25/11/2018
W dniach 22-24. listopada uczestniczyłem w dorocznej konferencji brytyjskiego towarzystwa podologicznego (College of Podiatry). Konferencja odbyła się w urokliwym Bournemouth w południowej Anglii, nad kanałem La Manche 🏴.
Podologia brytyjska ma zdecydowanie dłuższą historię niż podologia polska, dlatego warto było zobaczyć w jakim kierunku podążamy w Polsce i mieć szersze spojrzenie na podologię w Polsce.
W konferencji brali udział zarówno podiatrzy z Wielkiej Brytanii 🇬🇧 jak też z Australii 🇦🇺, Nowej Zelandii 🇳🇿 i Kanady 🇨🇦. Wszystkie wymienione wyżej kraje, ze względu na wspólną historię i obecność we Wspólnocie Narodów (The Commonwealth), współpracują blisko ze sobą w zakresie badań naukowych i w ogóle rozwoju podologii.
Tematyka wykładów była różnorodna i prowadzona na sesjach równoległych. Znaczną część stanowiły sprawy biomechaniki stopy i w ogóle całego ciała człowieka. Istnieje silna tendencja do pokrywania się kompetencji fizjoterapeutów i podologów w tej dziedzinie, co pewno jest też słusznym i pozytywnym dla pacjentów trendem. Nie zabrakło spraw dotyczących leczenia bólów mięśniowo - szkieletowych, stopy cukrzycowej, zabiegów chirurgicznych w obrębie stopy, wykorzystania podologii w kryminalistyce. Na jednej z sesji poruszono temat zawodu podologa wśród innych zawodów medycznych - okazało się, że podiatrzy brytyjscy, mimo wieloletniej działalności oraz unormowanych spraw co do swojego zawodu, mają także problemy z rozpoznawalnością w społeczeństwie. Nie każdy po prostu wie kim jest podiatra i czym się zajmuje.
Pozdrawiam serdecznie,
Tomasz Trochanowski