17/02/2020
Koniec ze słodyczami? Koniec ze słonymi przekąskami? Więcej warzyw w diecie? Nie będę już podjadać? Zacznę ćwiczyć? - ... od poniedziałku! 🤔
Mamy tutaj osoby, które wiecznie zaczynają od magicznego dnia tygodnia?
Jakby co to ten poniedziałek jeszcze się nie skończył... 😎
Wrzucam też post dla tych co jeszcze się ociągają w działaniach! ;)
W ubiegłym tygodniu, w grupie wsparcia dla pacjentów przedstawiłam kolejnego bohatera. Osobę, która przestała odkładać siebie samego na później. Mam nadzieję, że historia tego Pana, zmotywuje osoby, które jeszcze wahają się co do swojego startu ze zdrowym stylem życia 😄
Nasz dzisiejszy bohater trafił do mnie w roku 2018, a dokładnie w pierwszej połowie stycznia. Nasza współpraca trwała 7 miesięcy, później mieliśmy kilka spotkań w ramach stabilizacji i powiem Wam, że jestem z tego pacjenta bardzo dumna! Wykonał ogromną pracę, której efekty są widoczne do tej pory. 👏
Walka toczyła się nie tylko o normalizację masy ciała (zaczynaliśmy z wynikiem 33,5% tkanki tłuszczowej, gromadzącej się przede wszystkim w obrębie jamy brzusznej (otyłość androidalna), a skończyliśmy z 21% zawartością tkanki tłuszczowej w ciele), ale przede wszystkim o poprawę wyników (poprawiły się wartości glukozy na czczo, profilu lipidowego, a przede wszystkim uporaliśmy się z morfologią i dolegliwościami ze strony przewodu pokarmowego). Pomimo trudnej pracy jaką wykonywał pacjent na co dzień oraz wieloletnich przyzwyczajeń udało się jemu wygrać walkę o zdrowie! Myślę, że dużą motywacją dla niego były dzieci, które mocno go wspierały, dla których przede wszystkim tak mocno się starał i stara do teraz. W zasadzie powiem Wam, że nie przypominam sobie momentu by pacjent miał chwilę zachwiania. Naturalnie zdarzały się drobne potknięcia (zjedzenie/wypicie produktów niezalecanych od czasu do czasu), ale one bardziej go umacniały w tej drodze do celu, traktował to jako doświadczenie, coś do przemyślenia i uznania: "wie Pani teraz tym bardziej widzę, że nie warto". Co więcej, dał sobie czas, wykazał się cierpliwością i konsekwencją w działaniu.
A teraz, nawet nie wiecie, jak bardzo cieszę się, kiedy raz na dłuższy czas, uda mi się spotkać go w gdzieś w markecie i widzę, że efekty się utrzymują, a jego koszyk z zakupami wygląda wzorcowo 😄
Już jutro w naszej grupie omówię kolejną metamorfozę, tym razem kobiety :)
Jednocześnie zapraszam nowych pacjentów do dołączenia do naszej grupy wsparcia! :)
Uwaga! Zdjęcia dodawane w na stronie firmowej poradni i w grupie są własnością poradni dietetycznej Dietetyk mgr Monika Dudek-Palaczyk. Zdjęcie zostało dodane za zgodą pacjenta. Zabrania się kopiowania zdjęcia i wykorzystywania na potrzeby własne. Proszę o poszanowanie tych zasad. — dumna.