30/12/2025
Grudzień w internecie to szczególny czas.
Nie tylko kończy się rok – kończy się też odporność psychiczna wielu z nas.
Zmęczenie.
Bilansy.
Niepewność, co dalej.
I wtedy pojawia się ON –
zalew treści o rytuałach, domknięciach, portalach, układach planet, pełniach, retrogradacjach i „jeśli teraz nie zrobisz X, coś Cię ominie”.
I wiecie co?
Bardzo łatwo się w to wkręcić. Nawet będąc racjonalną, myślącą osobą.
Bo po ludzku: szukamy sensu, chcemy mieć wpływ, chcemy poczuć, że „ogarniamy rzeczywistość”.
Problem zaczyna się wtedy, gdy te treści:
❌ zamiast uspokajać – podkręcają napięcie
❌ zamiast dawać nadzieję – straszą
❌ zamiast wspierać – mówią, że „coś robisz źle”
To nie jest rozwój.
To żerowanie na zmęczonym układzie nerwowym.
I ważna rzecz:
👉 Żadne układy planet nie regulują naszego poczucia bezpieczeństwa.
Regulują je: sen, odpoczynek, relacje, rozmowa, życzliwość wobec siebie.
Jeśli jakaś „duchowa” treść sprawia, że czujesz się bardziej napięta, przestraszona albo niewystarczająca –
to nie jest dla Ciebie dobra treść. Kropka.
Czasem największym „rytuałem domykającym rok” jest powiedzieć sobie:
„Wystarczy. Zrobiłam/em tyle, ile mogłam/em. Teraz odpoczywam.”
I tego nam wszystkim na koniec roku życzę 🤍