Z Ziołorośli

Z Ziołorośli Zielarz i fitoterapeuta. Towarzyszę w powrocie do równowagi dzięki roślinom. Zielarz-fitoterapeuta

Konsultacje, mieszanki, masaże, spacery i warsztaty – z uważnością, empatią i szacunkiem do natury i człowieka.

Dlaczego zioła "nie działają"? Pod takim kontrowersyjnym dla miłośników naturalnego wspierania zdrowia właśnie ukazał si...
09/02/2026

Dlaczego zioła "nie działają"?

Pod takim kontrowersyjnym dla miłośników naturalnego wspierania zdrowia właśnie ukazał się mój artykuł na blogu magazynu "Zdrowie bez leków" do którego przeczytania zachęcam. W artykule starałem się w dość przystępny dla przeciętnego czytelnika uwrażliwić w temacie często niezaspokajanych, albo wręcz przerośniętych oczekiwań wobec działania ziół. To tekst o tym, kiedy naprawdę dajemy im szansę zadziałać. Oczywiście miejscami musiałem generalizować (wybaczcie - ograniczenia).

(...)Czasem zioła stają się wygodnym alibi: piję napar, więc nie muszę zmieniać nic więcej: zwolnić tempa, przyjrzeć się diecie, odpoczynkowi, napięciu. Zioła nie zdejmują z nas odpowiedzialności za codzienne wybory, a to one w większości determinują powody dla których po nie sięgamy! Traktowane w ten sposób zioła nigdy nie dostają szansy, by naprawdę zadziałać. Lepszy kontakt z sobą, zatrzymanie, oczyszczenie, umiarkowanie, zmniejszenie odchylenia w sinusoidzie przebodźcowujących przyjemności - oto klucze. (...)

Całość dostępna pod linkiem 🙂
Zdjęcie dla uwagi
Są emocje!

Co jest najistotniejsze w tym, że bierzemy pod swoją opiekę kawałek ziemi?Odpowiedzialność.To od nas zależy, czy będzie ...
03/02/2026

Co jest najistotniejsze w tym, że bierzemy pod swoją opiekę kawałek ziemi?
Odpowiedzialność.
To od nas zależy, czy będzie na niej pięć, czy kilkaset gatunków.
A każdy gatunek to potencjalne schronienie lub pożywienie dla wielu zwierząt.
Nie jesteśmy tu sami.
Czujemy się najlepiej tam, gdzie życie naturalne jest bogate i różnorodne.
Zwiększając udział materii zielonej i wody, poprawiamy stabilność mikroklimatu.
Więcej „zarośniętej” przestrzeni to mniejsza utrata wody – często bez konieczności podlewania.
Nawet trawnik koszony rzadziej lepiej się korzeni i ma dostęp do głębszych zasobów wody w czasie suszy.
W swoim ogrodzie można stworzyć mały rezerwat i realnie wspierać gatunki, które tracą siedliska w środowisku naturalnym.
To daje ogromną satysfakcję.
Ogród może być też fundamentem bezpieczeństwa żywnościowego.
Z pięciu arów można wyżywić rodzinę.
Oddalamy się od plastiku, od konieczności „zarabiania na każdy element talerza i apteczki”
i na nowo poznajemy smak prawdziwego jedzenia.
Ale przede wszystkim - możemy odetchnąć.
Poczuć, że jesteśmy częścią cudu życia.
To od nas zależy, czy przeniesiemy do ogrodu perfekcyjny salon,
czy pozwolimy na mozaikę czterech pór roku, zmiany, obserwację relacji i gatunków.
Każdy ogród wymaga pracy.
Niech będzie to jednak praca mądra - wspierająca życie i ekosystem.
To rodzaj wysiłku, którego bać się powinniśmy najmniej, bo jego wpływ na zdrowie jest zbawienny.
I pamiętajmy - nie trzeba mieć własnego ogrodu, by czuć przynależność do miejsca.
Możemy współtworzyć naszą okolicę, osiedle, miasto.
Wspólne działania i spotkania naprawdę wspierają.

