Monika Lewicka - terapie w bliskości z ciałem, umysłem i duszą

Monika Lewicka - terapie w bliskości z ciałem, umysłem i duszą Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Monika Lewicka - terapie w bliskości z ciałem, umysłem i duszą, Wroclaw.

O podróży przez życie do siebie O jedności umysłu i ciała
O naturalnych metodach wspierających zdrowie
Psychologia, psychosomatyka
Odkrycia nauki I mój mindstyle:)

Weekendowo, coś dla duszy:)❤️
29/11/2025

Weekendowo, coś dla duszy:)
❤️

Provided to YouTube by ALOADED ABRising in Love · FiaLegacy of Light℗ Forsström Produktion distributed by DalapopReleased on: 2017-11-10Producer: Fia Forsstr...

Nasz rozwój w biegu życia jest nierozerwalnie połączony z tym, że coś zyskujemy i coś tracimy.Decydujesz się na stały zw...
27/11/2025

Nasz rozwój w biegu życia jest nierozerwalnie połączony z tym, że coś zyskujemy i coś tracimy.

Decydujesz się na stały związek? Tracisz różnorodność, zyskujesz stabilność.
Przechodzisz na emeryturę? Tracisz pozycję, zyskujesz czas wolny.
Decydujesz się na powiększenie rodziny? Tracisz część wolności, zyskujesz możliwość 'stworzenia' i wychowania nowego człowieka.

Decyzje -> działanie-> zmiana

Często, by wprowadzić nowe, potrzebujemy zrobić miejsce, pozbyć się tego co stare, co nieużyteczne. Czy to co tracisz na drodze zmian uważasz za nieużyteczne, czy może rozpamiętujesz straty, tęsknisz za tym co odeszło i nie zauważasz zysków, co w dłuższej perspektywie tworzy poczucie bezsensu? Jaką historię tworzysz? Jeśli tak jest to być może idziesz w niewłaściwym kierunku.

Widuję ludzi zziajanych, zdyszanych, którzy biegną przez życie. Tylko dokąd? Cisza.

Co zrobić by poczuć, że moje życie ma sens? Że zyskuję, a nie tracę? Jak wprowadzać zmiany, które tworzą poczucie uporządkowania, nie chaosu? Przeanalizuj, dokąd prowadzą Cię zmiany, które wprowadzasz. Pomyśl, w jakim kierunku obecnie idziesz, a jaką przyszłość chcesz stworzyć dla siebie. Jakie wartości pragniesz pielęgnować? Czy obecna droga i ta pożądana, są ze sobą spójne?

Poczucie sensu, zysku na drodze zmian i bycia na właściwym miejscu pojawia się jako wynik uboczny procesu tworzenia życia zgodnego z samym sobą.

Tak to się zaczyna >>>https://www.facebook.com/share/1BjjFCag8s/
26/11/2025

Tak to się zaczyna >>>

https://www.facebook.com/share/1BjjFCag8s/

JAK NAPRAWDĘ ZACZYNA SIĘ ZDROWIE PSYCHICZNE NIEMOWLĘCIA

Niemowlę żyje w emocjach opiekunów. Nie tylko je widzi. Nie tylko je czuje. Ono je wchłania całym układem nerwowym.

Dostraja się do dorosłego jak odbiornik do nadajnika, bo dopiero uczy się własnej regulacji.

W pierwszych miesiącach życia to Ty jako rodzic jesteś jego zewnętrznym układem nerwowym.

I dlatego trzeba powiedzieć to głośno: zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się dużo wcześniej, niż większość ludzi chce to przyjąć. Nie po porodzie. Nie dopiero w ramionach. Nie dopiero w domu. Tylko już w życiu prenatalnym.

To właśnie tam — w spokoju, stresie lub lęku matki — pierwszy raz uruchamia się układ nerwowy płodu.

Powstaje wtedy pierwsza mapa świata: „jestem bezpieczny” albo „muszę się bronić”.

Ciąża przeżywana we wsparciu i ciąża przeżywana w samotności lub pod przymusem to dwa zupełnie różne światy neurobiologiczne.

Dwie trajektorie rozwoju.
Dwa różne starty w życie.

I nie — to nie jest „wina” kobiety. To jest biologia stresu, brak bezpieczeństwa, presja, nadużycia, przemoc, samotność. Fakt medyczny, a nie osąd moralny.

