07/06/2022
Ninja Warrior Polska
Trwają eliminacje do kolejnej edycji
Zdjęcie jest oczywiście wrednym fejkiem gdyby ktoś nie załapał 🤷😜😂
Dlaczego nie startuję?
Patrząc realistycznie mój występ mógłby trwać powiedzmy minutę. Bardziej optymistycznie kilka, bo zakładam, że tor eliminacyjny jest w zasięgu. Ale równie dobrze mogłoby to być kilka sekund. Lepszym ode mnie zdarzało się wpaść do wody na np. drugiej przeszkodzie. To taki rodzaj "sportu", że zawody są dla 99% ludzi bardzo krótkie, bo ułamek sekundy, mikrobłąd kończy grę
Po prostu nie widzę tego, żeby się gdzieś tarabanić tyle czasu tyko po to żeby po chwili wpaść do basenu. Tarabanić "po nic" to się mogę np. na biegi OCR, bo tam nawet jak nic nie osiągnę, to sporo czasu cieszę się dobrą zabawą, a nie, że sekunda i po wszystkim. I żeby było jasne - to jest kwestia gustu. Masa ludzi to lubi, bai się tym i ja to szanuję. Mówię tylko o mojej osobistej preferencji
W NW żeby się dłużej zabawić trzeba być naprawdę mega dobrym, jednym z najlepszych. A ja nie jestem i już nie będę. Nie ten wiek
Tak więc żeby to wyraźnie wybrzmiało - można powiedzieć, że jestem za cienki 🤷♂️😞
Ale jest też druga strona medalu
Pominę kwestie edytorsko-estetyczne, bo to nie one powodują niechęć do startu, a co najwyżej do oglądania w TV. Te wszystkie głupotki związane z osobami prowadzącymi (szczególnie jedną), nadużywanie rzewnych wstawek o trudach losów tego czy innego zawodnika, maratonami reklam, pomijaniem występów największych kozaków w eliminacjach, nadmiarem w ich miejsce jakichś tiktokerów udających sportowców czy po prostu słabym montażem...
Od strony sportowej odstręczają mnie inne sprawy. Manipulacje zestawieniami składami eliminacji, żeby zgadzały się jakieś wydumane parytety itp. Manipulacje montażem, żeby spinała się narracja, przez co np. przerwy między etapami wcale nie trwają tyle ile się w TV wydaje, czyli durne budowanie pseudoemocji kosztem rzeczywistej rywalizacji. Nawet wkładanie w usta zawodników fraz, których sami by nie wymyślili, bo są tak idiotyczne (ale TV tego wymaga). Np. jak ktoś mówi, że odpuścił start w 4-tej edycji, żeby lepiej się przygotować do 5-tej... 🤦 to że w TV te edycje dzieli pół roku to jedno, ale nagrywane to było przecież ciurkiem na przestrzeni tygodnia bodajże! To jak się w tydzień można ekstra przygotować? Ale co ma ten zawodnik powiedzieć do kamery? Przecież czegoś innego i tak mu nie puszczą. Wisienką na kwaśnym torcie był skandal z finałowym podejściem do liny, gdzie nagle okazało się, że jednak trzeba zmienić reguły gry na minutę przed finałem, bo reżyser czy tam właściciel licencji nie przewiduje wygranej w tej edycji...🤬
Wszystkie te kwestie by zostały zdemaskowane gdyby to szło na żywo. Sport musi być realizowany na żywo. Inaczej to jest zmontowane show.
Gdybym był więc wystarczająco dobry, żeby o czymś poważniejszym w NW myśleć, to bym próbował? Myślę, że nie 🤔 Ale nie wiem, bo wiemy o sobie tyle, na ile nas sprawdzono. Każdy ma swoją cenę. I może bym jednak pojechał na te występy przymykając oczy na emanujący zewsząd absmak? Tego się nie dowiem jednak, bo jako się rzekło - jestem i tak za cienki