22/01/2026
Z cyklu: z gabinetu…
Ostatnio dość dużo moich pacjentów z ADHD, którzy są rodzicami, dzieliło się historiami o tym, że czują się niekompetentni.
Nie dlatego, że nie kochają.
Nie dlatego, że „nie wiedzą, co trzeba zrobić”.
Tylko dlatego, że ich sposób działania nie mieści się w społecznych szablonach rodzicielstwa.
Padają zdania, które często mają dużo wstydu w środku:
👉 „Ja naprawdę chcę… tylko nie wychodzi.”
👉 „Zapominam przez chaos w głowie, a potem jest mi głupio.”
👉 „Boje się, że dziecko mnie przestymuluje.”
👉 „Robię 10 rzeczy naraz i gubię 3 po drodze.”
👉 „Ja wiem, jak powinno być… a potem przychodzi życie.”
👉 „Myślę, że inni rodzice ogarniają lepiej.”
I za tym wszystkim prawie zawsze stoi nie brak kompetencji, tylko:
🌀 przeciążenie bodźcami,
🌀 trudność w regulacji emocji,
🌀 problemy z inicjowaniem i zamykaniem zadań,
🌀 kaskadowe myśli,
🌀 rozregulowany czas,
🌀 maskowanie, które męczy,
🌀 automatyczna samokrytyka.
Kiedy w gabinecie rozmawiamy o tym dalej, okazuje się, że ci sami rodzice:
💛 widzą swoje dzieci bardzo uważnie,
💛 uczą empatii i różnic,
💛 rozumieją przeciążenie, bo sami je znają,
💛 wspierają emocje zamiast je ucinać,
💛 są kreatywni w rozwiązywaniu sytuacji,
💛 szukają pomocy zamiast udawać, że „wszystko jest ok”.
A to są kompetencje rodzicielskie, tylko nie wyglądają jak w folderach parentingowych.
W terapii najczęściej pracujemy nie nad tym, „jak być lepszym rodzicem”, tylko nad:
✔ łagodnością wobec siebie,
✔ realnym dostosowaniem oczekiwań,
✔ budowaniem systemów zamiast pamięci,
✔ regulacją (najpierw rodzica, potem dziecka),
✔ przyzwoleniem na przerwy,
✔ odpuszczaniem perfekcji,
✔ zrozumieniem, że „wystarczająco dobrze” to naprawdę wystarcza.
Bo rodzicielstwo z ADHD to rodzicielstwo, które bywa bardziej wymagające —
ale może być też wyjątkowo świadome, czułe i elastyczne.
I bardzo kompetentne.
A Ty — jeśli jesteś rodzicem z ADHD — gdzie najczęściej włącza Ci się poczucie niekompetencji?
I co Twoje dziecko zyskuje dzięki temu, że jesteś Tym rodzicem, a nie jakimś idealnym z okładki?