28/12/2025
Święta .
Czas, w którym wszyscy gdzieś biegną, planują, dopinają ostatnie sprawy.
Poród, jak zwykle, nie wybiera ani daty, ani momentu.
Patrycja rodziła swoje pierwsze dziecko kilkanaście lat temu.
Tym razem historia pisała się na nowo - spokojniej, dojrzalej, z większym zaufaniem do siebie i do procesu.
Niedługo po objęciu opieką do Patrycji dołączył jej partner.
Byli razem. Obecni. Uważni. Jego czułe słowa pomagały w skupieniu się i przebiegu procesu.
Nie spieszyliśmy się. Daliśmy czas naturze, ciału i emocjom.
Zastosowaliśmy ZZO, które bardzo dobrze zadziałało.
Pozwoliło na oddech, rozluźnienie i skupienie się na współpracy. A ta przebiegała naprawdę pięknie, z uważnością, spokojem i wzajemnym zrozumieniem.
Krok po kroku. Skurcz po skurczu.
I wtedy, w tym szczególnym, świątecznym czasie, przyszedł na świat Yoel. Spokojnie. Bez pośpiechu. Dokładnie wtedy, kiedy był gotowy.
Gratuluję Rodzicom.
*zdjęcia udostępnione za zgodą rodziców