W Relacji. Psychoterapia i Praca z Ciałem Agnieszka Kochaniak

W Relacji. Psychoterapia i Praca z Ciałem Agnieszka Kochaniak "Ja nie istnieje w oderwaniu od innych. To, kim jestem, jest w dużej mierze określane przez to, kim są inni dla mnie i kim ja jestem dla nich” R. D. Laing

18/03/2026

Jeden z moich nauczycieli powiedział kiedyś, że w wyniku rozwoju mamy się stawać nie tyle lepszymi ludźmi, ile ludźmi bardziej prawdziwymi. Człowiek emocjonalnie dojrzały dopuszcza do siebie całą gamę uczuć: radość, zachwyt, ale też przeżycia trudniejsze: złość, urazę - potrafi je od siebie odróżnić, wytrzymać, nie wszystko musi od razu wyrażać. I w tym naturalnym procesie rozwoju w pewnym momencie pojawia się także miejsce na wdzięczność. (...)
Dojrzałość emocjonalną można zdefiniować jeszcze inaczej: to efekt przepracowania najważniejszych faktów życiowych, ułożenia się z nimi - z tym, że nie jesteśmy samowystarczalni i wszechmocni, nie możemy też zatrzymać upływu czasu. Jak te trudne i bolesne lekcje odrobimy, to w świecie wewnętrznym znajdzie się przestrzeń na przeżywanie wdzięczności.

Danuta Golec w rozmowie z Agnieszką Jucewicz, "Czując. Rozmowy o emocjach"
obraz Joan Miró

06/03/2026

Jedną z trudności związanych ze wstydem jest to, że nie wydaje się, aby był on wyrażalny i rozładowywany w taki sam sposób jak inne uczucia: smutek i żal znajdują ujście w płaczu, gniew we wrzasku i tupaniu, strach w krzyku i dygotaniu. Co zatem można zrobić w celu złagodzenia wstydu, jeśli nie podlega on rozładowaniu, odreagowaniu czy katarktycznemu oczyszczeniu? Za klucz do złagodzenia wstydu uznaje się akceptację i kontakt. Chociaż wydaje się, że nie ulega on rozładowaniu, faktycznie rozprasza się w bardzo szczególnych okolicznościach - pod wpływem nieosądzającego, akceptującego kontaktu z innym człowiekiem.

Babette Rothschild “Ciało pamięta. Psychofizjologia traumy i terapia osób po urazie psychiczny” (przekład: Robert Andruszko)
for. Dajana Reçi

04/03/2026

Cokolwiek dziecko mówi do rodzica, nie mówi o nim, tylko o sobie. Wszyscy ludzie mówią tylko o sobie. Nieważne, czy mówią: "nienawidzę cię" czy "jesteście denni", zawsze mówią o sobie, o swoim bólu, rozczarowaniu, bezsilności. Warto to widzieć i pokazywać to dzieciom. Warto dostrzegać w zachowaniu dziecka dobre intencje, bo rodzice są lustrem dla dziecka. Jeśli oni wierzą, że dziecko chce dobrze, przeważnie staje się to samospełniającą przepowiednią. Dodatkowa zaleta takiego podejścia to możliwość uniknięcia wielu trudnych emocji kierowanych w stronę dziecka. Kiedy ktoś interpretuje zachowanie dziecka jako złośliwość, manipulację, wymuszanie, próbę wykorzystania czy brak szacunku, to prawie niemożliwe jest, żeby się nie poczuł wściekły.

Agnieszka Stein "Dziecko z bliska idzie w świat"
fot. Mitya Zotov

04/03/2026

Brak wsparcia nie jest „tylko” brakiem czyjejś obecności. Dla układu nerwowego może być doświadczeniem głęboko traumatycznym. Człowiek nie został biologicznie zaprojektowany do samotnego radzenia sobie z przeciążeniem. Od pierwszych chwil życia regulujemy się w relacji – w spojrzeniu, w tonie głosu, w czyjejś bliskości. Gdy płacz nie spotyka się z odpowiedzią, gdy lęk nie zostaje nazwany i ukołysany, w ciele zapisuje się cicha informacja: „jestem sam z zagrożeniem”.

To doświadczenie nie znika. Ono dojrzewa razem z człowiekiem.

W dorosłości brak wsparcia bywa mniej widoczny, ale równie bolesny. To momenty kryzysu, straty, przemocy, choroby czy załamania – kiedy ktoś mówi o swoim bólu i trafia w pustkę. Albo w bagatelizowanie: „przesadzasz”, „inni mają gorzej”, „nie dramatyzuj”. Takie słowa nie tylko nie pomagają. One podważają rzeczywistość osoby, która cierpi. W układzie nerwowym uruchamia się wtedy podwójny sygnał: zagrożenie jest realne, a jednocześnie nie ma nikogo, kto pomoże je unieść.

Ciało uczy się samotnego przetrwania.

Z czasem mogą powstać strategie, które z zewnątrz wyglądają jak „siła”: nadmierna samowystarczalność, twardość, nieproszenie o pomoc, dystans emocjonalny. Albo przeciwnie – silny lęk przed odrzuceniem, rozpaczliwe szukanie potwierdzenia, trudność w byciu samemu. Każda z tych reakcji jest próbą ochrony. Układ nerwowy nie wybiera ich dlatego, że ktoś jest „zbyt wrażliwy”. Wybiera je dlatego, że kiedyś musiał przetrwać bez wsparcia.

Brak regulującej relacji wokół trudnego doświadczenia sprawia, że emocje nie mają gdzie się domknąć. Zostają w ciele jako napięcie, czujność, wstyd, poczucie bycia „za dużo” albo „nie dość”. Pojawia się trudność w zaufaniu. W dopuszczaniu bliskości. W wierzeniu, że ktoś naprawdę zostanie. Samotność przestaje być tylko stanem – staje się zapisem w układzie nerwowym.

To dlatego brak wsparcia może być cichą traumą. Bez spektakularnych wydarzeń. Bez świadków. A jednak z długotrwałym skutkiem: trudnością w regulacji emocji, w poczuciu własnej wartości, w odczuwaniu bezpieczeństwa w relacji. Ciało zapamiętuje, że bycie samemu w cierpieniu oznacza zagrożenie.

Jednocześnie układ nerwowy jest plastyczny. Uczy się przez całe życie. Każde doświadczenie, w którym ktoś naprawdę słucha i nie odwraca wzroku, jest mikrodoświadczeniem korekcyjnym. Każda relacja, w której emocje nie są wyśmiewane ani minimalizowane, zaczyna powoli nadpisywać dawny zapis. To nie dzieje się nagle. To proces. Czasem niepewny. Czasem z cofnięciami. Ale możliwy.

Relacyjne bezpieczeństwo buduje się krok po kroku. W powtarzalności. W czyjejś obecności, która nie znika, gdy robi się trudno. W doświadczeniu, że można czuć i nie zostać porzuconym.

Brak wsparcia boli, bo dotyka naszej najbardziej podstawowej potrzeby – więzi. To nie słabość. To neurobiologia. A tam, gdzie kiedyś była samotność, może stopniowo pojawić się nowe doświadczenie: „nie muszę radzić sobie sam”, „moje emocje mają sens”, „mogę być w relacji i pozostać sobą”.

Joanna | I hear YOU

Jedna z wielu refleksji jakie mam po tym warsztacie dotyczy kontaktu. W podejściu Gestalt mówi się że zdrowy kontakt to ...
26/02/2026

Jedna z wielu refleksji jakie mam po tym warsztacie dotyczy kontaktu. W podejściu Gestalt mówi się że zdrowy kontakt to rytm: zbliżam się - oddalam, jestem z Tobą - jestem ze sobą. Kontakt w relacji to nie tylko umiem być blisko, a również umiem się oddalić - bez lęku, bez obaw o utratę relacji.
Czasem jesteśmy bardzo blisko – słuchamy, czujemy drugą osobę - to moment spotkania. Równie ważne jest wycofanie, powrót do siebie, do własnych myśli i uczuć. To trochę jak oddech 🙂 wdech - spotkanie, wydech - powrót do siebie.
Trudno jest mówić o zdrowej, karmiącej relacji, kiedy jesteśmy tylko dla Drugiego i na jego rzecz nieuwzględniaǰąc siebie lub odwrotnie, kiedy nie zbliżamy się wcale i wycofujemy.
Dla mnie większym wyzwaniem na teraz jest wydech - wyjście z kontaktu 🙂 to wciąż jeszcze coś o czym potrzebuję sobie przypominać.
Ciekawa jestem Twoich refleksji w tym temacie 🙂 jak wchodzisz w kontakt? i jak się oddalasz? 🙂 który moment jest dla Ciebie trudniejszy?

20/02/2026

Wszyscy mieścimy się w ludzkim doświadczeniu, tworzą nas te same lęki i nadzieje, podobne tęsknoty, podobne momenty zwątpienia i momenty zachwytu. Tworzą nas chwile bliskości i chwile oddalenia, potrzeba bycia widzianym, potrzeba schowania się przed światem, pragnienie spokoju, pragnienie sensu. Różnimy się historiami, językiem, którym opowiadamy siebie, i drogami, którymi do siebie dochodzimy, ale rdzeń jest wspólny. Nawet, kiedy wydaje się, że jesteśmy bardzo osobno.

29/01/2026
https://www.facebook.com/share/p/176Xggw6bu/
28/01/2026

https://www.facebook.com/share/p/176Xggw6bu/

"Rodzice, którzy czują frustrację z powodu braku autorytetu u dzieci i niedostatecznej siły przekonywania, są pod tym względem najczęściej równie poszkodowani w stosunku do ludzi dorosłych. Czy chodzi o partnera, rodziców, teściów, przełożonych czy kolegów – czują, że nie dostają od nich dość szacunku i zrozumienia, że są wykorzystywani, obrażani albo ignorowani. Tak to właśnie jest z dziećmi: dotykają nieświadomie naszych czułych miejsc i w ten sposób pomagają nam stać się naprawdę dorosłymi."
Jesper Juul

fot. Ria Alfana

Rodzicielstwo potrafi być samotne, nawet gdy wokół jest pełno ludzi. Myśli krążą w głowie, emocje nie mają gdzie opaść, ...
22/01/2026

Rodzicielstwo potrafi być samotne, nawet gdy wokół jest pełno ludzi. Myśli krążą w głowie, emocje nie mają gdzie opaść, a pytania wracają nocą. Krągi wspierające dla Rodziców to przestrzeń, w której nie trzeba mieć odpowiedzi. Wystarczy być. Posłuchać. Zostać wysłuchanym. Bez ocen. Bez rad z automatu. Z uważnością, ulgą i poczuciem, że nie jesteś w tym sam/a.

🟠 Kręgi są bezpłatne
🟠 Dla rodziców nastolatków
🟠 W bezpiecznej, kameralnej formule
🟠 26 stycznia, godz. 18.00 ul. Deca 1, Łódź.
Szczegóły i zapisy: link w komentarzu pod rolką.
https://www.facebook.com/share/r/1PFJZHvUDa/

https://www.facebook.com/share/p/1L5v334KpF/
21/01/2026

https://www.facebook.com/share/p/1L5v334KpF/

🤍 Dziś Dzień Przytulania.

W Gestalcie przytulanie to coś więcej niż gest.
To forma kontaktu, która ma sens wtedy, gdy jest chciana, świadoma i płynie z obu stron.

Przytulenie może dawać poczucie bezpieczeństwa, wsparcia i bliskości.
Ale może też być zbyt dużo, zbyt szybko albo nie w tym momencie.
Dlatego tak ważne są granice, uważność i pytanie: czy to jest teraz dla mnie dobre?

Dziś chcemy przypomnieć, że w relacjach liczy się nie sam gest, ale zgoda, obecność i jakość kontaktu.

🤍 Jeśli masz dziś ochotę - przytul.
🤍 Jeśli nie - to też jest w porządku.

💬 Czym dla Ciebie jest dobre przytulenie?

01/12/2025

W ciągu mojej kariery zawodowej zauważyłam, że coraz więcej moich pacjentów, w tym zdrowych młodych ludzi, skarży się na ból całego ciała, pomimo braku jakiejkolwiek zdiagnozowanej choroby lub uszkodzenia tkanek. Liczba i rodzaje niewyjaśnionych zespołów bólu fizycznego wzrosły: złożony regionalny zespół bólowy, fibromialgia, śródmiąższowe zapalenie pęcherza moczowego, zespół bólu mięśniowo-powięziowego, zespół bólu miednicy i tak dalej.
Naukowcy zadali następujące pytanie ludziom w trzydziestu krajach na całym świecie: jak często w ciągu ostatnich czterech tygodni odczuwałeś/odczuwałaś ból ciała (nigdy, rzadko, czasami, często, bardzo często)? Okazało się, że Amerykanie zgłaszali więcej bólu niż mieszkańcy jakiegokolwiek innego kraju. Aż 34% Amerykanów stwierdziło, że odczuwało ból „często" lub „bardzo często': w porównaniu z 19% ludzi mieszkających w Chinach, 18% ludzi mieszkających w Japonii, 13% ludzi mieszkających w Szwajcarii i 11% ludzi mieszkających w Republice Południowej
Afryki. Pytanie brzmi: dlaczego w czasach bezprecedensowego bogactwa, wolności, postępu technologicznego i postępu medycznego, wydajemy się nieszczęśliwsi i bardziej cierpiący niż kiedykolwiek?
Powodem, dla którego tak się dzieje, może być intensywność wysiłku wkładanego w unikanie nieszczęścia.

Anna Lembke, „Niewolnicy dopaminy. Jak odnaleźć równowagę w epoce obfitości", Tłumaczenie Grażyna Chamielec, Wydawnictwo Zysk i S-ka
fot Lea

Adres

Łódzka 4/6
Zgierz
95-100

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 09:00 - 21:00
Wtorek 09:00 - 17:00
Środa 09:00 - 17:00
Czwartek 09:00 - 17:00
Piątek 09:00 - 17:00

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy W Relacji. Psychoterapia i Praca z Ciałem Agnieszka Kochaniak umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij

Kategoria