Przewlekły, niezaopiekowany stres matki zmienia „ustawienie” osi HPA dziecka: profilu kortyzolu, reaktywności na bodźce, podatności na lęk, a w konsekwencji — sposobu regulacji emocji w kolejnych latach. To nie metafora. To neurobiologia, którą widzimy w badaniach.

Po porodzie zaczyna się najważniejsza lekcja regulacji, jaką człowiek kiedykolwiek przejdzie.

Pierwsze trzy lata życia determinują styl przywiązania, odporność emocjonalną i sposób reagowania na świat.

Zaniedbanie tego okresu to jeden z najpoważniejszych błędów, jakie społeczeństwo może popełnić.

Niemowlę komunikuje się w pradawnym języku emocji: rytmem oddechu, napięciem mięśni, tonem głosu, spojrzeniem.

Wyczuwa napięcie między dorosłymi z dokładnością, która wielu dorosłych zawstydza.

Żeby wejść w ten dialog, matka musi na chwilę przejść z trybu zadaniowego w tryb czucia. To nie jest infantylizacja. To neurobiologiczny wymóg. Uważność to kompetencja, nie słabość.

Uważność obniża kortyzol, synchronizuje układ nerwowy matki i dziecka, pozwala zauważyć głód zanim pojawi się płacz. A płacz — to często ostatni sygnał, wołanie o pomoc.

Karmienie po płaczu to często błędne koło: łapczywe ssanie → połykanie powietrza → rozdęcie jelit → ból → płacz → eskalacja. To jedna z najczęstszych przyczyn kolek. Nie kapusta. Nie fasola. Nie czosnek.

Gazy matki nie przechodzą do mleka — mleko powstaje z krwi, nie z jelit.

I teraz coś, co dawne położne nazywały „zdenerwowanym mlekiem”. Dziś wiemy, że miały intuicyjnie rację. Przewlekły stres matki zmienia skład mleka.

Kortyzol przenika, jest biologicznie aktywny i moduluje rytm snu, czuwania i zachowanie dziecka. Zmienia się też smak, profil tłuszczów, aromat — subtelnie, ale znacząco.

Dlatego to nie mleko bywa problemem — tylko atmosfera, w której powstaje.

Najpotężniejszym narzędziem wczesnego rodzicielstwa nie są zabawki, nie poradniki i nie rutyny.

Najpotężniejszym narzędziem jest dotyk.

Kontakt skóra do skóry to interwencja medyczna. Stabilizuje tętno, oddech i temperaturę, obniża kortyzol, reguluje układ autonomiczny, ułatwia laktację i zmniejsza ryzyko hipoglikemii.

U wcześniaków, w badaniach nad Kangaroo Mother Care, długie kangurowanie 12-16h/d obniża śmiertelność o 25–40%.

Bliskość ratuje życie — dosłownie.

Dotyk jest zewnętrznym układem nerwowym niemowlęcia. Bez dotyku nie potrafi obniżyć stresu. Z dotykiem — potrafi prawie wszystko.

Dlatego mit „nie noś, bo się przyzwyczai” powinien zniknąć raz na zawsze. Niemowlę nie ma mechanizmów manipulacji.

Ma niedojrzały układ nerwowy, który potrzebuje dorosłego, żeby się regulować. Metody zostawiania dziecka „do wypłakania” uczą je tylko jednego: że wołanie o pomoc nie ma sensu.

Zasypianie z wyczerpania nie jest samoregulacją.

A teraz najtrudniejsza prawda — ta, którą wiele społeczeństw omija wzrokiem: ciąża niechciana nigdy nie jest emocjonalnie obojętna.

Dzieci z ciąż niechcianych mają w badaniach większą reaktywność osi stresu, trudniejszą regulację snu, wyższą impulsywność i większą podatność na lęk i problemy emocjonalne.

Bo więź nie powstaje w przymusie. Więź powstaje w bezpieczeństwie i autonomii. Przymus więź niszczy.

To nie jest ocena kobiet.
To jest diagnoza systemu.

Jeśli chcemy mniej dzieci z zaburzeniami regulacji, mniej FAS/FASD, mniej przemocy, mniej problemów z więzią — musimy zacząć od prostego fundamentu: chronić kobiety przed przymusem, przemocą, samotnością i brakiem wsparcia.

Bo zdrowie psychiczne dziecka zaczyna się tam, gdzie kończy się przymus wobec jego matki.

Dobrostan to emocjonalna atmosfera, w której dorośli są ciepli, uważni i przewidywalni.

To dom, który nie przerzuca napięć na kobietę po porodzie.

To rodzina, która potrafi pomóc — a nie oceniać.

To kultura, która nie zostawia kobiet samych.

Bo zdrowie psychiczne najmniejszego człowieka zaczyna się od jednego doświadczenia: świat, który mnie wita, jest spokojny, dostępny, życzliwy i bezpieczny — w ciele, w dotyku i w obecności drugiego człowieka.

Dr Maciej Jędrzejko Tata Ginekolog

Refleksja urodzinowa ~~Do 40stki bliżej niż dalej, i dobrze. Wiem, że dorosłam - nie za sprawą swojego wieku - liczba ni...
14/11/2025

Refleksja urodzinowa ~~
Do 40stki bliżej niż dalej, i dobrze. Wiem, że dorosłam - nie za sprawą swojego wieku - liczba niewiele ma wspólnego z dorosłością. Możemy robić wiele dorosłych rzeczy - mieć dzieci, pracować, płacić rachunki, a za sterami swojego życia mieć nastolatka lub dziecko, z różnych powodów, ukrytych w odmętach nieświadomości. Nastolatka, który utknął w procesie przeżywania swojego czasu i ciągle szuka drogi, nie domknął poszukiwań swojej tożsamości, ciągle się buntuje i szarpie z życiem. Dziecko, które nie dostało bezwarunkowej akceptacji i szuka jej ciągle na zewnątrz. Póki pewne kawałki nie zostaną przeorganizowane, dorosły pojawia się tylko na krótkie momenty, nie siada za sterami, bo istnieje paląca potrzeba zwrócenia uwagi na niedomknięte tematy. Dlatego wybijają. Dlatego pchają się na pierwszy plan, z nadzieją poukładania we właściwym miejscu. Czuję, że poukładałam swoje, (te grube, a może i te średniego kalibru mniej wiecej też.. czas pokaże;), a za sterem od pół roku siedzi dorosły. I patrzy na życie inaczej. Niby nic się nie zmieniło, a dla mnie wszystko się zmieniło. Trudno to opisać, trzeba przeżyć. Jestem wdzięczna za ten proces. W końcu czuję, że jestem we właściwym miejscu. Z większym spokojem. Z większą pewnością. Bardziej zintegrowana niż kiedykolwiek przedtem. Bardziej w prawdzie o sobie.

Dzięki wsparciu mojego męża, który jest moim najlepszym przyjacielem, mogę spełniać swoje marzenia o rozwoju w kierunku, który jest bardzo mój, z innego miejsca w sobie.

Ten rok to pewien ważny dla mnie początek. Tak się złożyło, że w te urodziny jestem na pierwszym zjeździe szkoły psychoterapii. Pod tym 'szyldem' zbieram powoli to, czego uczyłam się rownież dotąd (praca poprzez ciało jest i pozostanie ważnym elementem mojej praktyki - terapia czaszkowo-krzyżowa, homeo, dźwięki). Ważny to dla mnie krok, trochę przełomowy. W powietrzu czuć nową transformację. Życzcie mi powodzenia. I szczęścia. A ponadto tego co najważniejsze, czyli zdrowia i miłości, bo cóż ma sens bez tych jakości?

Widzimy się w drodze? ❤️

Warunkowanie to most łączący umysł i ciało. Co to właściwie znaczy "warunkowanie"? Prostymi słowami: to proces uczenia s...
13/11/2025

Warunkowanie to most łączący umysł i ciało. Co to właściwie znaczy "warunkowanie"? Prostymi słowami: to proces uczenia się na podstawie doświadczenia. Jako przykład niech posłuży badanie dotyczące warunkowania układu immunologicznego: dr Robert Ader i dr Nicholas Cohen wstrzykiwali szczurom lek immunosupresyjny (cyklofosfamid) i w tym samym czasie dodali nowy smak do wody dla zwierząt - sacharynę. Po niedługim czasie układ immunologiczny szczurów reagował na smak sacharyny tak jakby podano lek immunosupresyjny! Tak jak Pawłow nauczył psy reagować slinieniem na dzwonek poprzedzający jedzenie (słynny eksperyment dotyczący warunkowania), tak autorzy tego badania nauczyli układ immunologiczny szczurów reagowania na sacharynę. Jeśli myślicie, że to 'tylko eksperyment na szczurach', muszę Wam powiedzieć, że w innych badaniach sprawdzono również, że podobnie możemy warunkować układ immunologiczny człowieka.

Czy czujecie jakie ten proces ma kolosalne znaczenie i wpływ na nas w codzienności?

Świadomość tego, że na takiej samej zasadzie jak szczury i psy Pawłowa, podlegamy warunkowaniu, jest pierwszym krokiem w kierunku oduczania się reakcji, zachowań, które nam nie służą. Świadomość procesu daje nam szansę zmiany, by reagować z poziomu tego co wydarza się teraz, a nie tego co zostało uwarunkowane kiedyś.

Dlaczego o tym piszę? Bo warunkowanie to most łączący wpływ umysłu na ciało, a tym samym na nasze zdrowie. A co więcej, uważam, że to jeden (nie jedyny) z brakujących elementów układanki, gdy chcemy zadbać o siebie holistycznie. Niestety u lekarz@ się o tym nie dowiesz, bo to działka bardziej psychologiczna (czy wspominałam już o palącej potrzebie integracji na poziomie instytucjonalnym w służbie zdrowienia ludzi??). 🫣

Jak możemy wykorzystać warunkowanie aby służyło naszemu dobrostanowi? Dziś zostawiam Was z pytaniem do przemyślenia. A do tego tematu powrócę.

:)

Doprawdy interesujace badanie, które  wskazuje, że ludzie potrafią wykrywać przedmioty zakopane w piasku "bezdotykowo"! ...
08/11/2025

Doprawdy interesujace badanie, które wskazuje, że ludzie potrafią wykrywać przedmioty zakopane w piasku "bezdotykowo"! Zmienia to postrzeganie nauki na temat zasięgu zmysłu dotyku u ludzi.

Delikatny dotyk stosowany przez terapeutów czaszkowo-krzyżowych to coś więcej niż przekładanie rąk po powierzchni ciała.

To jakby..widzące ręce. :))

https://neurosciencenews.com/remote-touch-neuroscience-29911/?fbclid=IwdGRjcAN8P4VjbGNrA3w_dWV4dG4DYWVtAjExAHNydGMGYXBwX2lkDDM1MDY4NTUzMTcyOAABHvrrsI0nQStqs5WRZ3gCvh-i0c422PRggdzF1sEdlHFn25F14gyrHNO7k2N7_aem_ZuVDaqHZ5ejNsURl5A_JSw

A new study shows that humans possess a form of “remote touch,” allowing them to detect hidden objects in sand before making direct contact.

Słucham dziś wykładów na moich studiach psychologicznych. Budowa układu nerwowego, neuroprzekaźnictwo, mózg etc.. Dobrze...
08/11/2025

Słucham dziś wykładów na moich studiach psychologicznych. Budowa układu nerwowego, neuroprzekaźnictwo, mózg etc.. Dobrze to wiedzieć jeśli się nie wie, ale to ciągle mechnicystyczne ujęcie człowieka. To odpowiada za to.. i wydziela to.. a jak tego przekaźnika jest za mało to mamy problemy z... Czegoś mi tu brakuje. Nadal utrwala się w studentach mooocne wrażenie, że jesteśmy trochę jak roboty, tylko biologiczne. Jak Twój organizm produkuje za mało czegoś to weź tabletkę i sobie dodaj, wytnij, wymień, 'podrasuj'. Tak to słyszę. A to przecież tylko część naszej ludzkiej złożoności.

Studia nie uczą całościowego podejścia do człowieka. A bez tego..czy możemy mówić o prawdziwym procesie zdrowienia? Rozdział ciała od umysłu to iluzja. Rozdział kwestii psychologicznych od cielesnych na poziomie instytucjonalnym to podtrzymywanie tej iluzji. Naprawianie ciała bez uwzględnienia umysłu to naklejanie plastra na strzałę wbitą w ciało.

