28/11/2025
Przemyślenia z gabinetu: kiedy nie pozwalam sobie czuć, ciało czuje za mnie
Coraz częściej widzę, również u siebie jak bardzo potrafimy karać się za własne emocje. Jak łatwo przychodzi nam zaciskać zęby, odcinać się od łez, udawać, że złość nas nie dotyczy. Mówimy sobie: muszę być silna, nie ma czasu na płacz, przecież inni mają gorzej.
A kiedy psychika nie wytrzymuje tego ciężaru, włącza mechanizmy obronne. Wyparcie. Odrętwienie. Racjonalizacja. Zajęcie się wszystkim, byle nie sobą.
To czasem jedyny sposób, by przetrwać coś, co było zbyt trudne lub zbyt samotne.
Tylko że ciało nie zna wyparcia.
Ciało nie potrafi przełknąć, odciąć, zasłużyć na prawo do emocji. Ciało nie pozwoli, byśmy zniknęli z własnego życia.
Więc zaczyna mówić. Najpierw szeptem, napięciem, zmęczeniem, bezsennością.
Potem głośniej , bólem, dolegliwościami, objawami, które nie mają logicznego wytłumaczenia.
Bo ciało zawsze chce pomóc. Próbuje unieść to, czego nie unosi psychika. Próbuje pokazać to, do czego nie dopuszczamy serca.
Kiedy nie pozwalam sobie zapłakać, ciało płacze za mnie. Kiedy nie pozwalam sobie na złość , ciało zaciska się tak mocno, aż boli
To nie jest słabość. To sposób, w jaki organizm mówi:
zarzymaj się, nie uniosę tego sama.
I może właśnie w tym jest pierwszy krok ku uzdrowieniu, nie w zmuszaniu siebie do siły, ale w zgodzie, by przez chwilę poczuć, że to, co trudne, naprawdę jest trudne.
Pozwól sobie na to.
Iwona
A jeśli potrzebujesz wsparcia zapraszam na sesje terapeutyczne online lub w gabinecie:
zapisy: kontakt@iwonajedral.pl