14/02/2026
W podstawówce uwielbiałam superbohaterów, to były czasy Supermena, Drużyny A, McGaivera i oczywiście Szklanejj Pułapki i mojego ukochanego Bruca Willisa.
Jak dzisiaj inaczej to widzę ...
Ujeła mnie uliczna twórczość Leidisis i ich supermenki. Ta postać Maryji jest mi bliższa, niż te wizerunki z obrazów sakralnych. I myślę, że przeszłam całe muzeum watykańskie i nie wiem czy była tam postać Maryji. Nie zapamiętalam. Widziałam obrazy w kościołach, no i słynną Pietę, z którą wiele kobiet może czuć połączenie. A mnie urzekła ta uliczna, wspolczesna matka Boga ..choć może to zwykła kobieta z chustą na głowie, kto wie?
Zachwyciły mnie włoszki, Zachwyciły arabki, zachwyca mnie każda kobieta, która w końcu nabiera odwagii by stanąć oo swojej stronie.
Pracując z kobietami 20 LAT spotykam różne historie. Historie jak z filmów, jak z brazylijskich serialii, z szacunkiem do ich właścicielek. Jesteśmy wspaniałe jeśli pozwalamy sobie Być Sobą.
Ilość konfliktów wewnętrznych, które potrafi pomiescić w sobie kobieta jest szokujące. Moment, w którym nastaje spójność jest bezcenny.
Ciągle dużo w nas lęków o opinie i myślenie innych, przejmujemy się bardziej samopoczuciem osoby X niż swoim, to nie jest normalne. I wiecie, że najczęściej innych nic a nic to nie obchodzi , bo skupieni są na sobie, a ci którzy nie - widocznie mają za nudne życie, też ich sprawa.
Bądźmy dla Siebie bezpieczne,
Bądźmy dla siebie miłe i empatyczne,
Zauważmy drzazgę we własnym oku i ją wyjmijmy.
Przytulmy ukochajmy nasze smutki.
Podzielmy się naszą Radoscią ze światem, niech wie i daje nam więcej.
Kochaj Siebie samego, a potem bliźniego swego tak powinno być ustawione to przykazanie!!!
Namaste