18/05/2026
❗Obserwuję dość niepokojącą tendencję. Mianowicie coraz większa liczba lekarzy i lekarek, również tych świetnych, ze specjalizacjami, na które jest ogromne zapotrzebowanie, rozwija się w zakresie szeroko pojętej medycyny estetycznej.
➡️Uważam, że istnieją 2 kluczowe powody takiego kierunku.
1️⃣Po pierwsze: większy spokój. W obecnych realiach praca w sektorze publicznym polskiego systemu opieki zdrowotnej jest niezwykle odpowiedzialna, a w niektórych przypadkach wręcz niebezpieczna. Medycyna estetyczna jest zdecydowanie bardziej „przyjazna” oraz „łatwiejsza” - nie trzeba przeprowadzać wielogodzinnych operacji obarczonych wysokim ryzykiem powikłań czy diagnozować wielowątkowych przypadków klinicznych.
2️⃣Po drugie - a może powinien to być pierwszy powód - stabilizacja. Sektor beauty progresuje nie tylko w Polsce, ale i na świecie, co oznacza, że popyt na usługi w tym zakresie szybko rośnie. Będąc lekarzem z prawem wykonywania zawodu - po odpowiednim przygotowaniu - można świadczyć większość procedur estetycznych. Jest to obszar pozbawiony przeregulowania, czyli znacznie bardziej stabilny; taki, który nie zmienia się diametralnie co kilka miesięcy.
🔴Nie twierdzę, że medycyna estetyczna jest zbędna, jednak widząc neurologów, reumatologów, hematologów czy świetnych chirurgów, którzy odchodzą od swoich korzeni, czuję pewien niepokój. Szczególnie w Polsce, gdzie brakuje lekarzy specjalistów. Powinniśmy zrobić wszystko, aby stworzyć system, który będzie przyjazny nie tylko finansowo.
✅O zaprzestaniu nagonki na wynagrodzenia personelu medycznego już nawet nie wspominam. Wczoraj widziałem kolejną absurdalną wypowiedź medialną, w której nawet z powrotu lekarza z emigracji - z powodów osobistych - zrobiono pretekst do wycieczki w stronę zarobków.
❌Trzeba to głośno powiedzieć: jeżeli dalej będziemy wmawiać ludziom, że problemem ochrony zdrowia są pensje lekarzy, a nie zła organizacja, niedofinansowanie i brak stabilności systemu, to nie dziwmy się, że coraz więcej specjalistów będzie wybierać spokojniejsze życie poza klasyczną medycyną.
bfiałek