Miłego oczekiwania na wiosnę
i dobrego planowania działań wszystkim ogrodnikom życia! 🌿

Zrób sobie herbatę z patyków. Poważnie.  Wyobraź sobie, że żyjemy skromnie jak dawniej i totalnie według pór roku, a zbl...
26/01/2026

Zrób sobie herbatę z patyków. Poważnie.
Wyobraź sobie, że żyjemy skromnie jak dawniej i totalnie według pór roku, a zbliżający się przednówek i wykańczające się zapasy skłaniają nas do sięgnięcia desperacko po odwary z dosłownie patyków…

Aktualnie w połowie zimy dodatkowym impulsem do tego dla ogrodników może być fakt, że niebawem przy słonecznej pogodzie będzie idealny czas do przycinania wielu drzewek owocowych, a także jesiennych malin, a więc będzie dostawa całych pęczków!💚

Młode pędy i gałązki drzew oraz krzewów są bogate w związki fenolowe (garbniki, flawonoidy, antocyjany), fitoncydy oraz olejki eteryczne. To właśnie one odpowiadają za smak, kolor i działanie przeciwzapalne, ściągające oraz wzmacniające. 💪

Najlepsze są pędy jednoroczne, zdrowe, niepryskane, zbierane w okresie spoczynku zimowego lub tuż przed ruszeniem soków. Unikamy gałęzi z oznakami chorób, pleśni i z drzew rosnących przy ruchliwych drogach.

Picie takich odwarów może to byś pielęgnacja starych rytuałów. Na przykład w Gruzji i innych regionach Kaukazu napar z gałązek krzewów owocowych (maliny, porzeczki, jeżyny) znany był jako tradycyjny domowy napój zdrowotny. W wielu społecznościach ludowych w Europie, także w Polsce, zwłaszcza odwary z pędów malin były znane i stosowane od dawna, szczególnie zimą lub na przednówku, gdy brakowało liści i owoców na wzmocnienie i rozgrzanie. 🔥

☕Przymierzam się właśnie powoli do pierwszych cięć ogrodowych i próbuje się zorientować którego surowca zrobić większe zapasy. Na pewno nie warto się zastanawiać nad wykorzystaniem następujących patyków, zawsze w ten sam sposób – bierzemy garść świeżych, pokrojonych patyków, płuczemy i nastawiamy do gotowania wstawiając od zimnej wody (około 250ml), gotujemy na wolnym ogniu do 10 min pod przykryciem. Pijemy po delikatnym przestudzeniu:

- 🩷Młode, elastyczne pędy malin, niezależnie od odmiany, również dzikich malin. Odwar zachwyca rubinowym kolorem, wchodzącym w magenta (maliny czerwone). W smaku lekko słodki, dość owocowy, głęboki, szlachetny, niegorzki. Cudownie rozgrzewa już po kilku łykach. Pomocniczo jako czyli odwar mający działanie przeciwbólowe i przeciwzapalne. Do picia na filiżanki. Przeciwskazania - choroby nerek.

-🍎Młode wilki jabłoni. Kolor już bardziej słomkowy, już wyczuwalna lekka gorycz. Działanie również mocno wzmacniające (duża ilość garbników i polifenoli). Te, które przycinamy są idealne!

- 🖤Gałązki czarnej porzeczki! Mmm, co za symfonia smaku tegoż owocu, nut jakby egzotycznych oraz ziemi. Myślę, że może już wywołać entuzjazm na twarzy. W działaniu znów wzmocnienie, spora antyoksydacja – olejki eteryczne, polifenole, garbniki, sporo antocyjanów co widać po prawie ziemiście bordowym kolorze.

-🍒Gałązki wiśni, także różnych odmian. Tu kolejne zaskoczenie smakowe – migdały. W medycynie ludowej gałązki wiśni wykorzystywano jako surowiec o łagodnym działaniu diuretycznym i wspierającym pracę nerek.

W praktyce zielarskiej takie odwary pije się w ilości 1–2 filiżanek dziennie przez kilka dni jako wsparcie w okresie osłabienia, infekcji, wychłodzenia lub rekonwalescencji. Nie jest to zamiennik leczenia, ale tradycyjna forma wsparcia organizmu.

W zielarstwie nie chodzi o egzotykę – często najcenniejsze rzeczy rosną w naszych ogrodach, a czasem są tym, co zwykle wyrzucamy na kompost (choć to też jest super!).

Macie już jakieś doświadczenia z tematem? 😊 Co was zachęca najbardziej?

16/01/2026

Pinus Sylvestris - któż by nie kojarzył najpowszechniej występującego drzewa w naszym kraju jakim jest Sosna pospolita. Zajmuje około 67% powierzchni leśnej Polski. Jest to drzewo o bardzo szerokim potencjale wykorzystania:
Z żywicy sosny produkuje się kalafonię (pozostałość po oddestylowaniu terpentyny) - miękką żywicę o szerokim zastosowaniu w przemyśle, m.in. służącą do nacierania strun instrumentów smyczkowych, a także pozyskuje sie olejek terpentynowy i sosnowy, proch strzelniczy, a z korzeni zwanych karpiną - terpentynę. Nie można też zapomnieć o stwardniałej kopalnej żywicy jaką jest przyczynek rozwoju szlaków handlowych na naszym terenie, a mianowicie o Bursztynie :)
Nie bez powodu Słowianie oprócz jej wykorzystywania mocno czcili dorodne sosny w borach i gajach. Te potrafią różnić się znacznie pomiędzy sobą - w plantacjach leśnych rosną proste (i bezbronne) niczym zapałki czekające na zapalenie efektem domina podmuchu porywistego wiatru, a z kolei samotne, w pełnym słońcu prężą się rozbudowaną od niska koroną pozwalając jednocześnie podkreślać słońcu złotej godziny odcienie ochry i pomarańczy na jej łuskowatej korze. Masowo szumiąc na wietrze przypominają mimo głębi lądu lekko oddalony szum morza działając bardzo kojąco na zmysły. Emitują swoją sosnową esencje daleko, zwłaszcza po deszczu kropelki mgły sprawiają, że jakoś tak... dobrze nam przy borze.

Natomiast z punktu widzenia zdrowia najcenniejsze dla nas mogą być igliwie sosnowe, młode pędy sosny nie dłuższe niż 2-3 cm, młode kwiatostany męskie, młode szyszki a także cenny androgennie działający pyłek sosnowy oraz oczywiście olejki eteryczne.
Jak podaje dr Henryk Różański igliwie jak i pędy zawierają m.in. koniferol, koniferynę, kwas sapinowy, kwas pinitaninowy, kwas ceropinowy, flawanony (pinocembryna), żywice, garbniki, witamina C i olejek eteryczny (ok. 0,5%). Olejek sosnowy bogaty jest w alfa- i beta-pinen, beta-felandren, kamfen, karen, borneol, kamforę, octan bornylu, terpinen i limonen.
Cały ten silny zestaw podany w różnych postaciach może działać na nas:
- wykrztuśnie i oczyszczająco na górne drogi oddechowe
- rozszerzająco drogi oddechowe i ich pojemność, co może mieć duże znaczenie przy. np. astmie i ograniczyć stosowanie sterydów
- poprawiająco krążenie krwi
- działająco żółciopędnie i rozkurczowo na układ żółciowy
- pobudzająco fagocytozę (poprawa reakcji odpornościowych)
- zmniejszająco na odczucie bólu
- działają lekko moczopędnie i uspokajająco
- odkażają górne drogi oddechowe
- przeciwzapalnie

A teraz jak to wszystko wykorzystać? :)
Po prostu wdychać, przebywać pomiędzy i jeszcze raz wdychać. Kiedy jednak potrzeba jest silniejsza można mieć w zapasie syrop sosnowy, nalewkę z pędów sosny lub żywicy, maść, a także zrobić sobie sosnowe SPA korzystając z odwaru z igliwia i olejków. Tradycyjnym sposobem korzystania z właściwości sosny jest także lekkie wygotowywanie ich w mleku lub serwatce - takie wyciągi podawano niegdyś przy reumatyzmie i wrzodach żołądka. Pamiętajmy, że w samej wodzie składniki czynne rozpuszczają się dość słabo i zawsze zalecane jest przynajmniej zwilżenie alkoholem min. 40%. Same pędy można też żuć na surowo w sytuacji zakażenia dróg oddechowych lub profilaktycznie - mają przyjemnie gorzki balsamiczny, sosnowy smak. A czy Wy mieliście już okazję próbować sosnowej gumy do żucia? :)

No a teraz jak dotrwaliście do końca szybki przepis na syrop, który można zrobić raz dwa po spacerze (uwaga! jednak nie zrywamy pędów z sosen w lasach państwowych)

Składniki na słoik około 1l:
- 3/4 naczynia świeżych pączków sosnowych zebranych późną jesienią lub wczesną wiosną
- cukier lub miód
- alkohol min. 40%, około 50ml

Pączki dobrze jest rozgnieść lub poprzecinać aby zwiększyć ekstrakcję, a następnie zmieszać obficie w naczyniu z cukrem lub upłynnionym miodem (zdrowsza wersja, zwłaszcza z propolisem). Całość skropić alkoholem i porządnie wymieszać i odstawić od czasu do czasu mieszając przez 3 tygodnie w temperaturze pokojowej aż pączki puszczą sok. Powstały syrop można zażywać po łyżeczce kilka razy dziennie. Pozostałe po syropie pączki w naczyniu można na koniec zagotować i sporządzić smaczny napój.

Sosnowy napój witaminowy na szybko:
- 50 g umytych, świeżych igieł sosnowych lub wierzchołków pędów
- 300ml wody
- łyżka miodu

Igliwie lub pędy zalać wrzącą wodą i odstawić do naciągnięcia na 2 godziny. Następnie odcedzić i osłodzić miodem. Napój zawiera więcej witaminy C niż szklanka soku z cytryny i może być popijany w trakcie całego dnia w okresie wzmożonych przeziębień.

A może by tak z sosną pójść do wanny? :D
- sążna ilość zielonych gałązek sosnowych/igliwia, tj. 0,5 - 2 kg.
- 50ml alkoholu min. 40%

Surowiec możliwie rozdrobnić nożyczkami, zalać 5-15l zimnej wody i pozostawić do naciągnięcia na 12 godzin. Następnie dodać małą ilość alkoholu (który odparuje) i całość zagotować do 2h pod przykryciem na wolnym ogniu, odcedzić i dodać do kąpieli. Kąpiel dobrze wzbogacić dla aromatu olejkiem sosnowym lub terpentynowym lub z innych drzew iglastych.
Za taką kąpiel organizm podziękuje nam w sytuacji zwiększonego stresu, stanów zapalnych stawów a także przy chorobach skórnych. Do kąpieli nie dodajemy już mydła! Chyba że na sam koniec.

Sposobów na wykorzystanie właściwości sosny jest o wiele więcej, a czy Wy macie jakieś oryginalne, sprawdzone zastosowania? :)

Miło mi poinformować, że zostałem zaproszony jako prelegent na nadchodzącą w marcu konferencję„III Festiwal Kultury i Zd...
13/01/2026

Miło mi poinformować, że zostałem zaproszony jako prelegent na nadchodzącą w marcu konferencję
„III Festiwal Kultury i Zdrowia - Pełnia Zdrowia Bez Leków”.

Poprowadzę wykład pt.:
„Delikatność jako siła - o tym, jak czułość leczy”.

To temat holistyczny, w którym połączę aktualną wiedzę z zakresu fizjologii, psychologii oraz ziołolecznictwa - i który, moim zdaniem, jest dziś szczególnie potrzebny oraz wart pogłębionego zrozumienia.

W swojej pracy oraz w tym wystąpieniu opieram się na rzetelnej wiedzy naukowej i podejściu evidence-based, łącząc je z doświadczeniem pracy z ciałem. Bez uproszczeń i bez obiecywania cudów.

Będę mówić o tym, jak łagodność wobec ciała i siebie wpływa na napięcia, emocje oraz funkcjonowanie układu nerwowego.
O ziołach, zapachach, dotyku i prostych rytuałach - jako narzędziach regulacji, a nie „rozwiązaniach na wszystko”.

To zaproszenie do uważności, czułości i realnej zmiany relacji z własnym ciałem - w zgodzie z tym, co wiemy, i z tym, co można bezpiecznie poczuć oraz sprawdzić.

Jeśli bliskie Ci jest zdrowie rozumiane jako proces, relacja i codzienna praktyka - będzie mi bardzo miło spotkać się z Tobą na żywo.

Dodatkowo w marcowym numerze czasopisma ukaże się mój artykuł pt.: Dlaczego zioła "nie działają"? Jak korzystać z ziół mądrze i skutecznie.
Będzie to próba rzetelnego przyjrzenia się temu, dlaczego zioła mogą zawodzić w działaniu oraz spokojnego rozbrojenia czasem zbyt hurraoptymistycznego podejścia do monofitoterapii.

Serdecznie zapraszam! ☺️

Styczeń nam stuka za styczniem - jak śpiewali Skaldowie w duecie z Łucją Prus w piosence „W żółtych płomieniach liści” d...
11/01/2026

Styczeń nam stuka za styczniem - jak śpiewali Skaldowie w duecie z Łucją Prus w piosence „W żółtych płomieniach liści” do tekstu Agnieszki Osieckiej. 💚

Ale czy wiemy, co tak naprawdę nam „stuka”?
Dawniej miesiące nie były tylko kartkami w kalendarzu. Ich nazwy opisywały to, co realnie działo się w przyrodzie i w życiu ludzi, którzy żyli znacznie bliżej natury: czas pracy i odpoczynku, głodu i obfitości, regeneracji i wysiłku.

Dziś żyjemy tak, jakby każdy miesiąc był taki sam - z tą samą intensywnością, oczekiwaniami i tempem. A potem dziwimy się, że organizm „nie nadąża”.

Chcę zaprosić Cię do przejścia przez 12 miesięcy w trochę innym rytmie: z uważnością na to, co dzieje się w naturze, w ciele i w codziennym życiu.
Z empatią dla kondycji współczesnego człowieka, który rzadko zahacza o „ziołorośla”.

Z prostymi, w większości rodzimymi i sezonowymi roślinami, które od wieków towarzyszyły ludziom właśnie w tym czasie.

Można potraktować to jako swoisty kalendarz tonu naszych aktywności, inspirowany naturą i ziołami.

Czas płynie, a my często nie znamy źródłosłowu jego „kawałków”. Gdy kalendarz jeszcze słabo funkcjonował w codziennym życiu, czas odmierzano w dużej mierze od pełni do pełni Księżyca - czyli od miesiąca do miesiąca. Może dlatego Księżyc jest takim naturalnym „przypominaczem” na niebie. 🌙

Dajcie znać, która alternatywna nazwa miesiąca jest Waszą ulubioną.
Zastanówcie się, jaki czas w roku jest najbardziej „Wasz”.
A może uważacie, że sensowniej byłoby - jak dawniej - zaczynać rok od marca? 😊

Pierwsze zdjęcie dzięki uprzejmości profilu ZaDrzew ZaKrzew (fot. Piotr Cis).

Nie chcę życzyć oklepanych do cna i często bez emocjonalnie  rzucanych- wesołych, zdrowych itd, przez to, że tak często ...
24/12/2025

Nie chcę życzyć oklepanych do cna i często bez emocjonalnie rzucanych- wesołych, zdrowych itd, przez to, że tak często są te słowa w całej otoczce, fasady świąt, a tak mało we wnętrzu i w prawdziwej uwadze na siebie nawzajem. Dzięki poprawie tych aspektów faktycznie możemy dodać sobie radości i zdrowia. Zima przychodzi z własnym rytmem - wolniejszym, ciemniejszym, głębszym.
To czas, kiedy ciało naturalnie zwalnia, a my możemy pozwolić sobie na zatrzymanie, a przynajmniej powinniśmy - inaczej płacimy za to swoją cenę.

W tradycji przedchrześcijańskiej czas Słońca-stania i Szczodrych godów, później zaadaptowanych przez instytucje religijne, dziś także mocno wykorzystywane przez korporacje i marketing bazując płytko na układzie nagrody poprzez zwiększanie popytu na zakupy w tym ciemnym okresie. To budzi bunt.
Jednocześnie doceniam bardzo skromność, prostotę i różnorodność naszych świątecznych tradycji - ale obawiam się, że większość wartości "pomiędzy" ginie gdzieś w nadmiarze błyskotek, plastiku, bylejakości, pośpiechu. A to faktycznie może być świetna okazja do POBYCIA ze sobą, w pełnym widzeniu, słuchaniu i dotyku. O jakości tychże nie będzie stanowić suto zastawiony stół.

Niech ten okres będzie zachętą do poczytania w ciszy, do szczerości w słowie i w sercu, do rozmowy, w której sie naprawdę słucha, do czułości wobec siebie i innych, do uważności na każdy oddech, każdy dotyk, każdy gest ciepła.

Te małe praktyki są filarami prawdziwego bycia - niezależnie od kalendarza, prezentów czy zewnętrznego hałasu.

Niech ten czas pozwoli Wam regenerować się w rytmie własnego ciała, odkładać to, co nie musi teraz ruszać i przyjmować ciepło w najprostszych formach.

Późną jesienią i zimą, kiedy chcąc szukać slonecznej przestrzeni idę na spacer pośród pól bardzo doceniam ten jakże nied...
23/11/2025

Późną jesienią i zimą, kiedy chcąc szukać slonecznej przestrzeni idę na spacer pośród pól bardzo doceniam ten jakże niedoceniany, a czasem marginalizowany i kojarzony z bałaganem (?!) element krajobrazu. Czyżnie, bo o nich mowa, czyli dawne zakrzaczenia śródpolne mają jednak ogromne znaczenie. Dają schronienie ptakom, zapylaczom i drobnym zwierzętom, chronią glebę przed erozją, zatrzymują wodę i wspierają bioróżnorodność. Są też naturalną spiżarnią - dla dzikiej przyrody i dla nas. W końcu tam owoce najlepiej doświetla Słońce.
W czasach, gdy rośnie potrzeba samowystarczalności i bezpieczeństwa żywnościowego, te krzewiaste miedze stają się tym, czym były dla naszych przodków: źródłem żywności, zdrowia i równowagi w krajobrazie. Ich powrót to nie nostalgia, to praktyczna troska o przyszłość. O stabilną glebę, zdrowe pola i dzikie życie, które jest fundamentem zdrowego ekosystemu.

Dzika róża, Śliwa tarnina, Głóg, Jarzębina, Dereń czy nawet Aronia to małe bomby witamin, często neuroprotekcyjnych anotycjanów. Ty nie potrzebujesz kolejnych suplementów opakowanych w plastik. Potrzebujesz wychodzić na długie spacery i częstować się tym, co najlepszego lokalnie daje natura. Możesz też pomyśleć o takim wspierającym ogrodzie biocenotycznym. Z owoców tych cudnych krzewów zrobisz:
– soki i syropy na odporność,
– konfitury i musy,
– nalewki i wina,
– ocet, proszek witaminowy lub susz do herbat,
– dzikie przyprawy (np. zmielony głóg czy jarzębina).
I wiele innych.

Bo może powinnyśmy jak najbardziej dążyć do prostoty, lokalności, pogłębienia relacji i różnorodności.

Czy znacie w ogóle kwintesencję cierpkiego smaku, którym stoi Tarnina? 😁 Ach, to takie indygo perły wśród kolorów słotnej przed-zimy.

W ostatnim czasie przeprowadziłem kolejne warsztaty we Wrocławiu w ramach popularyzacji ziołowej profilaktyki zdrowotnej...
17/11/2025

W ostatnim czasie przeprowadziłem kolejne warsztaty we Wrocławiu w ramach popularyzacji ziołowej profilaktyki zdrowotnej i społecznej aktywności z inicjatywy .
Ciesze się, że takie spotkania spotykają się z niesłabnącym zainteresowaniem i zawsze jest mnóstwo pytań.
A tym razem przygotowaliśmy mieszankę ziołową na napar do codziennego wsparcia wątroby i nerek i ogólnego detoksu, a także odżywczą, łagodząca i przeciwzapalną maść bazującą głównie na maceracie tłuszczowym z Żywokostu lekarskiego z Kocich Gór oraz Nagietku lekarskim. Mieliśmy też jeszcze szansę podegustować świeży Podagrycznik zwyczajny w postaci prostego i pysznego pesto. 💚

W najbliższym przedświątecznym czasie rozważam jeszcze zorganizować warsztaty na których przygotowalibyśmy wspólnie ziołowe zestawy prezentowe składające się m.in. z kadzideł, mieszanki na napar, maści, soli do kąpieli, a także byłyby poprzedzone niedługim spacerem w terenie aby poznać jakie zielone świeże dodatki można jeszcze dodawać do np. sałatek. Dajcie proszę znać czy bylibyście zainteresowani 😉

Tymczasem dbajcie o siebie, pijcie rozgrzewające napary i utrzymujcie kolory na talerzu gdy za oknem ich coraz mniej. ☺️

⌛Dzień św. Marcina to charakterystyczny na naszych terenach czas, kiedy tradycyjnie  kończą powoli się wszelkie prace ro...
11/11/2025

⌛Dzień św. Marcina to charakterystyczny na naszych terenach czas, kiedy tradycyjnie kończą powoli się wszelkie prace rolne i w ogrodzie, a nam ze zgromadzonymi zapasami przychodzi wreszcie ucztować. Ten czas związany jest też z szeregiem przysłów, które nawiazują do tradycji, ale też zmian układów frontów na jesień, podobnie jak w przypadku tzw. Zimnej Zośki, stąd, z przymrużeniem oka, można próbować jakieś meteorologiczne wnioski mając na uwadze współczesne ocieplenie jak i specifikę lokalną.

💚Patriotyzm może objawiać się miłością do ziemi. Choć tak naprawdę i tak wszyscy jesteśmy częścią jednego uniwersum i jako ludzkość jedziemy na jednym wózku.
Ziemia u nas bogata i nawet w listopadzie może dostarczać nam świeżych witamin jak przez świeże listki Mniszka, Szpinaku, Roszponki, Rukoli, Gwiazdnicy, Jasnoty, Cykorii, Pokrzywy, czy specjalnie siane na młode listki Groch siewny, Słonecznik czy Gorczyca.

Chociaż podejrzewam, że doskonale układa się nam w ciepłych fotelach i pod kocykami, a opadłe już liście wskazują na słuszny odpoczynek, to jednak zwłaszcza kiedy słońce zaświeci warto jeszcze skubnąć tu i ówdzie aby cieszyć się witalnością. ☺️

A czy Wy już powiedzieliście na dobre - "starczy" ogrodowym i dzikiemu zbieractwu jako aktywnościom? 😁 Ja chyba tak połowicznie. 😉
A, przewiduję zgniłą i mokrą, ale raczej bezśnieżną zimę 😋

02/11/2025

Jest wiele sposobów, aby wracać do siebie. Pęd życia ciągle próbuje nas wyrywać do różnych ekspozycji w rolach. Nie musimy zakładać halloweenowych masek - zakładamy je na co dzień często tracąc najważniejszy kontakt - z sobą. Bez tego umyka nam prawdziwość, głębia i największy sens.
Nie osiągniemy tego bez zatrzymania. Jeśli byśmy chcieli mimo wszystko żyć nieco zgodniej z naturalnym cyklem, to już najwyższy czas aby spowolnić, odpocząć, szybciej zgasić sztuczne światło wieczorem, powspominać, poukładać, posprzątać, porozmawiać. Być może też wypić ziołowy napar, który może wzmocnić ten moment uważności. Dla mnie sam moment mieszania ziół to już relaks.

Na jesienne wieczory polecam Wam dobrać sobie kilka ulubionych ziół, które mogą koić, na przykład kwiat Lipy, ziele Macierzanki, ziele Melisy, kwiat Lawendy, kwiat Klitorii ternateńskiej, ziele Werbeny cytrynowej, trawa cytrynowa, ziele Bazylii właściwej, koszyczek Rumianku, kwiat Nagietka, ziele i kwiat Aksamitki błyszczącej, płatki róż, ziele Passiflory, ziele i kwiat Klipp daaga, czy też ziele i kwiat Kocimiętki właściwej.

Niech Wasz napar pachnie spokojem ☺️

Macie jakieś ulubione zioła, które teraz patrzycie? (Chociaż wiadomo, aromaty korzenne zaczęły już królować 😁)

31/10/2025

Październik - Jan Brzechwa

Nad ranem jeszcze bielał szron,
A oto już się dzień płomieni.
I stoi mój rówieśnik - klon
W pozłocie słońca i jesieni.

Jastrzębie, wypatrując cel,
Jak dwa przecinki tkwią w bezkresie.
I resztką sił wesoły chmiel
Po drzewach do nich w górę pnie się.

Obłoki wolno suną wpław
Jak rozsypane piórka gęsie,
A w dole, popatrz - usnął staw
I znieruchomiał cały w rzęsie.

Nad polną drogą nagi grab
Wyciąga sęki uroczyście
I dźwięczy śmiech rumianych bab
Odmiatających suche liście.

Zaczepny szczeniak w gąszczu traw
Z indykiem śmieszną walkę stacza,
A wierzba zapatrzona w staw
Nie widzi tego - i rozpacza.

Przelatujące stado wron
Rzuca na trawę smugi cieni,
I stoi mój rówieśnik klon
W pozłocie słońca i jesieni.

Sklepioną dłonią skupiasz cień
Nad zapatrzonym w górę wzrokiem,
Ale już wkrótce zgaśnie dzień
W niebie na pozór tak wysokim.

Z moczarów, z okolicznych łąk
O zmierzchu wczesny chłód przenika,
I szybko spada słońca krąg
W pobliskie mroki października.

Dnia jutrzejszego mądry sens
Wypełnia noc jak szept miłosny
I w twoich oczach, w cieniu rzęs
Czytam zapowiedź nowej wiosny.

(Obory, 1953)

Poezja to doskonały sposób aby się zatrzymać, nawet scrolując w internecie. Kolektywnie chyba za mało zauważamy tych niuansów w przyrodzie, które niezmiennie są częścią cyklu, których bierzemy udział.

Adres

Wroclaw

Telefon

+48795665983

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Z Ziołorośli umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram