24/10/2025
Od dzieciństwa uczymy się, że jedne emocje są mile widziane, a inne lepiej schować.
Radość? Tak.
Złość? Lepiej się uspokój.
Smutek? Nie płacz, nic się nie stało.
I tak powoli przestajemy ufać temu, co czujemy.
💡 A przecież emocje nie są ani „złe”, ani „dobre”.
Są jak wskaźniki na mapie: każda z nich mówi coś ważnego o nas, o naszych granicach, potrzebach, wartościach.
👉 Złość informuje: „coś jest nie w porządku, zostały przekroczone moje granice.”
👉 Smutek pokazuje: „coś dla mnie ważnego się skończyło.”
👉 Lęk mówi: „potrzebuję bezpieczeństwa.”
To nie wrogowie. To posłańcy, którzy chcą nam coś powiedzieć.
🌱 Kiedy przestajemy oceniać emocje, a zaczynamy ich słuchać uczymy się siebie naprawdę.
Nie po to, by je kontrolować, ale by zrozumieć, co za nimi stoi.
Bo emocje nie są przeszkodą.
Są drogowskazem.
Jeśli chcesz lepiej rozumieć swoje emocje nie próbuj ich dzielić na dobre i złe.
Zamiast tego zapytaj: co próbują mi powiedzieć?
W terapii można nauczyć się słuchać ich z ciekawością, a nie z lękiem i to naprawdę zmienia sposób, w jaki przeżywamy siebie.