04/26/2025
Katar, łzawienie i... ratunek z natury. Wiosenna alergia i Quercetin Phospholipid – sprzymierzeniec z Markowej Apteki
Wiosna – dla jednych to czas spacerów wśród kwitnących drzew, dla innych... sezon na chusteczki, zaczerwienione oczy i wieczną czujność. Bo gdy kwitnie świat, to u wielu kwitnie też... nos. Alergia – cicha siostra układu odpornościowego – nie daje o sobie zapomnieć, zwłaszcza wtedy, gdy natura budzi się do życia z całym pyłkowym arsenałem.
Ale czym tak naprawdę jest alergia? Otóż nasz organizm, choć zbudowany z milionów lat doświadczeń, czasem myli wroga z przyjacielem. Pyłki traw, drzew czy kwiatów, które dla większości ludzi są neutralne, dla alergika stają się powodem pełnej mobilizacji. Układ odpornościowy wzywa do działania swoje szybkie oddziały – komórki tuczne, czyli tzw. mastocyty. Te, jak dobrze wytrenowane granaty, uwalniają histaminę – związek chemiczny, który powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, świąd, opuchliznę i... nieustające kichanie. To właśnie histamina odpowiada za typowe objawy alergii: katar sienny, łzawienie, swędzącą skórę czy skurcz oskrzeli.
Czy można więc powstrzymać tę reakcję u źródła, zanim stanie się wodospadem objawów? Tak. I właśnie tu z pomocą przychodzi... roślina. A dokładnie – kwercetyna.
Kwercetyna to naturalny związek roślinny z grupy flawonoidów, obecny m.in. w cebuli, jabłkach, winogronach i herbacie. Naukowcy od lat badają jej właściwości i z podziwem obserwują, jak potrafi działać na organizm. Działa bowiem jak łagodny dyplomata – nie walczy z układem odpornościowym, ale mówi jego żołnierzom: „spokojnie, to tylko pyłek, nie trzeba wojny”. Mówiąc bardziej naukowo – kwercetyna stabilizuje błonę komórek tucznych, przez co zmniejsza uwalnianie histaminy i ogranicza całą lawinę objawów alergicznych. Co więcej – działa przeciwzapalnie, przeciwutleniająco i wspiera odporność w naturalny sposób.
Katar, łzawienie i... ratunek z natury. Wiosenna alergia i Quercetin Phospholipid – sprzymierzeniec z Markowej Apteki
Wiosna – dla jednych to czas spacerów wśród kwitnących drzew, dla innych... sezon na chusteczki, zaczerwienione oczy i wieczną czujność. Bo gdy kwitnie świat, to u wielu kwitnie też... nos. Alergia – cicha siostra układu odpornościowego – nie daje o sobie zapomnieć, zwłaszcza wtedy, gdy natura budzi się do życia z całym pyłkowym arsenałem.
Ale czym tak naprawdę jest alergia? Otóż nasz organizm, choć zbudowany z milionów lat doświadczeń, czasem myli wroga z przyjacielem. Pyłki traw, drzew czy kwiatów, które dla większości ludzi są neutralne, dla alergika stają się powodem pełnej mobilizacji. Układ odpornościowy wzywa do działania swoje szybkie oddziały – komórki tuczne, czyli tzw. mastocyty. Te, jak dobrze wytrenowane granaty, uwalniają histaminę – związek chemiczny, który powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych, świąd, opuchliznę i... nieustające kichanie. To właśnie histamina odpowiada za typowe objawy alergii: katar sienny, łzawienie, swędzącą skórę czy skurcz oskrzeli.
Czy można więc powstrzymać tę reakcję u źródła, zanim stanie się wodospadem objawów? Tak. I właśnie tu z pomocą przychodzi... roślina. A dokładnie – kwercetyna.
Kwercetyna to naturalny związek roślinny z grupy flawonoidów, obecny m.in. w cebuli, jabłkach, winogronach i herbacie. Naukowcy od lat badają jej właściwości i z podziwem obserwują, jak potrafi działać na organizm. Działa bowiem jak łagodny dyplomata – nie walczy z układem odpornościowym, ale mówi jego żołnierzom: „spokojnie, to tylko pyłek, nie trzeba wojny”. Mówiąc bardziej naukowo – kwercetyna stabilizuje błonę komórek tucznych, przez co zmniejsza uwalnianie histaminy i ogranicza całą lawinę objawów alergicznych. Co więcej – działa przeciwzapalnie, przeciwutleniająco i wspiera odporność w naturalny sposób.