01/04/2026
Dlaczego GNIEW, a nie złość?!
Złość jako nazwa emocji została dla mnie sprana, jak dresy, co już dawno straciły swój kolor i kształt.
Głównie przez to, że używana jest często w powiedzeniach o złości i piękności, złoszczącej się dziewczynce, złośnicy etc. Tak jakby złość była infantylna i trochę głupiutka, choć wiemy, że tak naprawdę mowa o kobietach.
Dlatego ja wybieram określenie kobiecego GNIEWU.
Dla mnie słowo gniew jest trudniejsze do trywializowania, niż złość.
A to ważne.
Jest też poważniejsze - a powaga jest tutaj na miejscu, gdy tylko uświadomimy sobie, że gniew to energia, która ma chronić, budzić do życia i pomagać zadbać o to, co ważne.
Ze zdrową agresją, też się średnio lubię. Nie używam tego pojęcia za często, bo jednak chociaż poprawne - to zbyt mocno ciąży i przywołuje to wszystko, co w agresji jest niezdrowe.
Ten post nie ma puenty, ani bullet pointów, ani 5 sposób na…
Jeśli czytasz to - zostaw mi 🍒 w komentarzu, ciekawi mnie, czy na IG wciąż się czyta :))
A jeśli chcesz się podzielić, jak Ty masz się z tymi określeniami to zapraszam! Bardzo jestem ciekawa!
P.S. Zdjęcie z warsztatów SIŁA Kobiecego Gniewu 1.0 w cudnym miejscu u wspaniałych kobiet z .joga
P.S. Zapisy na wrześniowe edycje warsztatu SIŁA Kobiecego Gniewu 1.0 we Wrocławiu i w Warszawie znajdziesz na mojej stronie www.nataliaromagrzyb.com ❤️🔥