01/06/2026
Wiele osób po traumie opisuje bardzo podobne doświadczenie.
Siadają do pracy, do czytania, do rozmowy – i po chwili orientują się, że ich myśli gdzieś odpłynęły. Zdania się rozmazują, rozmowa przelatuje obok, zadania, które kiedyś były proste, nagle wydają się zbyt ciężkie. Pojawia się frustracja, wstyd i pytanie: dlaczego nie potrafię się skupić jak dawniej?
Trauma jednak nie jest wydarzeniem, które zostaje tylko we wspomnieniach.
Jest doświadczeniem, które przestawia cały układ nerwowy na tryb czuwania.
Gdy człowiek przez długi czas żyje w napięciu, strachu, przemocy albo ciągłej niepewności, organizm uczy się funkcjonować tak, jakby zagrożenie mogło pojawić się w każdej chwili. Mózg zaczyna wtedy działać inaczej. Jego głównym zadaniem przestaje być myślenie, analizowanie czy skupianie się na jednej rzeczy. Najważniejsze staje się obserwowanie otoczenia i wychwytywanie sygnałów, które mogą oznaczać niebezpieczeństwo.
W takim stanie uwaga nie znika – ona rozprasza się celowo.
Zamiast koncentrować się na jednym zadaniu, mózg skanuje wszystko naraz: dźwięki, ruchy, ton głosu innych ludzi, napięcie w ciele. To, co z zewnątrz wygląda jak chaos albo brak koncentracji, w rzeczywistości jest strategią przetrwania.
Dlatego po traumie tak często pojawia się uczucie:
• przeciążenia nawet prostymi bodźcami
• szybkiego zmęczenia psychicznego
• trudności w dokończeniu myśli
• pustki w głowie albo natłoku myśli jednocześnie
Czasem dochodzi do chwilowego „odłączania się” – momentów, w których świadomość jakby się oddala. To nie jest brak uwagi z wyboru. To mechanizm ochronny, który ogranicza ilość informacji docierających do mózgu, kiedy układ nerwowy uznaje, że jest ich za dużo.
Ważne jest to, że układ nerwowy po traumie nie reaguje na presję.
Im bardziej próbujesz się zmusić, przyspieszyć, zdyscyplinować, tym częściej organizm odbiera to jako kolejny sygnał zagrożenia. A wtedy koncentracja oddala się jeszcze bardziej.
Skupienie wraca nie wtedy, gdy „bardziej się starasz”, ale wtedy, gdy ciało zaczyna czuć się bezpiecznie. Kiedy napięcie stopniowo opada, a układ nerwowy uczy się, że nie musi już czuwać bez przerwy, umysł sam zaczyna się porządkować. Myśli zwalniają, uwaga staje się stabilniejsza, a codzienne zadania przestają tak bardzo męczyć.
Jeśli więc po traumie masz trudność z koncentracją, to nie jest znak słabości ani regresu.
To ślad po tym, jak długo musiał_ś być czujna.
I to jest proces, który można odwracać – nie siłą, lecz poprzez bezpieczeństwo, regulację i cierpliwość wobec siebie.