24/02/2026
Moja krótka przygoda z Booksy dobiega końca.
Może już jestem na to za stara, na to i na social media, nad którymi przestałam panować. Wiem jedno - potrzebuję z moimi klientami bezpośredniego kontaktu, nie przez ścianę wirtualnych udogodnień. Potrzebuję dopytać, spojrzeć wspólnie w kalendarz, uchwycić choćby skrawek cielesności i żywotności.
Po to tu jestem, dla Ciebie, dla pulsującej istoty z całym wachlarzem codzienności.
🌀
Dzwoń, pisz, pytaj.
To takie ludzkie :)