21/01/2026
Gdy doświadczenie jest zbyt intensywne, zbyt nagłe lub zbyt samotne,
mózg dziecka skupia się na ochronie, a nie na zapisywaniu wspomnień w formie historii.
Zamiast „opowieści” zostają fragmenty:
- napięcie w ciele,
- reakcje emocjonalne bez jasnej przyczyny,
- lęk, który pojawia się nagle,
- zachowania, których dziecko samo nie potrafi wyjaśnić.
Dlaczego tak się dzieje?
Dziecięcy mózg jest w trakcie intensywnego rozwoju.
Nie ma jeszcze w pełni ukształtowanych struktur, które pomagają:
- nazwać emocje,
- uporządkować zdarzenia w czasie,
- zrozumieć sens tego, co się wydarzyło.
Gdy zabraknie dorosłego, który pomoże to przeżyć i nazwać,
doświadczenie zostaje „odłożone” poza świadomością.
To nie jest decyzja.
To mechanizm ochronny.
Brak pamięci nie oznacza braku wpływu.
Choć dziecko może nie pamiętać wydarzenia, jego układ nerwowy pamięta, jak się wtedy czuło.
Dlatego reakcje mogą pojawiać się później:
w relacjach,
w sytuacjach stresu,
w momentach, które w jakiś sposób przypominają tamto doświadczenie.
Najważniejsze, co może zrobić dorosły, to nie naciskać na pamięć.
Nie zmuszać do opowiadania.
Nie wymagać „wyjaśnień”.
Bezpieczna relacja i cierpliwość tworzą przestrzeń, w której wspomnienia, jeśli będą gotowe pojawią się same.
Dziecko, które czegoś 'nie pamięta', nie kłamie i nie unika.
Chroni się w jedyny sposób, jaki był możliwy w tamtym momencie.
Zrozumienie tego to pierwszy krok do tego, by pomóc mu poczuć się bezpiecznie
tu i teraz, bez przymusu wracania do przeszłości.