Marlena Mazij Terapie Holistyczne

Marlena Mazij Terapie Holistyczne Strona poświęcona jest mojej pracy oraz zainteresowaniom z zakresu terapii holistycznych.

Pracując z ciałem korzystam głównie z metod refleksologii sorensensistemTM, psychobiologii oraz pracy oddechem.

🌿 Czas na chwilę dla siebie. 🌿Ciało czasem mówi to, czego jeszcze nie rozumie nasz umysł. Warto zatrzymać się na moment,...
13/02/2025

🌿 Czas na chwilę dla siebie. 🌿

Ciało czasem mówi to, czego jeszcze nie rozumie nasz umysł. Warto zatrzymać się na moment, poczuć to, co się dzieje w środku, i po prostu odetchnąć. Dotyk, uważność, praca z emocjami – to wszystko może pomóc odnaleźć równowagę i zrozumienie siebie.

✨ Zrób krok ku równowadze – zadbaj o ciało i umysł. ✨

Czy to refleksoterapia, terapia czaszkowo-krzyżowa, czy psychobiologia – każda z tych metod prowadzi do większej harmonii. Jeśli czujesz, że to czas na regenerację albo po prostu chcesz zrobić coś dobrego dla siebie, jestem tu, by Ci pomóc.
A może masz ochotę na chwile relaksu? Japoński lifting twarzy to subtelna technika, która łączy masaż z naturalnym odmłodzeniem. Poprawia krążenie, rozluźnia napięcia i przywraca skórze blask, a przy okazji działa kojąco na całe ciało.

Przez 10 lat pracy z ciałem obserwuję, jak jego wewnętrzna mądrość prowadzi do zdrowia i równowagi. Pracuję też nad rozwojem osobistym, pomagając przepracować przekonania, emocje i te wszystkie schematy, które wciąż się powtarzają. Każde spotkanie to przestrzeń na zmiany, zrozumienie siebie i prawdziwy relaks.

🌿 Jeśli czujesz, że to moment, by się zatrzymać, zapraszam na spotkanie w przestrzeni pełnej spokoju i uważności. 🌿

Harmonia ciała i duszy jest bliżej, niż myślisz. Umów się na sesję i poczuj ulgę.

Wrocław:
📍 ul. Toruńska 1/9 (przy Placu Kromera)
📍 ul. K. i M. Barskich 18 (niedaleko Stadionu Tarczyński Arena)

Golędzinów (koło Obornik Śląskich):
📍 ul. Trzebnicka 17b

Więcej informacji znajdziesz na stronie: marlenamazij.pl 💆‍♀️

10/07/2023
21/06/2023

...FANTOM NASZYCH PRZODKÓW W NAS...
"Wkrót­ce po II woj­nie świa­to­wej psy­cho­ana­li­tycy przy­stą­pili do badań nad wpły­wem trau­my na na­stęp­ną gene­ra­cję. Wielu z nich było Ży­da­mi, któ­rzy ucie­kli z Eu­ro­py. Wśród ich pa­cjen­tów byli oca­leli z Holo­kau­stu, póź­niej zaś potom­ko­wie tych, któ­rzy prze­żyli tę trau­mę – dzie­ci no­szą­ce pod­świa­dome pięt­no bólu przod­ków.

Po­cząw­szy od lat 70. ubie­głego wieku neu­ro­nau­kowcy po­twier­dzali usta­le­nia psy­cho­ana­li­ty­ków o tym, że trau­ma oca­la­łych – nawet naj­mrocz­niej­sze se­kre­ty, o któ­rych ni­gdy nie mó­wi­li – rzu­tuje na życie ich dzie­ci
i wnu­ków. Te sto­sun­kowo nowe bada­nia kon­cen­trują się na epi­ge­ne­tyce – poza­ge­ne­tycz­nych wpły­wach i zmia­nach w eks­pre­sji genów. Na­ukow­cy przy­glą­dają się mody­fi­ka­cjom gene­tycz­nym u potom­ków osób, które do­świad­czyły trau­my, i ba­da­ją, jak śro­do­wi­sko – w szcze­gól­no­ści rze­czona trau­ma – może pozo­sta­wić na ge­nach danej osoby che­micz­ny ślad prze­ka­zy­wany na­stęp­nemu poko­le­niu. Owe empi­rycz­ne bada­nia eks­po­nują ważną rolę, jaką hor­mony stre­su odgry­wają w roz­woju mózgu, a tym samym w mecha­ni­zmach bio­lo­gicz­nych, za któ­rych po­śred­nic­twem trau­ma prze­cho­dzi z poko­le­nia na poko­le­nie.

Ob­szer­ne bada­nia prze­pro­wa­dzone w Icahn Scho­ol of Medi­cine w Mount Sinai Hospi­tal przez ze­spół zarzą­dzany przez dr Ra­chel Yehu­dę, kie­row­nicz­kę badań nad stre­sem o pod­łożu trau­ma­tycz­nym, wyka­zały, że potom­ko­wie oca­la­łych z Holo­kau­stu mają niż­szy po­ziom kor­ty­zolu – hor­monu poma­ga­ją­cego orga­ni­zmowi po­dźwi­gnąć się po psy­chicz­nym ura­zie.ura­zie. Oka­zało się, że dzie­ci osób, które prze­żyły Holo­kaust, mają inny pro­fil hor­mo­nów stre­su niż ich rówie­śnicy, ten zaś może pre­dys­po­no­wać do zabu­rzeń lęko­wych. Bada­nia wska­zują, że zdro­we dzie­ci oca­la­łych z Holo­kau­stu, wete­ra­nów wojen­nych, a także ludzi, któ­rzy do­świad­czyli po­by­tu w nie­woli lub prze­żyli inną po­waż­ną trau­mę, są bar­dziej nara­żone na ob­ja­wy PTSD (ze­spo­łu stre­su poura­zo­wego) wsku­tek trau­ma­tycz­nych wyda­rzeń lub bycia świad­kiem gwał­tow­nego incy­dentu.

Z per­spek­tywy ewo­lu­cyj­nej celem tego ro­dza­ju epi­ge­ne­tycz­nych zmian może być bio­lo­gicz­ne przy­sto­so­wa­nie dzie­ci do radze­nia sobie w śro­do­wi­sku typo­wym dla ich rodzi­ców, w isto­cie jed­nak zmia­ny te czy­nią je bar­dziej wraż­li­wymi na prze­no­sze­nie obja­wów trau­my, któ­rej same nie do­świad­czyły.

Wnio­ski te nie sta­no­wią zasko­cze­nia dla spe­cja­li­stów zaj­mu­ją­cych się stu­dio­wa­niem ludz­kiego umy­słu. W na­szej pracy kli­nicz­nej mo­że­my obser­wo­wać, jak trau­ma­tycz­ne prze­ży­ciaprze­ży­cia wni­kają w psy­chikę kolej­nych poko­leń i mani­fe­stują się w nie­sa­mo­wity i czę­sto zaska­ku­jący spo­sób. Żyją w nas lu­dzie, któ­rych ko­cha­my; lu­dzie, któ­rzy nas wycho­wali – do­świad­czamy ich emo­cjo­nal­nego bólu, śnimy ich wspo­mnie­nia i dys­po­nu­jemy wie­dzą o tym, co nie zo­sta­ło nam prze­ka­zane wprost, a wszyst­ko to kształ­tuje nasze życie w nie za­wsze zro­zu­miały spo­sób.

Dzie­dzi­czymy ro­dzin­ne trau­my – także te, któ­rych nam nie wyja­wiono. Pra­cu­jąc w Pa­ry­żu z oca­la­łymi z Holo­kau­stu i ich dzieć­mi, psy­cho­ana­li­tycy wę­gier­skie­go pocho­dze­nia – Maria Torok i Nico­las Abra­ham użyli ter­minu „fan­tom” do opi­sa­nia róż­no­rod­nych form, w ja­kich dru­gie poko­le­nie od­czu­wa tra­ge­dię i stra­ty swo­ich rodzi­ców, nawet jeśli ci ni­gdy o nich nie opo­wia­dali. Uczu­ciowa sche­da po nie­prze­two­rzo­nej trau­mie rodzi­ców jest żyją­cym w nich fan­tomem; du­chem nie­wy­po­wie­dzia­nego i tego, czego nie da się ująć w słowa. Dzie­dzi­czymy wła­śnie owe „duchy” daw­nych do­świad­czeń – nie są one zupeł­niezupeł­nie żywe, lecz także nie cał­kiem mar­twe. Pięt­nują naszą rze­czy­wi­stość w spo­sób wi­docz­ny i jak naj­bar­dziej praw­dziwy; wyła­niają się i pozo­sta­wiają ślady. Znamy i odczu­wamy aspek­ty spraw, któ­rych źró­dła czę­sto wymy­kają się na­sze­mu pozna­niu.

W książ­ce Emo­cjo­nalne dzie­dzic­two nar­ra­cje moich pa­cjen­tów prze­pla­tają się z moimi wła­snymi histo­riami o miło­ści i stra­cie, a także oso­bi­stymi i naro­do­wymi trau­mami po­strze­ga­nymi przez pry­zmat psy­cho­ana­lizy i naj­now­szych badań psy­cho­lo­gicz­nych. Opi­sa­łam w niej licz­ne spo­soby odnaj­dy­wa­nia du­chów prze­szło­ści, które wiążą nam ręce i utrud­niają życie pełną pier­sią. Prze­ży­wamy na nowo wszyst­ko, czego świa­do­mo­ści nie mamy. Spra­wy te za­miesz­kują nasze umy­sły i ciała, dając o sobie znać obja­wami: bólów głowy, obse­sji, fobii czy bez­sen­no­ści – wszyst­ko to może być pokło­siem tego, co ze­pchnę­li­śmy w naj­ciem­niej­szy kąt umy­słu.

Jak dzie­dzi­czymy, prze­cho­wu­jemy i prze­twa­rzamy wyda­rze­nia, któ­rych sami nie prze­ży­li­śmy bądź ich niepamię­tamy? Jakim cię­ża­rem przy­tła­cza nas to, co obec­ne, a nie do końca po­zna­ne? Czy umie­my docho­wy­wać przed sobą tajem­nic i co na­praw­dę prze­ka­zu­jemy na­stęp­nemu poko­le­niu?

Te i inne pyta­nia sta­wiamy sobie, dążąc do uwol­nie­nia tych czę­ści nas sa­mych, które trzy­mają w nie­woli se­kre­ty prze­szło­ści

(....)
Przy­glą­dam się nie­wy­po­wie­dzia­nym praw­dom z cza­sów przed na­szymna­szym naro­dze­niem i okre­sem nie­mow­lęc­twa. Praw­dy te, choć nie są nam świa­do­mie znane, kształ­tują nasze życia. Piszę o tym, jak stra­ta ro­dzeń­stwa może dopro­wa­dzić do emo­cjo­nal­nego para­liżu, opo­wia­dam o kwe­stii „nie­chcia­nych” dzie­ci oraz pra­gnie­niu śmier­ci, ja­kie­go do­świad­czają one w doro­sło­ści, ana­li­zuję trau­mę żoł­nie­rza oraz męską wraż­li­wość ujaw­nioną w rela­cji tera­peu­tycz­nej.

Część trze­cia jest poszu­ki­wa­niem sekre­tów, które ukry­wamy sami przed sobą; re­aliów zagra­ża­ją­cych nam za bar­dzo, aby­śmy mogli je w pełni po­znać lub prze­two­rzyć. Za­wie­ra ona histo­rie o macie­rzyń­stwie, lojal­no­ści i kłam­stwach, prze­mocy fi­zycz­nej, przy­jaźni i do­tkli­wych stra­tach, które poka­zują, jak czę­sto tak na­praw­dę wiemy o czymś, choć prze­cho­wu­jemy to w taj­nych zaka­mar­kach umy­słu.

Skry­wa­nie tajem­nic przed sa­my­mi sobą ma nas chro­nić po­przez znie­kształ­ca­nie re­aliów i poma­gać w izo­lo­wa­niu nie­przy­jem­nej wie­dzy od świa­do­mo­ści. Posłu­gu­jemy się przytym róż­nymi mecha­ni­zmami obron­nymi: ide­ali­zu­jemy osoby, wobec któ­rych nie do­pusz­czamy ambi­wa­lent­nych uczuć, iden­ty­fi­ku­jemy się ze znę­ca­ją­cymi się nad nami rodzi­cami i dzie­limy świat na dobry i zły, aby móc go upo­rząd­ko­wać w spo­sób prze­wi­dy­walny i da­ją­cy poczu­cie bez­pie­czeń­stwa. Pro­jek­tu­jemy na in­nych uczu­cia, któ­rych nie chce­my do­świad­czać, bądź wie­dzę na swój temat zbyt nie­po­ko­jącą, by się z nią zmie­rzyć.

Wypar­cie – czy też repre­sja – jako emo­cjo­nalny mecha­nizm obron­ny spły­ca nasze wspo­mnie­nia i odzie­ra je ze zna­czeń. Wypar­cie chro­ni nas, od­dzie­la­jąc wspo­mnie­nie od jego emo­cjo­nal­nej donio­sło­ści. W ta­kich przy­pad­kach trau­ma jest prze­cho­wy­wana w umy­śle jako coś „mało istot­nego”, „bła­hego”. Roz­dź­więk mię­dzy kon­cep­cjami a uczu­ciami po­zwa­la nam chro­nić się przed poczu­ciem cze­goś zbyt dru­zgo­czą­cego, a zara­zem utrzy­muje trau­mę w izo­la­cji i unie­moż­li­wia jej prze­two­rze­nie.

Z per­spek­tywy na­sze­go zdro­wia psy­chicz­nego mecha­ni­zmy obron­nepeł­nią ważną funk­cję. Poma­gają zapa­no­wać nad emo­cjo­nal­nym bólem i kształ­to­wać po­strze­ga­nie sa­mych sie­bie i ota­cza­ją­cego nas świa­ta. Ich ochron­na rola ogra­ni­cza jed­nak naszą zdol­ność do przy­glą­da­nia się wła­snemu życiu i czer­pa­nia z niego ca­ły­mi gar­ścia­mi. Do­świad­cze­nia zbyt bole­sne, by w pełni je zro­zu­mieć i prze­two­rzyć, prze­ka­zu­jemy na­stęp­nemu poko­le­niu. To wła­śnie nie­wy­po­wie­dzia­ne trau­my – te, które wiążą się z cier­pie­niem zbyt wiel­kim, by umysł mógł im spro­stać – stają się emo­cjo­nal­nym dzie­dzic­twem, rzu­tu­ją­cym na życie na­szych dzie­ci i ich dzie­ci w nie­zro­zu­miały i nie­moż­liwy do kon­tro­lo­wa­nia spo­sób".

Wyżej zamieszczony fragment pochodzi z książki"Emocjonalne dziedzictwo" Atlas Galit. Jeśli interesuje Ciebie temat ustawień systemowych, totalnej biologii, GEST, wpływu podświadomości na nasze życie, powtarzalności historii w ramach rodu to to jest must have. Matryca Życia jest systemem, który łączy wszystkie te nauki by pomóc nam zrozumieć jakie mechanizmy nami sterują i je uwolnić na tyle na ile to jest możliwe.

Ewa Rosa

Obraz: Emilie Friant

16/05/2022

Śpij po bezpiecznej stronie!

Według medycyny orientalnej, czy to indyjskiej, chińskiej, tybetańskiej czy tajskiej, lewa strona ciała jest zupełnie inna niż prawa. Nawet niektóre buddyjskie tradycje klasztorne uwzględniają w swoich wskazaniach mnichów śpiących po ich lewej stronie. Chociaż odpoczynek i spanie na lewym boku wydaje się dziwne, ma to wiele zalet zdrowotnych.

Lewa strona ciała jest dominującą stroną układu limfatycznego. Większość chłonki spływa do przewodu piersiowego znajdującego się po lewej stronie. Po drodze chłonka przenosi białka, metabolity glukozy i odpady, które są oczyszczane przez węzły chłonne, które są odprowadzane na lewą stronę.

Wychodząc z powyższego, w medycynie orientalnej często wnioskuje się, że choroby lewej strony ciała mogą być spowodowane przewlekłym zastojem układu limfatycznego.

Priorytety ciała.

Według Ajurwedy przekrwienie występuje w organizmie zgodnie z określonymi priorytetami. Jeśli układ limfatyczny jest współzarządzany, wątroba i krew są nasycone substancjami toksycznymi. Główne objawy przekrwienia pojawiają się po lewej stronie ciała, zanim przejdą na prawą stronę, gdzie pojawiają się później.

Indyjska sugestia jest taka, że ​​jeśli robisz sobie przerwę po jedzeniu, kładziesz się na lewym boku. Odpoczynek nie powinien przekraczać 10 minut i różni się od popołudniowej drzemki, która zwykle trwa 20 minut lub dłużej.

Żołądek i trzustka zwisają z lewej strony. Kiedy leżysz na lewym boku, oboje zwisają naturalnie, co pozwala na optymalne i wydajne trawienie. Pożywienie porusza się naturalnie w żołądku, a enzymy trzustkowe są wydzielane stopniowo, a nie od razu, co dzieje się, gdy leżysz na prawym boku.

Kiedy leżysz na lewym boku, wątroba i woreczek żółciowy zwisają po prawej stronie. Odpoczynek na lewym boku pozwala im na zawieszenie i wydzielenie cennych enzymów w przewodzie pokarmowym, emulgujących tłuszcz i neutralizujących kwasy żołądkowe.

Gdy układ pokarmowy jest stymulowany w ten sposób, Twój cykl trawienia jest krótszy i nie pozostawia Cię w stanie uśpienia przez resztę popołudnia. Po jedzeniu wykonaj 10-minutowy test odpoczynku po lewej stronie.

Poczuj się energiczny i nie zmęczony po jedzeniu.

Staraj się jeść w południe zrelaksowany i pamiętaj, aby odpocząć na lewym boku i sprawdzić, czy poczujesz się bardziej energiczny i lepiej trawiony.

Magia spania po lewej stronie.


Jelito cienkie wypłukuje toksyny przez zastawkę krętniczo-kątniczą (VIC) po prawej stronie ciała na początku jelita grubego. Jelito grube biegnie w dół po prawej stronie ciała, przez brzuch i w dół po lewej stronie.

Dzięki VIC spanie na lewym boku ułatwia grawitacji stymulację produktów przemiany materii do jelita grubego z jelita cienkiego.

W miarę jak mija noc i nadal będziesz spać na lewym boku, odpady będą łatwiej przesuwać się do okrężnicy zstępującej, a poranna eliminacja będzie łatwiejsza.

Lepsza praca serca.

Ponad 80% serca znajduje się po lewej stronie ciała. Jeśli śpisz na lewym boku, chłonka odprowadzana do serca zostanie przyciągnięta przez grawitację, powodując pracę serca podczas snu.

Aorta, która jest największą tętnicą w ciele, opuszcza górną część serca i wygina się łukiem w lewo, zanim zejdzie do brzucha. Śpiąc na lewym boku serce łatwiej pompuje krew do aorty zstępującej.

Spanie na lewym boku pozwala jelitom odsunąć się od żyły głównej, która przenosi krew do serca. Warto zauważyć, że żyła główna spoczywa po prawej stronie kręgosłupa, więc kiedy leżysz na lewym boku, wnętrzności odsuwają się od żyły głównej. Ponownie, grawitacja ułatwia pracę serca.

Śledziona znajduje się po lewej stronie.

Śledziona jest częścią układu limfatycznego i znajduje się również po lewej stronie ciała. Jego funkcją jest duży węzeł chłonny, który filtruje limfę, a także krew. Kiedy leżysz na lewym boku, powrót płynów do śledziony jest łatwiejszy i łatwiejszy pod wpływem grawitacji.

Układ limfatyczny drenuje wszystkie komórki ciała poprzez skurcze i ruchy mięśni, a nie poprzez pompowanie serca. Wspomaganie przepływu limfy do śledziony i serca za pomocą grawitacji to łatwy sposób na oczyszczenie organizmu.

I chociaż nie ma na to naukowych protokołów, spanie na lewym boku ma sens. Zrozumienie starożytnej mądrości opartej na znajomości współczesnej anatomii budzi wiele wątpliwości co do powodów, dla których na Wschodzie spać w określony sposób.

Oryginalny artykuł napisany przez dr Johna Doulla

Justyna Jeska

15/05/2022

ZAWROTY GŁOWY

Świat pędzi i zmienia się w ZAWROTnym tempie 😉 Naprawdę może zakręcić się w głowie...

Żarty żartami, ale coraz częściej spotykam osoby, których ten problem dotyczy. To dla nich przygotowałam tę grafikę i post.

Zawroty mogą mieć różne przyczyny od banalnych jak wahania ciśnienia, czy niedotlenienie przez dysfunkcje szyjnego odcinka kręgosłupa, problemy laryngologiczne i wahania hormonalne po schorzenia neurologiczne (oczywiście jeśli objawy utrzymują się dłużej lub nasilają warto udać się do lekarza). Uczucie kołysania i wirowania mogą wywoływać nudności.

Znajomość refleksologii twarzy pozwala nam radzić sobie z takimi objawami w każdej sytuacji - za pomocą własnych rąk.

JAK TO ZROBIĆ?
➡️Pocieraj palcami każdą z zaznaczonych stref przez ok. 1 min. zgodnie z kierunkiem strzałek. Strefy parzyste możesz masować jednocześnie obiema rękami.

Wewnątrz każdej strefy zaznaczone są punkty, które w ten sposób stymulujesz. Jeżeli chcesz możesz je uciskać - palcami lub gładko zakończonym przedmiotem (może to być końcówka od słuchawek Twojego telefonu lub stępiony ołówek 😉 ). Naciskając uważaj, by nie uszkodzić skóry - nie musisz robić tego mocno. Wystarczy jeśli będzie to wyraźne odczucie - nie zadawaj sobie bólu.
⏱Czas: 1 min. na strefę.

Jeśli lubisz żeglować to pamiętaj, że strefy pod nosem i przy uszach warto stymulować przy chorobie morskiej 🤢⛵

Zapamiętaj tę metodę.
Użyj jeśli zajdzie taka potrzeba.
Udostępniaj tę wiedzę - dziel się 🤗
.i daj mi znać jakie masz efekty.

Wszystkiego dobrego ❤💛💚💙



Zdjęcie wykorzystane w grafice: Stock

09/03/2022

"Twoje konflikty, wszystkie trudne momenty i problematyczne sytuacje w twoim życiu, nie są losowe ani przypadkowe. Są po prostu twoje. Są konkretnie twoje i do tego zaprojektowane specjalnie dla Ciebie przez część Ciebie, która kocha Cię bardziej niż cokolwiek innego. Ta część Ciebie, która kocha Cię bardziej niż cokolwiek innego, stworzyła przeszkody prowadzące cię do samego SIEBIE. Nie pójdziesz we właściwym kierunku jeżeli nie będziesz miał czegoś kującego cię z boku, wołającego do Ciebie: "proszę spójrz w tym kierunku". Ta część Ciebie kocha Ciebie tak bardzo, że nie chce żebyś stracił szansę. Będzie uciekać się do ekstremalnych sposobów aby Ciebie przebudzić. Jeżeli będziesz uważnie słuchał, to doprowadzi Cię do oryginalnego, początkowego cierpienia. Cóż innego miałaby robić? Przecież taki jej cel".
A.H. Almaas

I to dotyczy wszelkich naszych problemów czy to zdrowotnych czy to emocjonalnych czy życiowych. Możemy spojrzeć na wszystkie te sytuacje jak na problemy, których szybko zapragniemy się pozbyć (oczywiście że do tego będzie dążyła nasza osobowość) ale też możemy spojrzeć na to jak na pewną lekcję, którą przyszło nam tutaj odbyć - i do tego będzie dążyło nasze prawdziwe ja.

My ludzie nie reagujemy na to co się dzieje. Reagujemy na nasze postrzeganie tego, co się dzieje. Tworzymy świat za pomocą naszego umysłu. Co gorsza, że wszystkich możliwych interpretacji sytuacji wybieramy tą najgorszą. I nawet nie mamy zbyt wielkiego w tym wyboru - nasz mózg robi to automatycznie.
Pytanie dlaczego? I to jest nauka dla Ciebie. Ponieważ sytuacja wywołująca podobne emocje musiała się wydarzyć Tobie już w przeszłości w czasie kiedy nie miałeś narzędzi lub możliwości by coś z nią zrobić. Gdy coś Cię zaboli, gdy oceniasz pesymistycznie sytuację - nazwij swoje emocje. Zadaj sobie pytanie: kiedy po raz pierwszy w życiu to poczułeś? Kiedy poczułeś się zraniony i zły, porzucony lub odrzucony, kiedy zauważyłeś, że ktoś się o Ciebie nie troszczy lub cię nie szanuje, kiedy to się stało? Tu jest klucz do uzdrowienia. Trauma to nie jest to co się Tobie wydarzyło, trauma to jest twój utrwalony, automatyczny sposób reagowania na to co się dzieje chwili obecnej. Istotą tego zagadnienia jest fakt, że nie reagujemy na chwilę obecną (czyli adekwatnie do zdarzenia), reagujemy na przeszłość.

Dzielę się z Wami moimi notatkami z wykładów Dr Gabora Mate.
Gabor wraz z Eckhardem Tolle i Byron Katie są moją triadą inspiracji, przemian i codziennych spotkań z moim prawdziwym ja.
Cudowności kochani na waszej drodze. Jestem.
Ewa Rosa

25/02/2022

WSPARCIE CIAŁA W CZASACH LĘKU
CZĘŚĆ PIERWSZA

Rano umieściłam post o bezradności, o ironio!
Ileż bezradności w makro skali przeżywamy dziś widząc to, co się dzieje. Ilu z nas zadało sobie pytanie: jak do tego mogło dojść?
W mini skali wierzę, że mamy jednak wpływ.
To miejsce WEWNĄTRZ nas jest punktem wyjścia, nawet jeśli teraz nie widać jeszcze kierunku, w którym można podążyć.

CO DLA PSYCHIKI BĘDZIE „WENTYLEM BEZPIECZEŃSTWA”?!

To nie będzie post o tym, jak się nie bać. Wręcz przeciwnie! To będzie post o tym, jak dopuszczać to, co w nas się dzieje POZOSTAJĄC UZIEMIONYM.
Jak znaleźć ALTERNATYWĘ wobec reakcji przetrwania i związanymi z nią zmrożeniem, zatrzymaniem i kurczeniem się?
Jak pomóc sobie w każdym dniu znajdować BEZPIECZNĄ wyspę na nasze rozluźnienie i puszczenie niezależnie od tego, co na zewnątrz?! Ten rodzaj pracy stanowić będzie „WENTYL BEZPIECZEŃSTWA” dla naszego ŚWIATA WEWNĘTRZNEGO. A to od niego właśnie zależy, jak będziemy przechodzić najbliższe tygodnie (mam nadzieję!). Pozostając ze sobą w ŻYWYM kontakcie, OPIEKUJĄC się swoimi uczuciami i stanami WSPIERAMY SIŁY WITALNE naszego organizmu. I co ważne na to MAMY WPŁYW! W czasach bezradności to bezpośrednio poprawi nasze samopoczucie. Doświadczanie wpływu na swoją wewnętrzną rzeczywistość jest możliwe, a może nawet kluczowe w czasach, gdy świat ponownie płonie.

TRAUMA NIE ŚPI!

Pamiętajmy o naszej historii życia i o naszych korzeniach. W zależności od tego na ile wyjściowo jesteśmy przeciążeni lękiem (tramy relacyjne, pokoleniowe, wojenne), na tyle aktualna sytuacja będzie intensywniej wytrącać nas z równowagi i uruchamiać strategie związane z przetrwaniem. Nie oczekujmy, że będziemy sobie teraz świetnie radzić. Wręcz przeciwnie, możemy potrzebować więcej wsparcia, obecności, rozumienia. Zapewne będziemy więcej przeżywać i gorzej się czuć. Nie atakujmy się za to! Inaczej być nie może! Dlatego tak ważne jest, by to o sobie pamiętać i zaopiekować się sobą adekwatnie.

CIAŁO KOTWICĄ DLA LĘKU

W aktualnej sytuacji jest wiele obszarów, na które nie mamy wpływu. Dlatego zwróćmy się w stronę tych, gdzie zdecydowanie SPRAWCZOŚĆ jest dostępna. Jednym z nich jest KONTAKT ze sobą. Nasze własne POŁĄCZENIE z tym, co we mnie i zdolność PRZYWRACANIA go, kiedy zostanie zerwane. I do tego właśnie najlepsza jest RELACJA Z CIAŁEM i to na ile możemy czytać jego sygnały i z nich korzystać.

Zwracając się KAŻDEGO DNIA w stronę ciała zyskujemy stabilne oparcie w czasach zagrożenia. Dezaktywujemy napięcia. Kiedy jesteśmy w lęku, uwaga organizmu jest ustawiona na tryb przetrwania. I to w porządku, ale potrzebujemy dać ciału odpocząć, czyli dopuścić STAN SPOCZYNKU. Jeśli tego nie umiemy, mamy szansę NAUCZYĆ SIĘ teraz.
Potrzebujemy PRZERWY.
Inaczej cała energia jest kierowana na PRZETRWANIE nawet, kiedy nie jest to konieczne. Stan gotowości wyczerpuje nasze ZASOBY ENERGETYCZNE. Potrzebujemy zatem znaleźć SPOSOBY, by przywracać rozluźnienie wewnątrz nas.

PRAKTYKA NA JUŻ „PRZYWRACAMY UZIEMIENIE”

Tam, gdzie jesteś, teraz. Zejdź do skłonu. Puść kolana, rozluźnij kark i pozwól swojej głowie miękko spływać w dół, do podłoża.
Wydłuż wydech. Dodaj dźwięk. Oddawaj ciężar do ziemi. Odczuj siebie.
Rozluźniaj to, co zaciśnięte kierując tam uwagę.
Zostań na 5 oddechów.
Pozwól sobie puszczać coraz pełniej odczuwając ciężar ciała i emocje, które są w Tobie. Wydychaj je robiąc miejsce na spokój i bezpieczeństwo.

Powoli wstań.

Zastanów się czego teraz potrzebujesz?
JAK DZIŚ MOŻESZ SIĘ O SIEBIE ZATROSZCZYĆ?
Pozwól sobie po to sięgnąć.

Kolejne praktyki w drugiej części: "NASZA CODZIENNA HIGIENA ENERGETYCZNA."

Trzymajmy się i trzymajmy w sercach naszych Sąsiadów,
Marzena Barszcz

Rysunek: Benjavisa Ruangvaree Art

30/01/2022

Poduszki pod paluchem stopy to jedne z miejsc, które korespondują z tarczycą i przytarczycami. Poza tym często w mapach odruchowych stóp wskazuje się też, że receptory tych gruczołów hormonalnych leżą na podeszwowych, grzbietowych i bocznych powierzchniach palców, czyli tam, gdzie jest szyja. Na twarzy receptory tarczycy także znajdziecie tam, gdzie leżą mapy szyi, np. na górnej nasadzie nosa.

Podobnie zlokalizujecie tarczycę i przytarczyce na rękach, gdzie kłęby kciuka odpowiadają poduszkom paluchów.

Za co odpowiada tarczyca i po stymulować jej mapy odruchowe?

Tarczyca wydziela hormony, które dają nam energię do życia, wolę działania i radość. Kiedy tarczyca jest w nierównowadze możemy czuć się słabi psychicznie i fizycznie, a życie może nas wręcz przytłaczać. Możemy pogrążyć się w smutku i depresji.

Receptor tarczycy stymuluj poprzez jego uciskanie/ugniatanie. Wykorzystaj swoje kciuki lub drewniane i kamienne masażery/gruszki, które służą właśnie stymulacji stóp.

Pracuj głęboko, dokładnie, czyli milimetr po milimetrze, ale z wyczuciem.Warunkiem skuteczności refleksologii nie jest ból i dlatego nigdy nie twórz okoliczności, w których układ nerwowy skojarzy zabiegi refleksologii z dyskomfortem 😒.

Kiedy znajdziesz jakis szczególnie czuły punkt w obrębie receptora poświęć mu więcej czasu, ale znowu: nie wywołuj bólu!

W ten sposób pracuj na swoich stopach, rękach czy twarzy po kilka minut każdego dnia.
Ta technika stymulacji będzie wspierać tarczycę i przytarczyce w stanach zdrowia i choroby.

W czasie autoterapii obserwuj swoje samopoczucie fizyczne i psychiczne. Zauważ, czy zmienia się Twoja witalność, poprawia nastrój, rośnie siła fizyczna i wola do działania.

Z terapii skorzystają Twoi bliscy. Nie obawiaj się wykonywać refleksologii samodzielnie a jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości co do siły czy techniki pracy - wybierz się do refleksoterapeuty, który nauczy Cię kilku prostych i bezpiecznych "chwytów" refleksologicznych.

Powodzenia 🤗!

Foto: Body Reflexology, Mildred Carter, Tammy Weber

20/01/2022

✨To, co jest naprawdę przeznaczone dla Ciebie, znajdzie sposób, aby do Ciebie dołączyć ✨

Jeśli to, czego chcesz, nie wydarzy się, to po to, by Cię chronić, bo gdyby się wydarzyło, to pewnie by się nie ułożyło ....

Dziś chcesz coś w sobie zmienić, ale nie wiesz, nie umiesz tego jeszcze zdefiniować....

To życie, które dziś jest jeszcze Twoje, a Ty o tym wiesz, ale już Tobie nie odpowiada....

To, co NAPRAWDĘ jest dla Ciebie przeznaczone, przychodzi bez walki i jest prawdziwe.
Jeśli wiele rzeczy dzieli Cię od tego, czego pragniesz, to może trzeba być cierpliwym, bez lęku i z przekonaniem, że Wszechświat (który zawsze dba o Ciebie) układa najlepsze okoliczności do osiągnięcia i Twoich marzeń.

Zobacz swoje pragnienie/marzenie jak puzzle, w których brakuje kawałków.
Każdy kawałek ma znaczenie i wymaga czasu, aby wypełnić miejsce, które jest dla niego przeznaczone.
Kiedy wszystkie kawałki są umieszczone, układanka pojawia się w całości.

Czasami życie wysyła Ci wiadomości poprzez Twoje ciało.
Ciało cierpi w konkretnym miejscu.
Sprawdź, w jakich okolicznościach to cierpienie Ci przeszkadza?
Od czego powstrzymuje Cię to cierpienie?
Może nadszedł czas, abyś zaakceptował/a zmianę, na nowe?
To stare życie po prostu już do Ciebie nie pasuje i Twój umysł tego nie usłyszy, ale Twoje ciało tak.

Twoje ciało jest naprawdę Twoim najlepszym przyjacielem i powiedziałabym nawet, że Twoim najlepszym przewodnikiem, a nie głową!!!

Kiedy Twoje ciało czuje się skurczone, spięte, zakleszczone, użądlone, chore, ono mówi do Ciebie!!!
Mówi Ci w sposób, że to go boli, że to mu nie pasuje, to znaczy, że to już nie pasuje do Ciebie.

Może to nie to co robisz jest problemem, ale jak Ty robisz?

Może po prostu to, co robisz, dochodzi do głosu, a Twoje lęki nie chcą tego słyszeć....
Czyli jesteś głucha/y, a możesz to sobie zrobić właściwie ....

Twoja droga do wyzdrowienia może wydawać się długa, bardzo długa, ale trzeba uzdrowić cały swój wewnętrzny chaos, a na to potrzeba czasu, dużo czasu......

Ile lat podtrzymywałas/eś te myśli o strachu, poczuciu winy?
Przez ile żyć te schematy były powtarzane?
Twoje drzewo genealogiczne zapewne miało te same lęki, Twoja rodzina obecna też....
To wszystko nie bierze się z przypadku.
Wszystko ma sens, zawsze, nawet jeśli nie widzisz korzenia i nie tworzysz powiązań...

Więc nie wątp już więcej, tylko żyj chwilą obecną z całego serca i bądź wdzięczna/y za to, co już masz, zamiast narzekać na to, czego jeszcze nie masz....

Poświęć czas na przyjęcie jednej ze swoich emocji, nie odrzucaj ich, nie obalaj, nie nakładaj na nie płaszcza milczenia, one nie pozwolą im wrócić na dno Ciebie i dalej rosnąć i zanieczyszczać Cię....

Jesteś Bogiem lub Boginią, naprawdę zacznij traktować siebie jak Boga/Boginię!!!

Poczuj jak miłość co zamieszkuje w Tobie, bo po prostu Ty jesteś jej najwznioślejszym wyrazem!!! ❤

~ Maud Albertini via La Source via Marek Majchrowski

❤️❤️❤️

Namaste 🙏

Adres

Plac Pereca 2
Wroclaw
53-431

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Marlena Mazij Terapie Holistyczne umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Marlena Mazij Terapie Holistyczne:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram