10/02/2026
AI jako „rozmowa na żądanie”. Co już dziś wiemy o tym, jak ludzie używają sztucznej inteligencji w kontekście wsparcia psychicznego? 🤖🧠
Jeszcze kilka lat temu pytanie brzmiało: czy AI może mieć jakikolwiek związek z psychoterapią?
W 2026 roku pytanie jest inne: jak wielu ludzi już używa AI w sposób psychologiczny – i dlaczego właśnie tak?
Coraz wyraźniej widać, że nie chodzi o „zastąpienie terapii”, lecz o zupełnie inny tryb korzystania z rozmowy.
Dane populacyjne pokazują, że korzystanie z chatbotów w momentach napięcia emocjonalnego nie jest już niszowe. W badaniu prowadzonym w USA 13,1% osób w wieku 12–21 lat deklarowało używanie AI jako formy wsparcia, gdy czuły się zestresowane, smutne lub przeciążone, a w grupie 18–21 lat odsetek przekraczał 22% (McBain i wsp., 2025).
Równolegle pojawiają się dane dotyczące dorosłych. W brytyjskim sondażu dotyczącym zdrowia psychicznego 37% dorosłych deklarowało użycie AI do rozmów związanych z dobrostanem psychicznym, a w grupie 25–34 lata było to ponad 60%; nawet w grupie 55+ odsetek wynosił około 15% (Mental Health UK, 2025).
To, co łączy te dane, to nie rodzaj problemów psychicznych, lecz kontekst użycia.
Psychoterapia oferuje kontakt raz w tygodniu, w określonym czasie, przez 50 minut.
AI oferuje coś innego: dostępność natychmiastową, w nocy, w momentach bezsenności, samotności, nagłego napięcia – bez umawiania się, bez czekania, bez bycia widzianym.
W badaniu dotyczącym spontanicznego użycia ChatGPT w populacji dorosłych (16–90 lat) 17,2% respondentów deklarowało korzystanie z AI w celu poradzenia sobie ze stresem, lękiem lub problemami interpersonalnymi, najczęściej jako krótkiej formy „rozmowy regulacyjnej”, a nie pełnej interwencji (Díaz, 2026).
Coraz wyraźniej widać więc, że AI pełni funkcję:
– rozmowy zastępczej w momentach, gdy nie ma dostępu do człowieka,
– narzędzia porządkowania myśli i emocji „tu i teraz”,
– pierwszego kontaktu w napięciu, zanim pojawi się decyzja o sięgnięciu po profesjonalną pomoc.
Jednocześnie rośnie liczba ostrzeżeń ze strony instytucji zawodowych, że chatboty nie spełniają standardów bezpieczeństwa w sytuacjach kryzysowych i mogą wzmacniać nieadaptacyjne narracje, jeśli są używane bez ram i świadomości ograniczeń (APA Services, 2025).
To wszystko sugeruje, że kluczowa zmiana nie dotyczy pytania czy AI zastąpi terapeutów, lecz tego, że kontekst korzystania z rozmowy psychologicznej już się zmienił.
W praktyce oznacza to, że coraz więcej osób będzie trafiać do gabinetów:
– po długich „rozmowach z AI”,
– z gotowymi interpretacjami własnych stanów,
– z nowymi oczekiwaniami wobec dostępności i ciągłości wsparcia.
Czy bezpieczeństwo i dostępność „rozmowy na żądanie” będą w przyszłości wspierać proces terapeutyczny — czy raczej stabilizować strategie unikania i samoregulacji bez relacji?