07/02/2026
Uwielbiam momenty, w których widzę poprawę u Waszych dzieci i nastolatków. Cieszę się i jednocześnie wzruszam, gdy możemy się pożegnać, bo dziecko lub nastolatek świetnie sobie radzi.
Często to ja informuję, że spotkania nie są już potrzebne albo że od tego momentu możemy zmniejszyć ich częstotliwość.
W takich sytuacjach czasem pojawia się niepokój związany z zakończeniem procesu. Wtedy jest to coś, czym się wspólnie zajmujemy i czemu dajemy przestrzeń.
Każdy przypadek jest indywidualny.
Zdarza się również, że poprawa jest widoczna i bardzo cieszy, ale bywa jeszcze nietrwała. Wiem wtedy, że aby zmiany u dziecka lub nastolatka się utrwaliły, potrzebne jest dalsze ćwiczenie pewnych umiejętności. Czasem jednak spotkania zostają przerwane zbyt wcześnie. Po kilku miesiącach pojawia się powrót, a wtedy często trzeba ponownie budować relację i porządkować wiele kwestii od początku.
Są też momenty, kiedy dziecko lub nastolatek nie jest jeszcze gotowe na kontynuację i rodzic decyduje o przerwie — to jest w porządku i macie do tego pełne prawo. Zawsze jednak zachęcam do jednego, ostatniego spotkania podsumowującego. Nie dla mnie, lecz dla dziecka lub nastolatka — aby mogło domknąć proces i uporządkować to, co było ważne.
Podsumowując: przerwanie jest w porządku. Kluczowe jest jednak pozostanie w rozmowie i, jeśli to możliwe, odbycie jeszcze jednego spotkania na zakończenie.