Gabinet Psychoterapii Maria Suchodolska-Wójcicka

Gabinet Psychoterapii Maria Suchodolska-Wójcicka Psycholog Psychoterapeutka Jestem psychologiem, psychoterapeutką, członkiem nadzwyczajnym Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej.

Ukończyłam całościowe szkolenie z zakresu psychoterapii przy Oddziale Leczenia Zaburzeń osobowości i Nerwic Szpitala Specjalistycznego im. dr Józefa Babińskiego w Krakowie atestowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne oraz Studium Terapii Rodzin w Dolnośląskim Centrum Psychoterapii. Aktualnie jestem w trakcie szkolenia psychoanalitycznego. Posiadam doświadczenie w pracy z dziećmi, młodzieżą i dorosłymi.

Dzisiaj taki szczęśliwy i ważny dzień dla mnie. Zdałam egzamin i zostałam certyfikowaną psychoterapeutką Polskiego Towar...
28/11/2025

Dzisiaj taki szczęśliwy i ważny dzień dla mnie. Zdałam egzamin i zostałam certyfikowaną psychoterapeutką Polskiego Towarzystwa Psychoterapii Psychoanalitycznej. To zamknięcie długiego procesu rozwoju ale wiem też, że tylko przystanek na drodze do dalszego rozwoju.
Zdjęcie z siedziby Gdańskiego Oddziału Ptpp :)

07/11/2025

Sabina Spielrein ( wczoraj miałaby urodziny) wciąż pozostaje jedną z najbardziej poruszających, a jednocześnie niedocenionych postaci w historii psychoanalizy. Jej myślenie wyprzedzało epokę: to właśnie ona, dużo wcześniej niż Freud czy Klein, pisała o dialektyce miłości i destrukcji, o tym, że twórczość psychiczna rodzi się z napięcia między pragnieniem a lękiem przed utratą.

Była jedną z pierwszych kobiet - psychoanalityczek, autorką tekstu „Destrukcja jako przyczyna stawania się” (1912), w którym wprowadziła koncepcje, które później stały się fundamentem teorii popędów, relacji z obiektem i procesów transformacji. Jej kliniczna wrażliwość - precyzyjna, uważna, niespektakularna - do dziś pozostaje inspiracją.

Los Spielrein jest historią intelektualnej odwagi i tragicznej przerwanej ciągłości: zamordowana wraz z córkami przez nazistów w 1942 roku, przez dekady wypchnięta z kanonu. Dziś wraca jako ta, która widziała dalej - i której głos wciąż rezonuje w praktyce klinicznej i w myśleniu o nieświadomości jako miejscu, w którym destrukcja i tworzenie splatają się w jedno.

"Gdy ludzie pytają mnie, jak długo będą pogrążeni w żałobie, odpowiadam im tak: "A jak długo twój bliski pozostanie mart...
01/11/2025

"Gdy ludzie pytają mnie, jak długo będą pogrążeni w żałobie, odpowiadam im tak: "A jak długo twój bliski pozostanie martwy? Tyle samo będziesz przeżywać żałobę. Nie chodzi mi o to, że będziesz już zawsze cierpieć, ale nigdy tej osoby nie zapomnisz - nigdy nie wypełnisz tej wyjątkowej pustki, jaka została w twoim sercu. Istnieje koncepcja, którą nazywam mitem jednego roku - przekonanie, że w rok powinniśmy w całości uporać się z żałobą. Nic bardziej mylnego. W pierwszym roku po stracie najprawdopodobniej będziesz przeżywać żałobę bardzo intensywnie, później będzie ona już inna. Niektóre uczucia przygasną, aby w którymś momencie coś je znowu obudziło i spowodowało, że ból wróci z całą mocą. Z czasem będzie bolało rzadziej i będzie bolało mniej, ale nigdy boleć nie przestanie".

David Kessler "Szósty etap żałoby"

11/10/2025

CZŁOWIEK TO OPOWIEŚĆ A PSYCHOTERAPIA TO JEJ REKONSTRUKCJA

"Nierzadko zdarza się, że pacjent nosi w sobie historię, której nikomu nie opowiada, której z reguły poza nim nikt nie zna. Dla mnie właściwa terapia rozpoczyna się dopiero po jej zbadaniu. Stanowi ona tajemnicę chorego - sekret, który go złamał. A jednak kryje się w niej klucz do terapii. Zadaniem lekarza jest znalezienie sposobu, by dotrzeć do tej opowieści. Lekarz musi stawiać pytania dotyczące całego człowieka, a nie ograniczać się do symptomu choroby. Badanie materiału świadomości w większości przypadków nie wystarcza. W pewnych okolicznościach do przeszłości człowieka daje dostęp eksperyment skojarzeniowy, objaśnianie marzeń sennych albo długi i cierpliwy kontakt z pacjentem."

/C.G. Jung, Wspomnienia, sny, myśli, op.cit., s.144/

Psychoterapia analityczna nie polega więc na uwalnianiu kogoś od bólu i emocji ani ich tłumieniu, lacz na t r z y m a n i u psychiki i pracowaniu z nią w taki sposób, aby odsłoniło się to, co na zewnątrz i wewnątrz stanowi dla nas wyzwanie. Terapia to też swoisty proces rekonstrukcji i ponownego łączenia zdysocjowanych fragmentów osobowości umożliwiający ich reintegrację. W pracy terapeuty niezbędne jest morze cierpliwości, ponieważ bywa, że badanie rzeczywistości psychicznej okazuje się zjawiskiem złożonym i niełatwym do uchwycenia. Wymaga również delikatności i wyczucia z powodu wrażliwości pacjenta i siły mechanizmów obronnych.

"Sytuacja terapeutyczna jest jedynym, wprost przewidzianym w umowie społecznej miejscem, w którym wolno nam mówić o doznanych zranieniach i szukać szansy na nową tożsamość i nowych sposobów mówienia o sobie. "

/J.Kristeva, In the Beginning Was Love, New York, NY: Columbia University Press, 1988, s.6/

Aby to było możliwe nie można ujmować psychoterapii jedynie w kategoriach medycznych. Psychika człowieka to nie jest tylko organ ale bardzo złożony konstrukt zapośredniczony w ciele, relacjach, kontekście społeczno-kulturowym i historycznym. Psychoterapia, która pomija te aspekty redukując swoje procedury do łagodzenia lub usuwania objawu traktuje człowieka fragmentarycznie, instrumentalnie i wycinkowo. Takie działania na dłuższą metę nie pomagają, bo są wyrywkowe i powierzchowne. Ale za to doskonale wpisują się w obecny trend natychmiastowości i presji czasu na uzyskanie szybkich efektów.

W terapii rozpoznawane są każdego rodzaju utraty i zranienia, wewnętrzne i zewnętrzne, przejmujące, przeszywające i nagromadzone, miedzypokoleniowe, osobiste i zbiorowe. Proces terapeutyczny wspiera ten rodzaj aktywności psychicznej, która wymaga tolerancji dla sprzeczności i utrzymywania w psychice pojawiających się bolesnych treści zanim będzie można się z nimi zapoznać i świadomie dotknąć.

Ludzkich myśli, uczuć, doznań i wrażeń cielesnych oraz zachowań (i powiązań między nimi, skomplikowanych zależności) nie da się opisać i zamknąć w skodyfikowanych formułach. Potrzeba różnych nośników, takich jak obrazy, kolory, dźwięki, słowa, ruch, zapachy, przestrzeń (fizyczna i psychiczna). Mówienie o sprawach, o których dotąd się milczało wymaga czasu a często dopiero zbudowania wewnetrznego aparatu do wyrażania treści, które nie miały dotąd swoich reprezentacji i nazw. Poczucie uczuć, które zostały głęboko schowane (w odmętach psychiki, ciała lub innych ludziach) wymaga odpowiednio zbudowanej (trzymającej, pomieszczającej i przekształcającej) relacji, w której bedzie można bezpiecznie te uczucia wyrażać. A czesto najpierw te uczucia odbiera i czuje w sobie terapeuta i poprzez swoj aparat do czucia i myślenia pomaga pacjentowi budować swój.

Tak więc idąc za myślą Nancy McWilliams:

"Psychoterapia to sztuka"

Dlatego tak wiele jej form, metod i technik mających różne źródła, nie tylko te tkwiące w psychologii czy psychiatrii.




04/10/2025

"Nie wiem" nie jest brakiem, lecz drogowskazem.
Pozwala iść dalej, słuchać uważniej, szukać tego, co jeszcze ukryte.
To z tej przestrzeni rodzi się inspiracja.

W rocznicę przyznania Nagrody Nobla Wisławie Szymborskiej przypominamy, że właśnie w ‘nie wiem’ kryje się siła, która chroni przed złudną pewnością i prowadzi ku prawdzie.

Fragment odczytu noblowskiego (1996):

„... o natchnieniu.
Na pytanie, czym ono jest, jeśli jest, poeci współcześni dają odpowiedzi wymijające. Nie dlatego, że nigdy nie odczuli dobrodziejstwa tego wewnętrznego impulsu. Przyczyna jest inna. Niełatwo wyjaśnić komuś coś, czego się samemu nie rozumie.

Ja także, pytana o to czasami, istotę rzeczy obchodzę z daleka. Ale odpowiadam w sposób taki: natchnienie nie jest wyłącznym przywilejem poetów czy artystów w ogólności. Jest, była, będzie zawsze pewna grupa ludzi, których natchnienie nawiedza. To ci wszyscy, którzy świadomie wybierają sobie pracę i wykonują ją z zamiłowaniem i wyobraźnią. Bywają tacy lekarze, bywają tacy pedagodzy, bywają tacy ogrodnicy i jeszcze setka innych zawodów. Ich praca może być bezustanną przygodą, jeśli tylko potrafią w niej dostrzec coraz to nowe wyzwania. Pomimo trudów i porażek, ich ciekawość nie stygnie. Z każdego rozwiązanego zagadnienia wyfruwa im rój nowych pytań. Natchnienie, czymkolwiek ono jest, rodzi się z bezustannego “nie wiem”.
(…)
Rozmaici oprawcy, dyktatorzy, fanatycy, demagodzy walczący o władzę przy pomocy kilku byle głośno wykrzykiwanych haseł, także lubią swoją pracę i także wykonują ją z gorliwą pomysłowością. No tak, ale oni “wiedzą”. Wiedzą, a to, co wiedzą, wystarcza im raz na zawsze. Niczego ponad to nie są ciekawi, bo to mogłoby osłabić siłę ich argumentów. A wszelka wiedza, która nie wyłania z siebie nowych pytań, staje się w szybkim czasie martwa, traci temperaturę sprzyjającą życiu. W najskrajniejszych przypadkach, o czym dobrze wiadomo z historii dawnej i współczesnej, potrafi być nawet śmiertelnie groźna dla społeczeństw.

Dlatego tak wysoko sobie cenię dwa małe słowa: “nie wiem”. Małe, ale mocno uskrzydlone. Rozszerzające nam życie na obszary, które mieszczą się w nas samych i obszary, w których zawieszona jest nasza nikła Ziemia.”

Źródło tekstu odczytu noblowskiego: https://www.nobelprize.org/prizes/literature/1996/szymborska/25586-wislawa-szymborska-odczyt-noblowski-1996/
Fot. Fundacja Wisławy Szymborskiej, autor: Daniel Malak

10/09/2025

📌Dziś jest Światowy Dzień Zapobiegania Samobójstwom.

Jego celem jest zwiększenie świadomości społecznej w zakresie tematyki samobójstw i wsparcie psychologiczne dla osób, u których pojawiają się myśli samobójcze.

❗️W Polsce każdego dnia życie odbiera sobie 15 osób, a prawie 300 podejmuje takie próby. Eksperci szacują, że każde samobójstwo czy próba samobójcza wpływa bezpośrednio na 20 osób z najbliższego otoczenia osoby w kryzysie.

💔Czujesz, że Twoje życie nie ma sensu, masz myśli samobójcze, kłopoty emocjonalne albo szukasz wsparcia dla kogoś bliskiego?
Pamiętaj, zawsze warto szukać pomocy w centrach zdrowia psychicznego lub 📞112 w razie bezpośredniego zagrożenia życia lub zdrowia. Czynne całą dobę / 7 dni w tygodniu.

Gdzie szukać pomocy?
Zobaczcie na grafikę z Programu
Infografika do pobrania: https://tydecydujesz.babinski.pl/multimedia/

Centrum Zdrowia Psychicznego Kraków Podgórze
Centrum Zdrowia Psychicznego Małopolska Południe
Środowiskowe Centrum Zdrowia Psychicznego Dzieci i Młodzieży Kraków

07/09/2025

Decyzja o spotkaniu z psychoterapeutą zwykle dojrzewa powoli. Czasem zapada jeszcze zanim ją w pełni sobie uświadomimy. Pojawia się gdzieś na obrzeżach naszego życia wewnętrznego, pod skórą codzienności.

Zaczynamy czuć, że coś się poruszyło, że szukamy już w sobie inaczej, że wracają pytania, przed którymi kiedyś uciekaliśmy, że rodzą się nowe myśli, które wcześniej nie zostały pomyślane.

Warto docenić ten subtelny akt odwagi. Orientujemy się wtedy, że tęsknota za sobą samym staje się wyraźniejsza i że pragniemy przestrzeni, która wyzwala, otwiera nowe obszary, porusza to, co uśpione, prowadzi gdzieś dalej.

Nie trzeba wiedzieć wszystkiego od razu.
Wystarczy poczuć, że to ten moment i mu zaufać.

26/07/2025
23/07/2025

Jeszcze chwila do urlopu… z zazdrością myślę o tych, którzy już ładują akumulatory, a ja stale w pracy.
Ale jest to szczególny czas. Nie tylko dlatego, że jeszcze jesteśmy, ale już cały czas wszystko, co mówi do nas pacjent przepuszczamy przez filtr mającego nadejść rozstania. Może ono być przeżywane przez pacjentów jako unicestwienie wspólnego świata, opuszczenie, porzucenie, czy okrutna konfrontacja z rzeczywistością, w której istniejemy jako odrębna osoba ze swoimi potrzebami, bliskimi i ten świat jest poza zasięgiem pacjenta.
Ale jest to również czas dużo trudniejszych pożegnań- kończenia terapii. Kończenia często głębokich, wieloletnich relacji. Żegnanie wyjątkowych dla nas osób, którym towarzyszyliśmy w ich stawaniu się sobą, odkrywaniu swojego potencjału. Jak „własne dzieci”wysyłamy je w świat głęboko przekonani, że sobie w tym świecie będą radzić. Ale poza radością, „że tak pięknie dojrzeli” jest też smutek rozstania, żałoba…
Otuchę daje myśl, że pozostają w naszych sercach i że dzięki spotkaniu z nimi, my też mogliśmy odkrywać siebie.

Cytat z mojego wykładu „Kto? Z kim? Jak? I po co? Refleksje o relacji psychoterapeutycznej”

„”Powszechnym doświadczeniem" jest jak by powiedział Winnicott, że z pewnym zaskoczenie początku naszej pracy(z latami pracy coraz mniejszym) obserwujemy jak bardzo inni jesteśmy, inaczej się czujemy? Nie nie - jesteśmy inni w kontakcie z różnymi pacjentami. Możemy pomyśleć, to pacjent wnosi swoje...
W koncepcji pola Berrengerowie proponowali myślenie, że we dwoje ( terapeuta i pacjent) tworzymy przestrzeń emocjonalną, charakterystyczną dla tej unikatowej pary. Żeby skomplikować sprawę musimy uznać, że jest nas czworo- świadomość terapeuty, nieświadomość terapeuty, świadomość pacjenta/nieświadomość pacjenta. Robi się gęsto. Jest o czym myśleć i nad czym się zamyślać. (jest taka piękna scena z filmu „Tylko miłość" Roba Reinera, kiedy para w kryzysie próbuje się godzić w łóżku, już prawie się zaczynają kochać i nagle pojawia się jego ojciec ze swoimi mądrościami, wyskakuje jej matka, ze swoimi i para w oparach wewnętrznych obiektów odskakuje od siebie jak oparzona.
Czasami tak to wygląda w gabinecie- jakbyśmy słyszeli na jednej sesji wiele różnych głosów - ojca, matki, krytyka, płaksy, herosa, kopciuszka. A w nas pojawia się też wiele głosów- krytyka, nadopiekuńczej mamuśki, mędrca, głupola, ratownika...
W myśleniu o sytuacji terapeutycznej jako polu terapeuta i pacjent wzajemnie na siebie
oddziaływują i wpływają. Dzięki temu możliwy jest rozwój obu uczestników tej sytuacji.”

18/06/2025

"Co możemy zrobić z naszym poznawczym starzeniem się?

Być aktywnym i zaangażowanym przez całe życie. Przez całe życie pracujemy na naszą tzw. rezerwę mózgową. Jest to zdolność mózgu do tolerowania lub kompensowania zmian zachodzących z wiekiem czy chorobą w taki sposób, by funkcje poznawcze zostały zachowane. U osoby z większą rezerwą, uszkodzenie musi się okazać bardziej poważne, aby zmiany były zauważalne w jej życiu. To jest jedno z najważniejszych działań prewencyjnych choroby Alzheimera i łagodnych zmian poznawczych. Jaka forma aktywności jest ważna? Coraz więcej jest dowodów potwierdzających znaczenie zarówno aktywności poznawczych, fizycznych i społecznych w biegu życia. Gdy badacze mówią o aktywności mają na myśli np. takie czynności jak prace domowe, wizyty towarzyskie, uprawianie ogrodu, pisanie – w przeciwieństwie do pasywnego spędzania czasu (odpoczynek, czytanie, oglądanie telewizji). Co do aktywności fizycznej, to ważne, aby mieć świadomość, że nie musi ona oznaczać zorganizowanych zajęć czy czasu wyjętego z codzienności, ale może być realizowana w sposób “zanurzony” w codzienności np. poprzez dojeżdżanie rowerem do pracy. W jaki sposób aktywność fizyczna wpływa na sprawność poznawczą? Badania konsekwentnie pokazują, że ćwiczenia aerobowe pozytywnie korelują z objętością istoty białej w czołowych i skroniowych obszarach mózgu oraz w hipokampie (czyli tych “kawałkach”, które naturalnie z wiekiem kurczą się).

Pracować jak najdłużej. “Naturalne eksperymenty”, które projektują dla nas rządy regulując czas przejścia na emeryturę w danym kraju, pozwalają badaczom przyjrzeć się temu, jak aktywność zawodowa wpływa na sprawność poznawczą. Dla przykładu, w Stanach Zjednoczonych dane z badań podłużnych Health and Retirement Study zebrane w latach 1998-2008, czyli w okresie, w którym reforma polityki społecznej doprowadziła do “manipulacji”, aby uzyskać szczytową liczbę osób na emeryturze w wieku 62 lub 65 lat, sugerują, że obserwuje się wówczas gwałtowne spadki funkcji poznawczych. Podobne wnioski da się sformułować dla Europy na podstawie badania “SHARE: 50+ w Europie” – zewnętrznie wyznaczonemu przejściu na emeryturę towarzyszy spadek zdolności poznawczych. Oczywiście znaczenie ma też fakt, jaką pracę wykonujemy. Wiemy np. ze szwedzkich badań starzenia się bliźniąt, że spadek funkcji poznawczych i ryzyko AD jawiły się jako mniejsze u badanych wykonujących złożoną pracę, która wiązała się z ludźmi i danymi, ale nie z rzeczami.

Pielęgnować ciekawość. Z wiekiem następuje pogarszanie się pewnych konstruktów odwołujących się do ciekawości, takich jak np. otwartość na doświadczenie i poszukiwanie nowości. Ale nie u wszystkich. Osoby, które zachowały chęć poznawania nowych rzeczy, wykazują lepszą pamięć i wyższy dobrostan. W jednym badaniu pokazano nawet, że wyższy poziom ciekawości uzyskany w samoopisie przez osoby starsze pozostawał w istotnym związku z ich wskaźnikiem przeżywalności, wyższym o ponad 5 lat (Swan, Carmelli, 1996). Ciekawość wydaje się czynnikiem ochronnym. Na przykład uczenie się nowych, ambitnych umiejętności, takich jak fotografia czy język obcy, poprawia funkcje poznawcze, m.in. pamięć epizodyczną i szybkość przetwarzania. Te wyniki wskazują na wagę uczenia się przez całe życie (tzw. lifelong learning).

Pielęgnować znajomości (przez całe życie). W interesującym niemieckim badaniu (Fankhauser, 2015), w którym przez ponad osiem lat analizowano ryzyko demencji, wykazano związek ze strukturą sieci społecznych. Osoby, które na początku badania miały wyższą częstotliwość kontaktów społecznych (ocenianą na podstawie zażyłości i częstości interakcji z krewnymi, sąsiadami, przyjaciółmi oraz uczestnictwie w spotkaniach religijnych, lokalnych i społecznych), wykazały istotnie niższe ryzyko demencji.

Troszczyć się o coś (choćby o roślinę). Za początek badań nad starzeniem się i kontrolą osobistą uznaje się klasyczny eksperyment terenowy Ellen Langer i Judith Rodin z 1976 roku. Mieszkańców domu opieki w wieku 65-90 lat podzielono na dwie grupy. W jednej z nich osoby otrzymały roślinę i możliwość wyboru, jak ją hodować. W drugiej – także zostały obdarowane rośliną, ale poinformowano je, ze zadba o nią personel. Wyniki pokazały znaczącą poprawę w grupie osób dbających samodzielnie o roślinę w zakresie czujności, poziomu aktywnego uczestnictwa i dobrostanu. Aktualne badania nadal podkreślają pozytywny wpływ poczucia kontroli na zdrowie i funkcje poznawcze.

Wewnętrzne umiejscowienie kontroli (“mam wpływ na moje życie”) koreluje z objętością hipokampu i dlatego uważa się, że stanowi czynnik ochronny przed uwarunkowanym wiekiem pogorszeniem się funkcji poznawczych.

Zajmować się tym, co chcemy i co ma dla nas sens (przez całe życie). Motywacja zwiększa sprawność poznawczą. Widać to w skali mikro i w skali makro. W zadaniach eksperymentalnych na przykład zauważa się, że starsze osoby lepiej sobie radzą, jeśli informacje, które mają zapamiętać postrzegają jako ważne i znaczące emocjonalnie. To skala mikro. A makro? – tu badacze przyglądają się na ile nasze życiowe wybory zawodowe i to, czy możemy o sobie powiedzieć np. “energicznie dążyłam do swoich celów” wspierają nasz mózg na starość. Badania pokazują na przykład, że ze zmniejszonym ryzykiem łagodnych zmian poznawczych i choroby Alzheimera łączy się sens życia."

fragment recenzji książki “Różnorodne ścieżki zmian poznawczych w starszym wieku” red. naukowa: Grzegorz Sędek, Thomas M. Hess, Dayna R. Touron, PWN 2024. Książka jest pracą zbiorową badaczy z różnych krajów, którzy przedstawiają współczesną wiedzę na temat poznawczych aspektów starzenia się.
Recenzja ukazała się na blogu Instytutu Dobrej Śmierci

fot John Moeses

Adres

Rynek 19
Wolbrom
32-340

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Gabinet Psychoterapii Maria Suchodolska-Wójcicka umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Gabinet Psychoterapii Maria Suchodolska-Wójcicka:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria

Our Story

Jestem psychologiem, absolwentką Uniwersytetu Jagiellońskiego. Ukończyłam całościowe podyplomowe całościowe szkolenie z zakresu psychoterapii przy Oddziale Leczenia Zaburzeń osobowości i Nerwic Szpitala Specjalistycznego im. dr Józefa Babińskiego w Krakowie atestowane przez Polskie Towarzystwo Psychiatryczne. Posiadam doświadczenie w pracy z dziećmi, młodzieżą oraz dorosłymi.