Barbara Bania. Terapia

Barbara Bania. Terapia .
(1)

26/02/2026

Kampania „10 dla Serca” Ministerstwa Zdrowia przypomina, jak ogromny wpływ na nasze serce mają codzienne wybory. Wśród nich szczególne miejsce zajmują uzależnienia — często bagatelizowane, a realnie zwiększające ryzyko chorób układu krążenia.

🍷 Alkohol - regularne spożywanie alkoholu może prowadzić do nadciśnienia, zaburzeń rytmu serca i osłabienia mięśnia sercowego.

🚬 Tytoń i e-papierosy - nikotyna podnosi ciśnienie, przyspiesza tętno i uszkadza naczynia krwionośne.

💊 Leki i substancje psychoaktywne - nadużywanie destabilizuje pracę serca, podnosi ciśnienie i zwiększa ryzyko nagłych incydentów sercowych.

🍔 Niezdrowa dieta - nadmiar przetworzonej żywności sprzyja otyłości, cukrzycy i miażdżycy.

W ramach Narodowego Programu Chorób Układu Krążenia (NPChUK) w 2025 r. powstał szereg materiałów edukacyjnych poświęconych m.in. zawałowi serca, cholesterolowi, nadwadze i otyłości, nadciśnieniu, udarowi, paleniu papierosów oraz spożywaniu alkoholu.

więcej: https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/10-dla-serca-nowe-narzedzie-w-aplikacji-mojeikp

23/02/2026

"Gdy wrażliwemu dziecku nie pozwoli się na lot na skrzydłach własnej kreatywności, gdy skrzydła te raz po raz odcinane są przez "powinieneś, musisz, wypada", traci ono wiarę w siebie. Jego uczucia, intuicja, wyobraźnia nic nie znaczą. Poezja, muzyka, taniec - każdy kreatywny wyraz duszy sięgającej ducha - zostają zdegradowane do poziomu niegroźnej, oswojonej zabawy czy świata z fantazji. W tak zwanym prawdziwym świecie twórczy płomień nie jest tolerowany, chyba że - jakże by inaczej - zapewnia sukces finansowy i pozwala piąć się po szczeblach drabiny społecznej.

Mężczyźni i kobiety, których kreatywność została pogwałcona, często starają się być niewidzialni, schowani pod warstwami sadzy i futer. Próbują ukryć i zabezpieczyć choć resztki tego, co z nich zostało. Tak jak Wieloskórka czują czasem, że nadają się tylko do tego, by "rzucać [w nich] butami" i na pierwszy rzut oka robią z siebie męczenników. Mówią: „Jeśli nie będę żywić na nic nadziei, nikt mnie nie zdradzi".

(...)

Choć uciekają w świat najbardziej niesamowitych fantazji, nie mają one oparcia w ciele, ponieważ zostało ono sparalizowane, znieczulone przez traumę. Dopóki obrazy te przynajmniej po części nie zaczną płynąć z ciała, ich wyobraźnia nie będzie w stanie rozpocząć leczącej pracy. Mogą nie mieć absolutnie żadnego szacunku ani dla swojego umysłu, ani dla ciała. Ciało zostało im odebrane. To coś całkiem innego niż cielesne poddanie się innym. In**st, czy to psychiczny, czy fizyczny, powoduje otępienie ciała. Jakość tego otępienia jednak nie jest nigdy taka sama. Jednakowy nie jest też opór względem oddechu, który pozwala ciału na odczuwanie. Jedna z moich analizantek, która jako dziecko doświadczyła kazirodztwa, klarownie wyjaśniła mi tę różnicę. „To nie jest kwestia tańca na mechanicznych nogach. Ja po prostu tych nóg nie mam".

(...)

Bal odbywa się we właściwym momencie. Wieloskórka jest gotowa podjąć wyzwanie. „Czy mogę zrzucić płaszcz z tysiąca skórek i zmyć sadzę wstydu i strachu? Czy mogę pojawić się odziana w złotą suknię? Czy będę wyglądać jak owłosione zwierzę przebrane w złoto, czy też jak księżniczka przyobleczona w suknię, która należy tylko do mnie?" Każdy z nas zadawał sobie kiedyś podobne pytania. Ciężko nad sobą pracowaliśmy i w cudzym wzroku szukaliśmy potwierdzenia, czy ktokolwiek dostrzegł w nas zmianę".

Marion Woodman - Opuszczając dom mojego ojca. Podróz ku świadomej kobiecości, tłum A. Rachwał-Chybowska, K. Rosińska, Czeladź 2024: RAVEN

22/02/2026

"Interpretowanie cudzych myśli nieświadomych, uświadamianie tego, co dana osoba pragnie zachować w sferze przedświadomej, jest zawsze niedyskrecją, cóż dopiero w przypadku dziecka. Dwie rzeczy są dla niego równie ważne: poczucie, że rodzice dzielą jego uczucia, skoro lubią tę samą baśń, oraz poczucie, że zanim ono samo nie odkryje im swych najgłębszych myśli, pozostaną one rodzicom nieznane. Jeśli ojciec czy matka okazują, że o myślach tych wiedzą, uniemożliwia to dziecku ofiarowanie im niezwykle cennego daru, jakim jest podzielenie się swą prywatnością, podzielenie się sferą wewnętrzną najbardziej tajemną. Na domiar, skoro i tak rodzice mają nad dzieckiem wielką przewagę, dominacja ich może się wydać dziecku zupełnie już bezgraniczna – a przez to destrukcyjna - jeśli mieliby oni odczytywać jego myśli i wiedzieć o jego uczuciach, zanim ono samo zacznie z nich sobie zdawać sprawę".

Bruno Bettelheim, Cudowne i pożyteczne. O znaczeniach i wartościach baśni, przeł. Danuta Danek (Warszawa: Wydawnictwo W.A.B., 2010

Ilustracja: Monkubo

21/02/2026

W myśl teorii psychodynamicznych, uzależnienie to wyraz wewnętrznego ukrytego lub nieświadomego konfliktu, powstałego wskutek wcześniejszych życiowych doświadczeń przede wszystkim w relacjach z opiekunami, we wczesnym okresie z życia. Można powiedzieć, że ludzie używają (substancji, czynności), by uzyskać pewien kompromis między potrzebą wyrażenia danego uczucia a potrzebą obrony przed tym uczuciem. To bardzo istotne w sprawie bycia w kontakcie z własną złością i w sprawie jej wyrażania. Wszystko to, o czym tu piszę, jest ściśle osadzone w relacji z drugim człowiekiem, a doprecyzowując, ściśle osadzone w więzi.
Większość uzależnionych pacjentów, a wszyscy z którymi pracuję, doświadczyli traum rozwojowych. Używając języka Sandora Ferenchiego, „traum niedoboru lub nadmiaru”. Traumy niedoboru to wszystkie opuszczenia i zaniedbania. Traumy nadmiaru natomiast to wszelkie nadużycia, przemoc, molestowania. Ludzie poszukują czegoś, by się zdławić, odciąć, zaleczyć przerażający emocjonalny ból mający swoje źródło właśnie w relacjach wczesnodziecięcych. Wolą umrzeć z przedawkowania niż żyć z tym emocjonalnym bólem, którego doświadczyli w dzieciństwie, a który towarzyszy im przez całe życie.

Bożena Maciek-Haściło - Terapia. Uzależnienia i współuzależnienia

Bożena Maciek Haściło prowadzi wyjątkowe, utrzymane w duchu myślenia z teorią przywiązania w tle, grupy dla osób zmagających się z trudnościami w nadużywaniu lub niebezpiecznym używaniu substancji psychoaktywnych oraz trudnościami wokół zachowań nałogowych. Najbliższa grupa 15-20 maja, szczegóły na stronie Laboratorium Psychoedukacji

Polecam serdecznie 🫠
19/02/2026

Polecam serdecznie 🫠

Dla zainteresowanych polecam. 💛 masaż poliwagalny nerwu błędnego 🩷

Bardzo cenne i warte namysłu 🌿
19/02/2026

Bardzo cenne i warte namysłu 🌿

Śladów, przez które przeziera niewyjawialne, dostarcza poezja, filozofia, a przede wszystkim zwierzenia czynione osobom zaufanym, gdy opowiadamy o poruszającym nas zdarzeniu i w odpowiedzi słyszymy: "No, no... I co? Słucham cię...". Ale my skończyliśmy. Powiedzieliśmy już wszystko, a okazuje się, że nie. Nieporozumienie dotyczy czegoś, co w przeżyciu było najważniejsze, ale nie poddaje się wypowiadaniu, jakby skazane było na nieujawnianie. Chyba nie warto byłoby rozwodzić się nad tym, gdyby rzecz dotyczyła pojedynczych zdarzeń. Niewyjawialnym zjawiskiem jesteśmy jednak my sami obecni w wewnętrznym doświadczeniu. Gdy próbujemy je zakomunikować, wydostają się jakieś niewiele mówiące strzępy, półznaki, które rozrzucamy wokół uparcie i na oślep.

Jolanta Brach-Czaina – Błony umysłu

/obraz Mark Demsteader

16/02/2026

Dlaczego zakaz reklamy napojów bezalkoholowych imitujących napoje alkoholowe ma sens?
🤔

W ostatnich latach w wielu krajach notujemy dynamiczny wzrost popularności niskoalkoholowych i bezalkoholowych odpowiedników takich napojów jak piwo, wino, czy nawet wódka. Napoje te w terminologii anglojęzycznej określa się jako no- and low-alcohol (NoLo). Jak dotychczas nie wypracowano powszechnie uznanej definicji tych produktów ani jednolitej zasady ich etykietowania. Tym samym termin NoLo może odnosić się nie tylko do produktów całkowicie bezalkoholowych, ale także tych o nieznacznej zawartości alkoholu (np. piwo poniżej 0,5% alkoholu).


Nowym trendom w konsumpcji napojów alkoholowych i ich bezalkoholowych zamienników towarzyszy rosnące zaangażowanie przemysłu alkoholowego w rozwój segmentu NoLo często przedstawiane jako odpowiedź na zwiększone zainteresowanie zdrowiem i dobrostanem oraz na zmiany kulturowe w kierunku trzeźwości i umiarkowanej konsumpcji alkoholu.
👈

Branża alkoholowa próbuje bezalkoholowe odpowiedniki napojów alkoholowych prezentować jako skuteczne instrumenty polityki zdrowotnej służące ograniczaniu konsumpcji napojów alkoholowych, a tym samym przyczyniać się do budowania i wzmacniania jej wizerunku w obszarze społecznej odpowiedzialności biznesu.

Promocja produktów NoLo służy przemysłowi alkoholowemu nie tylko w obszarze wizerunku, ale także do odwracania uwagi opinii publicznej od strategii, których skuteczność została potwierdzona wynikami badań naukowych. Te strategie, to ograniczanie ekonomicznej i fizycznej dostępności napojów alkoholowych oraz restrykcje wobec reklamy. Innymi słowy narracja biznesu alkoholowego sprowadza się często do konstatacji, iż rozwój rynku bezalkoholowych odpowiedników napojów alkoholowych z czasem przyczyni się do zmniejszenia popytu na napoje alkoholowe zatem sięganie po inne instrumenty polityki zdrowotnej, takie jak ograniczanie dostępności alkoholu, nie znajduje uzasadnienia.
🫷

Tymczasem środowisko naukowe podchodzi bardzo ostrożnie do traktowania produktów NoLow jako narzędzia w polityce zdrowia publicznego. Wątpliwości budzą zwłaszcza sposoby promocji i marketingu tych produktów. Najnowsze studia przypadków ujawniły stosowanie przez duże koncerny i producentów tzw. marketingu uzupełniającego (ang. addition marketing) oraz reklamy zastępczej (ang. alibi advertising).

O ile marketing uzupełniający łączy produkty NoLo ze zdrowym stylem życia i promuje ich spożycie w miejscach na ogół niekojarzonych z konsumpcją alkoholu, o tyle reklama zastępcza służy obchodzeniu regulacji dotyczących marketingu alkoholu poprzez łączenie bezalkoholowych zamienników ze znanymi markami alkoholowymi i przyciągającymi uwagę wydarzeniami (np. reklama piwa bezalkoholowego na stadionach, podczas imprez sportowych, koncertów, itp.).


Przykłady wielu krajów dowodzą, że im silniejsze ograniczenia dotyczące reklamy napojów alkoholowych (w tym godzin ich emitowania i miejsc zamieszczania), tym więcej pojawia się reklam napojów 0,00%. Tego rodzaju praktyki marketingowe przyczyniają się do utrzymania w przestrzeni publicznej produktów wizualnie i symbolicznie przypominających alkohol, co sprzyja normalizacji spożywania alkoholu oraz może utrwalać mit, że „wszyscy piją” .

Kolejnym obszarem kontrowersji wokół bezalkoholowych zamienników napojów alkoholowych jest kwestia serwowania ich młodzieży. Wielu badaczy zwraca uwagę, że bezprocentowe odpowiedniki napojów alkoholowych stanowią niejako wprowadzenie do „obyczaju picia”, co zwiększa prawdopodobieństwo wczesnej inicjacji alkoholowej i ryzykownych praktyk związanych z piciem alkoholu w przyszłości. Ponadto trzeba zauważyć, że reklama „bezprocentowych” napojów alkoholowych jest wykorzystywana do zwiększania świadomości i akceptacji produktów i marek alkoholowych wśród młodych ludzi.
❗️
Pytania stawiane przez środowisko reprezentujące interesy zdrowia publicznego dotyczące zachowań konsumenckich oraz działań marketingowych prowadzonych przez branżę alkoholową wobec produktów NoLo świadczą o potrzebie dalszych badań i wnikliwego nadzoru regulacyjnego w tym obszarze. Kompleksowe regulacje ukierunkowane na ograniczanie spożycia wszystkich napojów alkoholowych pozostają kluczowym elementem wspierania zdrowia publicznego i dobrostanu społeczeństwa. Dlatego projekty ustaw wprowadzające zakaz reklamy napojów alkoholowych oraz bezalkoholowych wpisują się w skuteczną politykę ograniczania konsumpcji napojów alkoholowych.

15/02/2026

MIŁOŚĆ W CZASIE PSYCHOANALIZY- między przeniesieniem a uzdrowieniem

„Nigdy osłona przed cierpieniem nie jest bardziej krucha niż wtedy, gdy kochamy”
(Freud, 1930/2013, s. 36)

I naprawdę nie ma znaczenia, po której stronie kozetki jesteśmy.

Psychoanaliza od początku była historią miłości. Także tej, której nie udało się wytrzymać. Już w przypadku Anny O. okazało się, że intensywne uczucia pacjentki mogą przerosnąć analityka. Freud początkowo widział w namiętnej miłości formę oporu i zasłonę przed bolesną prawdą. Z czasem jednak stało się jasne, że bez przeniesienia nie ma analizy.

Jak pisze Kohon:
„Czy możemy wyobrazić sobie analizę bez przeniesienia, bez miłości wzbudzanej przez przeniesienie? Miłość stanowi sedno przeniesienia (...), dzięki któremu podmiot otwiera się na drugą osobę i buduje związek z nią” (2005/2008, s. 87).

To, czy człowiek potrafi kochać, zależy w dużej mierze od tego, jak jego miłość została kiedyś przyjęta.

Jeśli matka nie potrafi tolerować miłości niemowlęcia albo sama nie czuje, że na nią zasługuje, dziecko uwewnętrznia obiekt, który nie czuje się kochany ani wart miłości. Wówczas jego uczucie nie zostaje potwierdzone a ono samo wycofuje się, zamiera lub przeżywa dojumjący wstyd.

Dlatego jednym z najważniejszych elementów pracy analitycznej jest zdolność pomieszczenia miłości pacjenta. Aby było to możliwe analityk musi wierzyć, że zasługuje na to, by być kochanym, i że to, co oferuje, ma dla pacjenta wartość. Trochę jak matka, która czuje się wystarczająco dobra i naprawdę zdolna ukoić ból dziecka. Bez tego łatwo o ucieczkę w nadmierną interpretację, uleganie idealizacji, w usztywniający chłód lub bezpieczny dystans.

Paradoksalnie częściej i pewniej poruszamy się w obszarze negatywnego przeniesienia.

Agresja, złość i nienawiść to zjawiska, do których pomieszczania i rozumienia szkolenie analitycznie dobrze nas przygotowuje.

Miłość bywa dużo trudniejsza w odbiorze i przyjęciu, bo odsłania zależność pacjenta i podatność analityka. Wymaga zgody na to, by stać się kimś ważnym w czyimś wewnętrznym świecie i wytrzymywania naporu intensywnych, dążących do zaspokojenia pragnień.
Kiedy jednak analityk potrafi usłyszeć i przyjąć przejawy miłości pacjenta oraz presję do ich realizacji, wówczas, dzieje się coś fundamentalnego. Pacjent może poczuć (często po raz pierwszy), że ma do kogo kierować swoje uczucia, że jego miłość nie jest ciężarem ani zagrożeniem. I nie zostanie użyta do realizacji potrzeb obiektu.

Wtedy zdolność do kochania zaczyna się urzeczywistniać.

Miłość nie uleczy szaleństwa, ale może uczynić cierpienie bardziej znośnym. Z drugiej strony szaleństwo potrafi zabić miłość przez zawiedzione zaufanie, niewłaściwe zachowania czy gwałtowne zmiany nastroju.

Miłość sama w sobie nie powoduje wyleczenia, lecz może działać jak silny lek. Może nie jest tak czysta i idealna, jak kiedyś sobie wyobrażano, ale pozwala wiele znieść i wciąż się rozwijać.
W tym sensie libidinalne oddziaływanie psychoanalizy nie polega na magicznym uzdrowieniu, lecz na stworzeniu czułej, wrażliwej i stabilnej przestrzeni, w której miłość nie musi być ignorowana, odrzucana lub zamieniana na inne (pozornie bezpieczniejsze uczucia).

Może być źródłem zdrowej wymiany i zależności.

A to naprawdę dużo.

Literatura

•Bergstein, A. (2019/2021), Niezbadane rejony życia psychicznego. Wyprawy Donalda Meltzera i Wilfreda Biona. Warszawa, Oficyna Wydawnicza Fundament
•Freud, S. (1930/2013). Kultura jako źródło cierpienia. Przeł. J. Prokopiyluk, Warszawa, Wyd, Aletheia
•Kohon, G. (2005/2008). Miłość w czasach szaleństwa. Przeł. D. Golec. W: A. Green i G. Kohon (red.), Miłość i jej losy, Warszawa, Oficyna Ingenium
•Jamison, K.R. (1995/2018). Niespokojny umysł. Pamiętnik nastrojów I szaleństwa. Przekł. F. Rybakowski, Poznań, Wyd. ZYSK I S-KA

Obraz: Laura Makabresku




15/02/2026

Jest taki piękny fragment w „Księdze śmiechu i zapomnienia” Kundery, kiedy para zaczyna mieszkać ze sobą i on pisze, że to jest kluczowy moment w życiu każdej pary, pierwszych kilka dni, pierwsze dwie doby, bo wtedy się negocjuje te najważniejsze rzeczy: kto się pierwszy myje, kto pierwszy idzie spać, kto śpi od ściany, a kto nie, czy śpimy przy otwartym oknie, czy je zamykamy, kto parzy kawę, kto wychodzi po bułki. To są kluczowe rzeczy i to ustalamy. Natomiast bardzo rzadko się zdarza, żeby ludzie, którzy zamierzają z sobą zamieszkać, planują wspólną przyszłość, usiedli i ustalili, jakie mają języki, jak rozumieją słowa, że na przykład sobie siadają i mówią: słuchaj, to weźmy sobie te duże pojęcia: wolność, prawda, śmierć, zastanówmy się…
Co to jest dobro? Co to jest zło? Nie po to, żeby tu definiować jakoś uniwersalnie, jak w słowniku języka polskiego, tylko po to, by ustalić właśnie na potrzeby tego naszego związku, że jak ja na przykład coś mówię, to żebyś ty rozumiał, co ja do ciebie mówię. Tego nie robimy. A to jest przecież najważniejsze. Bo potem, jak popatrzysz na te relacje, to się wszystko o to rozbija. O to, że się nie porozumiewamy ze sobą.

Katarzyna Kasia, Sznurowadła myśli
Fot: Mateusz Skwarczek

W ośrodku Konteksty prowadzimy terapię par w różnych podejściach: psychodynamicznym, analitycznym, systemowym, EFT a także integrujemy podejścia.

14/02/2026

💖„Psychoanaliza jest leczeniem poprzez Miłość” pisał Zygmunt Freud w liście do Carla Gustava Junga w 1906 r.
W dzisiejszym walentynkowym poście wykażemy, że tak istotnie jest – psychoanaliza jest miłością. 😉

💓Harry Guntrip pisał o tym, że nasze podejście do pacjentów z szacunkiem i respektowaniem ich indywidualności jest wyrazem naszej miłości. Według Guntripa relacja pełna Agape – nieerotycznej miłości w relacji psychoterapeutycznej tworzy środowisko, w którym pacjent może wzrastać. Czasem terapeuta jest pierwszą osobą, która może zaoferować pacjentowi swoją miłość. Guntrip był dość stanowczy w swoich przekonaniach. Pisał, że jeśli terapeuta nie potrafi kochać pacjenta, powinien porzucić psychoterapię (za Aronson 1994, Personal relations therapy – The Collected Papers of H.J.S. Guntrip).

💘Loewald pisał z kolei, że psychoanaliza „wymaga obiektywizmu i neutralności, których istotą jest miłość i szacunek dla jednostki oraz jej indywidualnego rozwoju” (On the therapeutic action of psycho-analysis, 1960)

💗Cytując dalej: Julia Kristeva pisze, że psychoanaliza „poprzez miłość przeniesieniową tworzy przestrzenie dla wypowiedzi” (za Olivier, 2002, The portable Kristeva).

💞Na zeszłorocznej Konferencja Pracując Psychoanalitycznie z Parami Julie Friend (2025) przedstawiła swój wykład o znaczeniu miłości w gabinecie psychoterapeuty par. Julie pisze „Wyrażamy naszą miłość do pacjentów na wiele sposobów: poprzez naszą uważność, zainteresowanie, dostrojenie i ciekawość”.

💌W Walentynki życzymy Państwu środowiska pełnego miłosnych relacji, w różnych odcieniach i formach.

Adres

Męczenników Oświęcimskich
Zory
44-240

Godziny Otwarcia

Poniedziałek 15:00 - 20:00
Wtorek 15:00 - 20:00
Środa 15:00 - 20:00
Czwartek 15:00 - 20:00
Piątek 15:00 - 20:00

Telefon

+48507561918

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Barbara Bania. Terapia umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skontaktuj Się Z Praktyka

Wyślij wiadomość do Barbara Bania. Terapia:

Udostępnij

Share on Facebook Share on Twitter Share on LinkedIn
Share on Pinterest Share on Reddit Share via Email
Share on WhatsApp Share on Instagram Share on Telegram

Kategoria