23/03/2023
Czy wiecie jak wygląda ceremonia Kambo? Jeśli nie to pozwólcie, że nieco przybliżę Wam ten temat.
Na ceremonii zjawiamy się wypoczęci i na czczo. Na samym początku osoba przeprowadzająca rytuał (zwana w Ameryce Płd. Kambozeiro) wypala na ciele uczestnika tzw. bramy, czyli delikatne przypalenia naskórka średnicy kilku milimetrów. Proces otwierania bram możecie zobaczyć na załączonym zdjęciu. W tym czasie uczestnik wypija wodę w dość dużej ilości (około 1,5 litra). Następnie Kambozeiro nakłada na otwarte bramy wydzielinę z żaby Phyllomedusa Bicolor. Jad zaczyna działać niemalże natychmiast co objawia się uczuciem ogromnej fali ciepła oraz delikatnemu szumowi uszach (piszę to z własnego doświadczenia 😉). Niedługo potem pojawiają się nudności i wymioty, które pomagają organizmowi oczyścić się z tego co dla niego złe i niepotrzebne. Po upływie około 20-30 minut przewodnik ściąga wydzielinę ze skóry i zamyka wypalone bramy. Po upływie około godziny osoba uczestnicząca w ceremonii wraca do normalnego samopoczucia, choć jeśli uznamy samopoczucie przed rytuałem za normalne to zdecydowanie czujemy się inaczej. Pierwsze efekty odczuwalne są od razu po zakończeniu ceremonii i objawiają się w postaci niesamowitego poczucia lekkości, spokoju i wyciszenia (o efektach długofalowych możecie przeczytać natomiast w moim poprzednim poście).
Od siebie gorąco polecam i zachęcam Was do spróbowania - oczywiście pod nadzorem doświadczonego Kambozeiro. Jednocześnie pamiętajcie, że ceremonie europejskie różnią się od tych amazońskich. Te europejskie zostały dostosowane do naszych standardów higieny i wszystkie narzędzia używane pod czas ceremonii powinny być jednorazowe i sterylne (oczywiście w ten sposób wyglądają również ceremonie przeprowadzane przeze mnie).
🙏💚