28/01/2026
-Gdybyś miała teraz pójść do czasu,kiedy było wspaniale, gdzie byś poszła?
-Mm..nie wiem..
-A kto wie?
-No ja..
-Jakas cześć ciebie wie, pozwól,żeby cię poprowadziła.
-Mam takie wspomnienie. Szklane kulki do gry, myślałam,że są magiczne. Lubiłam oglądać je pod światło. W moim rodzinnym domu wszystko było pod linijkę, na czas. Nie było miejsca na spontaniczność, na zabawę. Kiedy mama godziła się na zabawę w kulki- czas się zatrzymywał. Dla mnie. Poukładany dom stawał się torem przeszkód dla kulek. Wszystko się zmieniało. Mama się zmieniała. Dla mnie. To było takie...niezwykłe.
-Co niezwykłego było wtedy?
-Uwaga. Czułam się taka ważna.
Cały dom się zmieniał,ten porządek i taka sztywność. Znikała. I te kulki..
-A teraz?
-Gdzies zgubiłam to poczucie,że ja też jestem ważna. Dom, praca, dzieci, wiadomo...
-Wiesz,że masz to poczucie w sobie, bo wtedy je miałaś. Masz je nadal. Ty z teraz i ta dziewczynka grająca w kulki to ta sama osoba, jesteście tylko odsunięte na linii czasu. Ale wiesz też, że czas można różnie odczuwać. To wspomnienie jest przecież takie rzeczywiste...