Psycholog Wieluń Paweł Skiba

Psycholog Wieluń Paweł Skiba Jestem psychologiem oraz psychodietetykiem z 12- letnim doświadczeniem. Pracuję z osobami dorosłymi oraz młodzieżą.

28/12/2025

Na łamach prestiżowego czasopisma Cell Reports Medicine opublikowano analizę, która wyjaśnia dlaczego regularna aktywność fizyczna realnie zmniejsza ryzyko rozwoju nowotworów.

Nie chodzi tu wyłącznie o „spalanie kalorii”, ale o głębokie mechanizmy immunologiczne i przeciwzapalne.

Co zbadano?

Autorzy połączyli:

👉duże badania kohortowe u ludzi,
👉analizy markerów zapalnych we krwi,
👉eksperymenty na modelach zwierzęcych.

Celem było sprawdzenie, jak aktywność fizyczna wpływa na układ odpornościowy i przewlekły stan zapalny, który jest jednym z kluczowych czynników rozwoju nowotworów.

Najważniejsze wnioski:

Regularna aktywność fizyczna (ok. 2–8 godzin tygodniowo):

✅ obniża przewlekły stan zapalny związany ze starzeniem,
✅ „odmładza” funkcje układu immunologicznego,
✅ zmniejsza ekspresję genów prozapalnych,
✅ poprawia funkcję komórek odpornościowych odpowiedzialnych za eliminację komórek nowotworowych,
✅ wiąże się z niższym ryzykiem zachorowania na nowotwory i niższą śmiertelnością nowotworową.

Szczególnie silny efekt obserwowano w nowotworach, których rozwój jest związany z przewlekłym stanem zapalnym.

Dlaczego to działa? (w skrócie)

Aktywność fizyczna:

✅️redukuje przewlekłe zapalenie niskiego stopnia,
✅️poprawia metabolizm glukozy i insulinowrażliwość,
✅️wspiera tzw. nadzór immunologiczny, czyli zdolność układu odpornościowego do wykrywania i niszczenia komórek nowotworowych.

To mechanizm biologiczny, a nie „efekt stylu życia”.

👉 Podsumowanie:

Ruch nie jest dodatkiem do zdrowia.
Jest jednym z najsilniejszych, niefarmakologicznych narzędzi prewencji nowotworów, jakie znamy. Nie musi być ekstremalny.Musi być regularny.

Źródło
Jin Y. et al.Physical activity decreases cancer burden by alleviating inflammation
Cell Reports Medicine, 2025

11/12/2025

Skuteczność krótkich treningów 20–25 minut: nauka zamiast mitów

Wciąż wiele osób wierzy, że dobry trening musi trwać godzinę. Tymczasem badania jednoznacznie pokazują: krótkie sesje 20–25 minut mogą dawać takie same efekty jak długie, jeśli są dobrze zaplanowane. Organizm nie liczy minut. Reaguje na bodziec.

1. Dlaczego krótki trening działa?

Najważniejszy jest poziom napięcia mięśniowego, liczba serii i intensywność, a nie czas spędzony na siłowni. 20 minut pracy w pełnej koncentracji daje większy efekt niż 60 minut przestojów i telefonu.
Badania pokazują, że krótkie treningi:
• poprawiają siłę,
• zwiększają masę mięśniową,
• podnoszą wrażliwość na insulinę,
• przyspieszają metabolizm.

Układ nerwowy adaptuje się do jakości bodźca, nie jego długości.

2. Korzyści hormonalne

Krótka sesja z dużym zaangażowaniem mięśni:
• podnosi testosteron,
• zwiększa IGF-1 odpowiedzialny za odbudowę,
• poprawia tolerancję glukozy.

To oznacza lepszą regenerację i szybszy progres, nawet gdy trenujesz krótko.

3. Dlaczego to świetne rozwiązanie w dni stresu i zmęczenia?

Wysoki kortyzol + długi, ciężki trening = słaba regeneracja.
20–25 minut pozwala:
• utrzymać regularność,
• wykonać wartościowy bodziec,
• nie przeciążyć układu nerwowego,
• obniżyć napięcie i ustabilizować energię.

To trening, który wspiera organizm, a nie dobija.

4. Co mówią badania?

• Sesje 20–25 minut 3–4 razy w tygodniu dają zbliżone efekty hipertrofii do 60-minutowych, jeśli łączna objętość serii jest podobna.
• Krótkie treningi częściej są utrzymywane regularnie, a regularność ma większe znaczenie niż idealna długość.
• „Micro-workouts” poprawiają siłę i wydolność równie skutecznie jak długie treningi – pod warunkiem pracy na dużych grupach mięśniowych.

5. Jak trenować w 20–25 minut, żeby to miało sens?

• 3–5 ćwiczeń na duże partie,
• 2–3 serie po 8–12 powtórzeń,
• krótkie przerwy 45–75 sekund,
• zero telefonu, pełna koncentracja.

Krótkie treningi nie są kompromisem.
Są strategią dla zapracowanych, zestresowanych i tych, którzy chcą realnych efektów bez szukania wymówek. 20 minut jakości daje więcej niż 60 minut chaosu.

Autor: Jakub Loza

06/12/2025

Młodzi przestają sobie radzić? Psychiatra: to kryzys całego społeczeństwa
➡ link w komentarzu

13/11/2025
07/11/2025

Wychowaliśmy potwory.

Pracując z dziećmi i młodzieżą widzę, że wychowaliśmy, czy wręcz wyhodowaliśmy potwory. Często aroganckie, roszczeniowe, pyskujące. Wiedzące lepiej. Nie potrafiące rozmawiać.

Bo nie potrafimy już po prostu przyjąć, że dziecko ma prawo mniej wiedzieć. Że ma prawo czegoś nie zrobić. Że ma prawo dyskutować. Że ma prawo zadawać pytania.

Te potwory to nie nasze dzieci - to my sami. To my jesteśmy aroganccy, roszczeniowi, pyskujący, wiedzący lepiej i nie potrafiący rozmawiać. Chcemy być autorytetami, mieć władzę, kontrolę, pchać młode pokolenie do doskonałości. Doskonałości zgodnej z naszymi kryteriami tego co dobre, światłe, mądre.

Jako rodzice fiksujemy się często na tym, by być jak najlepszym rodzicem. Tak, że w końcu stajemy się nie rodzicem, a kolejnym pedagogiem, psychologiem. A nie o to w tym chodzi.

Gdy jeszcze parę lat temu mówiłem młodzieży o tym, że czynnikiem najlepiej chroniącym młodych ludzi przed problemami psychicznymi i uzależnieniami jest dobra, pełna miłości więź z rodzicem - reagowali uśmieszkami.

Dziś widzę w ich oczach smutek.

Z tego co mówią, kontakt z rodzicem często ogranicza się do usłyszenia "Jak było w szkole?" między jednymi a drugimi zajęciami dodatkowymi. Do usłyszenia "Jutro masz sprawdzian z biologii, idź się poucz".

A dzieci potrzebują nas. Naszego czasu.

Całą profilaktykę dzieci i młodzieży można sobie wsadzić głęboko w kieszeń, jeśli nie zadbamy o to, co jest najważniejsze - o więź.

Bo kochać dziecko znaczy dawać mu wszystko. Znaczy dawać mu siebie, zaangażowanie i swój czas.

Znaczy dawać mu MIŁOŚĆ.

06/11/2025

❌ JEŻELI JESZ TEN CHLEB TO KONIECZNIE PRZECZYTAJ❌

💁‍♂️ Na pierwszym miejscu w składzie: 54% mąka pszenna pełnoziarnista graham - bardzo zdrowa (bogata w błonnik, magnez czy żelazo).

Potem woda, mąka pszenna (10,8%), zakwas pszenny 5%, drożdże, sól, gluten pszenny.

Póki co zero kontrowersji.

I na końcu mamy olej rzepakowy, cukier i ocet spirytusowy. I w przypadku tych substancji to dawka czyni trucizną.

Tłuszczu ma tylko 2,1 g/100 g - giga mało. Można zamknąć temat.

A cukier? 1,7 g/100 g - to mniej niż w łyku coca-coli. Nawet jedząc 8 tostów dziennie, cukier nie będzie w tym pieczywie problematyczny.

👨‍🔬 I ja wiem, lepiej zrobić chleb samemu z samej mąki graham.

Ale umówmy się - jak ktoś lubi zjeść tosta to ten wybór jest ok.

Ja powiedziałbym tak: ten chleb jest zdrowszy od kajzerki, ale mniej zdrowszy od grahamki.

A zdrowsza od grahamki jest tylko indywidualnie dobrana dieta od dietetyka po studiach, którą zamówisz na: https://dietetykanienazarty.pl/dieta-online/

17/10/2025

"CÓRKA, KTÓRA NIE SPRAWIA PROBLEMÓW...

Czy sama byłaś taką córką? Tą, która zdaje się mieć wszystko poukładane, która nie potrzebuje, żeby ktoś nad nią czuwał, troszczył się o nią ani przypominał jej o obowiązkach, tą, która nie martwi rodziców, bo „jest bardzo dojrzała i odpowiedzialna”.

Cóż, ta córka pewnie teraz jest przepełniona lękiem.

Za każdym razem, gdy ktoś mówi mi, że jego dzieci są „bardzo dojrzałe”, bardzo się martwię. Dojrzałość i dzieciństwo to przeciwieństwa. Jeśli istnieje etap, w którym konieczne jest bycie niedojrzałym, to jest to dzieciństwo i są ku temu powody. Dlatego, GDT KTOŚ JEST DOJRZAŁY NA TYM ETAPIE, OZNACZA TO, ŻE COŚ JEST NIE TAK.
Oczywiście, dla dorosłych bardzo wygodne jest, aby dzieciństwo było „dojrzałe”, ponieważ oznacza to mniej pracy dla nas, ale dla maluchów wiąże się to z bardzo wysoką ceną.

Ta córka, która nie sprawia problemów, prawdopodobnie:
📌 Uczy się, że nie może na nikim polegać.
📌 Że jej emocje biorą górę nad emocjami otoczenia.
📌 Zwykle ukrywają swoje uczucia, ponieważ ich wyrażanie może być ciężarem dla bliskich.
📌 Nie jest przyzwyczajona do bycia widzianą, więc będzie udawać, że ze wszystkim sobie poradzi, nawet jeśli nie będzie w stanie.

Wszystko to trwa, aż pewnego dnia staje się to nie do zniesienia, a kiedy dorasta, cierpi na chroniczny ból, migreny, choroby autoimmunologiczne, chroniczne zmęczenie, lęki – wszystko to z powodu przyzwyczajenia się do życia w dyskomforcie, aby inni czuli się komfortowo. A na dodatek wszyscy ją podziwiali: „Spójrz, jaka jesteś dojrzała, taka odpowiedzialna, taka mądra, taka zorganizowana, taka posłuszna…”.

Ta mała dziewczynka nauczyła się, że to, czego ona potrzebuje, nie jest tak ważne, jak to, czego wymagają inni.
Jeśli byłaś tą córką, która „nie sprawiała żadnych problemów”, obejmij opieką tę małą dziewczynkę, która wierzyła, że musi być dojrzała, która wierzyła, że musi szybko dorosnąć. Wysłuchaj jej potrzeb i daj jej pozwolenie na sieć wsparcia.

Obejmuję cię z miłością i obejmuję opieką tę małą dziewczynkę, która być może teraz ma pozwolenie na bycie małą.
(I w zasadzie syn podobnie funkcjonuje często i efekty potem są podobne.)"

/Ireneusz Wacławski Sromek/

Nie bądź powodem …
16/10/2025

Nie bądź powodem …

30/09/2025

Melatonina – twój sen.
Adenozyna – neuroprzekaźnik przyjemnego zmęczenia.
Endorfiny – naturalny środek przeciwbólowy organizmu.
Serotonina – twoje dobre samopoczucie i odprężenie.
Dopamina – twoje pragnienia, te ukryte i te codzienne.
Anandamid – spokojne poczucie szczęścia.
Fenyloetyloamina – twoje zakochanie.
Noradrenalina – twoja energia, gniew i aktywność.
Adrenalina – twój strach.
Acetylocholina – twoja koncentracja i skupienie.

Doceniaj i kochaj swoje neuroprzekaźniki.
Bez nich życie byłoby mdłe i pozbawione barw.

Simon Schnol

Adres

Głowackiego 24
Wielun
98-300

Telefon

+48725649211

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Psycholog Wieluń Paweł Skiba umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria