10/01/2026
Miłośnicy "klymatów robalowych" z pewnością słyszeli o Dr Irenie Wartołowskiej i czytali jej pionierskie doniesienia na temat związku chorób alergicznych (i nie tylko) z zakażeniem pasożytami. Ale czy wiecie, że nie brakuje głosów (przed chwilą po raz kolejny miałem rozmowę w gabinecie), że to postać fikcyjna, że to internetowa manipulacja.
Na domiar złego, co poniektórzy sugerują, że to może być...mój wymysł, mój pomysł, aby pod pseudonimem przemycać pewne koncepcje w internecie…Nie-sa-mo-wi-te, nieprawdaż? Parafrazując Einsteina można by rzec: Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz fuzja ludzkiej głupoty i podejrzliwości, choć osobiście (podobnie jak Einstein) nie jestem do końca przekonany o nieskończoności wszechświata 😉
Są nawet tacy dociekliwi, którzy sprawdzali w odpowiednich instytucjach, czy Dr Wartołowska rzeczywiście żyła oraz czy istniała specjalistyczna przychodnia dla dzieci przy ulicy Rutkowskiego 12 w której pracowała Dr Irena.
A ponieważ w adekwatnych instytucjach nie ma informacji potwierdzających fakt „istnienia” Dr Wartołowskiej i na domiar złego w Warszawie nie ma ulicy Rutkowskiego, to dla wielu odpowiedź jest prosta- Dr Irena Wartołowska nie istniała, to postać fikcyjna.
Mniej zorientowanych informujemy, że dokumenty archiwalne w instytucjach takich jak np. Okręgowy i Centralny Rejestr Lekarzy nie są przechowywane wiecznie. Zwykle po około 15 latach od śmierci lekarza są niszczone.
Przypominamy też, że w latach 1952- 1989 początkowy odcinek ulicy Chmielnej, miał za patrona niejakiego Henryka Rutkowskiego- mordercę i komunistę, wokół którego propaganda PRL starała się stworzyć mit bohatera.
Żeby uciąć wszelkie ewentualne, dalsze spekulacje, w 31 rocznicę śmierci Dr Ireny Wartołowskiej, wszystkim, w tym niedowiarkom, dedykuję unikatową ilustrację- na której widzicie własnoręczny podpis i pieczątkę Dr Ireny- z zeszytu w którym Dr Irena wpisywała pacjentowi zalecenia.
Nie poznałem jej osobiście, ale za moich czasów licealnych- w latach 80-tych XX wieku- wielokroć spotykałem się z opowieściami na jej temat. Już wtedy była żywą legendą Warszawy.
Zainteresowanym polecam dostępne w sieci teksty Dr Wartołowskiej, ale przypominam też, że Dr Wartołowska żyła w latach 1895- 1985…90 lat...i większość dostępnych w sieci tekstów jej autorstwa lub (najczęściej) inspirowanych jej metodami, powstało grubo ponad 40 lat temu…
Nie chcę przez to powiedzieć, że jej protokoły są nieaktualne, jest w nich bardzo wiele wartościowych i nadal aktualnych wskazówek, ale od tego czasu trochę wody w Wiśle upłynęło i wiele się w parazytologii lekarskiej zmieniło, choć nie zawsze na lepsze 🙁 .
Cześć jej pamięci.
Miłego dnia.
Los comentarios mile widziane.
Miłośnicy "klymatów robalowych" z pewnością słyszeli o Dr Irenie Wartołowskiej i czytali jej pionierskie doniesienia na temat związku chorób alergicznych (i nie tylko) z zakażeniem pasożytami. Ale czy wiecie, że nie brakuje głosów (przed chwilą po raz kolejny miałem rozmowę w gabinecie), że to postać fikcyjna, że to internetowa manipulacja.
Na domiar złego, co poniektórzy sugerują, że to może być...mój wymysł, mój pomysł, aby pod pseudonimem przemycać pewne koncepcje w internecie…Nie-sa-mo-wi-te, nieprawdaż? Parafrazując Einsteina można by rzec: Tylko dwie rzeczy są nieskończone: wszechświat oraz fuzja ludzkiej głupoty i podejrzliwości, choć osobiście (podobnie jak Einstein) nie jestem do końca przekonany o nieskończoności wszechświata ;)
Są nawet tacy dociekliwi, którzy sprawdzali w odpowiednich instytucjach, czy Dr Wartołowska rzeczywiście żyła oraz czy istniała specjalistyczna przychodnia dla dzieci przy ulicy Rutkowskiego 12 w której pracowała Dr Irena.
A ponieważ w adekwatnych instytucjach nie ma informacji potwierdzających fakt „istnienia” Dr Wartołowskiej i na domiar złego w Warszawie nie ma ulicy Rutkowskiego, to dla wielu odpowiedź jest prosta- Dr Irena Wartołowska nie istniała, to postać fikcyjna.
Mniej zorientowanych informujemy, że dokumenty archiwalne w instytucjach takich jak np. Okręgowy i Centralny Rejestr Lekarzy nie są przechowywane wiecznie. Zwykle po około 15 latach od śmierci lekarza są niszczone.
Przypominamy też, że w latach 1952- 1989 początkowy odcinek ulicy Chmielnej, miał za patrona niejakiego Henryka Rutkowskiego- mordercę i komunistę, wokół którego propaganda PRL starała się stworzyć mit bohatera.
Żeby uciąć wszelkie ewentualne, dalsze spekulacje, w 31 rocznicę śmierci Dr Ireny Wartołowskiej, wszystkim, w tym niedowiarkom, dedykuję unikatową ilustrację- na której widzicie własnoręczny podpis i pieczątkę Dr Ireny- z zeszytu w którym Dr Irena wpisywała pacjentowi zalecenia.
Nie poznałem jej osobiście, ale za moich czasów licealnych- w latach 80-tych XX wieku- wielokroć spotykałem się z opowieściami na jej temat. Już wtedy była żywą legendą Warszawy.
Zainteresowanym polecam dostępne w sieci teksty Dr Wartołowskiej, ale przypominam też, że Dr Wartołowska żyła w latach 1895- 1985…90 lat...i większość dostępnych w sieci tekstów jej autorstwa lub (najczęściej) inspirowanych jej metodami, powstało grubo ponad 40 lat temu…
Nie chcę przez to powiedzieć, że jej protokoły są nieaktualne, jest w nich bardzo wiele wartościowych i nadal aktualnych wskazówek, ale od tego czasu trochę wody w Wiśle upłynęło i wiele się w parazytologii lekarskiej zmieniło, choć nie zawsze na lepsze :( .
Cześć jej pamięci.
Miłego dnia.
Los comentarios mile widziane.