20/01/2026
Z A. poznałam się na zajęciach przygotowujących do porodu. Od wejścia biła od niej taka sympatia, że czułam jakbyśmy się znały kilka lat 😍 A. chciała, żebym towarzyszyła jej podczas porodu- zgodziłam się, chociaż trochę się wahałam, ze względu na świąteczny termin porodu 😬 Kilka dni przed porodem, badałam A. i nic nie wskazywało, że poród nastąpi 2 dni później 😅 Nawet pożyczyłyśmy sobie zdrowych świąt i umówiłyśmy się na kolejne spotkanie po świętach 😅
Pierwszy telefon obudził mnie o 23:00- odeszły czyste wody, skurczy brak więc decyzja, że czekamy i jesteśmy w kontakcie 👍🏻 Godzinę później telefon, że skurczy nadal brak, ale dziwnie pobolewają plecy, A. zdecydowała, że woli już jechać do szpitala, umawiamy się na konkretną godzinę w szpitalu i w badaniu mamy 8 cm 🫣 po 30 min A. zaczyna odczuwać „inny” ból- tak… zaczęły się skurcze parte 💪🏻
A. szuka pozycji, trochę na stojąco, trochę na boku a ostatecznie w pozycji siedzącej, bardziej nawet kucącej- I tak jeszcze przed świętami rodzi się dziewczynka o najpiękniejszym imieniu 😍 Helena 🌟
A. byłaś niesamowita 💪🏻
Helusia- masz super mamę, a babcie Becie petardę 💥 Rośnij zdrowo Gwiazdko ⭐️ ❤️