Ojciec na pełnej petardzie

Ojciec na pełnej petardzie Chcę Ci powiedzieć dlaczego bycie ojcem jest ważne i czemu warto nim być.

Polskie kobiety nie szanują polskich mężczyzn, i przez to nie wspierają – z powodów historycznych.To jest smutna histori...
24/02/2026

Polskie kobiety nie szanują polskich mężczyzn, i przez to nie wspierają – z powodów historycznych.
To jest smutna historia:
Selekcja negatywna, przez to brak wzorców, brak perspektyw i wykastrowanie z pokolenia na pokolenie.
A kobiety z kolei musiały być silne.
Ale po kolei – jak nasza historia zniszczyła mężczyzn:
To wynik długiego, brutalnego procesu dziejowego, który przez ponad 200 lat systemowo niszczył polską męskość, a kobiety zmuszał do przejęcia jej funkcji.
1. Selekcja negatywna – ginęli najlepsi
Przez zabory, powstania, wojny, represje, egzekucje, Sybir, obozy i emigracje eliminowani byli:
najbardziej odważni
najbardziej odpowiedzialni
najbardziej ideowi
najbardziej przywódczy
Ginęli ci, którzy byliby najlepszymi ojcami, mentorami, liderami wspólnot.
To nie była przypadkowa strata.
To była systemowa eliminacja męskich elit.
To jak wycinać z lasu najsilniejsze drzewa przez 150 lat.
W efekcie kolejne pokolenia rodziły się już bez silnych męskich wzorców.
2. Zerwana ciągłość męskiej kultury
Męskość nie jest tylko biologią.
To kultura, etos, postawa, odpowiedzialność, wzorzec.
A tego nie da się nauczyć z książek – to się przejmuje od ojców, dziadków, mistrzów.
Kiedy ich zabrakło została pustka kulturowa.
Synowie nie wiedzieli jak być mężczyzną, czym jest odpowiedzialność, czym jest autorytet, czym jest siła bez brutalności.
3. Trauma i emocjonalne złamanie ocalałych
Ci, którzy przeżyli, wracali z wojny straumatyzowani, zniszczeni psychicznie, zamknięci emocjonalnie, i często w efekcie z problemem alkoholu.
Nie było niczego innego żeby to leczyć, i mężczyzna uczył się milczeć, zaciskać zęby, nie czuć, nie mówić.
Tak powstał model ojca emocjonalnie nieobecnego.
4. PRL – systemowe odebranie męskości
Komunizm odebrał własność, inicjatywę, sens pracy i dumę gospodarowania, budowania.
Mężczyzna przestał być twórcą odpowiedzialnym za swój los, a stał się trybikiem, petentem, kombinującym, zależnym od państwa.
To była kulturowa kastracja męskiej sprawczości.
5. Degradacja autorytetu ojca w rodzinie
Ojciec nie decydował, nie miał realnej władzy, nie był punktem odniesienia.
A Matka organizowała życie, zarządzała domem, wychowywała dzieci, podejmowała decyzje.
Więc dzieci uczyły się, że:
matka: centrum
ojciec: tło, element pomocniczy
Tak rodziła się systemowa deprecjacja mężczyzny.
(do tego jeszcze katolicyzm bardzo silnie maryjny, słabo ojcowski…)
6. Kobiety musiały stać się silne
Kobiety nie przejęły steru z ambicji ani ideologii.
Po prostu musiały – zmuszone przez rzeczywistość.
Mężczyzn brakowało, byli złamani, nieobecni, wykluczeni z realnej sprawczości.
Kobiety utrzymywały rodziny, podejmowały decyzje, brały odpowiedzialność, trzymały strukturę społeczną.
To uratowało naród.
Ale jednocześnie stworzyło matriarchat przetrwania.
7. Matriarchat przetrwania – silne matki, słabi ojcowie
Powstał kulturowy model: silna matka – słaby lub nieobecny ojciec.
Ten model świetnie produkuje kompetentne matki, ale fatalnie produkuje partnerskie relacje.
Kobieta nie uczy się wspierać mężczyzny, budować jego siły – nie uczy się widzieć w nim oparcia.
8. Kulturowe utrwalenie braku szacunku
Z tego wszystkiego narodziła się narracja, że: facet zawodzi, facet nie ogarnia, facet jest problemem – facet jest słaby.
Często była prawdziwa, ale została uogólniona i utrwalona kulturowo.
Efekt: szacunek do mężczyzny nie miał jak się odbudować.
Skutek dziś:
– kobiety: silne, kontrolujące, samodzielne, przeciążone
– mężczyźni: zagubieni, bez wzorców, bez dumy, bez poczucia sensu
– związki: walka o pozycję zamiast partnerstwa
W wyniku traumy pokoleniowej i strategii przetrwania przez adaptację do ekstremalnych warunków.
Podsumowanie:
Polska historia zniszczyła mężczyzn.
Kobiety musiały ich zastąpić.
A potem nie potrafiliśmy już wrócić do równowagi.
Dlatego apel do naszych kobiet:
Szanujcie nas i wspierajcie – pozwólcie się odbudować nam i naszym synom – a zobaczycie: będziemy dla Was lepsi…

Od Krzysztof Szczawinski

Piękna miłość ojca do syna...Piękne świadectwo dla niego...W 1978 roku świat Paula Newmana rozpadł się na kawałki. Jego ...
23/02/2026

Piękna miłość ojca do syna...
Piękne świadectwo dla niego...

W 1978 roku świat Paula Newmana rozpadł się na kawałki. Jego jedyny syn, Scott, zmarł z powodu przedawkowania narkotyków — miał zaledwie 28 lat. Był przystojny, utalentowany, pełen potencjału. Młody aktor, który próbował odnaleźć własną tożsamość w cieniu ogromnej sławy ojca. Newman powiedział kiedyś: trudno dorastać, gdy wszyscy oczekują, że będziesz kimś innym.