By się uzdrowić, potrzebujemy dążyć do swojej prawdy, do pełni. Potrzebujemy wyjść poza model uwzględniający tylko biologię i materię.

Jesteśmy całością i tylko uwzględniając całość człowieka, z jego ciałem, umysłem i duszą idziemy drogą prawdziwego uzdrawiania.

""Powinnam być dużo dalej w procesie zdrowienia", "Poznałam już techniki oddechowe i nie sądzę, żeby miały mi pomóc". Mu...
04/11/2025

""Powinnam być dużo dalej w procesie zdrowienia", "Poznałam już techniki oddechowe i nie sądzę, żeby miały mi pomóc". Musisz wiedzieć, że w każdej chwili, kiedy koncentrujesz uwagę na ciele, jest potencjał zmiany. W każdej chwili! Oznacza to również, że w każdym momencie może wydarzyć się cud." (Uwolnić się od bólu, P.Levine, M.Phillips)

Praca ze sobą na polu umysłu czy też fizyczności poprzez kierowanie uwagi na odczucia ciała, myśli, emocje to jeden z najistotniejszych filarów, na którym opieram się w pracy ze sobą. Praca z odczuciami płynącymi z ciała, które zmieniają się znacznie szybciej niż emocje, wiszące czasem nad nami długie godziny, ma potencjał dokonywania głębokich zmian wewnętrznych. To stwierdzenie to słowa naznaczone moim własnym doświadczeniem, płynące z warstwy znacznie głębszej niż cokolwiek, o czym w życiu przeczytałam w książkach. Jest coś w tym, że doświadczenie przemawia przez człowieka z innego poziomu. W szczególności to wyryte w bólu i morzu łez. Jeśli po tym potrafimy przetasować na nowo karty swojego życia, nakreślić sens i cel, mamy szansę doświadczyć odrodzenia pełniejszymi.

Twoja uwaga ma potężną siłę. Udowodniono to w wielu badaniach naukowych. To nie magia, ale nasza biologia, której tajniki odkrywamy każdego dnia! Jeśli jesteś w procesie zdrowienia na jakimkolwiek poziomie, zaprzęgniecie do pracy swojej świadomej uwagi jest dostępne na wyciągnięcie ręki, a właściwie.. nawet nie trzeba wyciągać ręki;)

❤️

Dziś dzień sprzyjający zatrzymaniu. Proponuję Ci sprawdzenie na sobie mojej dzisiejszej praktyki. Znajdź spokojne miejsc...
01/11/2025

Dziś dzień sprzyjający zatrzymaniu. Proponuję Ci sprawdzenie na sobie mojej dzisiejszej praktyki.

Znajdź spokojne miejsce, w pomieszczeniu lub na łonie natury. Zamknij oczy. Zrób trzy głębokie oddechy osadzające Cię w tu i teraz. Daj sobie chwilę na poczucie swojego ciała, siebie całego w przestrzeni.

Przywołaj w myślach po kolei 5 osób (tych którzy są z nami lub/i tych, których już nie ma) i poczuj do nich wdzięczność. Możesz wyobrazić sobie, że ich przytulasz, wysyłasz im serdeczny uśmiech, jeśli to ułatwi Ci przywołanie uczucia wdzięczności. Daj sobie chwilę na pobycie z uczuciami. Okaż wdzięczność za życie swoim przodkom. Zatrzymaj się w tym. Poczuj co to zmienia w Tobie.

Jeśli jesteś gotowy, wróć do poczucia swojego ciała, do oddechu. Otwórz powoli oczy, rozejrzyj się.

Pozwól sobie na doświadczenie, zajrzenie głębiej i odczucie subtelnej zmiany w sobie ❤️

Pięknego weekendu, w relacji ze sobą i światem ❤️

Czy jesteśmy zdrowsi niż 100lat temu? - pytają autorzy artykułu, prof G.Vithoulkas i dr S.Mahesh.Uważam, że to ważny gło...
29/10/2025

Czy jesteśmy zdrowsi niż 100lat temu? - pytają autorzy artykułu, prof G.Vithoulkas i dr S.Mahesh.

Uważam, że to ważny głos. W artykule autorzy dokonują przeglądu kierunków, w jakich zmierza ochrona zdrowia, rzucając światło na szerszą perspektywę problemów.

Poniżej wybrane fragmenty, mniej więcej przetłumaczone, tytuł oryginału artykułu poniżej:)

"Medycyna konwencjonalna zrobiła znaczący postęp w ostatnim stuleciu, a mimo to globalnie zapadalność na choroby chroniczne rośnie w zastraszającym tempie.

Wydaje się, że podejście do ochrony zdrowia skupiło się na specyficznych aspektach/częściach człowieka zamiast na ujęciu zdrowia w kontekście całościowym.

Dzisiaj jednak mamy do czynienia nie tylko ze stosunkowo prostymi chorobami przewlekłymi, takimi jak zaburzenia metaboliczne i endokrynologiczne, ale także z poważnymi chorobami charakteryzującymi się neurodegeneracją, upośledzeniem odporności i zaburzeniami psychicznymi.

Historycznie choroby psychiczne były rzadkie i często wtórne w stosunku do oczywistych przyczyn medycznych, takich jak guzy mózgu lub przewlekły alkoholizm.

Nawet zakażenia w ostatnich czasach uległy zmianie – od tych, które miały być wynikiem selekcji naturalnej (epidemie) do tych, które są trwałe/niskiego stopnia, prowadzące do zmian nowotworowych lub zaburzeń neurologicznych.

65% wzrost globalnego stosowania antybiotyków nastąpił między 2000 a 2015 rokiem. Oporne na antybiotyki zakażenia powodują wysoką śmiertelność, a obawy, że znaczna liczba zakażeń może nie być już uleczalna, są realne.

Efekt działania antybiotyków jest znacznie szerszy niż tylko oporność na antybiotyki, ponieważ zakłócają one zdrową mikroflorę jelitową. Dzieci narażone na antybiotyki w pierwszym roku życia mają znacznie wyższe ryzyko alergii, astmy i otyłości. Zaburzenia neurorozwojowe, takie jak ADHD i zaburzenia psychiczne u osób podatnych genetycznie, są również przypisywane takiej ekspozycji. Nawet jednorazowa ekspozycja na antybiotyki znacznie zwiększała ryzyko depresji i zaburzeń lękowych, które dodatkowo wzrastało przy powtarzanej ekspozycji. Narażenie myszy w okresie dojrzewania na antybiotyki spowodowało zmianę ekspresji genu związanego z lękiem.

Rutynowe stosowanie leków przeciwgorączkowych w celu kontrolowania gorączki podczas infekcji zostało mocno zakwestionowane w podobnym duchu. Stwierdzono dodatnią korelację i zależność od dawki pomiędzy ekspozycją na acetaminofen a częstością występowania alergicznego nieżytu nosa, astmą i egzemą. Ryzyko autyzmu wydaje się być związane ze stosowaniem acetaminofenu, prawdopodobnie ze stresem oksydacyjnym i neurotoksycznością generowaną przez lek oraz z blokowaniem gorączki podczas infekcji (zakłócanie uwalniania IL-6 u niemowląt, wpływające na prawidłowy rozwój mózgu).

Obszary wiejskich Indii, gdzie ludzie są nieufni wobec medycyny konwencjonalnej, dostarczają interesujących obserwacji. Region Amarakan - znany jest z tradycyjnych ziół, a ludzie rzadko korzystają z opieki konwencjonalnej. Choroby niezakaźne również tutaj wzrosły, ale są to głównie proste choroby przewlekłe (ból pleców, problemy mięśniowo-szkieletowe), niedożywienie i alkoholizm. Pod względem chorób autoimmunologicznych, metabolicznych, sercowo-naczyniowych, nerek i innych podobnych chorób populacja ta jest zdrowsza niż sąsiedni mieszkańcy miast. Dotyczy to większości społeczności plemiennych w Indiach. Jedna trzecia rdzennej ludności świata mieszka w Indiach i w większości praktykuje medycynę ziołową/alternatywną.

"Teoria kontinuum chorób” przedstawia integralne wyjaśnienie tego zjawiska. Stwierdza ona, że ​​choroby tworzą kontinuum przez całe życie człowieka. Podczas gdy podstawowe zdrowie jest determinowane przez genetykę i stan psychiczny rodziców, to później wpływa na nie styl życia, terapie stosowane w leczeniu chorób oraz stres, którego doświadcza dana osoba. Rola środków terapeutycznych jest w tym kontekście znacząca. Tłumienie ostrych chorób zakaźnych, zwłaszcza tych przewlekłych, prowadzi do podostrego stanu zapalnego, ostatecznie wyzwalając przewlekłą chorobę zapalną, do której dana osoba jest predysponowana.

Badania immunologiczne wykazały, że przerwanie początkowej fazy ostrego procesu zapalnego zaburza regulację dalszego ustępowania stanu zapalnego, utrwalając łagodny stan zapalny w tkankach i ostatecznie wyzwalając przewlekły stan zapalny.

Co więcej, zmiana mikrobioty jelitowej (dysbioza), która może wystąpić w wyniku stosowania leków chemicznych, prowadzi do wielu przewlekłych stanów zapalnych i zaburzeń neuropsychologicznych poprzez oś jelitowo-endokrynologiczno -immunologiczno-mózgową. To wzmacnia argument, że globalne zdrowie naszych jelit uległo drastycznej zmianie pod wpływem omawianych leków, co doprowadziło do pandemii chorób niezakaźnych i zaburzeń neuropsychologicznych.

Nasz przegląd doprowadził do następujących interpretacji:

- Wszystkie leki mają skutki uboczne, które pojawiają się natychmiast po podaniu do organizmu żywego.

- Badania pokazują, że u znacznej części populacji tego typu interwencje mogą powodować poważne zaburzenia układu odpornościowego.

- Obserwuje się wyraźną tendencję do pogorszenia ogólnego stanu zdrowia populacji na świecie, szczególnie w krajach zamożnych. Choroby przewlekłe przestają wpływać głównie na ciało fizyczne, stając się coraz bardziej widoczne w sferze psychicznej, emocjonalnej i duchowej populacji.

- Główną przyczyną tej degradacji są współczesne metody leczenia, w tym leki, antybiotyki i szc*epionki.

- Zaniedbywano znaczenie ostrej reakcji zapalnej, dążąc do jej tłumienia za pomocą silnych środków farmakologicznych.

Zatem, pomimo dobrych zamiarów i pozornych zwycięstw w odosobnionych bitwach, system opieki zdrowotnej może przegrywać większą wojnę w dłuższej perspektywie. Osiągnęliśmy wydłużenie życia kosztem jego jakości. Coraz bardziej polegamy na technologiach medycznych jako źródłach rozwiązań. Przeszliśmy od czasów chorób zakaźnych i epidemii, którym można było zapobiec, do czasów, gdy infekcje stały się tak groźne, że ani środki sanitarne, ani antybiotyki nie są w stanie ich skutecznie zwalczyć. W obawie przed infekcjami, lekceważymy powagę chorób przewlekłych, chętnie godząc się na codzienne przyjmowanie licznych tabletek w celu leczenia wyniszczających problemów zdrowotnych."

Zachęcam do przeczytania całości artykułu. Powyżej zamieściłam tylko wybrane fragmenty. :)

Artykuł: "Direction of global health status: a narrative review and recommendation for incorporating integrative medicine for improvement", G.Vithoulkas, S.Mahesh, Journal of Medicine and Life
International Academy of Classical Homeopathy

Pozwalam innym być innymi a sobie sobą - jaka to jest wolność!Gdy czujesz wewnętrzny przymus by kogoś zmienić, ulepszyć,...
27/10/2025

Pozwalam innym być innymi a sobie sobą - jaka to jest wolność!

Gdy czujesz wewnętrzny przymus by kogoś zmienić, ulepszyć, poprawić.. czy to ma sens..

Co jest w zasięgu możliwości Twojej zmiany?

To co Ty myślisz, co Ty robisz i jak Ty reagujesz na to co Cię spotyka - tylko tyle i aż tyle.

Każda ingerencja w życie innych osób - rodziny, dorosłych dzieci, przyjaciół czy też tego co niekontrolowalne to próba wejścia w przestrzeń, która nie jest moją własnością. Pociąga to za sobą konieczność użycia dużej ilości energii własnej, zwykle bez oczekiwanego rezultatu, bo gdy skierujesz siłę/nacisk w jedną stronę, to druga strona odpowiada tym samym, tylko w przeciwnym kierunku. Czy to nie jest marnotrawstwo swojej własnej cennej energii życiowej? Jeśli masz pomysł, gdzie można by było ją przekierować, to pragmatycznie patrząc, może to przynieść znacznie więcej wartości dodanej.

Człowiek, aby prawdziwie się zmienić, musi czuć, że zmiana wychodzi od niego, jest jego pomysłem.

Aby doszło do zmiany, niezbędna jest wewnętrzna gotowość. Bez tego choćby świat na zewnątrz stanął na głowie, to co w środku pozostanie niewzruszone - co najwyżej powstaną pozory, że 'coś' się dzieje, dla świętego spokoju.

Do zmiany dojrzewamy - każdy w swoim idealnym tempie. Bez pośpiechu. W refleksji. W ciszy.

Tego nie da się przyspieszyć. Jakby wszechświat wiedział lepiej jak i kiedy. Jakby jakaś mądrość układała każdy krok z niezachwianą precyzją.

I gdy patrzysz wstecz, gdy chcesz zrozmieć, to zaczynasz widzieć, że każde doświadczenie miało sens. A jeśli teraz tego jeszcze nie widzisz, to znaczy, że jeszcze nie czas na refleksję. Ale ten czas przyjdzie w najodpowiedniejszym momencie.

"You don't have to know the way, the way knows the way" (Nie musisz znać drogi, droga sama zna drogę) - jak śpiewa Lyndsey Scott.

Życzę nam ubogacających procesów prowadzących coraz bliżej pełni siebie.

"Pewne typy depresji mogą być symptomem wskazującym na duchowe wołanie Ja by się obudzić, wołaniem o duchowe życie. "Dr ...
25/10/2025

"Pewne typy depresji mogą być symptomem wskazującym na duchowe wołanie Ja by się obudzić, wołaniem o duchowe życie. "

Dr Lisa Miller na podstawie przeprowadzonych przez siebie badań zaobserwowała, że u ludzi, którzy na co dzień są w dialogu z głębszą naturą rzeczywistości, pewne części mózgu w obszarze podkorowym, które nazwała "przebudzonym mózgiem", są grubsze, a tym samym, jak mówi silniejsze. Te same obszary są cieńsze i słabsze u osób z depresją.

"Depresja i duchowość wydają się być dwiema stronami tego samego medalu".

Mówiąc o duchowości, nie myślimy o zrównaniu tego z religijnością. Można być duchowym, ale nie identyfikować się z żadną wspólnotą religijną. Duchowy może być spacer w naturze, medytacja, śpiew mantry, modlitwa czy też inna własna praktyka duchowa, którą dla siebie stworzyliśmy. Kluczowe wydaje się być poczucie łączności z czymś większym od siebie, źródłem, Bogiem - nie ma znaczenia jak to określimy.

Ludzie, którzy mają swoje regularne praktyki religijne są szczęśliwsi, zdrowsi, a wskaźnik występowania u nich zaburzeń depresyjnych jest niższy. 2/3 depresji to głód duchowości, znaczenia, tęsknota za czymś. Jest w tym poczucie, że jesteśmy niewystarczający, a właściwie niewystarczające jest to jak jesteśmy na tym świecie.

Pytania dla Ciebie do rozważenia:

A Ty, korzystasz z duchowych praktyk?
Masz własne? Jesteś we wspólnocie religijnej?
Jak Ci one służą?
Czy są wystarczające, czy czujesz, że chciałbyś coś zmienić?
Czy czujesz połączenie z czymś większym od siebie?
Co Ci to daje? Co z tego czerpiesz dla siebie?
Czy pamiętasz, kiedy osadzenie się w duchowości pomogło Ci w życiu?
Po czym to zauważyłeś?
Jakie inne benefity czerpiesz ze swojego kontaktu z głębszą naturą rzeczywistości? A jeśli obecnie nie praktykujesz, to czy uważasz, że warto byłoby spróbować?
Czy mogłoby to wnieść coś dobrego do Twojego życia?
Od czego mógłbyś zacząć swój mały rytuał duchowy?

:)

Na podst: The Awakened Mind, dr Lisy Miller wywiadu z autorką

Adres

Wroclaw

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Monika Lewicka - terapie w bliskości z ciałem, umysłem i duszą umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Monika Lewicka - terapie w bliskości z ciałem, umysłem i duszą:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram