01/04/2026
Zawód opiekuna to coś więcej niż praca - to odpowiedzialność, empatia, wrażliwość i codzienna obecność tam, gdzie ktoś najbardziej jej potrzebuje. 🍀🌱🌼
Ta historia opowiedziana przez red. Sylwię Sałwacką w CZAS Zielonej Góry pięknie to pokazuje... 🥰😍
Dziękujemy Pani Edycie ❤️💚i wszystkim opiekunom za przywracanie osobom potrzebującym poczucia bezpieczeństwa i godności 🫶🤝👏
Edyta Smaruj przez większość życia zawodowego pracowała jako urzędniczka. Kilka lat temu postanowiła zostać opiekunką wytchnieniową. # Miejski Ośrodek Pomocy Społecznej w Zielonej Górze Usług Społecznych w Zielonej Górze
- Rodzina, znajomi, koleżanki z pracy, wszyscy robili wielkie oczy. Bałam się, czy mnie to nie przerośnie. Ale nie przerosło. Praca okazała się czymś wspaniałym! – opowiada.
Dwa, trzy razy w tygodniu Edyta przychodzi do domu swojej sąsiadki Oli, by wyręczyć ją w opiece nad chorą, 90 -letnią matką. Najczęściej rano, ok. godziny 10, kiedy 90-letnia Maria się budzi. Ubiera ją, przygotowuję śniadanie, pomaga w toalecie. Potem idą na spacer, rozmawiają, słuchają muzyki. Po spacerze Maria ucina sobie zazwyczaj drzemkę. Przed godziną 15 wraca do domu Ola. I Edyta kończy pracę 👩🦽🧑🦽👩🦯
Opieka nad chorymi lub niepełnosprawnymi członkami rodziny to praca bardzo trudna, pełna poświęceń, wyczerpująca psychicznie i fizycznie. Często też całodobowa. A przecież opiekunowie muszą czasem wyjść z domu, by zająć się choćby swoimi sprawami. Z myślą o takich osobach powstał program opieki wytchnieniowej w miejscu zamieszkania. Nabór jest już zakończony. Program zacznie się w kwietniu.
Historię Edyty, i jej sąsiadek opisujemy w nowym numerze "Czasu Zielonej Góry" w dodatku „Czas na seniorów”.
Na zdjęciu: Edyta i Maria (archiwum prywatne).📣📢