Tamtej nocy, gdy zadzwonił telefon, wszystko się zatrzymało. Hollywoodzka legenda — tak opanowana i podziwiana — została złamana bólem.

Później wyznał:
„Ból nie znika. Po prostu uczysz się żyć obok niego.”

I właśnie to porusza najbardziej — nie zamknął się w swoim cierpieniu. Nadał mu sens.

Założył Scott Newman Center — ośrodek pomagający młodym ludziom walczyć z uzależnieniem, tym samym, które odebrało mu syna. Powiedział wtedy słowa, które zostają w pamięci:
„Jeśli nie udało mi się uratować mojego chłopca, może uda mi się uratować czyjegoś innego.”

Kilka lat później powstała marka Newman’s Own — z pozoru zwykłe sosy do sałatek. Ale z niezwykłą obietnicą: cały zysk przeznaczony na cele charytatywne. To nie był chwyt marketingowy. Z czasem projekt stał się globalną siłą dobra, przekazując setki milionów dolarów na pomoc potrzebującym.

Paul Newman rzadko mówił o swoim bólu.
Pozwalał, by mówiły za niego czyny.

Każda darowizna, każdy gest wsparcia, każde stypendium było jak cicha rozmowa z synem, którego stracił.

„Nie mogę zmienić przeszłości” — mówił — „ale może mogę zmienić czyjąś przyszłość.”

Czasem najsilniejsi ludzie to nie ci, którzy nie płaczą.
To ci, którzy potrafią zamienić swój ból w światło dla innych.

Hot or not?
23/02/2026

Hot or not?

🤣
22/02/2026

🤣

22/02/2026

Chyba w tym jest problem i dlatego jest tyle rozwodów...A media to podpowiadają...

22/02/2026

Dobra jest 😅🤣🤣

Dobrze mieć na starość dzieci.Jak ich nie masz, możesz młodo się ożenić 😅🤣
21/02/2026

Dobrze mieć na starość dzieci.Jak ich nie masz, możesz młodo się ożenić 😅🤣

20/02/2026

Toyota wypuściła reklamę pro-life z dziewczynką – urodzoną bez nóg – która wbrew przeciwnościom losu zdobyła ośmiokrotny złoty medal paraolimpijski.

Większość dzieci z niepełnosprawnościami jest poddawana aborcji.

To jedna z najlepszych reklam, jakie kiedykolwiek widziałem 🙏

To nagranie zostało zarejestrowane podczas szkolenia w przedszkolu i miało służyć jako materiał instruktażowy dla nauczy...
18/02/2026

To nagranie zostało zarejestrowane podczas szkolenia w przedszkolu i miało służyć jako materiał instruktażowy dla nauczycieli wychowania przedszkolnego. Wywołało ono skandal i jest szeroko komentowane w USA. Czy edukacja zdrowotna miała być wstępem do czegoś takiego?

Nagranie przedstawia niebinarną osobę nauczycielską, która uczy dzieci rozpoznawania tożsamości niebinarnej oraz odpowiednich zaimków. Krytycy pytają: dlaczego dzieci nie uczą się pisania, czytania czy matematyki, lecz tematów, które mogą wprawiać je w zakłopotanie i konfuzję? Z kolei niektórzy przedstawiciele oświaty popierają nauczanie o niebinarności i wyrażają swoje uznanie.

Nagranie przebiega w zaskakujący dla wielu osób sposób:
Nauczycielka przemawia do uczniów w klasie. „Dziś chciałam wam przedstawić nowego przyjaciela w naszej klasie” – mówi Maddie, trzymając lalkę na kolanach i zwracając się do cztero- i pięciolatków. „To pierwszy dzień mojego przyjaciela Nasha w naszej klasie”.

„A przyjaciel lubi zadawać pytanie: »Jesteś chłopcem czy dziewczynką?«, a Nash odpowiada: »Jestem tylko dzieckiem!«” – kontynuuje Maddie.

„Ale dzieci mogą być chłopcami albo dziewczynkami” – odpowiada jedno z dzieci.

„A może niebinarna” – mówi inne dziecko.

„Tak, zupełnie jak ja!” – nauczycielka odpowiada dziecku. „Nash, tak jak ja, jest niebinarny. Więc nie są PEWNI [użyto z angielskiego "oni"], czy jest chłopcem, czy dziewczynką”.

Jedno z dzieci pyta: „Czy on lubi gwiazdy?”

Nauczycielka odpowiada, używając różnych zaimków: „ Lubią gwiazdy!”

Cała klasa odpowiada chórem: „ Lubią gwiazdy!” (W angielskim użyto they/them, czyli oni/one)

Niektórzy przedstawiciele oświaty skwitowali wydarzenie pozytywnie: „To było po prostu takie: »Niebinarność! To po prostu coś, co wiemy!«” – powiedziała nauczycielka Joyce Jackson. „Mają cztery i pięć lat i po prostu nie robili wielkiego halo z tego, czy są chłopcem, czy dziewczynką”.

Krytycy odpowiadają, że to rodzaj presji, który wpływa na dzieci i powoduje dalsze konsekwencje – rosnącą liczbę korekt płci na późniejszych etapach dorastania.

Temat kontrowersyjny! Czy jesteś za nauczaniem dzieci w przedszkolu o niebinarności? Ja chyba nie...Czy edukacja zdrowotna miała być wstępem do takich działań? Często to, co oglądamy na Zachodzie, prędzej czy później dociera do Polski lub próbuje do niej dotrzeć.

Za : Państwo Urzędnicze

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Ojciec na pełnej petardzie umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria