06/05/2026
Wczoraj odbyło się spotkanie superwizorów PTPPd. Tematem był kodeks psychoterapeuty psychodynamicznego i jego przestrzeganie przez nasze środowisko. Zachęcam do lektury. Link po postem.
Jednym z poruszanych problemów było powtarzające się naruszenie zasady, że pacjent nie jest własnością instytucji, w której pracuje terapeuta.
Nadal stosowane są umowy między prywatną instytucją a terapeutą, gdzie terapeuta, jeśli zdecyduje się zakończyć współpracę, ma płacić różnorakie formy "haraczu" za pacjenta, z którym będzie kontynuował psychoterapię w nowym miejscu lub ma "przekazać" innemu terapeucie, który pozostaje w tej instytucji.
Zapisy te są rażącym naruszeniem zasad zapisanych w Kodeksie i w przypadku zgłoszenia do sądu PTPPd skutkują wszczęciem postepowania. Groźby, jakie stosują właściciele tych firm w związku z niewywiązaniem się z takiej "umowy", nie mają żadnego uzasadnienia i nie są do wyegzekwowania sądownie. Mimo to niejednokrotnie skutecznie zastraszają młodych stażem terapeutów, żerując na ich niewiedzy lub niepewności.
Zachęcam do zgłaszania takich przypadków. Możecie Państwo liczyć na pomoc merytoryczną ze strony Towarzystwa.
Myślę też, że warto rozpowszechniać tą informację, dając szansę na ostateczne ukrócenie nieetycznych praktyk.