Polski Przemysł

Polski Przemysł Portal przemysłowo-biznesowy,- najnowsze inwestycje i realizacje, produkty, innowacje i technologie Jako tytuł działamy od 2008 roku.

Jesteśmy portalem przemysłowym o największym zasięgu na rynku polskim, który porusza tematykę produkcyjną.

➡️ Chcesz sprawdzić jak wypadamy pod względem ruchu na stronie i porównać nas z innymi podobnymi portalami? Wystarczy wejść na: www.similarweb.com (Przeczytaj więcej o narzędziu na: https://brand24.pl/blog/narzedzia-do-analizy-konkurencji/)

Strona to przede wszystkim zbiór artykułów nt. firm, rozwiązań/produktów i usług skierowanych do zakładów produkcyjnych, a także informacji o tym co się dzieje w kraju i zagranicą. Na naszych łamach prezentujemy firmy różnej wielkości – od małych i średnich przedsiębiorstw po duże firmy i korporacje, które funkcjonują na polskim rynku. Portal to skupiona w jednym miejscu ogromna dawka wiedzy branżowej z dziedzin, takich jak:

automatyzacja produkcji i logistyki,
obróbka metali,
inżynieria i projektowanie 3D,
automatyka i utrzymanie ruchu,
wytwarzanie przyrostowe,
logistyka i intralogistyka,
rozwiązania IT,
efektywność energetyczna. Zapewniamy platformę, dzięki której możesz zaprezentować swoje produkty/rozwiązania i usługi, dzielić się swoimi osiągnięciami i edukować swoich odbiorców. Serwis przyciąga ponad 650 000 unikalnych użytkowników w skali roku.

Hel brzmi niewinnie. Kojarzy się z balonami i festynami, a nie z czymś, od czego zależy funkcjonowanie wielu firm i inst...
01/04/2026

Hel brzmi niewinnie. Kojarzy się z balonami i festynami, a nie z czymś, od czego zależy funkcjonowanie wielu firm i instytucji. A jednak to właśnie jego brak może jako pierwszy zatrzymać nowoczesną Europę. Nie z dnia na dzień, nie spektakularnie, tylko po cichu: najpierw ograniczone badania, potem problemy w szpitalach, w końcu przestoje w produkcji technologii, bez których i tak już trudno żyć.

Czytaj komunikat: https://polskiprzemysl.com.pl/iran-odcina-dostawy-helu-polska-jedynym-producentem-w-ue/

Europa przez lata przyzwyczaiła się, że hel „po prostu jest”. Dopływa z Kataru, z USA, czasem z Algierii. Dopóki działa globalna logistyka, wszystko wygląda stabilnie. Tyle że wystarczy jeden poważniejszy kryzys w rejonie Zatoki Perskiej, jedna blokada szlaków, jedno polityczne spięcie, żeby ten system zaczął się sypać. I wtedy nagle okazuje się, że nie chodzi o odległe konflikty, tylko o to, czy w szpitalu da się wykonać np. rezonans magnetyczny.

Jak mówi dr hab. inż. Marta Wacławczyk z Uniwersytetu Warszawskiego, „hel jest absolutnie kluczowy w wielu procesach technologicznych i medycznych, a jednocześnie nie ma dla niego realnego zamiennika”. To nie jest kolejny surowiec, który można czymś zastąpić albo kupić drożej na innym rynku. Jeśli go nie ma, proces po prostu staje.

I w tym miejscu pojawia się wątek, który może was wszystkich zaskakiwać. Bo w całej tej układance jest jeden punkt w Unii Europejskiej, który ma realne znaczenie dla bezpieczeństwa dostaw helu. Nie w Niemczech, nie we Francji, tylko w Polsce. W Odolanowie działa jedyny w UE zakład przemysłowego odzysku helu z gazu ziemnego. To nie jest skala, która zaspokoi cały rynek, ale w sytuacji kryzysowej może decydować o tym, czy najważniejsze sektory gospodarki będą działać dalej.

Jak komentują specjaliści, eskalacja napięć na linii Iran-Katar pokazuje, że bezpieczeństwo surowcowe Europy jest iluzoryczne bez własnych mocy przetwórczych. Zakład w Odolanowie powinien być uznany za mocny element infrastruktury krytycznej UE.

Zapomnijcie na chwilę o obrazie archiwisty z piwnicy pełnej teczek. To już dawno przestało być aktualne. Dziś największy...
31/03/2026

Zapomnijcie na chwilę o obrazie archiwisty z piwnicy pełnej teczek. To już dawno przestało być aktualne. Dziś największym problemem nie jest brak miejsca na papier, tylko nadmiar danych, który zalewa firmy, urzędy i instytucje z każdej strony. I tu pojawia się archiwista, tylko że w zupełnie nowej roli. Nie jako ktoś od przekładania dokumentów, ale ktoś, kto decyduje, co w ogóle przetrwa, a co zniknie bez śladu.

Czytaj artykuł przybliżający zawód archiwisty w obecnych czasach: https://polskiprzemysl.com.pl/technik-archiwista-w-dobie-cyfryzacji/

Ludzie myślą, że wszystko zapisane w systemie gdzieś tam po prostu jest i będzie na zawsze. To nieprawda. Bez kontroli większość tych danych prędzej czy później staje się bezużyteczna albo ginie w chaosie.

W świecie, gdzie mówi się o automatyzacji i sztucznej inteligencji, łatwo uwierzyć, że człowiek przestaje być potrzebny. Tyle że ktoś musi zdecydować, co ma wartość, co trzeba chronić i kiedy coś powinno zostać usunięte. To nie jest techniczna robota, tylko realny wpływ na to, jak wygląda pamięć firm, instytucji, a czasem całego państwa.

Jastrzębska Spółka Węglowa kojarzy się głównie z węglem i problemami finansowymi. Dziś coraz częściej pojawia się w kont...
29/03/2026

Jastrzębska Spółka Węglowa kojarzy się głównie z węglem i problemami finansowymi. Dziś coraz częściej pojawia się w kontekście… zbrojeniówki. I to nie jako tło, ale jako potencjalny fundament całego systemu bezpieczeństwa państwa. Nagle okazuje się, że coś tak „przyziemnego” jak koks i stal może decydować o tym, czy kraj w ogóle jest w stanie się bronić.

Czytaj cały komunikat: https://polskiprzemysl.com.pl/jsw-w-przemysle-zbrojeniowym-ratunek/

W tle tej zmiany pojawia się Agencja Rozwoju Przemysłu i miliardowa transakcja, która oficjalnie ma ratować JSW, ale w praktyce wygląda jak początek dużo większej gry. Bo nie chodzi już tylko o to, żeby spółka przetrwała. Chodzi o to, żeby stała się częścią zamkniętego, krajowego łańcucha produkcji dla przemysłu obronnego. Innymi słowy, żeby Polska przestała być zależna od cudzej stali w momencie, kiedy najbardziej jej potrzebuje.

Plan stworzenia narodowego programu hutnictwa dla obronności brzmi bardzo ambitnie. Z jednej strony mamy wizję miliardowych zamówień i odbudowy przemysłu ciężkiego. Z drugiej spółkę, która już teraz balansuje na granicy i będzie musiała przejść bolesną restrukturyzację. Idąc głębiej możemy się zastanawiać czy to strategiczna konieczność, czy kosztowny eksperyment, za który wszyscy zapłacimy? Czy JSW faktycznie może stać się filarem bezpieczeństwa, czy tylko kolejnym przykładem tego, jak polityka próbuje naprawić ekonomię?

Polska zdecydowała się na zakup trzech nowoczesnych okrętów podwodnych A26 w ramach programu Orka. Wartość projektu prze...
27/03/2026

Polska zdecydowała się na zakup trzech nowoczesnych okrętów podwodnych A26 w ramach programu Orka. Wartość projektu przekracza 10 mld zł, ale jego znaczenie wykracza daleko poza samą dostawę jednostek. Stawką jest budowa kompetencji, zaplecza serwisowego i długofalowej współpracy przemysłowej między Polską a Szwecją.

Czytaj więcej na temat planów współpracy: https://polskiprzemysl.com.pl/polskie-okrety-a26-serwis-w-polsce/

Powstanie takiego zaplecza oznacza transfer technologii i rozwój kompetencji w Polsce. To także większa niezależność operacyjna i skrócenie czasu obsługi jednostek, czyli mniej przestojów i większa gotowość bojowa.

Współpraca nie kończy się na bazie serwisowej. Saab zapowiada rozszerzenie udziału polskich firm w globalnym łańcuchu dostaw.

Wiedzieliście że Polska jest trzecim największym importerem chińskich trwałych magnesów w Europie, odpowiadając za 9 pro...
27/03/2026

Wiedzieliście że Polska jest trzecim największym importerem chińskich trwałych magnesów w Europie, odpowiadając za 9 proc. rynku. Co się stanie, gdy dostawy z Chin ustaną?

Czytaj opracowanie: https://polskiprzemysl.com.pl/metale-ziem-rzadkich-w-rekach-chin/

Jak tłumaczy Jaroslaw Wajer, partner EY: najtrudniejsze jest zbudowanie nowych łańcuchów dostaw REE, bo to bardzo kapitałochłonne. Dlatego konieczna jest skoordynowana polityka, strategiczne partnerstwa oraz innowacje.

Pomyślcie, że żyjecie w świecie, w którym wasz smartfon staje się towarem luksusowym, linie produkcyjne samochodów elektrycznych stają w miejscu, a systemy obronne tracą swoje „oczy” i „uszy”. Taki scenariusz może być prawdopodobny, bo w sercu globalnej rozgrywki jaką oglądamy na codzień nie leżą baryłki ropy ani sztabki złota, lecz metale ziem rzadkich. Choć ich nazwa sugeruje unikalność, ich prawdziwa siła tkwi w paradoksie: są niemal wszędzie, a jednocześnie niemal nikt nie potrafi ich wydobyć i przetworzyć bez zgody jednego, potężnego gracza.

Najnowszy raport EY pokazuje prawdę o architekturze współczesnego świata. Podczas gdy globalny głód surowców potroiło ich produkcję w zaledwie kilka lat, Europa z Polską w roli jednego z głównych importerów znalazła się w kleszczach zależności.

Przy zaledwie 13% zatwierdzonych wniosków eksportowych z Pekinu, walka o przetrwanie przemysłu przestaje być teorią ekonomiczną, a staje się codzienną bitwą o każdą dostawę.

Czy stary kontynent zdoła wyrwać się z surowcowej pułapki? Czy recykling to realna szansa, czy tylko kosztowna iluzja niezależności? Zapraszamy do lektury opracowania, które pokazuje nową erę geopolitycznej rywalizacji.

Gemsur to platforma technologiczna opracowana przez polską firmę MDA, która koncentruje się na produkcji i wdrażaniu tzw...
26/03/2026

Gemsur to platforma technologiczna opracowana przez polską firmę MDA, która koncentruje się na produkcji i wdrażaniu tzw. gemini surfaktantów. Są to środki powierzchniowo czynne o unikalnej budowie cząsteczkowej, które oferują znacznie wyższą wydajność niż tradycyjne preparaty chemiczne. Rozwiązania te pozwalają na redukcję zużycia surowców i energii przy jednoczesnym zachowaniu wysokiej skuteczności w ekstremalnych warunkach temperatury czy pH.

Ale teraz tak po ludzku. Wyobraźcie sobie instalację przemysłową, która kosztowała setki milionów i zatrzymuje się nie przez wielką awarię, tylko przez coś, czego nie widać gołym okiem. Cienką warstwę, mikroskopijną zmianę na powierzchni, reakcję, która zaczęła się tam, gdzie nikt nie patrzył. W przemyśle petrochemicznym to nie jest codzienność. I właśnie dlatego temat powłok ochronnych przestaje być nudnym dodatkiem do technologii, a zaczyna być jednym z najważniejszych pól walki o bezpieczeństwo, pieniądze i środowisko.

Problem w tym, że większość ludzi kojarzy chemię przemysłową z czymś odległym, skomplikowanym i mało interesującym. A prawda jest taka, że to właśnie te „niewidzialne” rozwiązania decydują o tym, czy instalacje działają latami, czy rozsypują się szybciej, niż zakładano. I tutaj pojawia się temat, który dla jednych brzmi jak akademicki detal, a dla innych jest przełomem: surfaktanty. Substancje, które działają na granicy, dosłownie i w przenośni i które w ostatnich latach zaczęły zmieniać zasady gry.

Czytaj więcej o korzyściach z zastosowania surfaktantów: https://polskiprzemysl.com.pl/powloki-ochronne/

Można powiedzieć wprost: to, co kiedyś było wystarczające, dziś już nie jest. Klasyczne rozwiązania coraz częściej przegrywają z wymaganiami rynku, presją kosztową i rosnącą świadomością ekologiczną. A nowe generacje związków, takie jak Gemini surfaktanty, nie są tylko „lepszą wersją” starej technologii. One podważają sposób, w jaki w ogóle myślimy o ochronie materiałów.

Za stworzenie i rozwój tej całej platformy odpowiada zespół ekspertów łączący świat nauki z praktyką biznesową. Główną postacią i liderem merytorycznym projektu jest prof. dr hab. Bogumił Brycki, który pełni funkcję właściciela oraz dyrektora R&D. W skład kierownictwa wchodzą również Leszek Brycki jako dyrektor ds. technicznych, Justyna Brycka pełniąca rolę zastępcy dyrektora R&D, Izabela Mosiejczuk jako dyrektor zarządzający oraz dr Adrianna Szulc kierująca działem badań i rozwoju. Firma ma swoją siedzibę w Swadzimiu pod Poznaniem i ściśle współpracuje z czołowymi polskimi uczelniami, takimi jak Uniwersytet im. Adama Mickiewicza czy Politechnika Łódzka, co pozwala jej na szybkie wdrażanie wyników badań laboratoryjnych do skali przemysłowej.

W Łodzi sfinalizowano umowy offsetowe między koncernem Lockheed Martin a Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1. Porozumie...
25/03/2026

W Łodzi sfinalizowano umowy offsetowe między koncernem Lockheed Martin a Wojskowymi Zakładami Lotniczymi Nr 1. Porozumienie dotyczy serwisowania 96 zamówionych przez Polskę śmigłowców AH-64E Apache.

Czytaj więcej na temat kontraktu: https://polskiprzemysl.com.pl/w-lodzi-powstanie-centrum-serwisowania-smiglowcow-apache/

Płk Krzysztof Kwiatkowski, szef Oddziału Śmigłowcowego Lotnictwa Bojowego w Zarządzie Lotnictwa Śmigłowcowego Dowództwa Generalnego RSZ, wyjaśnił, że umowa dotyczy serwisowania w Łodzi dwóch systemów, w które wyposażone będą polskie Apache: wykrywania i oznaczania celów oraz radaru kierowania ogniem. Wskazał również, że dzięki możliwości prowadzenia serwisu na miejscu będzie można skrócić czas napraw i modernizacji oraz utrzymać wysoką gotowość operacyjną polskiej floty śmigłowcowej.

To dziś tak lekko prowokacyjnie. Czy faktycznie robimy krok w stronę niezależności, czy tylko robimy kawałek roboty dla większego gracza i cieszymy się, że jesteśmy „w projekcie”? Czy naprawdę ta inwestycja coś zmienia, czy po prostu ma dobrze wyglądać na papierze?

Jedno trzeba przyznać. Skrócenie łańcucha dostaw i naprawy na miejscu to podstawa nowoczesnej obronności. Bez tego te 10,8 mld USD wydane na sprzęt byłoby inwestycją o wysokim stopniu ryzyka.

Choroba Alzheimera to wyścig z czasem, który do tej pory wydawał się z góry przegrany. Ale polski projekt Vguard zmienia...
24/03/2026

Choroba Alzheimera to wyścig z czasem, który do tej pory wydawał się z góry przegrany. Ale polski projekt Vguard zmienia zasady gry. Dzięki precyzyjnej stymulacji nerwu błędnego (tVNS), to urządzenie wspiera mózg dokładnie wtedy, gdy ten najbardziej tego potrzebuje, w fazie REM.

Czytaj więcej na temat urządzenia stworzonego przez polską firmę: https://polskiprzemysl.com.pl/leczenie-alzheimera/

Zaprezentowane wyniki badań klinicznych są jednoznaczne: poprawa funkcji poznawczych jest faktem.

Projekt został zaprezentowany podczas prestiżowego szczytu health.tech | global summit 2026 w Bazylei, gdzie Polska firma Cogniguard PL, pokonała ponad 150 konkurentów z całego świata i znalazła się w ścisłym finale konkursu jako jedyny reprezentant Polski.

Wydarzenie to, odbywające się pod patronatem globalnych gigantów farmaceutycznych takich jak Roche czy Novartis, potwierdziło, że technologia opracowana w Łodzi ma potencjał, by zrewolucjonizować standardy opieki nad pacjentami cierpiącymi na chorobę Alzheimera.

Pod powierzchnią wody biegną rurociągi, kable, całe systemy, od których zależy funkcjonowanie państwa. A skoro tam jest ...
24/03/2026

Pod powierzchnią wody biegną rurociągi, kable, całe systemy, od których zależy funkcjonowanie państwa. A skoro tam jest coś cennego, to prędzej czy później pojawia się też ktoś, kto chce to zakłócić albo zniszczyć.

Czytaj więcej na temat projektu: https://polskiprzemysl.com.pl/podwodne-drony-od-polskich-uczelni/

W Gdańsku podpisano dokument, który dla jednych jest krokiem w stronę technologicznej niezależności, a dla innych sygnałem, że wchodzimy w kolejny etap wyścigu zbrojeń. Politechnika Gdańska, Akademia Górniczo-Hutnicza i PGZ Stocznia Wojenna chcą wspólnie stworzyć autonomiczne drony podwodne, które będą działać nie pojedynczo, ale w grupie, jak rój.

Maszyny, które same mają analizować sytuację, komunikować się ze sobą i podejmować decyzje pod wodą, gdzie człowiek ma ograniczone możliwości.

„Polskie uczelnie mają bardzo dużo do zaoferowania w obszarze projektowania, opracowywania i wytwarzania autonomicznych pojazdów. Naszym marzeniem jest, aby większość myśli technologicznej pochodziła od nas i aby łańcuchy dostaw kończyły się jak najbliżej, w Polsce” mówi prof. Krzysztof Wilde, rektor Politechniki Gdańskiej.

Autonomia. Maszyny, które działają bez bezpośredniego nadzoru człowieka. Rój, który podejmuje decyzje szybciej niż operator byłby w stanie zareagować. Dla jednych to przewaga technologiczna, dla innych cienka granica, po której łatwo przejść w stronę utraty kontroli.

Jak podkreśla dr hab. inż. Wojciech Chmiel z AGH: „systemy, które będą potrafiły działać autonomicznie w środowisku wodnym, a także współpracować w roju, są wyzwaniem, które warto podjąć. To może być ważna specjalizacja dla Polski”.

Tylko czy jesteśmy gotowi na konsekwencje tej specjalizacji?

W projekt wchodzi też przemysł, a to zawsze zmienia zasady gry. PGZ Stocznia Wojenna ma zapewnić produkcję i testy, czyli moment, w którym koncepcja zamienia się w realny sprzęt.

„Dziś wyraźnie brakuje inżynierów. Dlatego ważne jest, aby przy takich projektach rozwijały się młode kadry dla których nowoczesny sprzęt i technologie są czymś naturalnym. My jako biznes potrzebujemy takich specjalistów” wskazuje prezes PGZ Stoczni Wojennej Marcin Ryngwelski.

I tak na koniec: przyszłe drony mają mieć podwójne zastosowanie. Mają pilnować infrastruktury, badać dno morza, wspierać działania ratownicze. Ale mogą też stać się elementem systemów militarnych, w świecie, który coraz mniej przypomina spokojne miejsce do życia. I nagle okazuje się, że mówimy nie tylko o innowacji, ale o wyborze kierunku, w którym jako kraj chcemy iść.

Za ponad 9 mln zł powstała linia pilotażowa, która pozwala przejść drogę od eksperymentu do półprzemysłowej produkcji og...
21/03/2026

Za ponad 9 mln zł powstała linia pilotażowa, która pozwala przejść drogę od eksperymentu do półprzemysłowej produkcji ogniw bateryjnych bez wychodzenia poza kraj.

Czytaj więcej na temat możliwości linii i inwestycji: https://polskiprzemysl.com.pl/ogniwa-bateryjne/

Jak podkreśla Barbara Juszczyk, dyrektor Łukasiewicz - IMN w Poznaniu: "unikatowość tej inwestycji polega przede wszystkim na połączeniu funkcji badawczych z możliwością półprzemysłowego wytwarzania prototypów. Dzięki temu możliwe staje się znacznie szybsze przechodzenie od wyników badań laboratoryjnych do demonstratorów technologii, które mogą być oceniane pod kątem zastosowań przemysłowych".

„Nowa linia pozwala nam bardzo szybko weryfikować nowe koncepcje, od klasycznych baterii litowo-jonowych po rozwiązania z litem metalicznym czy sodowo-jonowe”, opowiada Mariusz Walkowiak, dyrektor Centrum Chemicznych Źródeł Prądu w Łukasiewicz IMN.

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w kraju, w którym wszystko jest „na przydział”, od mięsa po marzenia. I właśnie wtedy ktoś ...
19/03/2026

Wyobraźcie sobie, że żyjecie w kraju, w którym wszystko jest „na przydział”, od mięsa po marzenia. I właśnie wtedy ktoś buduje komputer, który wyprzedza Zachód o kilka lat. Nie w garażu w Kalifornii, tylko w realiach PRL-u, między biurkiem, które pamięta jeszcze wojnę, a systemem, który bardziej niż innowacji boi się utraty kontroli.

Brzmi jak historia, którą powinniśmy znać na pamięć. A jednak mało kto o niej słyszał.

Czytaj historię polskiego komputera: https://polskiprzemysl.com.pl/polski-komputer-k-202-historia-wynalazku/

K-202 nie jest tylko ciekawostką z muzeum techniki. To historia o tym, co się dzieje, gdy ambicja zderza się z układami, a talent trafia na ścianę z betonu, dosłownie i w przenośni. Bo tu nie chodzi tylko o komputer wielkości walizki, który w latach 70. robił rzeczy, o jakich inni mogli tylko czytać w zagranicznych magazynach. Chodzi o pytanie, które do dziś potrafi zaboleć: ile takich historii zostało w Polsce zduszonych, zanim zdążyły się wydarzyć?

Najprościej byłoby powiedzieć: „zabiła go polityka”. Ale to wygodne. Bo wtedy nie trzeba zadawać trudniejszych pytań. Czy naprawdę wszystko rozbiło się o system, czy może też o ludzi, ambicje, konflikty i zwykłą nieumiejętność współpracy? Czy mieliśmy szansę zbudować własną Dolinę Krzemową, czy to tylko mit, który dobrze brzmi po latach?

Historia K-202 nie daje prostych odpowiedzi. I może właśnie dlatego warto ją opowiedzieć od nowa.

W świecie wielkiego biznesu mówi się, że dane to nowa ropa naftowa. Jeśli tak, to gmina Choczewo właśnie odkryła na swoi...
18/03/2026

W świecie wielkiego biznesu mówi się, że dane to nowa ropa naftowa. Jeśli tak, to gmina Choczewo właśnie odkryła na swoim terenie złoża, których zazdrości jej cały kontynent. To tutaj, w cieniu planowanego atomu i morskich farm wiatrowych, wyrasta Baltic Data Center Campus, projekt, który swoim rozmachem przesuwa środek ciężkości cyfrowej mapy Europy z Frankfurtu i Londynu prosto nad polskie morze.

Czytaj więcej o inwestycji: https://polskiprzemysl.com.pl/centrum-danych-w-polsce-nad-baltykiem/

3,2 Gigawata mocy przyłączeniowej. Mówimy o infrastrukturze zdolnej zasilić nie tylko serwery, ale i ambicje największych graczy Doliny Krzemowej.

Kompleks ma obejmować osiem trzypoziomowych budynków serwerowych. Każdy o powierzchni blisko hektara. Uruchomienie pierwszego etapu planowane jest na przełom lat 2028 i 2029. Całość przygotowań ma zakończyć się do 2027 roku.

Dlaczego właśnie Lublewo w gminie Choczewo? Odpowiedź jest mocno pragmatyczna: energia. W dobie kryzysu klimatycznego i rosnących cen prądu, dostęp do stabilnej, potężnej mocy jest cenniejszy niż kapitał. Choczewo, stając się hubem energetycznym kraju, będzie oferować to, czego nie ma Warszawa czy Berlin, bezpośrednie wpięcie do żyły głównej: atomu i wiatru z Bałtyku.

Adres

Wieluń Gmina

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Polski Przemysł umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Polski Przemysł:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram