07/02/2026
Pacjent z bólem kręgosłupa i promieniowaniem do prawego pośladka oraz łydki. Dodatkowo, drętwienie stopy. W okresie leczenia pacjent wykonywał kontrolne rezonanse magnetyczne (do wglądu w niniejszym poście). Stan pacjenta w początkowym etapie: stały ból łydki (4/10), od 2miesięcy nasilenie objawów (w ostatnim okresie postrzał kręgosłupa), ból podczas siedzenia, chodzenie możliwe do 3km (potem silny ból łydki). Bieganie i pływanie niemożliwe. Wg zaleceń neurochirurga pacjent podjął fizjoterapię. Zastosowano terapię manualną (przez 6miesięcy 1x w tyg), ćwiczenia wzmacniające (głównie pośl. wielkie) i przede wszystkim ruch: systematycznie zwiększano dawkę spacerów (w dalszych miesiącach wprowadzono pływanie). Po 5miesiącach pacjent spacerował już 50km tygodniowo, 3x w tygodniu pływał. Pacjent sukcesywnie zwiększał intensywność treningów, w końcu możliwy był powrót do wycieczek górskich i grania w piłkę. Od paru miesięcy pacjent trenuje w pełnym treningu siłowym z trenerem personalnym. Objawy ciągle się zmniejszały, niemniej pewien poziom promieniowania w łydce nie ustępował. Pojawiły się koncepcje wykonywania dodatkowych badań które by mogły wyjaśnić tą dolegliwość. Ostatecznie, ból łydki wycofał się prawie w pełni. Historia bardzo dużej determinacji pacjenta, maksymalnego zaangażowania w treningi i działania pomimo wątpliwości i cofających się efektów terapii. W poście zamieszczono zrzuty rezonansów z okresu 14miesięcy. Można zauważyć zmniejszenie się przepukliny L5/S1 (najprawdopodobniej odpowiedzialnej za objawy). Organizm usunął ekstruzję tego dysku, co jest wspaniałą wiadomością. Myślę, że było to możliwe dzięki odciążeniu dysków lędźwiowych kręgosłupa przez ćwiczenia wzmacniające mięśnie bioder i tułowia, a także przez zwiększenie tempa krążenia krwi w organizmie dzięki systematycznym spacerom. Dodatkowo warto zauważyć, że dysk L5/S1 spłaszczył się - amortyzacja w tym rejonie jest teraz mniejsza. Pacjent musi podtrzymać wysoki poziom treningu siłowego by zmniejszyć prawdopodobieństwo ponowienia przepukliny. Obraz dysku L4/L5 poprawił się tylko nieznacznie. Na szczęście, na ten moment nie daje objawów. Tym razem obyło się bez operacji. Mam nadzieję że pacjent utrzyma dobry stan zdrowia na lata.