20/12/2025
Plamienia to najmniejszy problem antykoncepcji hormonalnej. Oceniając ją z punktu widzenia BigFarmy i preskryptorów to siperbiznes. Niemal codziennie Repy z różnych firm przychodzą z cała paletą pilsów, niczym nie różniących się od konkurencji. A preskrypcja ich jest najefektywniejszym zajęciem. Kiedyś skarżyłem się, że 4 pacjentki na godzinę to za dużo, a stojąca obok mnie młoda ginekolożka stwierdziła. A 12/godz to nie łaska? 5 minut to akurat tyle, aby wypisać receptę be badania na NFZ. Spirale to trochę roboty, chociaż i kasa wyraźnie większa. Zasada, im droższy produkt tym droższa obsługa. Nie słyszałem od żadnej zainteresowanej, żeby ktoś dokonywał specjalnie dogłębnego wywiadu chorobowego w świetle zagrożeń choćby zakrzepowych czy zaburzeń działania osi podwzgórze- przysadka- jajnik. . Padają stwierdzenia, że to wypisywanie jak cukierków dla dzieci, nawet bez pytania. Dawno temu w komunie byłe 4 preparaty i żadnych Repów. Ostał się do dziś Rigevidon tak tani, że na pewnej wsi ginekolog wypisywał wszystkim kobietom jako menopauzalny HTZ. Zawsze miałem dylemat jak to się dobiera... przy 4 preparatach. Nie wierzę, że można to zrobić przy 50-ciu...A teraz najtrudniejsze wnioski. Wysyłałem już na oddział endokrynologii kilka pacjentek z zablokowaną osią hormonalna i brakiem miesiączki po tych cudach, przepisanych od tak, bez specjalnego powodu... ,a jeszcze gorzej, jak to się zrobi bo dziewczyna nie ma pierwszej miesiączki. Inny przypadek. Pacjentka z opowieścią, jak to po takim wypisaniu na nieprawidłowe krwawienia teoretycznie mniej działających na naczynia plastrów dostała zatorowości płucnej i ledwo uszła z życiem. Ktoś powie, ale to rzadka sprawa. Dla niej to to była życiowa na 100%. Miała wrodzoną trombofilię Leiden V, która występuje u 5% populacji. Inna pani świadomie biorąca pojechała w daleką podróż do Niemiec i spotkało ją to samo. Tam stosowano już filtry w aorcie, aby siejąc nadal zakrzepami nie miała kolejnego udaru płuc lub mózgu. Problem pojawił się , gdy po pól roku należało ten filtr usunąć, a u nas nikt tego nie potrafił. Koszt 60tyś ówczesnych marek. I co Pani zwróciła się do ministra Religi o sfinansowanie jej tego zabiegu i ten dał nasze pieniądze. Nikt nie bada zaburzeń krzepnięcia przed receptą. Uczyli nas, że trzeba sprawdzać enzymy wątrobowe (pasaż wątrobowy też może zwiększyć krzepliwość) i "chwatit". Jak zrobiłem formularz zgody (dla bezpieczeństwa prawnego- dziwię się, że lekarze nie boją sie procesów sądowych) przedrukowując tylko zagrożenia wymienione w ulotkach to mało, która Pani zdecydowała się taką zgodę podpisać. Inny problem zdrowotny to niszczenie nabłonka jelitowego... Zaburzenia wchłaniania wszystkich witamin, głownie z grupy B szczególnie B12 (a wszyscy mamy jej niedobory), więc zwiększone ryzyko miażdżycy poprzez zwyżkę homocysteiny we krwi i zaburzenia metylacji. Tabletki te poprzez zwiększanie poziom SHBG (S*x hormone binding globuline) doprowadzają do stałej niedoczynności hormonalnej również nadnerczy. Owszem trądzik znika, ale po odstawieniu wybucha i wtedy dermatolodzy mają klientkę na analogi witaminy A, ale na czas leczenia tymi teratogennymi preparatami znów antykoncepcja i koło sie zamyka. Do tego nikt nie czyta składu tzw. "masa tabuletae" a tam, znany nam z rakotwórczego działania dwutlenek tytanu, talk, makrogol i inne zabronione wynalazki. Więc poraziła mnie ostatnia mądrusia pacjentka na wlew żelaza bo nie wchłania z wrzodziejącym zapaleniem jelit, która nie przyjmowała do wiadomości konieczności zachowania diety za to triumfalnie oznajmiła, że bierze tabletki. Nie plastry...a działające bezpośrednio na chore jelito tabletki. Inna rzecz to zmiana plastyczności pewnych obszarów mózgu w zależności od rodzaju gestagenu to potwierdzony fakt. Nawet istnieje już mapa mózgu z określeniem który działa na , który płat kory mózgowej. Więc jaka zmiana osobowości może zachodzić? A, że zachodzi to boleśnie przekonałem się na abonamentowej pacjentce z PCOS, której jakiś profesor przepisał pilsy i przyszla po nie do mnie. Nie przyjmowała do wiadomości, że mnie te zalecenia profesora nie dotyczą. Gdyby mogła to pewnie dalej by się mściła za to. Na pierwszym roku wydziałe lekarskiego pewien wykładowca przestawił związek brania tabletek antykoncepcyjnych z wadliwym doborem partnera życiowego. Okazuje się, że węch ma w tym kluczowy udział, a to ulega nieprawidłowej przemianie opuszki węchowej. Dalej ...nawiązując do informacji z postu dr Jankowskiej, brak naturalnego progesteronu (progestagen w pilsach to nie progesteron) to wpisane w ulotkę zwiększone ryzyko depresji jest całkowicie wytłumaczalne. No ta jeszcze "mini pill", nagminnie przepisywana karmiącym matkom... Duńczycy i Szwedzi sprawdzili w swoich rejestrach. Stosowanie DTA, a szczególnie tej gestagennej monopill podwaja ryzyko glejaka wielopostaciowego mózgu, naprawdę śmiertelnej choroby. MP Ginekologia przedstawiła opinię ponoć profesor Harvardu, która stwierdziła , że to rzadki nowotwór dotykający 1% populacji, więc 2% wśród kobiet na pillsach to małe ryzyko??? Dla nich 100% wzrost ryzyka. Jakich argumentów do stosowania używała? Że to leki na trądzik, zaburzenia miesiaczkowania, bolesne miesiączki itd. TO NIE SĄ LEKI. Kiedyśmój mistr powiedział, że to się opłaca, bo wpradzie zwiększaja "nieco" (nie bardzo nieco) ryzyko raka sutka (nie widział o BRCA i onkopakiecie), ale za to zmniejsają ryzyko raka jajnika. Z całym szacunkiem ,ale owulacji nie jest przyczyną raka, bo by wszyskie kobiety kończyły z tym rakiem. Wtedy jeszcze nie wiedzieliśmy, że rak jajnika wychodzi z jajowodu (raka jajowodu prawie nie wykrywano), dlatego się je teraz kobietom usuwa. Nikt nie badał jaki mają wpływ na te karmione hormonalnie noworodki? To dopiero rewolucja hormonalno- cytokinowa ,od początku pobytu na tym świecie. A jak ludzie sobie układają teorie zdrowotne to wizyta pewnej Pani, która przyszła po tabletki bo chciała zajść w ciążę, a nie mogła. Paradoks? Nie. Pani umyśliła sobie, że koleżanka, która brała zaraz po odstawieniu wpadła, wiec wykoncypowała sobie taką metodę leczenia bez leczenia.
Badania firmy GSK wykazały, że stosowanie tabletek zwiększa ryzyko raka szyjki macicy. Niby bez związku, ale może chodzi o pewna swobodę seksualną , łatwość zmiany partnera i większe ryzyko zakażeń wenerycznych. Nie do końca, bo to badanie było w afryce i raczej chodzi zmianę w obrębie nabłonka szyjki pod wpływem syntetycznych hormonów. Inna rzecz, że tabletki u nastolatek przy ich niedojrzałym nabłonku to wybitne ryzyko przy zakażeniu np:HPV.. Nie wspominam o postpilsie EllaOne jako nie tylko babyklilerze, ale też modyfikatorze hormonalnym o nieznanych reperkusjach. Ale to wszystko regulatorzy dopuścili jako zdrowe i dla zdrowia. "Ale wkoło jest wesoło człowiek pracy m...w zoo" jak to było w znanej piosence.
W następnym poście przytoczę podcast o mózgu, a w nim będzie o tym, że nie należy wierzyć w to co nam wmawiają. Taka życiowa nauka.
Plamienia i krwawienia przy antykoncepcji hormonalnej ➤ kiedy są normalne, a kiedy wymagają konsultacji z ginekologiem ❓ Sprawdź, co oznaczają objawy.