15/03/2024
Tak, oczywiście masz rację, istnieje różnica między perswazją a manipulacją 😈.
Moje przewrotne słowa miały sprowokować – w końcu to rolka o manipulacji 🙈 i przypomnieć, że bez względu czy zdajesz sobie z tego w pełni sprawę, czy też nie, to codziennie w swoim gabinecie stosujesz miękką perswazję wobec pacjenta, a pacjenci często próbują Tobą manipulować.
Każdy etap i element komunikacji z pacjentem zawiera cechy wywierania wpływu. To nie tylko dobierane przez Ciebie argumenty, jakie mają SKŁONIĆ pacjenta do właściwego postępowania: np. poddania się właściwemu leczeniu albo powstrzymania się od zaniedbań w higienizacji. Wpływ mają też sposób w jaki się do pacjenta zwracasz, ton głosu, tempo wypowiedzi, to na ile słuchasz z realnym zainteresowaniem tego co pacjent ma do powiedzenia itd.
Na siłę Twojej perswazji wpływają zwykle 3 główne czynniki:
Zasada autorytetu – lekarz (tak czy inaczej, mimo tendencji spadkowej tego zjawiska) jest autorytetem dla pacjenta; siłę tej zasady pokazywała popularność reklam, w których aktorzy przebrani za lekarzy statystycznie „sprzedawali” produkt lepiej od postaci nie kojarzonych z medykami
Zasada wzajemności – pacjent jest podatny bardziej na Twoje słowa, jeśli coś Ci już zawdzięcza, np: pozbył się bólu, uciążliwej dolegliwości, pomogliśmy komuś z jego rodziny itd.
Zasada upodobania – chętniej podążamy za lekarzem, którego lubimy i wydaje się być „dobrym człowiekiem”, a nie tylko sprawnym operatorem
Może już odezwał się w Twojej głowie głos, który zaoponuje: „To pacjent wybiera, a nie lekarz. Ja tylko informuję o możliwościach, nie stosuję żadnej perswazji!”.
Zapamiętaj proszę, że informuje broszurka na biurku lub ulotka w poczekalni, człowiek zawsze wywiera wpływ, bo oprócz komunikacji werbalnej, czyli słownej oraz logicznej, stosuje niewerbalną, tj. nieuświadomioną, wyrażającą emocje i nastawienie.