Michał Mossakowski Fit Dietetyk

Michał Mossakowski Fit Dietetyk Poradnia Fit Dietetyk℠ Michał Mossakowski we Wrocławiu i Siechnicach - dietetyk kliniczny i sportowy Pasjonat zdrowego stylu
życia.

W mojej poradni otrzymasz
profesjonalną pomoc między innymi, w takich przypadkach jak: - choroby
cywilizacyjne (cukrzyca, nadciśnienie, miażdżyca, insulinooporność,
nadwaga, otyłość), - zaburzenia hormonalne (niedoczynność tarczycy,
choroba Hashimoto, zespół policystycznych jajników, niski poziom
testosteronu), - nadwaga u dzieci i młodzieży oraz wsparcie
żywieniowe dzieci trenujących, - wsparcie

żywieniowe sportowców
(trójbój siłowy, podnoszenie ciężarów, sztuki walki) oraz osób
aktywnych fizycznie. O mnie:
Dietetyk kliniczny i sportowy, psychodietetyk, trener personalny. Absolwent Szkoły Medycznej we Wrocławiu na kierunku dietetyka, o
specjalności dietetyka kliniczna. Ukończył także studia podyplomowe
Szkoły Wyższej Psychologii Społecznej na kierunku psychodietetyka. Stale poszerza swoją wiedzę, uczestnicząc w specjalistycznych kursach
i szkoleniach. W swojej pracy zajmuje się żywieniem klinicznym
obejmującym dietę w insulinooporności i innych zaburzeniach
hormonalnych, dietą w prewencji i leczeniu chorób cywilizacyjnych
(nadciśnienie, miażdżyca, cukrzyca, zespół metaboliczny) a także
żywieniu osób aktywnych, sportowców i dzieci. W swojej praktyce charakteryzuje się podejściem holistycznym i
dużą empatią. Kładzie nacisk na edukację żywieniową oraz
budowanie zdrowych nawyków na przyszłość. Od 16 lat związany ze
sportami siłowymi jako czynny zawodnik klubu sportowego Team Wrocław. Wieloletnie reprezentowanie klubu pogłębiło jego pasję do sportu. Obecnie kontynuuje ją jako trener osobisty. Specjalizuje się w
treningu funkcjonalnym i siłowym. Poza poradnictwem
indywidualnym zajmuje się również organizacją żywienia w żłobku,
dbając o budowanie u dzieci dobrych relacji z jedzeniem.

01/06/2026

Problemy z koncentracją rzadko wynikają z jednego czynnika.

W praktyce gabinetowej znacznie częściej obserwuję, że za pogorszeniem skupienia stoją niedobór snu, przewlekły stres, nieregularne posiłki, odwodnienie czy zbyt mała ilość aktywności fizycznej.

Jednocześnie istnieją substancje, które mogą wspierać funkcje poznawcze i pracę układu nerwowego.

Do najlepiej przebadanych należą między innymi:
✔ magnez,
✔ kofeina w połączeniu z L-teaniną,
✔ cytokolina (CDP-cholina),
✔ kreatyna.

Warto jednak pamiętać, że nawet najlepsza suplementacja nie zastąpi podstaw fizjologii. Jeżeli organizm od wielu miesięcy funkcjonuje w warunkach niedoboru snu, odwodnienia czy przewlekłego napięcia, suplement będzie jedynie dodatkiem do rozwiązania problemu.

Dlatego w przypadku mgły mózgowej, przewlekłego zmęczenia czy trudności z koncentracją zawsze warto spojrzeć szerzej i poszukać rzeczywistej przyczyny.

Która z tych substancji najbardziej Cię zaskoczyła?

28/05/2026

Bardzo często problemy z odżywianiem nie kończą się wyłącznie na samym jadłospisie.

W gabinecie regularnie pracuję z osobami, które mimo wielu prób nadal zmagają się z:
– przewlekłym zmęczeniem,
– chaosem żywieniowym,
– problemami z koncentracją,
– nieregularnością i brakiem efektów.

Dlatego podczas współpracy staram się patrzeć szerzej niż tylko na same kalorie.

Jeśli chcesz lepiej zrozumieć swój organizm i uporządkować żywienie w sposób dopasowany do Twojego stylu życia — zapraszam do współpracy.

📍 Wrocław | Siechnice | Wieluń
💻 konsultacje online

27/05/2026

Kawa potrafi poprawić koncentrację… ale potrafi też skutecznie maskować zmęczenie.

A to nie zawsze oznacza to samo 😉

Jeśli w ciągu dnia pijesz 5-6 kaw żeby utrzymać poziom koncentracji, to znaczy, że tak na prawdę jedziesz na rezerwie i maskujesz realne przemęczenie 📉❌

Zdarza Ci się taki „maraton” kawowy? ☕️

Praca dopiero się zaczęła, a Ty już czujesz zmęczenie? — to problem, który coraz częściej obserwuję u pacjentów pracując...
25/05/2026

Praca dopiero się zaczęła, a Ty już czujesz zmęczenie? — to problem, który coraz częściej obserwuję u pacjentów pracujących umysłowo. I nie chodzi wyłącznie o brak snu czy „przemęczenie psychiczne”.

Bardzo często mechanizm jest znacznie bardziej fizjologiczny.

Rano kawa zamiast śniadania. Potem kilka godzin pracy bez jedzenia. Niewielka ilość płynów w ciągu dnia. Wieczorem duży posiłek i chwilowe poczucie ulgi. Następnego dnia schemat zaczyna się od nowa.

Z perspektywy organizmu to nie jest stabilne środowisko do pracy mózgu.

Mózg ma bardzo wysokie zapotrzebowanie energetyczne i wyjątkowo źle toleruje duże wahania dostępności energii. Gdy pojawia się nieregularność, odwodnienie i długie przerwy między posiłkami, organizm zaczyna funkcjonować bardziej „oszczędnościowo”. W praktyce objawia się to pogorszeniem koncentracji, wolniejszym myśleniem, większą podatnością na rozproszenia czy uczuciem zmęczenia już od pierwszej części dnia.

I właśnie wtedy wiele osób sięga po kolejną kawę.

Problem w tym, że kofeina nie rozwiązuje przyczyny. Często jedynie maskuje moment, w którym organizm zaczyna sygnalizować przeciążenie lub zbyt niską dostępność energii. Dlatego część osób mówi później:
„bez kawy nie jestem w stanie funkcjonować”.

W gabinecie regularnie widzę osoby, które próbują poprawić koncentrację suplementami, adaptogenami albo kolejnymi stymulantami, podczas gdy podstawowy problem dotyczy codziennego rytmu jedzenia, nawodnienia i stabilności metabolicznej.

Szczególnie często dotyczy to osób z insulinoopornością, wysokim stresem i pracą siedzącą. Co ciekawe — wiele z nich uważa, że je całkiem dobrze.

A później okazuje się, że organizm przez większość dnia działa praktycznie na rezerwie.

I właśnie dlatego poprawa koncentracji często zaczyna się od rzeczy bardzo podstawowych:
- regularniejszych posiłków,
- lepszego nawodnienia,
- bardziej stabilnej podaży energii,
- ograniczenia ciągłego funkcjonowania w trybie „jeszcze jedna kawa i dam radę”.

🙌

Długie przerwy między posiłkami wpływają nie tylko na poziom głodu.Wpływają również na:koncentrację, poziom energii, reg...
21/05/2026

Długie przerwy między posiłkami wpływają nie tylko na poziom głodu.

Wpływają również na:
koncentrację, poziom energii, regulację apetytu oraz funkcjonowanie przewodu pokarmowego.

W gabinecie bardzo często obserwuję osoby, które przez większość dnia funkcjonują w dużym pośpiechu. Kawa zamiast śniadania, kilka godzin bez jedzenia, a wieczorem nasilony głód i trudność z kontrolą podjadania.

I bardzo często nie jest to kwestia „braku silnej woli”.

Organizm funkcjonujący przez wiele godzin bez odpowiedniej podaży energii stopniowo zaczyna reagować mniej stabilnie. Pojawiają się większe wahania apetytu, pogorszenie koncentracji, spadki energii oraz charakterystyczne uczucie „mgły mózgowej”, które wiele osób próbuje redukować kolejną kawą lub cukrem.

U części osób nieregularne jedzenie wpływa również na pracę przewodu pokarmowego. Coraz częściej obserwujemy zależność pomiędzy przewlekłym przeciążeniem organizmu, sposobem odżywiania, funkcjonowaniem jelit i codziennym samopoczuciem.

Dlatego w dietetyce klinicznej bardzo rzadko patrzymy wyłącznie na same kalorie.

Ogromne znaczenie ma również rytm jedzenia, regeneracja oraz warunki, w jakich organizm funkcjonuje każdego dnia.

20/05/2026

Mgła mózgowa nie zawsze zaczyna się w głowie.

Coraz częściej w gabinecie widzę osoby, które oprócz problemów z koncentracją mają również:

* wzdęcia,
* uczucie ciężkości,
* pogorszone samopoczucie po jedzeniu,
* przewlekłe zmęczenie.

I to nie jest przypadek.

Jelita, stan zapalny, regeneracja i sposób odżywiania mogą wpływać nie tylko na przewód pokarmowy, ale również na codzienne funkcjonowanie organizmu.

Dlatego czasami poprawa koncentracji zaczyna się od zadbania o podstawy:
sen, regenerację, dietę i pracę jelit.

„Mgła mózgowa” stała się w ostatnich latach bardzo modnym określeniem. Problem w tym, że wiele osób próbuje traktować ją...
18/05/2026

„Mgła mózgowa” stała się w ostatnich latach bardzo modnym określeniem. Problem w tym, że wiele osób próbuje traktować ją wyłącznie jako problem neurologiczny albo psychiczny, podczas gdy w praktyce bardzo często jest to zwyczajnie efekt fizjologii (ale taki jaki byśmy oczekiwali).

Organizm człowieka nie funkcjonuje w oderwaniu od podaży energii, jakości regeneracji i stabilności metabolicznej. Mózg jest jednym z najbardziej energochłonnych narządów w organizmie i bardzo szybko zaczyna „pokazywać”, kiedy codzienne funkcjonowanie przestaje być optymalne 🤯

W praktyce gabinetowej regularnie obserwuję ten sam schemat:
nieregularne posiłki, wielogodzinne przerwy bez jedzenia, wysoka podaż kofeiny, zbyt mała ilość płynów, niedobór snu i dieta oparta głównie o produkty wysoko przetworzone lub przypadkowe „fit” rozwiązania.

Organizm przez pewien czas jeszcze sobie radzi, ale później zaczynają pojawiać się objawy, które wiele osób interpretuje jako „brak motywacji”, „przemęczenie psychiczne” albo problemy z koncentracją.

Tymczasem bardzo często problem jest dużo bardziej przyziemny 🤫

Jeżeli pierwszy pełnowartościowy posiłek pojawia się dopiero po kilku godzinach pracy, śniadanie składa się głównie z szybkich węglowodanów, a jedynym źródłem nawodnienia w ciągu dnia są kawa i napoje zero — organizm zaczyna funkcjonować w permanentnym chaosie energetycznym.
I tak, wiem, że wiele osób czytających ten post właśnie przypomniało sobie swoją „owsiankę fit” zjedzoną w biegu między spotkaniami 😉

Do tego dochodzi kwestia regeneracji. Zbyt krótki lub przerywany sen realnie wpływa na gospodarkę glukozowo-insulinową, regulację apetytu, poziom kortyzolu oraz zdolność koncentracji. Dorzucając do tego przewlekły stres i wysokie tempo życia otrzymujemy środowisko, w którym organizm funkcjonuje bardziej w trybie przetrwania niż wysokiej wydajności.

Oczywiście mgła mózgowa może mieć również głębsze podłoże i czasem wymaga szerszej diagnostyki — od zaburzeń gospodarki żelazowej, przez niedobory witaminy D i magnezu, aż po problemy hormonalne czy metaboliczne. Natomiast zanim ktoś zacznie szukać „cudownych” suplementów poprawiających pracę mózgu, naprawdę warto najpierw przeanalizować podstawy codziennego funkcjonowania 🧠

Bo bardzo często organizm nie potrzebuje kolejnego stymulanta.
Potrzebuje po prostu lepszych warunków do pracy 🙏

W środowisku biegowym bardzo często obserwuję sytuację, w której zawodnik lub osoba trenująca rekreacyjnie funkcjonuje w...
12/05/2026

W środowisku biegowym bardzo często obserwuję sytuację, w której zawodnik lub osoba trenująca rekreacyjnie funkcjonuje w przewlekłym deficycie energetycznym, mimo że subiektywnie „je dużo”, dba o jakość produktów i regularnie trenuje. Problem zwykle nie wynika z pojedynczego błędu żywieniowego, ale z niedopasowania podaży energii i węglowodanów do rzeczywistego obciążenia treningowego oraz poziomu regeneracji.

W praktyce gabinetowej często wygląda to podobnie: rośnie objętość treningowa, pojawia się większa liczba jednostek biegowych, organizm zaczyna pracować pod coraz większym obciążeniem, a sposób żywienia pozostaje na poziomie „redukcji z Instagrama”. Z czasem zaczynają pojawiać się charakterystyczne objawy — pogorszenie regeneracji, spadek jakości snu, przewlekłe zmęczenie, większa podatność na infekcje, brak progresu mimo dobrze realizowanego planu treningowego czy wyraźnie nasilony apetyt wieczorem. Wielu biegaczy doskonale zna ten moment, w którym „forma teoretycznie rośnie”, a organizm zaczyna wysyłać coraz więcej sygnałów ostrzegawczych.

Aktualny stan wiedzy coraz mocniej zwraca uwagę na zjawisko LEA (Low Energy Availability), czyli niskiej dostępności energii, oraz związany z nim zespół RED-S (Relative Energy Deficiency in Sport). Nie dotyczy to wyłącznie sportu zawodowego. Coraz więcej danych pokazuje, że problem jest powszechny również u ambitnych amatorów sportów wytrzymałościowych.

Warto rozumieć, że organizm biegacza nie adaptuje się wyłącznie do samego treningu. Adaptuje się do treningu w określonych warunkach energetycznych. Jeżeli dostępność energii jest zbyt niska, organizm zaczyna ograniczać część procesów fizjologicznych odpowiedzialnych za regenerację, gospodarkę hormonalną, syntezę białek, odporność czy przebudowę tkanki kostnej. W pewnym momencie trening przestaje być bodźcem rozwojowym, a zaczyna pełnić rolę dodatkowego stresora.

Duże znaczenie ma tutaj również dostępność węglowodanów. W sportach wytrzymałościowych nadal bardzo często spotykam osoby, które jednocześnie zwiększają objętość treningową i ograniczają podaż węglowodanów, licząc na poprawę sylwetki lub „lepszą adaptację metaboliczną”. Problem polega na tym, że przewlekle niska dostępność glikogenu mięśniowego zwykle nie poprawia jakości treningu ani regeneracji. W praktyce częściej prowadzi do pogorszenia tolerancji wysiłku, spadku intensywności treningowej i nasilonego zmęczenia.

Dlatego żywienie biegacza nie powinno być oceniane wyłącznie przez pryzmat masy ciała czy liczby spożywanych posiłków. Kluczowe jest to, czy organizm otrzymuje odpowiednią ilość energii względem realnego wydatku energetycznego, objętości treningowej oraz możliwości regeneracyjnych. I właśnie tutaj najczęściej pojawia się największy rozdźwięk między „jedzeniem zdrowo” a faktycznym pokrywaniem potrzeb organizmu sportowca.

Rzadko chwalę się tutaj opiniami podopiecznych… ale chyba czasem warto pokazać, że wkładanie serducha w pracę, która jes...
08/05/2026

Rzadko chwalę się tutaj opiniami podopiecznych… ale chyba czasem warto pokazać, że wkładanie serducha w pracę, która jest za razem pasją, po prostu ma sens.

Dziękuję za zaufanie 💙🙌

Niedoczynność tarczycy i brak efektów redukcji masy ciała to częsty problem w praktyce gabinetowej.Wiele osób skupia się...
04/05/2026

Niedoczynność tarczycy i brak efektów redukcji masy ciała to częsty problem w praktyce gabinetowej.

Wiele osób skupia się wyłącznie na TSH, tymczasem istotne znaczenie ma również:

FT3 – aktywna forma hormonu
FT4 – forma magazynowa
proces konwersji T4 → T3

To właśnie FT3 w dużej mierze wpływa na tempo przemiany materii, poziom energii i zdolność organizmu do adaptacji.

W praktyce często obserwuję sytuacje, w których:

TSH jest w normie
ale FT3 pozostaje niskie
a objawy utrzymują się

Dodatkowo czynniki takie jak:

👉zbyt niska kaloryczność
👉przewlekły stres
👉niedobory (np. żelazo, selen, witamina D)
👉zaburzona regeneracja

…mogą pogarszać konwersję hormonów i utrudniać proces redukcji.

Dlatego w pracy z pacjentem kluczowe jest podejście całościowe, a nie tylko „cięcie kalorii”.

Jeśli masz niedoczynność tarczycy i czujesz, że mimo starań nie widzisz efektów — problem często leży w detalach.

—————

Adres

Tadeusza Kościuszki 108A/14
Wroclaw
50-442

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Michał Mossakowski Fit Dietetyk umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Michał Mossakowski Fit Dietetyk:

Udostępnij

Kategoria