Agata Miodek - psycholog, psychoterapeuta

Agata Miodek - psycholog, psychoterapeuta Dane kontaktowe, mapa i wskazówki, formularz kontaktowy, godziny otwarcia, usługi, oceny, zdjęcia, filmy i ogłoszenia od Agata Miodek - psycholog, psychoterapeuta, Psycholog, Aleja Konstytucji 3 Maja 10/5, Zielona Góra.

Autistic burnout – kiedy „dawanie rady” przestaje działaćOstatnio wpadł mi w ręce artykuł, w którym pojawiło się pojęcie...
02/04/2026

Autistic burnout – kiedy „dawanie rady” przestaje działać

Ostatnio wpadł mi w ręce artykuł, w którym pojawiło się pojęcie "autystycznego wypalenia".

Coraz częściej pracuję z osobami, które przez lata „funkcjonowały dobrze” - próbując wpasować się w otoczenie, dostosowując, naginając (swoje emocje/potrzeby/swój neurotyp)… aż nagle przestają mieć na to siłę. To nie jest lenistwo, brak motywacji, „kryzys charakteru”. To może być autistic burnout – stan głębokiego wyczerpania związanego z długotrwałym przeciążeniem.
Z czego to wynika?

🎭 Maskowanie
Stałe dopasowywanie się do norm neurotypowego świata: kontrolowanie mimiki, tonu głosu, kontaktu wzrokowego, reakcji emocjonalnych. To trochę jak granie roli przez cały dzień - bez możliwości zejścia ze sceny.

📢 Przeciążenie sensoryczne
Hałas, światło, zapachy, dotyk, chaos informacyjny. Dla wielu osób to nie jest „trochę męczące” - to bardzo wyczerpuje ich układ nerwowy.

📥 Próba wpasowania się w „foremkę”
Bycie „takim jak trzeba”: bardziej towarzyskim, spontanicznym, elastycznym... Koszt? Ciągłe przekraczanie własnych granic i ignorowanie sygnałów z ciała.

🥴 Jak może wyglądać autistic burnout?
– skrajne zmęczenie (nie mija po odpoczynku)
– wycofanie społeczne
– spadek funkcji poznawczych (koncentracja, pamięć, organizacja)
– (jeszcze) większa wrażliwość sensoryczna
– poczucie „rozsypania się”, utraty kontroli
– trudność w wykonywaniu codziennych czynności.
To często moment, w którym dotychczasowe strategie „radzenia sobie” przestają działać.

🌷 Szczególnie częste u kobiet
U wielu kobiet w spektrum ten proces jest długo niewidoczny. Zazwyczaj dlatego, że od małego są poddawane socjalizacji i szkoleniu, po to by były:
– „grzeczne”
– „dostosowane”
– „bezproblemowe”
– bardzo uważne na innych.
Często od dzieciństwa uczone, by nie sprawiać kłopotu, czytać emocje innych, dopasowywać się. Maskowanie staje się wtedy czymś naturalnym - aż do momentu, gdy ciało mówi „dość”.
Dlatego burnout u kobiet bywa:
– późno rozpoznawany
– mylony z depresją lub „przemęczeniem”
– bagatelizowany („zawsze byłaś taka silna”, "przesadzasz").

Autistic burnout to ważny sygnał, mówiąc o tym, że system był przeciążany zbyt długo. Powrót do równowagi nie polega na „lepszym radzeniu sobie”, ale na zmniejszeniu kosztu funkcjonowania:
– mniej maskowania tam, gdzie to możliwe
– więcej przestrzeni na regulację sensoryczną
– zauważanie własnych granic (zamiast ich przekraczania)
– bezpieczne relacje, w których nie trzeba „grać”

Nie chodzi o to, żeby stać się „bardziej neurotypowym”. Tylko o to, żeby żyć w sposób, który nie niszczy od środka.
Bo czasem to nie człowiek jest „za mało odporny”, tylko środowisko jest zbyt przeciążające.

24/03/2026

Prawdziwa zmiana nie dokonuje się wyłącznie poprzez techniki czy metody (choć są one ważnymi narzędziami), ale poprzez t...
20/03/2026

Prawdziwa zmiana nie dokonuje się wyłącznie poprzez techniki czy metody (choć są one ważnymi narzędziami), ale poprzez to, jak terapeuta jest z pacjentem we wszystkich jego momentach napięcia, regresji i niejasności. Tego nie da się w pełni ująć ani w samych nurtach, ani w języku neuronauki - do tego potrzebna jest relacja.
Terapeuta pełni w niej funkcję regulującą i mentalizującą, staje się „żywym lustrem”, dzięki któremu człowiek może zobaczyć siebie w sposób bardziej zrozumiały i mniej zagrażający - i stopniowo uwewnętrzniać tę zdolność wobec samego siebie.🙂

Rozwój psychoterapii w 2026 roku: jakie kierunki wyłaniają się coraz wyraźniej?

Początek nowego roku sprzyja pytaniom o rozwój psychoterapii — nie w sensie mnożenia metod, lecz w sensie pogłębiania rozumienia procesów zmiany, ich warunków oraz ograniczeń. Wchodząc w 2026 rok, można już wskazać kilka kierunków, które coraz wyraźniej porządkują współczesną refleksję nad rozwojem psychoterapii.

Jednym z nich jest przesunięcie od myślenia nurtami ku myśleniu procesowemu. Modele integracyjne, rozwijane m.in. w badaniach Bruce Wampold czy John Norcross, coraz częściej akcentują, że skuteczność psychoterapii nie wynika z samej przynależności teoretycznej, lecz z dynamiki procesów regulacyjnych, relacyjnych i rozwojowych, które przekraczają granice pojedynczych szkół.

Drugim istotnym kierunkiem jest pogłębianie rozwojowego rozumienia relacji terapeutycznej. W modelach inspirowanych teorią przywiązania i mentalizacji, rozwijanych m.in. przez Peter Fonagy, relacja nie jest już opisywana jedynie jako warunek współpracy, lecz jako środowisko zmiany, w którym możliwe staje się uczenie się regulacji emocjonalnej, refleksyjności i integracji doświadczenia.

Równolegle coraz silniej zaznacza się integracja psychoterapii z neuronaukami, ale w dojrzalszej formie niż we wcześniejszych latach. Zamiast redukować proces terapeutyczny do aktywności mózgu, współczesne modele — inspirowane m.in. teorią regulacji autonomicznej Stephen Porges czy koncepcjami predykcyjnymi Karl Friston — opisują zmianę jako zjawisko wielopoziomowe, zachodzące w relacji, ciele i kontekście, z mózgiem jako jednym z elementów tego układu.

W 2026 roku coraz wyraźniej widać również odejście od ujednoliconych modeli skuteczności na rzecz myślenia o indywidualnych trajektoriach rozwoju psychoterapeutycznego. Badania nad różnicami w przebiegu zmiany, granicami intensywnej pracy oraz czynnikami ryzyka przeciążenia systemu stają się istotnym elementem refleksji nad odpowiedzialnym rozwojem psychoterapii.

Rozwój psychoterapii nie polega dziś na poszukiwaniu jednej „nowej teorii”. Coraz częściej polega na precyzyjniejszym opisie tego, co już wiemy, na integrowaniu perspektyw oraz na zachowaniu zdolności krytycznego myślenia wobec języka nowości.

🧠📚

Które z tych kierunków wydają się Państwu najbardziej znaczące dla dalszego rozwoju psychoterapii?







ADHD nie zawsze widać w ruchu. Czasem najbardziej pędzi… umysł 🧠🙊 Zanim coś powiesz, w głowie zdążysz przeprowadzić całą...
05/03/2026

ADHD nie zawsze widać w ruchu. Czasem najbardziej pędzi… umysł 🧠

🙊 Zanim coś powiesz, w głowie zdążysz przeprowadzić całą rozmowę – kilka możliwych wersji, kilka odpowiedzi. A potem w rzeczywistości wypowiadasz zaledwie jedno zdanie… albo całkowicie milkniesz.
To tzw. "rehearsal” w głowie – ćwiczenie rozmów. Potrafisz wielokrotnie przećwiczyć w myślach cały dialog: co ktoś powie, co ja odpowiem, czy będę dobrze zrozumiana, czy nie wyjdę na głupią, jakie będą reakcje.
Paradoksalnie w realnej sytuacji możesz powiedzieć bardzo niewiele albo wycofać się, bo umysł jest już przeciążony analizą (albo tak mocno zblokowany lękiem).
🥴 W grupie ludzi nagle czujesz zmęczenie i potrzebę wycofania. Nie dlatego, że nie lubisz ludzi – tylko dlatego, że Twój mózg próbuje przetworzyć zbyt wiele sygnałów naraz. Zmęczenie społeczne zdarza się po spotkaniach, nawet jeśli były przyjemne.
🤯 Z zewnątrz wyglądasz na spokojną osobę. W środku jednak czasem jest jak w pokoju, w którym ciągle gra radio, ktoś mówi przez telefon, a obok ktoś włącza telewizor. W głowie trwa ciągły ruch: myśli przeskakują, pojawiają się skojarzenia, pomysły, obrazy, wspomnienia. Wiele osób opisuje to jako „kilka zakładek otwartych naraz". Natłok myśli (🐹 - tak, to te biegające w kółko chomiki) często sprawia, że trudno odpocząć, zasnąć albo skupić się na jednej rzeczy.
🤦 Potrafisz spędzić godzinę na myśleniu o czymś, co dla innych jest jedynie drobiazgiem (jednym zdaniu, jednej wiadomości, jednym spojrzeniu) - analizujesz to bez końca. Masz dużą nadwrażliwość na ocenę (tzw. rejection sensitivity). Krytyka (lub lęk przed nią) - nawet bardzo delikatna, jest wtedy przeżywana wyjątkowo intensywnie. To nie „przesada”, lecz efekt specyficznego funkcjonowania układu regulacji emocji.
🫩 Bywa też, że po zwykłym dniu jesteś bardzo zmęczona. Nie dlatego, że wydarzyło się coś wyjątkowego – ale dlatego, że Twój umysł przez cały dzień pracował na wysokich obrotach. Ogromna część Twojej energii idzie na coś, czego inni nie widzą: organizowanie uwagi, hamowanie impulsów, pilnowanie myśli.

To właśnie dlatego wiele osób z ADHD przez lata słyszy:
„przecież jesteś spokojna”,
„dobrze sobie radzisz”,
„nie wyglądasz na osobę z ADHD”.

A przecież często objawy tej neuroróżnorodności dzieją się w środku – w sposobie, w jaki pracuje uwaga, emocje i myśli.

Albo:
„za dużo analizujesz”,
„przesadzasz”,
„po prostu się wyluzuj”.

A tymczasem dla tych osób jest to sposób, w jaki funkcjonuje ich układ nerwowy.

Dlatego diagnoza bywa tak ogromną ulgą – bo nagle to, co wydawało się „dziwne”, "przesadzone", „nadmiarowe” albo „zbyt intensywne”, zaczyna mieć sens.

🐰Czy Królik ma rację?... W gabinecie często słyszę:„Wiem, że powinnam najpierw pokochać siebie… tylko nie wiem jak”.I wt...
03/02/2026

🐰Czy Królik ma rację?...

W gabinecie często słyszę:
„Wiem, że powinnam najpierw pokochać siebie… tylko nie wiem jak”.

I wtedy wracamy do relacji.
Bo samoocena kształtuje się właśnie na ich bazie.

Człowiek nie uczy się miłości do siebie w samotności.
Uczy się jej w byciu zobaczonym, wytrzymanym, nieopuszczonym.

Najpierw ktoś musi zostać przy nas —
nawet gdy jesteśmy niemili, brzydcy, poranieni...
Nie odejść wtedy, gdy jesteśmy wstydliwi, trudni, zależni...

Dopiero potem ta Obecność, ten Głos —
spokojny, regulujący, życzliwy — zaczynamy internalizować i nosić w sobie.

Pierwszym obiektem, który nas kocha i pomieszcza nasze emocje, są rodzice.
Później grupa rówieśnicza staje się lustrem i odbija to, jacy "jesteśmy".

Bywa, że trafiamy na ludzi uważnych i życzliwych.

A bywa, że nie mamy tyle szczęścia.

I wtedy pojawia się pytanie:
jak nauczyć się regulacji i zbudować poczucie własnej wartości, jeśli nikt wcześniej tego z nami nie zrobił?
Czy naprawdę da się to zrobić samemu?

Terapia bywa właśnie takim miejscem.
Relacją, w której ktoś Nas widzi, ktoś pomieszcza, ktoś zostaje wystarczająco długo - na tyle, by można było nauczyć się być dla Samego Siebie życzliwym i ważnym.

Ludzie przychodzą i odchodzą... Ty jesteś ze sobą zawsze.
27/01/2026

Ludzie przychodzą i odchodzą... Ty jesteś ze sobą zawsze.

Od tego warto zacząć.

Czy zdarza Ci się, że ktoś komentuje Twój wygląd, sposób bycia albo decyzje — bez pytania, czy w ogóle chcesz to usłysze...
19/01/2026

Czy zdarza Ci się, że ktoś komentuje Twój wygląd, sposób bycia albo decyzje — bez pytania, czy w ogóle chcesz to usłyszeć?
Czasem są to uwagi „dla Twojego dobra”. Czasem żarty. Czasem opinie rzucone mimochodem. A jednak zostają w środku na długo.

🪞 Z perspektywy psychologii głębi to, co widzimy w drugim człowieku, bardzo często jest projekcją: nieuświadomione części nas samych — nasze lęki, wstyd, agresja, ale też idealizowane aspekty — „rzucamy” na innych.
Jung pisał, że dopóki projekcja nie zostanie cofnięta, dopóty człowiek pozostaje „uwięziony w świecie własnych wyobrażeń”. W tym sensie cudza opinia mówi często więcej o jego cieniu niż o naszej istocie.

👥 W psychoanalizie Freuda podobny mechanizm widoczny jest w zjawisku przeniesienia — kiedy dawne relacje, emocje i konflikty (z rodzicami, ważnymi figurami) są nieświadomie odtwarzane w aktualnych kontaktach. A przeciwprzeniesienie pokazuje, że również osoba słuchająca czy reagująca nie jest „czystą kartą” — jej emocje są odpowiedzią na coś własnego, poruszonego.

To oznacza, że reakcje innych ludzi nie są obiektywną oceną Nas, lecz splotem ich historii, doświadczeń i nieświadomych skojarzeń.

Z perspektywy teorii relacji z obiektem (Klein, Winnicott) inni ludzie często stają się „ekranem”, na który rzutowane są wewnętrzne obiekty — dobre lub złe.

Kiedy ktoś widzi w nas wyłącznie zagrożenie, odrzucenie czy wrogość, może to mówić o jego wewnętrznym świecie, w którym relacje są przeżywane jako niebezpieczne lub niestabilne.

Nie znaczy to, że nie mamy wpływu na relacje — ale że odbiór naszej osoby nigdy nie jest wolny od czyjejś historii.

Jednocześnie warto pamiętać o tym, że:
🔹 to, że cudza opinia jest odbiciem czyjegoś wnętrza, nie oznacza, że jesteśmy całkowicie zwolnieni z autorefleksji. Psychoterapia uczy raczej rozróżniania: co jest informacją zwrotną, a co projekcją; co warto przyjąć, a co oddać tam, skąd przyszło.

🔹dojrzałość psychiczna zaczyna się w miejscu, w którym potrafimy powiedzieć:
„To, co ktoś o mnie myśli, jest jego przeżyciem — mogę tego wysłuchać, ale nie muszę się z tym identyfikować”.

O "babolach"...🙂
08/01/2026

O "babolach"...🙂

A co jeśli problemem nie jest to, że popełnisz gafy w relacjach, tylko to, co wybierasz z nimi robić?

Wróciłam z urlopu - zapraszam* 🙂 📞*zazwyczaj w czasie urlopowym mam wyłączony telefon służbowy - proszę o ponowny kontak...
07/01/2026

Wróciłam z urlopu - zapraszam* 🙂
📞*zazwyczaj w czasie urlopowym mam wyłączony telefon służbowy - proszę o ponowny kontakt, jeśli ktoś miał kłopot z dodzwonieniem się.

Dlaczego ZNÓW trafiam na ten sam typ relacji?Dlaczego to, co mnie rani, WCIĄŻ wydaje się znajome, a ja NADAL lgnę ku tem...
06/01/2026

Dlaczego ZNÓW trafiam na ten sam typ relacji?
Dlaczego to, co mnie rani, WCIĄŻ wydaje się znajome, a ja NADAL lgnę ku temu, jak ćma do ognia?... 🦋❤️‍🔥

W psychoterapii mówimy o przymusie powtarzania.
To zjawisko, w którym — często nieświadomie — wchodzimy w podobne relacje, sytuacje i układy, nawet jeśli nas ranią.

Wcale nie dlatego, że „lubimy cierpieć”.
Ale dlatego, że psychika najczęściej szuka tego, co znane, a niekoniecznie tego, co dobre.

Jeśli w dzieciństwie miłość była:
niepewna,
warunkowa,
przeplatana lękiem, ciszą, krytyką lub brakiem dostępności,
— to w dorosłości zdrowa, stabilna relacja może być odczuwana jako… obca.
A czasem nawet podejrzana.

Chaos bywa mylony z intensywnością.
Nieprzewidywalność — z pasją.
Emocjonalna huśtawka — z bliskością.

Dlatego osoby, które doświadczyły relacji opartych na napięciu, często:
🔸 „przypadkiem” trafiają na niedostępnych partnerów,
🔸 tkwią w związkach, w których muszą walczyć o uwagę,
🔸 czują niepokój, gdy jest spokojnie i bezpiecznie.

Stabilność może uruchamiać lęk, bo:
„Jeśli nie muszę zasługiwać — kim jestem?”
„Jeśli nie cierpię — czy to na pewno miłość?”
„Jeśli jest dobrze — kiedy to się zepsuje?”

Przymus powtarzania to ciągła, syzyfowa próba naprawienia przeszłości.
Jakby psychika mówiła:
„Może tym razem się uda.
Może teraz ktoś zostanie.
Może teraz będę wystarczająca/-y.”

Problem w tym, że powtarzając stare schematy, utrwalamy stare rany, zamiast je leczyć 💔

Leczenie w terapii nie polega na „zakazie” wchodzenia w określone relacje.
Polega na zauważeniu wzorca
— skąd się wziął,
— czemu kiedyś służył,
— i dlaczego dziś już nie chroni, tylko rani.

Momentem zmiany nie jest znalezienie „innego partnera”.

Jest nim chwila, w której zaczynamy rozpoznawać:
„To jest znajome, ale nie jest dla mnie dobre.”

A stabilność przestaje być nudna —
i zaczyna być bezpieczna 💗

Niektóre relacje są zbyt trudne.Niektóre rozmowy — zbyt bolesne.Niektóre emocje — zbyt świeże, by je „ładnie podać”.Czas...
18/12/2025

Niektóre relacje są zbyt trudne.
Niektóre rozmowy — zbyt bolesne.
Niektóre emocje — zbyt świeże, by je „ładnie podać”.

Czasem troską jest usiąść przy innym stole.
Albo na chwilę wstać.
Albo w ogóle nie przychodzić.

Granice nie są brakiem miłości.
Często są jedyną formą, w jakiej miłość — do siebie — jest możliwa.

Jeśli w te święta czujesz, że nie wszystko da się pomieścić: relacje, historie, emocje, oczekiwania —to być może to dokładnie tyle, ile ma się zmieścić.

Nie wszystko musi być wspólne.
Nie wszystko musi być wypowiedziane.
Nie wszystko musi się zmieścić przy jednym stole.

I to też może być wystarczająco dobre.

Na ten świąteczny czas życzę spokoju — nie tego idealnego, z instaobrazków, ale takiego, który naprawdę koi układ nerwowy.

Chwil wytchnienia, w których nie trzeba niczego udowadniać,
bliskości, która jest wyborem, a nie obowiązkiem,
oraz łagodności wobec siebie — zwłaszcza wtedy, gdy święta są trudniejsze niż „powinny”.

Niech to będzie czas, w którym można trochę odpuścić,
zatrzymać się na moment
i być ze sobą takimi, jakimi się jest.

Do 7.01.2026 r. przebywam na urlopie 🙂 📵

Uwaga❗Twój mózg dojrzewa dłużej, niż myślisz — i to dobra wiadomość 🙂Najnowsze badania neurobiologiczne (Uniwersytet Cam...
10/12/2025

Uwaga❗
Twój mózg dojrzewa dłużej, niż myślisz — i to dobra wiadomość 🙂
Najnowsze badania neurobiologiczne (Uniwersytet Cambridge, 2025) pokazują, że mózg człowieka dojrzewa aż do około 30–32 roku życia.
Nie 18.
Nie 25.
Trzydzieści dwa.

Co to znaczy w praktyce?

🐛 Że wciąż jesteśmy w procesie.
Że regulacja emocji, stabilność decyzji, zdolność do refleksji i samokontroli — to wszystko kształtuje się dużo dłużej, niż przez lata nam mówiono.

🫡 Że nie musisz „mieć życia ogarniętego” w wieku 20, 25 czy nawet 30 lat.
Bo biologia nie wymaga od Ciebie gotowości tak wcześnie.

🗓️ Że zmiana w dorosłości jest czymś całkowicie naturalnym.
Relacje, wybory, wartości, sposób myślenia — mogą się zmieniać, bo Twój mózg nadal tworzy nowe połączenia, reorganizuje się, integruje doświadczenia.

💡 Że to, co trudno było zrozumieć „kiedyś”, zaczyna "klikać" dopiero teraz.
I to jest normalne.

Piszę o tym, bo wiele osób w terapii mówi:
„Powinnam to już dawno wiedzieć.”
„Dlaczego jestem taka niedojrzała?”
„Inni w moim wieku wszystko potrafią.”

Nie.
Naprawdę nie wszyscy potrafią.
I naprawdę nie powinnaś/powinieneś „być dalej”.

Nadal rośniesz.
Nadal się organizujesz.
Twój układ nerwowy dopiero uczy się stabilności, regulacji i mądrego reagowania.

To nie jest późno.
To jest w samą porę.

Jeśli teraz zaczynasz terapię, szukasz odpowiedzi, odkrywasz siebie — robisz to w jednym z najbardziej sprzyjających momentów neurobiologicznego rozwoju.
Twój mózg naprawdę jest gotowy, by się zmieniać.

I może to jest dobre przypomnienie na dziś:
Nie jesteś spóźniony - Jesteś w drodze. 🐛🦋

Adres

Aleja Konstytucji 3 Maja 10/5
Zielona Góra
65-805

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Agata Miodek - psycholog, psychoterapeuta umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Agata Miodek - psycholog, psychoterapeuta:

Udostępnij

Kategoria