14/03/2026
Są z nami już trochę ponad miesiąc i… dzieje się naprawdę dużo!
Nasi mali lokatorzy rosną, zmieniają się i przechodzą kolejne etapy swojego życia. Niektóre z nich właśnie przechodzą wylinki i z dnia na dzień robią się coraz większe. Można powiedzieć, że rosną jak na drożdżach… choć spokojnie — drożdży raczej nie jedzą 🤣
Kiedy do nas trafiły, były naprawdę malutkie — niektóre mieściły się na czubku palca. Dziś już śmiało zajmują sporą część dłoni, a my możemy z bliska obserwować, jak szybko potrafią się zmieniać.
𝐉𝐚𝐤 𝐫𝐨𝐬𝐧𝐚̨ 𝐧𝐚𝐬𝐳𝐞 𝐨𝐰𝐚𝐝𝐲? 🔍 🔍
Modliszki, straszyki liśćce i pasikoniki olbrzymie rosną dzięki procesowi linienia, czyli wylinki.
Ponieważ ich ciało pokrywa twardy pancerz (osłona chitynowa), nie może on rosnąć razem z owadem. Dlatego co pewien czas owad zrzuca starą „skórę”.
Przed wylinką owad zwykle przestaje jeść i staje się mniej aktywny. Sam moment linienia jest niezwykły — owad wychodzi z pancerza, często wisząc głową w dół, aby nowe ciało mogło się swobodnie rozprostować. Nowa osłona jest wtedy miękka i jasna, a dopiero po kilku godzinach twardnieje. W tym czasie owad jest bardzo wrażliwy na uszkodzenia.
Podczas kolejnych wylinek rosną skrzydła, odnóża i całe ciało, a u modliszek i pasikoników ostatnia wylinka oznacza osiągnięcie dorosłości.
𝐀 𝐜𝐨 𝐳𝐞 𝐬́𝐥𝐢𝐦𝐚𝐤𝐚𝐦𝐢? 🐌
Ślimaki nie przechodzą wylinki, ale również rosną. Ich muszla powiększa się razem z nimi, ponieważ ślimaki dosłownie ją budują. Do tego potrzebują przede wszystkim wapnia, który pobierają z pożywienia. Dzięki temu muszla staje się coraz większa i twardsza.
𝐊𝐨𝐠𝐨 𝐝𝐳𝐢𝐬́ 𝐦𝐨𝐳̇𝐞𝐜𝐢𝐞 𝐳𝐨𝐛𝐚𝐜𝐳𝐲𝐜́? 📸
W obiektywie pozują nasi mali modele:
🟢 pasikonik
🟢 straszyk
🟢 liśćce
🟢 modliszka
🟢ślimaki
W SOWA Zawiercie odwiedzający mogą obserwować, jak modliszki, straszyki i pasikoniki rozwijają się niemal na ich oczach. Dla wielu dzieci i dorosłych ogromną atrakcją jest to, że podczas kolejnych wizyt widzą wyraźne zmiany — owady rosną, zmieniają wygląd i przechodzą kolejne wylinki.
Często zdarza się, że młodzi odkrywcy najpierw poznają maleńkiego mieszkańca mieszczącego się na palcu, a po jakimś czasie wracają i z radością odkrywają, że jest już znacznie większy.
My dbamy o odpowiednie warunki, aby nasi podopieczni mogli bezpiecznie przechodzić przez proces linienia. Gdy wszystko przebiega prawidłowo, nowy pancerz szybko twardnieje, a zwierzę wraca do swojej codziennej aktywności.
Obserwowanie takich zmian na żywo to jedno z najbardziej fascynujących doświadczeń w świecie przyrody. Często to właśnie wtedy pojawiają się pierwsze pytania, które prowadzą do prawdziwej naukowej ciekawości.
A że wiosna zbliża się wielkimi krokami, to najlepszy moment, żeby zrobić dokładnie to samo — wyjść na spacer, zabrać lupę 🔎 i sprawdzić, jakie niesamowite rzeczy tworzy natura. Czasem wystarczy zajrzeć pod liść albo pod kamień, żeby odkryć zupełnie nowy świat.
My tymczasem dalej obserwujemy naszych mieszkańców…
A już niebawem pokażemy Wam, co nowego pojawiło się u nas w Strefie SOWA! 😀