19/04/2026
Historia jednej z moich pacjentek 🌿
Przez ponad rok jej ciało pozostawało w zatrzymaniu. Miesiączka nie pojawiała się, a wraz z tym narastało napięcie, frustracja i poczucie zagubienia. Kolejne konsultacje lekarskie, różne opinie, coraz więcej informacji, a ciało nadal milczało.
Kiedy trafiła do mnie, jej układ nerwowy był w stanie wysokiej czujności. Ciało funkcjonowało bardziej w trybie „przetrwania” niż „regulacji”. Zamiast skupiać się wyłącznie na objawie, wróciłyśmy do podstaw:
– pracy z układem nerwowym
– przywracania poczucia bezpieczeństwa w ciele
– regulacji napięć, które były w nim obecne od dawna
Po dwóch spotkaniach wydarzyło się coś, na co czekała ponad rok, cykl powrócił 😍 To moment, w którym ciało przestaje walczyć, a zaczyna współpracować. Bo miesiączka to nie tylko hormony. To także informacja o tym, czy ciało czuje się na tyle bezpiecznie, by wrócić do swojej naturalnej funkcji. Czasem mniej znaczy więcej. Czasem zamiast „naprawiać”, warto zacząć słuchać.
Jeśli czujesz, że Twoje ciało utknęło, to nie znaczy, że jest zepsute. Być może potrzebuje po prostu innego rodzaju wsparcia 🌿
Z wdzięcznością i ciepłem,
Edyta 🌿