakie są objawy autyzmu, ale kiedy się ujawniają.

Analiza danych genetycznych ponad 47 tysięcy osób ze spektrum pokazała wyraźny podział:

Wczesne diagnozy częściej dotyczą dzieci z wyraźnymi trudnościami rozwojowymi — opóźnieniem mowy, niższym poziomem funkcjonowania poznawczego, ograniczoną komunikacją społeczną. Ich profil genetyczny przypomina ten obserwowany w innych zaburzeniach neurorozwojowych.
Późne diagnozy (w adolescencji lub dorosłości) częściej dotyczą osób, które w dzieciństwie funkcjonowały względnie dobrze, a trudności narastały dopiero wraz z wymaganiami społecznymi i emocjonalnymi okresu dojrzewania. Te formy autyzmu są silnie genetycznie powiązane z ADHD, depresją, lękiem, PTSD czy zachowaniami autoagresywnymi.
Co szczególnie istotne, wiek diagnozy sam w sobie ma komponent genetyczny — około 11% jego zmienności można wyjaśnić genomem. To oznacza, że moment ujawnienia się objawów nie jest tylko kwestią środowiska czy „przeoczenia”, ale odzwierciedla różne biologiczne ścieżki rozwoju.

Jedna etykieta, wiele trajektorii
Gdy połączymy wnioski obu badań, wyłania się spójny obraz:
autyzm nie jest jedną drogą rozwojową, lecz zbiorem różnych trajektorii, które mogą zaczynać się w różnych momentach życia i opierać się na różnych mechanizmach biologicznych.

Jedne są widoczne bardzo wcześnie, bo dotyczą fundamentalnych procesów neurorozwojowych. Inne ujawniają się dopiero wtedy, gdy mózg emocjonalny i społeczny wchodzi w intensywną przebudowę — w okresie dojrzewania.

To tłumaczy, dlaczego w spektrum spotykamy zarówno osoby z głębokimi opóźnieniami rozwojowymi, jak i osoby o wysokich zdolnościach poznawczych, zmagające się głównie z lękiem, przeciążeniem i regulacją emocji.

Co z pojęciem „spektrum”?
Czy to oznacza, że powinniśmy porzucić pojęcie spektrum autystycznego? Niekoniecznie. Ale coraz wyraźniej widać, że diagnoza to dopiero punkt wyjścia, a nie pełne wyjaśnienie.

Przyszłość badań i praktyki klinicznej najprawdopodobniej będzie należała do podejść bardziej precyzyjnych: opisujących osoby nie tylko jedną etykietą, ale poprzez profile funkcjonowania, trajektorie rozwojowe i indywidualne potrzeby.

Bo jeśli coś jasno pokazują współczesne badania, to to, że podobieństwo objawów nie oznacza podobieństwa przyczyn — a skuteczne wsparcie zaczyna się właśnie od zrozumienia tej różnicy.

Święta w neuroróżnorodnej rodzinieO napięciu, oczekiwaniach i tym, jak zrobić miejsce na ulgę zamiast perfekcjiŚwięta Bo...
23/12/2025

Święta w neuroróżnorodnej rodzinie
O napięciu, oczekiwaniach i tym, jak zrobić miejsce na ulgę zamiast perfekcji

Święta Bożego Narodzenia często opisywane są jako czas bliskości, spokoju i radości. W rzeczywistości dla wielu rodzin – szczególnie tych neuroróżnorodnych – są to jedne z najbardziej obciążających dni w roku. Nadmiar bodźców, zmiany rutyny, presja społeczna, oczekiwania wobec dzieci i dorosłych oraz skumulowane zmęczenie sprawiają, że napięcie rośnie u wszystkich domowników.

Dzieci w spektrum autyzmu i/lub z ADHD nie przeżywają świąt „gorzej” – przeżywają je inaczej, często intensywniej. A rodzice, próbując „żeby było miło”, bardzo łatwo przekraczają własne granice.

Jakie wyzwania czekają dzieci neuroróżnorodne w święta?
1. Przestymulowanie
Święta to:
- głośne rozmowy
- zapachy potraw
- migające światełka
- dotyk, przytulanie, życzenia
- brak ciszy i prywatności

Dla układu nerwowego dziecka w spektrum lub z ADHD to często za dużo naraz. Efektem nie jest „złe zachowanie”, ale przeciążenie.

2. Zmiana rutyny
- inne godziny snu
- inne posiłki
- wyjazdy
- goście
- brak „zwykłego dnia”

Dzieci neuroatypowe opierają się na przewidywalności, bo daje im ona poczucie bezpieczeństwa. Święta tę przewidywalność rozbijają.

3. Napięcie związane z prezentami
Oczekiwanie na prezenty bywa:
-bardzo intensywne emocjonalnie
-źródłem lęku („czy dostanę to, co chciałem?”)
- źródłem rozczarowania („to nie tak miało wyglądać”)

U dzieci z ADHD emocje szybciej „idą w górę”, u dzieci w spektrum – trudniej je potem regulować. Rozczarowanie może wyglądać jak wybuch złości lub wycofanie.

4. Presja społeczna
„Przywitaj się”, „usiądź grzecznie”, „zjedz”, „nie przesadzaj”, „przecież to święta”.
Dziecko bardzo szybko dostaje komunikat:
„Takie, jakie jesteś, nie pasuje do świąt.”

Jakie wyzwania czekają rodziców?

Rodzice dzieci neuroatypowych często:
- są już bardzo zmęczeni
- próbują „udźwignąć wszystko”
- biorą odpowiedzialność za emocje wszystkich
- chcą, żeby „w końcu było normalnie”
Do tego dochodzą:
- pośpiech
- zakupy
- gotowanie
- sprzątanie
- presja „udanych świąt”

Napięcie dorosłych zawsze udziela się dzieciom – nawet jeśli staramy się je ukryć.

Na co warto dziecku pozwolić?
Na:
- wyjście do innego pokoju
- słuchawki
- przerwę od gości
- zabawę w samotności
- jedzenie „po swojemu”
- wyrażanie rozczarowania

Pozwolenie dziecku na regulację nie psuje świąt – ono je ratuje.

Jak można zrobić, żeby było łatwiej?
1. Obniż poprzeczkę
Nie muszą być „idealne”.
Wystarczająco dobre święta to:
- bezpieczne
- przewidywalne
- z przestrzenią na odpoczynek

2. Przygotuj dziecko wcześniej
- opowiedz, jak będą wyglądały dni
- pokaż plan (nawet w punktach)
- nazwij możliwe trudności
- ustal „co robimy, gdy będzie za dużo”

3. Rozmawiaj o prezentach
- uprzedź, że mogą być różne emocje
- pozwól na rozczarowanie
- nie wymagaj natychmiastowej radości

4. Zadbaj o siebie
Zmęczony dorosły ma mniej cierpliwości, mniej empatii i mniej zasobów.
Twoje:
- zmęczenie
- frustracja
- potrzeba odpoczynku
też są ważne.

Czy wbijanie w poczucie winy jest szkodliwe dla dziecka?Poczucie winy jest emocją, która może pomagać w rozwoju odpowied...
07/12/2025

Czy wbijanie w poczucie winy jest szkodliwe dla dziecka?

Poczucie winy jest emocją, która może pomagać w rozwoju odpowiedzialności – ale tylko wtedy, gdy jest zdrowe i adekwatne. Niestety, wielu dorosłych nieświadomie posługuje się wzbudzaniem winy jako metodą wychowawczą: „Zobacz, co przez ciebie zrobiłam”, „Zawiodłeś mnie”, „Przez ciebie mam teraz problem”.
Choć takie komunikaty mogą wydawać się skuteczne „tu i teraz”, w dłuższej perspektywie są dla dziecka wyjątkowo niszczące.

Poczucie winy niszczy poczucie własnej wartości

Dziecko regularnie słyszące, że coś robi „źle”, zaczyna zakładać, że nie potrafi zrobić nic wystarczająco dobrze.
W efekcie rośnie w nim przekonanie:
„Ze mną jest coś nie tak”.
To podkopuje wiarę we własne możliwości, inicjatywę i odwagę w eksplorowaniu świata.
https://www.grotowska.org.pl/czy-wbijanie-w-poczucie-winy-jest-szkodliwe-dla-dziecka/

14/10/2025

Dziś, w Dniu Nauczyciela, chcemy podziękować wszystkim, którzy z pasją i cierpliwością wspierają rozwój młodych ludzi
Za każdą rozmowę, zachętę, dodatkowe pięć minut po lekcji, za serce, które wkładacie w swoją pracę 💛
To dzięki Wam dzieci i młodzież odkrywają, że nauka może być przygodą, a błędy — częścią drogi do celu.

Dziękujemy, że jesteście — mądrzy, empatyczni, obecni. 🌼

05/10/2025

Co piąty uczeń w Polsce postrzega siebie jako osobę neuroatypową – i znacznie częściej niż rówieśnicy doświadcza wykluczenia czy przemocy. Z niewybrednymi żartami spotyka się ponad 16 proc. z nich, z izolowaniem z grupy – więcej niż 15 proc., a z plotkami i kłamstwami – ponad 14...

27/07/2025
16/07/2025

Twoje dziecko ma silne emocje, ale nie zawsze wie, co z nimi zrobić?
Chcesz, żeby lepiej rozumiało siebie, budowało relacje i czuło się pewnie wśród innych dzieci?

Zapraszamy na wyjątkowe wakacyjne warsztaty:
🎯 „Z emocjami za pan brat” – półkolonie dla dzieci w wieku 7–12 lat

📅 Termin: 4–8 sierpnia 2025 (poniedziałek–piątek)
🕘 Godziny: 9:00–15:00 (możliwość opieki od 8:00 do 16:30)
📍 Lokalizacja: Mokotów, Warszawa
💰 Cena: 1670 zł (z ciepłym obiadem w cenie)
Jeżeli dziecko nie jest objęte opieką fundacji wymagana będzie konsultacja wstępna. Koszt konsultacji 150 zł.

👧🧒 To pięć intensywnych dni, podczas których Twoje dziecko:
✅ nauczy się rozpoznawać i nazywać swoje emocje,
✅ pozna sposoby radzenia sobie z trudnymi uczuciami,
✅ zyska większą pewność siebie i poczucie wpływu,
✅ poćwiczy mówienie o potrzebach i granicach,
✅ będzie budować relacje w bezpiecznym, wspierającym środowisku.

Dlaczego warto?
✨ Kameralna grupa = indywidualne podejście
✨ Empatyczni terapeuci z doświadczeniem
✨ Dużo zabawy, ruchu i okazji do śmiechu
✨ Konkretne narzędzia do lepszego radzenia sobie w codziennym życiu

🌟 Pomóż swojemu dziecku zrobić ważny krok w stronę większego spokoju, pewności i radości z bycia wśród innych.

📩 Zapisz swoje dziecko już dziś!
Liczba miejsc ograniczona.

13/07/2025

🌸 „Moc Jest w Tobie!” – warsztaty dla nastolatek 11–14 lat
Jeśli Twojej córce brakuje pewności siebie,
ma trudność z wyrażaniem emocji,
albo gubi się w relacjach z rówieśnikami...

🌿 Zaproś ją na warsztaty, które pomogą jej odkryć siłę, którą już w sobie ma.

📅 Termin: 4–8 sierpnia 2025
📍 Miejsce: Warszawa, Bielany – ul. Hajoty
💰 Cena: 1090 zł
👧 Dla dziewczynek w wieku 11–14 lat
📝 ZAPISY – liczba miejsc ograniczona!

Co zyska Twoja córka?
✨ Więcej pewności siebie i zaufania do własnych decyzji
✨ Lepsze rozumienie swojego ciała i emocji
✨ Umiejętności radzenia sobie z lękiem i stresem
✨ Narzędzia do budowania zdrowych, wspierających relacji
✨ Inspirację do działania, rozwijania pasji i planowania przyszłości

To 5 dni pełnych rozmów, ćwiczeń i doświadczeń, które wspierają rozwój wewnętrznej mocy – w bezpiecznym, kobiecym i empatycznym środowisku.

🌷 Zarezerwuj miejsce dla swojej córki i pozwól jej wejść w nowy etap z odwagą i świadomością swojej wartości.

Adres

Warsaw
02-729

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Beata Grotowska - psychoterapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Beata Grotowska - psychoterapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Our Story

Jestem psychologiem dzieci, młodzieży i dorosłych, psychoterapeutą w trakcie całościowego szkolenia z psychoterapii integracyjnej rekomendowanego przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne prowadzącego do uzyskanie Certyfikatu Psychoterapeuty PTP spełniającego kryteria European Association of Psychotherapy. Szkoliłam się m.in. w zakresie: - psychoterapii poznawczo-behawioralnej dzieci i młodzieży, - diagnozowania i prowadzenia psychoterapii dzieci i młodzieży: z zespołem Aspergera, ADHD, zaburzeniami lękowymi, depresją, PTSD, niską samooceną, problemami z zachowaniem, zaburzeniami zachowania (u nastolatków), zaburzeniami odżywiania, samouszkodzeniami, tikami, OCD oraz - wspierania rodziców w procesie terapii dzieci, - pokonywania oporu nastolatka, - pracy z dzieckiem krzywdzonym, - zaburzeń integracji sensorycznej u dzieci, - Dialogu Motywującego - monitorowania rozwoju dziecka narzędziem M-CHAT-R/F, - Psychoterapii Opartej na Analizie Funkcjonalnej. Aktualnie główna moja działalność związana jest z Fundacją SAVANT, gdzie nadzoruję pracę zespołu specjalistów, tworzę programy terapeutyczne na zajęcia grupowe (TUS) dla dzieci i młodzieży, prowadzę psychoterapię dzieci i młodzieży, grupy terapeutyczne, udzielam konsultacji dla rodziców i nauczycieli, prowadzę szkolenia dla szkół i specjalistów, warsztaty dla rodziców i kadry pedagogicznej. Od 2012 roku wyjeżdżam także z dziećmi i młodzieżą na obozy terapeutyczne.