Alina Jarzębska Położna do Porodu Warszawa / Midwife Warsaw

Alina Jarzębska Położna do Porodu Warszawa / Midwife Warsaw INDYWIDUALNA POŁOŻNA DO PORODU w
Warszawski Instytut Zdrowia Kobiet Pracę zawodową rozpoczęłam w 2001r. w szpitalu im. ks. W 2004r. W 2014r. Zofii w Warszawie.
(208)

Jestem magistrem położnictwa, specjalistką w dziedzinie pielęgniarstwa ginekologiczno-położniczego, instruktorem szkoły rodzenia, ale przede wszystkim Mamą dwójki chłopców. Anny Mazowieckiej w Warszawie, pracując w oddziale Patologii Ciąży. wyjechałam do Wielkiej Brytanii. Pracowałam w multikulturowym zespole w Northampton General Hospital NHS jako samodzielna położna Bloku Porodowego. To tam nauczyłam się indywidualnego podejścia do kobiety rodzącej. pracowałam w Bloku Porodowym szpitala św. Od 2016r. zajmowałam się prowadzeniem porodów w szpitalu im. Krysi Niżyńskiej. Obecnie jestem związana z Warszawskim Instytutem Zdrowia Kobiet, w którym jako instruktor szkoły rodzenia prowadzę zajęcia dla ciężarnych, a także zajmuję się indywidualną opieką położniczą w trakcie porodu. Wspieranie kobiety podczas porodu i zapewnienie jej poczucia bezpieczeństwa to dla mnie priorytet.

01/02/2026

Za każdym razem, gdy przygotowuję salę porodową, myślę o tym:
„Jak sprawić, żeby kobieta czuła się bezpiecznie?”

To nie jest tylko sprzęt i procedury.
To cisza, światło, spokojny głos i obecność.

Święta . Czas, w którym wszyscy gdzieś biegną, planują, dopinają ostatnie sprawy.Poród, jak zwykle, nie wybiera ani daty...
28/12/2025

Święta .
Czas, w którym wszyscy gdzieś biegną, planują, dopinają ostatnie sprawy.
Poród, jak zwykle, nie wybiera ani daty, ani momentu.

Patrycja rodziła swoje pierwsze dziecko kilkanaście lat temu.
Tym razem historia pisała się na nowo - spokojniej, dojrzalej, z większym zaufaniem do siebie i do procesu.

Niedługo po objęciu opieką do Patrycji dołączył jej partner.
Byli razem. Obecni. Uważni. Jego czułe słowa pomagały w skupieniu się i przebiegu procesu.
Nie spieszyliśmy się. Daliśmy czas naturze, ciału i emocjom.

Zastosowaliśmy ZZO, które bardzo dobrze zadziałało.
Pozwoliło na oddech, rozluźnienie i skupienie się na współpracy. A ta przebiegała naprawdę pięknie, z uważnością, spokojem i wzajemnym zrozumieniem.
Krok po kroku. Skurcz po skurczu.
I wtedy, w tym szczególnym, świątecznym czasie, przyszedł na świat Yoel. Spokojnie. Bez pośpiechu. Dokładnie wtedy, kiedy był gotowy.

Gratuluję Rodzicom.

*zdjęcia udostępnione za zgodą rodziców

W ten wyjątkowy, świąteczny czas życzę Wam spokoju serca, zdrowia i poczucia bezpieczeństwa.Niech czas oczekiwania na na...
24/12/2025

W ten wyjątkowy, świąteczny czas życzę Wam spokoju serca, zdrowia i poczucia bezpieczeństwa.
Niech czas oczekiwania na narodziny Dziecka oraz pierwsze wspólne chwile z Maluszkiem będą pełne czułości, nadziei i wiary w siebie.

Przyszłym Mamom życzę harmonii, zaufania do swojego ciała i spokojnych dni przepełnionych dobrymi myślami.
Rodzicom - cierpliwości, siły i radości płynącej z każdego uśmiechu, dotyku i wspólnego oddechu.

Niech Święta przyniosą Wam wyciszenie, a Nowy Rok obdarzy zdrowiem, miłością i pięknymi chwilami budującymi Waszą rodzinę.

Nasze spotkanie z Malwiną było długie i pełne rozmów o możliwościach oraz jej życzeniach porodowych. Malwina bardzo świa...
22/12/2025

Nasze spotkanie z Malwiną było długie i pełne rozmów o możliwościach oraz jej życzeniach porodowych. Malwina bardzo świadomie przygotowywała się do porodu i liczyła na jak najbardziej naturalny jego przebieg.

Po terminie porodu została przyjęta do szpitala. Ze względu na szacowaną dużą masę dziecka zapadła decyzja o indukcji porodu. Malwina była niezwykle dzielna i przez długi czas radziła sobie naturalnymi sposobami. Był ruch, była piłka, aromaterapia, muzykoterapia, był gwizdek porodowy. Ból jednak zweryfikował sytuację i dołączyłyśmy leki przeciwbólowe oraz Entonox. Następnie Malwina zdecydowała się na znieczulenie zewnątrzoponowe.
Odczuła ulgę, jednak pojawiły się trudności po stronie dziecka.
Dla jego bezpieczeństwa poród zakończył się cięciem cesarskim.
Choć nie był to plan Malwiny, najważniejsze jest to, że maluszek urodził się w dobrej formie.
Mała Ola pięknie przystawiła się do piersi mamy, nie marudziła i była grzeczniutka.
Po kilku godzinach rodzina była już w oddziale położniczym.

Gratuluję.



* publikacja zdjęcia za zgodą rodziców

Zwiększone tętno dziecka na KTG.Gorączka u mamy.Zielone wody. To tego piątek 13-go!Chwile, które potrafią zatrzymać odde...
13/12/2025

Zwiększone tętno dziecka na KTG.
Gorączka u mamy.
Zielone wody.
To tego piątek 13-go!

Chwile, które potrafią zatrzymać oddech.

A jednak…
Był spokój.
Było wsparcie.
Było zaufanie.
Dokładnie tak samo jak przy pierwszym porodzie, bo z Niną już się znałyśmy ( wtedy rodził się Max ).

W tej atmosferze na świat przyszło zdrowe dziecko, Teri.
Dzisiaj, jej mama, napisała do mnie wiadomość.
Wspomniała, że kiedy myśli o swoich porodach, zawsze robi to z ciepłem. Pamięta spokój, obecność i poczucie bezpieczeństwa.

Dla mnie to najwyższa ocena moje pracy.
Położnictwo to nie tylko chwila narodzin,
ale wspomnienie, które zostaje na całe życie.



*zdjęcie za zgodą rodziców

Paulina była w swojej drugiej ciąży. Pierwsze dziecko rodziła w innym szpitalu – poród był bardzo szybki, dynamiczny i z...
04/12/2025

Paulina była w swojej drugiej ciąży. Pierwsze dziecko rodziła w innym szpitalu – poród był bardzo szybki, dynamiczny i zakończył się zanim zdążyła otrzymać jakiekolwiek znieczulenie.

Tym razem o północy Paulina poczuła odpłynięcie płynu owodniowego. Skurcze pojawiły się chwilę później, ale początkowo były nieregularne, umiarkowane. Do szpitala miała około 30 minut drogi, więc uznała, że ma jeszcze sporo czasu, choć mąż delikatnie nalegał, by już ruszać.
W trakcie jazdy sytuacja zmieniła się. Skurcze stały się mocniejsze i częstsze.
Po przyjeździe do szpitala, rozwarcie wynosiło 6 cm. Paulina poinformowała, że kilka godzin wcześniej przyjęła codzienną dawkę Clexane, co automatycznie wykluczyło możliwość zastosowania znieczulenia zewnątrzoponowego.
Aby pomóc jej złagodzić ból od razu podałam Entonox.
Razem szukałyśmy najbardziej komfortowej i korzystnej pozycji, biorąc pod uwagę, że dziecko jest większe niż poprzednie.
Zaledwie 20 minut po przyjęciu Paulina zaczęła odczuwać wyraźne parcie. Za kolejnych 20 minut na świecie pojawił się Igor - wyraźnie większy niż jego starsze rodzeństwo, dodatkowo z rączką ułożoną przy główce, co utrudniało moment rodzenia.
Pomimo tej konfiguracji, krocze pozostało całkowicie nieuszkodzone. Paulina fenomenalnie współpracowała, a odpowiednia pozycja i prowadzenie II okresu pozwoliły uniknąć jakichkolwiek obrażeń.
Mąż Pauliny bardzo ją wspierał. Zdawał się być zadowolony, że zdążył dowieźć żonę na czas.

Gratuluję rodzinie.

Martyna mieszka 100 km od szpitala i długo zastanawiała się, jak będzie wyglądała ta droga ze skurczami. Okazało się, że...
26/11/2025

Martyna mieszka 100 km od szpitala i długo zastanawiała się, jak będzie wyglądała ta droga ze skurczami.
Okazało się, że nie było czym się martwić — poród wcale nie przypomina filmowych scen pełnych pośpiechu, chaosu czy krzyku.
Wszystko było spokojne i planowe.

Sam poród trwał 5 godzin. Było dużo chodzenia, była kojąca immersja wodna. Było też znieczulenie - choć początkowo Martyna nie była do niego przekonana, szybko zmieniła zdanie, bo przyniosło ogromną ulgę i pozwoliło nabrać sił.
Był czas na odpoczynek, a później czas na solidną pracę.
Martyna w pełni zaufała swojemu ciału i procesowi. A mąż? Był nieocenionym wsparciem - po wszystkim żartował, że parł równie mocno jak ona.

Na świat przyszedł Wojtuś.
Duży, zdrowy, piękny chłopiec.

Mama uśmiechnięta, spełniona i dumna — razem z maluchem radzą sobie świetnie.



*zdjęcia wykorzystane za zgodą rodziców

Daria rodziła po raz pierwszy. Od początku powtarzała, że porodu się nie boi — pod jednym warunkiem: że będzie przy niej...
16/11/2025

Daria rodziła po raz pierwszy. Od początku powtarzała, że porodu się nie boi — pod jednym warunkiem: że będzie przy niej położna, którą wcześniej poznała i której ufa.
Na naszym spotkaniu omówiłyśmy wszystkie kwestie związane ze współpracą i przebiegiem porodu. Daria wyszła spokojniejsza, pewniejsza, z poczuciem, że jest dobrze przygotowana.
Poród rozpoczął się samoistnie. Darię dzielnie wspierał mąż — może w środku przerażony, ale na zewnątrz trzymał fason, będąc dokładnie tam, gdzie był potrzebny.
Nad ranem na świecie pojawił się Filip - piękny, silny chłopiec.
Chwilę po narodzinach od razu przystawił się do piersi, a między tą trójką zadziała się najpiękniejsza magia.
Mama z dobrym wspomnieniami, w świetnym samopoczuciu opuściła blok porodowy i z uśmiechem powiedziała, że za trzy lata wróci tutaj ponownie.
Witaj, Filipie.
A Darii gratuluję odwagi, zaufania i wspaniałej współpracy.



*zdjęcie za zgodą rodziców

Pierwszy poród Athiny zakończył się cięciem cesarskim. Wskazaniem był brak postępu porodu oraz narastające ryzyko infekc...
05/11/2025

Pierwszy poród Athiny zakończył się cięciem cesarskim. Wskazaniem był brak postępu porodu oraz narastające ryzyko infekcji wewnątrzmacicznej. Jak się później okazało – jej synek był dwukrotnie owinięty pępowiną, a płyn owodniowy miał nieprawidłowy kolor. To była wtedy najlepsza i najbezpieczniejsza decyzja.

Kiedy Athina zaszła w kolejną ciążę, wspólnie rozmawiałyśmy o możliwości porodu naturalnego po cięciu cesarskim – o VBAC. Po analizie dokumentacji i przebiegu poprzedniego porodu, zespół medyczny dał nam zielone światło.

Przyjęcie do szpitala było planowe. Była przestrzeń na spokój i budowanie poczucia bezpieczeństwa. Początek porodu był powolny, a lekarze zaczynali mieć wątpliwości, czy uda się zrealizować plan.

Athina była niesamowita.
Skupiona.
Odważna.
Słuchała swojego ciała i wskazówek.
Atmosfera była harmonijna, spokojna – dokładnie taka, jaką potrzebuje rodząca kobieta.

Wydarzyło się to, na co tak pięknie pracowała:
Urodziła naturalnie.
Maksymilian pojawił się na świecie spokojnie, bez pośpiechu i komplikacji.

Tak jak jego starszy brat – był owinięty pępowiną… tym razem trzy razy!

Mama czuje się świetnie i ma piękne wspomnienia.
Synek tylko by jadł i jadł.

VBAC to nie jest „powrót do porodu naturalnego”.
To jest odwaga, świadoma decyzja, wsparcie i czas.
Athina – dziękuję Ci za zaufanie.



*zdjęcie za zgodą rodziców

Oliwia przyszła do porodu z dobrze znanym sobie lękiem. Każdy jej poród musiał być indukowany — a ten nie był wyjątkiem....
23/10/2025

Oliwia przyszła do porodu z dobrze znanym sobie lękiem.
Każdy jej poród musiał być indukowany — a ten nie był wyjątkiem.
Wchodząc na blok porodowy miała łzy w oczach…
Bała się bólu, wspomnień, tego, co przed nią.

Po kilku chwilach odetchnęła. Zaczęłyśmy działać.
Znieczulenie dostała w odpowiednim momencie, a niedługo później na świat przyszła Mia – zdrowa, piękna, wyczekiwana.

Kiedy Oliwia wychodziła z porodówki, roześmiana powiedziała:
„Tu jest naprawdę pięknie … ale mam nadzieję, że już więcej nie wrócę.”
I miała rację – bo każda kobieta zasługuje, by jej ostatni poród był dobrym wspomnieniem.




*zdjęcie umieszczone za zgodą pacjenki

🎀 RÓŻOWY PAŹDZIERNIK 🎀Miesiąc Świadomości Raka Piersi Październik przypomina nam o tym, jak ważna jest profilaktyka raka...
15/10/2025

🎀 RÓŻOWY PAŹDZIERNIK 🎀
Miesiąc Świadomości Raka Piersi

Październik przypomina nam o tym, jak ważna jest profilaktyka raka piersi.
To właśnie teraz warto zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie:
👉 Kiedy ostatnio badałam swoje piersi?
👉 Czy pamiętam o regularnej mammografii lub USG?

🎀 Samobadanie piersi to pierwszy krok do troski o siebie.
Wystarczy kilka minut raz w miesiącu – najlepiej między 6. a 9. dniem cyklu.
Pozwala ono poznać swoje ciało i szybciej wychwycić niepokojące zmiany.

🎀 Badania obrazowe (USG, mammografia) są kolejnym, niezwykle ważnym elementem profilaktyki – szczególnie po 40. roku życia lub wcześniej, jeśli w rodzinie występowały przypadki raka piersi.

Pamiętaj – wcześnie wykryty nowotwór piersi jest w pełni wyleczalny.
Nie odkładaj troski o siebie na później. Zadbaj o swoje zdrowie – dla siebie, dla swoich bliskich, dla życia.

Kiedy spotkałam się z Ewą po raz pierwszy, w jej oczach pojawiły się łzy. Opowiadała o swoim pierwszym porodzie, który –...
10/10/2025

Kiedy spotkałam się z Ewą po raz pierwszy, w jej oczach pojawiły się łzy. Opowiadała o swoim pierwszym porodzie, który – niestety – nie był dla niej doświadczeniem cudu narodzin. Nie uczestniczyłam w tamtym wydarzeniu, ale wiedziałam, że wspólnie możemy zawalczyć o to, aby kolejne narodziny zapisały się w jej sercu inaczej – z miejscem na spokój, siłę i zaufanie.

Rozmawiałyśmy długo. Ewa mówiła o swoich lękach, a ja starałam się je oswajać, wskazując drogę ku wierze w siebie i swoje ciało.

Poród był indukowany z powodu dużej wagi dziecka. I rzeczywiście – Julian okazał się dorodnym chłopcem - 4190g. Wszystko przebiegało zgodnie z planem, a mama – zmotywowana i skupiona – poradziła sobie wspaniale.

Z ogromną radością przywitaliśmy na świecie Juliana.
To był moment pełen wzruszeń i dowód na to, że strach można przemienić w siłę, a doświadczenie narodzin może być pięknym wspomnieniem.
Gratuluję.



*publikacja zdjęcia za zgodą rodziców

Adres

Inflancka 6
Zoliborz
00-189

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Alina Jarzębska Położna do Porodu Warszawa / Midwife Warsaw umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Alina Jarzębska Położna do Porodu Warszawa / Midwife Warsaw:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram