Katarzyna Sokołowska Psychoterapeuta

Katarzyna Sokołowska Psychoterapeuta Jestem psychologiem, psychoterapeutą systemowym, specjalistą psychoterapii uzależnień z wieloletnim doświadczeniem. Od 2004 roku pracuję z pacjentami.

Relacja terapeutyczna – o więzi, wymianie i domknięciuRelacja terapeutyczna jest szczególnym rodzajem spotkania – oparty...
05/12/2025

Relacja terapeutyczna – o więzi, wymianie i domknięciu

Relacja terapeutyczna jest szczególnym rodzajem spotkania – opartym na regularności, przewidywalności i zobowiązaniu, które umożliwiają pacjentowi doświadczenie stałości często niedostępnej w innych relacjach. Kontrakt, choć bywa postrzegany jako formalność, jest właśnie narzędziem podtrzymującym tę stałość: określa ramy, w których może pojawić się autentyczna wymiana, a terapeucie i pacjentowi daje punkt odniesienia, kiedy pojawia się chaos, lęk czy impulsywność.

W terapii wymiana nie polega na wzajemności w potocznym sensie, ale na tym, że obie strony wnoszą coś istotnego: pacjent swoją historię, swoje mechanizmy, potrzeby i konflikty, terapeuta – uważność, stabilność i gotowość do refleksji. Ta wymiana bywa asymetryczna, lecz nie jest jednostronna – terapeuta również zostaje dotknięty relacją i jej dynamiką.

Zakończenie terapii jest ważnym momentem, bo zamyka cykl tej wymiany. Umożliwia nazwanie tego, co powstało pomiędzy, i pozwala obu stronom przeżyć rozstanie jako świadomy akt, a nie jako powtórzenie starych wzorców przerwania, zerwania czy ucieczki. Dlatego domknięcie bywa tak znaczące – pozwala symbolicznie uporządkować relację i odejść w sposób, który integruje doświadczenie terapii.

Kiedy zakończenie jest nagłe lub impulsywne, często odzwierciedla właśnie tę część pacjenta, która z trudem toleruje bliskość, konsekwencję czy granice. Terapeuta zostaje wtedy z doświadczeniem „ucięcia” kontaktu, które jest efektem dynamiki pacjenta, a nie jakości pracy terapeutycznej. W takich momentach warto pamiętać, że także pragnienie domknięcia jest elementem wewnętrznej etyki terapeuty — świadectwem troski o relację, która była realna, ważna i obustronnie przeżywana

Jakby kto się zastanawial czemu (wbrew temu co się ostatnio lansuje) czasami lepiej pogrzebać się w przeszłości, jeśli o...
30/11/2025

Jakby kto się zastanawial czemu (wbrew temu co się ostatnio lansuje) czasami lepiej pogrzebać się w przeszłości, jeśli oczywiście ktos jest zainteresowany prawdziwym szczęściem a nie jego atrapą
Zachęcam do filmu Moniki Tarnowskiej.

Dlaczego, jeśli mamy za sobą trudne doświadczenia, nasz umysł nie pozwala nam zastosować się do rad w rodzaju: „Nie rozpamiętuj trudnej przeszłości! Przecież...

Miłość (2025), reż. Dag Johan Haugerud — film, który zostaje na dłużejOglądając Miłość norweskiego reżysera Daga Johana ...
18/11/2025

Miłość (2025), reż. Dag Johan Haugerud — film, który zostaje na dłużej

Oglądając Miłość norweskiego reżysera Daga Johana Haugeruda, spodziewałam się dynamicznej opowieści o poszukiwaniu bliskości we współczesnym świecie. Jednak film zaskoczył mnie czymś zupełnie innym. Zamiast wartkiej narracji otrzymałam spokojną, ale niezwykle poruszającą refleksję — taką, która pracuje we mnie jeszcze długo po seansie.

To film o tym, że miłość nie ma jednej definicji. Każdy człowiek nosi w sobie inne potrzeby, inne wyobrażenia o bliskości, inne czułe miejsca. Haugerud pokazuje, że to, czego pragniemy w relacji, może być różne — i że właśnie w tej różnorodności tkwi piękno.

Ważnym motywem filmu jest również seksualność — nie jako sensacja czy tabu, ale jako integralna część ludzkiego doświadczenia. Reżyser delikatnie, ale szczerze, dotyka pytania o to, jaką rolę przypisujemy seksowi w naszym życiu i co tak naprawdę oznacza dla miłości.

Miłość to film, który nie daje prostych odpowiedzi. Przypomina nam, że nie istnieje uniwersalny scenariusz udanej relacji. Nie ma jednej właściwej drogi, jest za to wiele ścieżek, które warto odkrywać z ciekawością — w sobie i w drugim człowieku.

To film dla tych, którzy chcą się zatrzymać, zanurzyć w emocjach i przemyśleć, czym dla nich jest miłość — i czego w niej naprawdę szukają.

„Być kochaną” – o lęku, który stoi obok miłościFilm „Być kochaną” to delikatna, ale bardzo trafna opowieść o tym, jak tr...
07/11/2025

„Być kochaną” – o lęku, który stoi obok miłości

Film „Być kochaną” to delikatna, ale bardzo trafna opowieść o tym, jak trudna potrafi być bliskość, gdy w środku mieszka lęk przed porzuceniem. Pokazuje bohaterkę, która pragnie miłości bardziej niż czegokolwiek, a jednocześnie boi się jej tak bardzo, że każdy krok w stronę relacji wywołuje w niej napięcie, czujność i wewnętrzny chaos.

Kiedy pragnienie bliskości spotyka się z lękiem

W pracy terapeutycznej często widzę podobny schemat:
osoba, która najbardziej potrzebuje czułości, jest też tą, dla której bliskość bywa najbardziej bolesna. Dzieje się tak, gdy doświadczenia z przeszłości nauczyły, że miłość nie jest stabilna, a więź może w każdej chwili zostać zerwana.

Film świetnie oddaje wewnętrzny konflikt:
Chcę być blisko, ale boję się, że bliskość mnie zrani.

Lęk przed porzuceniem – cichy reżyser zachowań

Lęk przed porzuceniem nie zawsze objawia się dramatycznie. Czasem to mikronapięcia, nadinterpretacje, potrzeba potwierdzeń, wycofania, albo odwrotnie — próby „przywierania” do drugiej osoby. Wszystko po to, by zatrzymać miłość, która i tak wydaje się niepewna.

Film pokazuje, jak takie reakcje potrafią paradoksalnie oddalać partnerów, choć intencją jest właśnie utrzymanie bliskości.

„Najtrudniej kocha się tych, którzy najbardziej tego potrzebują”

To zdanie mogłoby być podsumowaniem wielu historii, które pojawiają się w gabinecie.
Osoby bardzo wrażliwe, zranione, głęboko tęskniące za więzią często noszą w sobie potrzebę miłości większą niż ich możliwości przyjmowania jej.

Nie dlatego, że „nie umieją kochać”, ale dlatego, że ich system nerwowy nauczył się reagować alarmem na wszystko, co ważne.

Film przypomina jednak coś bardzo ważnego:
kiedy robi się trudno, warto nie porzucać relacji, ale wziąć odpowiedzialność za swoje reakcje. Zostać, nazwać to, co trudne, poszukać pomocy zamiast ranić drugą osobę impulsywnym odejściem. Bez tego łatwo wejść w kolejną relację, niczego nie przepracować i powtórzyć ten sam schemat — znów kogoś zranić, znów uciec.

Wytrwanie, kiedy pojawia się lęk, jest częścią pracy nad sobą. To krok w stronę bliskości, która nie opiera się na impulsach, ale na świadomości i odpowiedzialności — i dopiero wtedy staje się naprawdę bezpieczna.

Nadzieja i droga do zmiany

Najcenniejszym przesłaniem filmu jest to, że lęk nie przekreśla miłości.
Można nauczyć się:

rozpoznawać swoje reakcje,

regulować emocje,

budować bezpieczniejsze więzi,

prosić o wsparcie, które nie zawstydza.

„Dom dobry” – o przemocy, której nie widać. Refleksje terapeutyczneFilm „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego to opowieść,...
07/11/2025

„Dom dobry” – o przemocy, której nie widać. Refleksje terapeutyczne

Film „Dom dobry” Wojciecha Smarzowskiego to opowieść, która długo zostaje w ciele. Nie tylko w głowie — właśnie w ciele, bo tam najczęściej zapisują się doświadczenia przemocy, napięcia, strachu i chaosu emocjonalnego. To historia o rozpadzie poczucia bezpieczeństwa, o utracie kontaktu ze sobą i o tym, jak trudno odnaleźć drogę wyjścia z relacji, które miały być domem, a stają się pułapką.

Jako psychoterapeutka towarzyszę na co dzień osobom, które próbują zrozumieć, jak to się stało, że weszły w relację raniącą. I dlaczego tak trudno jest z niej wyjść — nawet wtedy, kiedy rozsądek krzyczy, że tak trzeba. Film Smarzowskiego pokazuje te procesy z niezwykłą wrażliwością: od pierwszych chwil idealizacji aż po stopniowe zanikanie siebie.

Love bombing – początek, który wszystko komplikuje

Przemoc w bliskiej relacji rzadko pojawia się nagle. Zazwyczaj zaczyna się od czegoś, co wygląda jak spełnienie marzeń: intensywnej uwagi, czułości, zainteresowania, obietnicy „domu”, którego wiele osób nigdy wcześniej nie doświadczyło.

Love bombing nie jest po prostu miłością „z fajerwerkami”. To strategia uwikłania. To sposób na szybkie stworzenie więzi, przepiękny splot emocji, w którym druga osoba zaczyna czuć, że wreszcie została zauważona, wybrana, wyjątkowa.

W filmie te pierwsze sygnały są subtelne — jak zawsze w realnym życiu. Granica, która zostaje naruszona, jest tak cienka, że ofiara często jej nie widzi. Dopiero z czasem intensywna troska zamienia się w kontrolę, a czułość w manipulację.

Emocjonalny rollercoaster — jazda bez trzymanki

Smarzowski niezwykle trafnie pokazuje dynamikę przemocy: przemienne ocieplenia i odrzucenia, bliskość i jej nagłe wycofanie, narastające napięcie, które ofiara stara się „rozładować”, przewidując nastroje partnera.

To nie chaos. To system.

I właśnie ten system sprawia, że osoba doświadczająca przemocy zaczyna żyć w ciągłym trybie przetrwania: czytając mikrosygnały, usprawiedliwiając, tłumacząc, minimalizując. Jej własne potrzeby schodzą na ostatni plan. Ważne jest tylko jedno: żeby nie wywołać „kolejnego wybuchu”.

Wyuczona bezradność – kiedy nie widzimy już drzwi

W pracy terapeutycznej bardzo często spotykam się z pytaniem:
„Dlaczego ona/on nie odeszła? Dlaczego nie zgłosiła tego wcześniej? Dlaczego wracała?”

Film pomaga zrozumieć, że pytanie nie powinno brzmieć dlaczego, tylko jak — jak to możliwe, że system przemocy tak skutecznie niszczy zdolność widzenia wyjścia.

Wyuczona bezradność nie oznacza słabości. Jest naturalną, psychologiczną reakcją na sytuację, w której przez długi czas:

próby obrony nie przynoszą efektu,

sprzeciw prowadzi do eskalacji,

rzeczywistość jest systematycznie podważana (gaslighting),

poczucie wartości jest niszczone,

wsparcie społeczne zostaje odcięte.

Kiedy osoba w takiej relacji patrzy na swoje życie, widzi nie drzwi — lecz ścianę.

Konsekwencje, które trwają długo po zakończeniu relacji

Smarzowski pokazuje jeszcze jeden wymiar przemocy: jej długofalowe skutki.
Wyjście z przemocowego związku nie kończy cierpienia. To dopiero początek.

Trauma relacyjna sprawia, że:

zaufanie do innych staje się ryzykowne,

bliskość bywa mylona z zagrożeniem,

emocje przestają być kompasem,

ciało reaguje stresem na drobne sygnały,

osoba sama dla siebie staje się „obca”.

W terapii często pracujemy nie tylko nad tym, co zewnętrzne — lecz nad odbudowywaniem wewnętrznych fundamentów: prawa do granic, prawa do złości, prawa do bezpieczeństwa, prawa do bycia ważnym.

Czy można odzyskać siebie?

Film — choć trudny — niesie nadzieję. Bo prawda jest taka, że ludzie wracają do życia po doświadczeniu przemocy.
Powoli. Z pomocą. Z czułością wobec siebie.

To proces, w którym:

uczymy się ponownego zaufania,

budujemy granice tam, gdzie wcześniej ich nie było,

pracujemy z traumą zapisaną w ciele,

odkrywamy, czym jest zdrowa relacja,

i uczymy się tworzyć więzi, które nie ranią.

To nie jest droga prosta — ale jest możliwa.

---

Na zakończenie

„Dom dobry” to film, który nie daje łatwych odpowiedzi. Ale pokazuje coś niezwykle ważnego: przemoc to nie „historia o kimś innym”. To zjawisko, które dzieje się w domach, których często nie posądzilibyśmy o ból.

Piszę o tym z myślą o każdej osobie, która nadal szuka wyjścia lub wciąż próbuje zrozumieć to, co się wydarzyło.
I z myślą o tych, którzy towarzyszą im w zmianie.

Żaden dom nie jest „dobry”, jeśli nie ma w nim bezpieczeństwa.

Zgadzam sie w pełni.
06/11/2025

Zgadzam sie w pełni.

Uploaded on Aug 13, 2014 Film clip for the Gotye song Somebody That I Used To Know, featuring Kimbra from the album Making Mirrors. Buy Somebody That I Used ...

W filmie "i'm so so" Kieślowski odpowoada:- Szczególnie nie lubisz Ameryki dlaczego?- w Ameryce jest to co przynajmniej ...
06/11/2025

W filmie "i'm so so" Kieślowski odpowoada:

- Szczególnie nie lubisz Ameryki dlaczego?

- w Ameryce jest to co przynajmniej mnie nie odpowiada. To jest takie gadanie o niczym z dobrym, zdecydowanie dobrym, bądź nawet bardzo dobrym samopoczuciem. Jak na przykład spotykam mojego agenta amerykańskiego, i pytam się go "Jak się masz?" To on zawsze odpowiada: "extremely well".
On już nie moze byc okey, nie może być well, on musi być extremely well. A tymczasem ja na przykład nie jestem extremely well, i nawet nie jestem well, ja po prostu jestem, po angielsku mówiąc "so so".

Osobiście myślę że to jest piękne I ze to jest sedno ❤️

Ostatnio obejrzałam film dokumentalny o Timie Berglingu, znanym jako Avicii. Jego historia to nie tylko opowieść o niezw...
04/11/2025

Ostatnio obejrzałam film dokumentalny o Timie Berglingu, znanym jako Avicii. Jego historia to nie tylko opowieść o niezwykłym talencie muzycznym, ale także o ogromnym ciężarze, jaki może nieść ze sobą życie w blasku reflektorów, presja oczekiwań i walka z własnymi demonami.

Jako psycholog i terapeuta uzależnień, trudno mi nie dostrzec w jego historii wielu uniwersalnych wątków – samotności, perfekcjonizmu, zmagań z lękiem, a także ogromnej potrzeby bycia zrozumianym. Utwór “SOS”, który często pojawia się w kontekście jego życia, brzmi dziś dla mnie niczym wołanie o pomoc, które nie zawsze dociera do nas w porę.

Historia Tima przypomina nam, jak ważne jest, aby słuchać siebie i innych, rozmawiać o trudnościach i nie bagatelizować sygnałów ostrzegawczych. Pokazuje, że talent i sukces zawodowy nie chronią przed cierpieniem psychicznym.

Dla mnie to również przypomnienie o wartości wsparcia – w terapii, w przyjaźni, w rodzinie. Każde „SOS” zasługuje na odpowiedź.

Listen to TIM: https://lnk.to/TIMAlbum In Dolby Atmos: https://Avicii.lnk.to/DolbyAtmosIDAfter Tim’s passing, fans from all over the world shared messages an...

Często mnie ktoś pyta co to właściwie znaczy osobowość narcystyczna. Czesto w ogole ludzie uzywaja tego określenia na co...
28/10/2025

Często mnie ktoś pyta co to właściwie znaczy osobowość narcystyczna. Czesto w ogole ludzie uzywaja tego określenia na codzień opisując innych.Oczywiście odsyłam do literatury. Ale film "Przejscia" to idealne studium przypadku i obraz osoby narcystycznej. Ktoś kto robi co chce, nie jest zdolny do empatii, w relacjach liczy się tylko on i jego potrzeby.
Film jest dość mocny ale polecam!

Jedna z moich pasji to kino i film. Dlatego moze czasami coś tu napisze o filmach które w jakiś sposób dotykają zdrowia ...
24/10/2025

Jedna z moich pasji to kino i film.
Dlatego moze czasami coś tu napisze o filmach które w jakiś sposób dotykają zdrowia psychicznego.
Ten jest jednym z nim. W poruszający sposób pokazuje jak traumy i relacje budowane z ważnymi osobami (najczęściej rodzicami) wpływają na budowanie więzi w przyszłości. Jakie odciskaja piętno na zyciu emocjonalnym jednostki.
Osobiście boję się filmów biograficznych, bo chyba trudno się je tworzy w sposób ciekawy dla widza (przynajmniej takiego jak ja ;)) ale ten z czystym sumieniem polecam. A nawer bardzo 💚

Adres

Grażyny 13/15 Lok. 16
Warsaw
02-548

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Katarzyna Sokołowska Psychoterapeuta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram