24/02/2026
Początek roku zaczął się dla mnie dość dynamicznie.
Liczne wyjazdy, szkolenia, spotkania z Wami - w różnych zakątkach Polski.
Ogromna wdzięczność za tę energię, Wasze wybory i zaufanie.
Rok 2026 zdecydowanie różni się swoją energią od poprzedniego. Zresztą kilka dni temu rozpoczął się w Chinach rok Ognistego Konia. 🐎🔥
W przeciwieństwie do roku Węża, który upłynął, ma przynieść nam moc, energię yang - działanie, determinację, siłę i szybkość. Koń to też wolność, niezależność, dążenie do celu i sukces.
Wielu z nas to zapewne napawa nadzieją…
👉🏻Może ten rok będzie lepszy od poprzedniego?
👉🏻Może w końcu zrealizuję cele, które ustanowiłem?
👉🏻Może wreszcie odnajdę siłę i motywację do zmiany?
Ta koncepcja zachęca do pędu i rzucenia się w wir działania. Ale czy tego właśnie potrzebujemy?
Jeszcze bardziej przyspieszyć jak i tak wszystko pędzi?
Konie to wspaniałe zwierzęta przywodzące na myśl same spektakularne zwycięstwa. Ale dla każdego kto poznał bliżej ich złożoną naturę… mają też inną stronę.
To niezwykle wrażliwe zwierzęta. Niezwykle wrażliwe na mowę ciała, dotyk czy ruch. Wyczuwają emocje z niesamowitą łatwością.
Zupełnie jak TY.
To zwierzęta STADNE i najbezpieczniej czują się w towarzystwie. Samotność dla nich jest stresująca. Koń w stadzie ma znacznie większe szanse na przeżycie. Prawdopodobieństwo zauważenia niebezpieczeństwa wzrasta proporcjonalnie do liczby oczu. Co więcej, konie żyją w tabunach nie tylko po to, by więcej widzieć, czy razem uciekać. Zaatakowane konie potrafią też walczyć razem, “zbić” się w koło, głowami do środka i kopać na zewnątrz w drapieżnika, potrafią niesamowicie współpracować, by odeprzeć atak. Koń w pojedynkę nie miałby szans.
Ale to nie tylko obrona. To także opieka, przyjaźń, wspólnota.
I może to właśnie jest kwintesencja bycia prawdziwie wolną istotą?
Nie chodzi tu tylko o samotne bieganie po bezkresnych stepach. Bycie nieustraszonym (to i tak kiedyś się kończy). O pęd, siłę czy dynamikę. Majestatyczny wygląd.
Współczesny świat nieustannie nam podpowiada: PĘDŹ. Nawet jeśli masz zostać sam. Zdobywaj. Kupuj. Gromadź. BĄDŹ CORAZ LEPSZY, zwłaszcza od innych. Ale musisz przyspieszyć, bo zostaniesz w tyle.
I co zwykle z tego wynika?
Pędzimy. Dzięki temu toniemy w napięciu, frustracji, złości, zmęczeniu i wydrenowaniu. I SAMOTNOŚCI. Masz wszystko - aż w końcu zadajesz pytanie - dlaczego nadal nie jestem szczęśliwy?
Porównujemy się do innych koni, które są przecież piękniejsze, szybsze, wyżej w hierarchii.
Tylko dlaczego konie kojarzą się z wyścigami?
BO TAK WIDZĄ JE LUDZIE.
Czy dziko żyjące konie wybierają się ścigać? Biegną wtedy, gdy czują na to ochotę. Większość czasu, gdy jest bezpiecznie - są radosne i pełne spokoju. To jest ich siła. Nikomu niczego NIE UDOWADNIAJĄ.
BO MATKA NATURA TEGO NIE ROBI. NIGDY I NIGDZIE.
Zatem co robi?
Nieustannie obdarowuje i otrzymuje zarazem. Kwitnie, płynie i jest jedną, piękną, nieustannie się zmieniającą całością. JEDNOŚCIĄ.
Niczego nie wyklucza i niczego nie osądza. Z nikim się nie ściga.
Więc może rok konia, zamiast znowu wystawiać nas do wyścigu, pragnie zaprosić nas do swojego stada. Do wyboru BYĆ, a nie mieć. Do poczucia przynależności.
Co jeśli wszystko jest odwrotnością tego, na co wygląda?
Podobno koniem wyścigowym się trzeba urodzić. Nie każdy osobnik nim będzie.
Czy to oznacza, że któryś jest lepszy lub gorszy?
Jesteś istotą. Wrażliwą, czującą, twórczą, bardzo świadomą. Nie kupą mięśni. A na pewno nie tylko.
MIMO, ŻE RÓŻNI -WSZYSCY JESTEŚMY JEDNO. A prawdziwe szczęście wypływa z poczucia bycia częścią czegoś większego. Z poczucia, że jestem potrzebny - taki jaki jestem i też tworzę tu coś ważnego.
Nawet martwe drzewo to ekosystem. Ze zgniłych liści powstaje ziemia. Bogata i urodzajna.
A czy źdźbła trawy ze soba rywalizują?
Czy tworzą jedną, wielką, spójną pokrywę mierzącą nawet tysiące hektarów?
Niech ten Rok Ognistego Konia wzmocni w nas to poczucie. Wolności i siły wynikającej z różnorodności, która nie jest przeszkodą w byciu z innymi. Siły płynącej z działania WSPÓLNIE, nie w pojedynkę.
I to nie tak, że jako jednostki jesteśmy wybrakowani. To tak jak w stadzie u koni, każda dodatkowa para oczu pozwala nam widzieć szerzej i dalej.
Jeśli wiesz, co chcę powiedzieć…
Wolałbyś być drzewem, samotnie stojącym na polu czy całym lasem?
Bycie lasem też jest po prostu wyborem. To wybór bycia i połączenia z tym, co go tworzy.
Zamieńmy świat separacji na poczucie komunii. W głębi duszy, wszyscy właśnie tego pragniemy.
I mimo, że mawia się, że każdego konia można ujeździć…
TO PAMIĘTAJ, ŻE KAŻDEGO KOWBOJA MOŻNA TEŻ ZRZUCIĆ. 😉
Wszystko zależy od Twojego wyboru i punktu widzenia.
K. 🏇