04/05/2026
Przez długi czas mierzyłem sukces jedną miarą. Cudzą. Stanowisko, zarobki, to, co widać z zewnątrz i to, jak oceniają mnie inni. Kiedy te rzeczy się posypały, uznałem, że skoro ich nie mam, to nie mam niczego. Że zawiodłem.
Dopiero potem zobaczyłem, jak bardzo ta miara mnie krzywdziła.
Sukces zdefiniowany przez kogoś innego zawsze będzie o jeden krok za daleko. Zawsze za mało, zawsze za wolno, zawsze coś jeszcze.
Dlatego dziś zapraszam Cię do konkretnego ćwiczenia: zrób pozytywny rachunek sumienia. Nie ten, gdzie liczysz marzenia, albo - co gorsza - porażki i błędy. Ten, gdzie uczciwie widzisz, co udało Ci się przetrwać, co udało się zbudować, co się zmieniło dzięki Tobie i mimo tego, z czym się mierzysz.
asystent zdrowienia | pomoc psychologiczna | wsparcie | peer support | kontakt | rozmowa | dialog | asertywność | relacje | depresja | profilaktyka | zdrowie psychiczne